PKP stacja Sochaczew – dzień powszedni pasażerów

/ 5 komentarzy
Zdjęcia i foto: PKP stacja Sochaczew – dzień powszedni pasażerów Komunikacja publiczna sochaczew

Pasażerowie Kolei Mazowieckich muszą być bardzo wytrwali. Ich pracodawcy nie mniej cierpliwi oraz wyrozumiali. Wszak pociąg zając uciec może albo pojawić się z nieznanych przyczyn później również może.


O sochaczewskiej wyprawie pociągowej z której mozolnie korzystają mieszkańcy miasta (bardzo dużo mieszkańców miasta) można pisać rozprawki. I tak mogłoby być i tym razem. Ale dziś zabiorą głos pasażerowie. Walka trwa. Choć ten kto siedzi w przedziale, bądź choć chciałby siedzieć ma małe pole do popisu w bitwie. Stoi na stacji i czeka. Pomści na los poranny ...i czeka. Jak czeka dni wiele każdego poranka to kres swych zmagań zamiast pociągu na horyzoncie może zobaczyć. I mimo zapewnień włodarzy czy kolejarzy lokomotywa bywa kapryśna a pracodawca kręci nosem na spóźnienia. 


Stoi na stacji lokomotywa..


Albo i nie stoi ...A co spotyka sochaczewskiego pasażera? Otóż, mieszkańcy nie narzekają. Mają do wyboru tylko dwa perony. Na którymś zawsze jakiś pociąg się pojawi. I szybko można przebiec. I już wskakujemy do cieplutkiego przedziału. Cieplutkiego? No cóż, jak dużo nas to i cieplej. Ale zanim w mroźny, śnieżny i ciemny poranek nadjedzie upragniony środek lokomocji to można sobie na ten przykład poczekać w miłym budynku dworca. Tam w ciszy i letargu pasażerowie i mniej zainteresowani samym pociągiem a bardziej ławeczką, trwają w kamiennym spokoju. Ale ktoś musi stać przy oknie drzwi, żeby obserwować czy już nie naciąga lokomotywa, bo język komunikatów w głośnikach rzadko jaki oczekujący zna. Ale to też nie przesadzajmy. Wiemy, że jakieś w ogóle są. A czy to polski czy norweski, fiński ...opowieść niesie, iż oczekujący przy oknie z zadaniem bojowym i dający znak do pędu na peron wybierany jest przez zgromadzenie losowo. Co rano inny wygrany. 


I pełno ludzi w każdym wagonie ...


Nie ma co żalić się na porę roku. Jest zima to musi być zimno. A jak jest jesień to lepiej jednak nieco pojęcia o pływaniu mieć lub choćby odpowiednie obuwie. Podziemne przejście po kolana wodą zalane. Ale czy projektant naprawdę musiał wiedzieć że jak pada to i woda jest. Albo może po prostu mało korzystał z przejść podziemnych i pociągów w ogóle.  


Fakt ludzie docierają jeszcze kawał do samego pociągu. Stoisz na peronie drugim gdzie w zimę zimno... i nawet nie ma komunikatów czy pociąg jedzie czy nie. Po pół godzinie odmarzną stopy, gil po pas ale wiesz że jak zejdziesz do budynku i akurat podjedzie to już nie zdążysz. No i hit naszej stacji ciuciubabka nigdy nie wiadomo czy faktycznie z tego peronu odjedzie bo może jednak z innego na ostatnią chwilę. Płacę chyba tylko za przejazd bez określenia warunków że punktualnie, że ciepło i z pełną informacja a skoro to nie jest gwarantowane to nie wiem czemu tyle kosztuje


Bilety. Dawno, dawno temu była  historia, która mówiła o tym, że klient jest ważny. Ale nie jeśli jest pasażerem pociągów. Ten i tak jest. Bo musi. Kupujesz miesięczny na pociąg jednej spółki. Jak się spóźnisz to i tak kupisz dodatkowy, jednorazowy. Pasażer korzystający z torów, mimo iż przyzwyczajony do oczekiwania ma swoje granice w czasie. Trzy dodatkowe godziny z gołębiami nie zawsze są na rękę. Idzie zatem i kupuje bilet. A spółka zarabia. Jak to klasyk mówi: czego tu nie rozumiemy? 


Już ledwo sapie, już ledwo zipie...

 

Rozkłady i współpraca z autobusami. Ten temat jest za bardzo rozbudowany. Ciężko ustalić, kto w dobie nawigacji, lotów kosmicznych, elektrycznych hulajnóg, ogrzewania pompami ciepła itd. ustala rozkłady. Może widok odjeżdżającego pociągu z drugiego toru, znikającego za zakrętem autobusu ma za zadanie coś uświadamiać. Że to wszystko ma jednak głębszy sens. Że kiedy pociąg zatrzymuje się na stacji to autobus wtedy właśnie ma wyruszyć w swą drogę. Może to pokazanie pasażerom na czym polega filozofia slow live. Nie ma co się złościć. Joga. 


Ruszyła maszyna po szynach ospale …

I koła turkocą, i stuka i puka to ...

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (5)

4pablo4pablo
0
Jeżdżę pociągiem o 8,45, ale ostatnie 2 tygodnie to ruletka.

Przyjedzie nie przyjedzie, a jak przyjedzie czy dojedzie do Warszawy.

Winnych brak.

Pan pisze reklamacje, chyba na Berdyczów.

KM to chore przedsiębiorstwo. (2019-02-10 16:12)
4pablo4pablo
0
Jeżdżę pociągiem o 8,45, ale ostatnie 2 tygodnie to ruletka.

Przyjedzie nie przyjedzie, a jak przyjedzie czy dojedzie do Warszawy.

Winnych brak.

Pan pisze reklamacje, chyba na Berdyczów.

KM to chore przedsiębiorstwo. (2019-02-10 16:13)
4pablo4pablo
0
Jeżdżę pociągiem o 8,45, ale ostatnie 2 tygodnie to ruletka.

Przyjedzie nie przyjedzie, a jak przyjedzie czy dojedzie do Warszawy.

Winnych brak.

Pan pisze reklamacje, chyba na Berdyczów.

KM to chore przedsiębiorstwo. (2019-02-10 16:13)
NovJanNovJan
+1
Kiedyś kiedyś pasażerowie mogli korzystać z KM i Intercity posiadając jeden bilet i było to ogromne udogodnienie w codziennych dojazdach , szkoda ze jak zwykle poszło o pieniadze i zostało to zlikwidowane , chyba jeszcze poseł z burmistrzem o coś walczyli ale juz chyba sami nie pamietają o co. (2019-02-10 16:24)
linulinu
+2
Tak mi się własnie a`propos tego artykułu przypomniałoe, jak to Osiecki a później ten "wesołek" z PSL pbiecywali czego to oni nie zrobia dla mieszkanców tego radosnego grodu. I PKP i MZK i ...hgw ... I co jest... NADAL: brud, smród i ubóstwo i w okolicy PKP i w ZKM i w hgw... (2019-02-10 18:04)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy