Pogotowie nie przyjechało

/ 7 komentarzy / 3 zdjęć
Zdjęcia i foto: Pogotowie nie przyjechało Zdrowie sochaczew

Pogotowie ratunkowe powinniśmy wzywać w stanach zagrożenia zdrowia lub życia. Zgłoszenia powinna odbierać osoba, która posiada stosowne przeszkolenie. Nasz powiat obsługuje od 1. lipca Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Grodzisku Mazowieckim, obsługiwane przez firmę Falck.

Jak to jest możliwe, że dyspozytor na odległość jest w stanie stwierdzić brak wskazań do wysłania karetki, a zaraz potem pacjent we wstrząsie septycznym trafia na stół operacyjny?
Z dniem 1. Lipca 2012 roku sochaczewskie ratownictwo medyczne przejęła duńska firma Falck. To raptem niewiele ponad tydzień, a już mnożą się skargi na dyspozytora, który siedzibę ma w Grodzisku Mazowieckim.

Nie ma zagrożenia życia

Wtorek, 3. lipca, godzina 6.50. 23- letnią Paulinę, mieszkankę Sochaczewa budzi potworny, paraliżujący ból brzucha. Nawet nie ma siły, by zawołać młodszą siostrę, śpiącą w tym samym pokoju. Z trudem sięga po telefon i budzi ją. Przerażona Aneta dzwoni do matki, która już wyszła do pracy i mówi, co się dzieje. Matka wybiera 999 i opisuje dyżurnemu, co się dzieje z jej córką, prosząc o przysłanie karetki. Beztroskie stwierdzenie dyspozytora „ nie widzę tu stanu zagrożenia życia, proszę sobie radzić we własnym zakresie”, ucina wszelkie próby wezwania pomocy. Po blisko godzinie półprzytomna z bólu Paulina zostaje zawieziona prywatnym samochodem do szpitala w Sochaczewie. Natychmiast trafia na stół operacyjny.

Poproszony o skomentowanie tego przypadku ordynator Oddziału Chirurgii Szpitala Powiatowego w Sochaczewie, Adam Papierowski powiedział: - Pacjentka trafiła do szpitala we wstrząsie septycznym i była operowana w trybie pilnym. Wezwanie pogotowia ratunkowego było w tym przypadku jak najbardziej uzasadnione. Odmowa wysłania karetki jest dla mnie co najmniej niezrozumiała i skandaliczna.-

Czy to ten sam dyspozytor?

Zastanawiamy się, czy firma Falck zatrudnia w charakterze dyspozytora wróżkę ze szklaną kulą, która na odległość jest w stanie ocenić stan pacjenta. Dziwnym zbiegiem okoliczności niemal takie same słowa o braku stanu zagrożenia zdrowia czy życia, usłyszał inny człowiek, próbujący wezwać pomoc do kobiety, która bardzo głęboko rozcięła mięsień szkłem, a także osoba prosząca o pomoc dla kobiety z poziomem cukru wynoszącym ponad 400. to również, jak sprawdziliśmy, jest stanem zagrożenia co najmniej zdrowia.

Zastanawiamy się, czy w każdym ze wspomnianych przypadków w dyspozytorni pogotowia ratunkowego w Grodzisku Mazowieckim odbierał telefony ten sam człowiek i jakie on ma przygotowanie zawodowe.

Poprosiliśmy o wyjaśnienie dyspozytora głównego Falcka w Grodzisku. Odesłał nas jednak do siedziby firmy w Warszawie przy ulicy Obozowej.

Monika Gadzińska

Z ostatniej chwili

Kolejny przypadek wielce „kompetentnego” dyspozytora Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Grodzisku: kobieta zgłasza nasilony atak astmy oskrzelowej, na którą choruje. Jest sama i prosi pogotowie o pomoc. Beztroska dyspozytorka stwierdza, że chyba nie jest tak źle, skoro może mówić, zaleca wyjście na świeże powietrze i picie wody. Poza tym proponuje używanie stałych wziewek. (sic!)

więcej w echu powiatu we wtorek, 17 lipca

mg

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (7)

MartynaNMartynaN
0
12 Lipca godzina: parę minut po 11...Budzi mnie mama (wróciłem po nocy i o 8 spać poszedłem), mówi mi, że tata nie może złapać powietrza, że się dusi. Dzwoni po karetkę, ja biegnę na drogę aby wyczekiwać karetki. Słysze aby jej sygnał ale nie widzę karetki. Słyszę jak się błąka tam gdzie nie powinna. Biegnę do sąsiada on wsiada w samochód i jedzie w stronę zbliżającego się sygnału Karetki, nie zdąża za nią, więc wchodzi do szpitala i mówi tam osobą aby zawrócili tą karetkę bo nie jedzie w tą stronę. W końcu karetka dzięki sąsiadowi trafia do celu. Trafia ale 15 min później... Reanimacja taty nie udana... Najgorsze jest to, że mam do szpitala 5 minut pieszo, samochodem 1 minuta. Karetka nie dojechała w 15....
P.S Mama podając dane wytłumaczyła dokładną drogę. Kierowca Karetki zadał mi pytanie "czy to jest Sochaczew?" ... Odpowiedz prosta ...



(2012-07-13 21:40)
Kasia W.Kasia W.
0
Martyna bardzo Ci współczuję ! Nie powinniście tego puścić płazem tylko gdzieś zgłosić i nagłośnić! To paranoja by mieszkać koło szpitala i karetka nie mogła trafić! Rozmowy z dyspozytorami są nagrywane powinno to wam pomóc w wyciąganiu konsekwencji od ludzi którzy nawet nie znają topografii miasta!
(2012-07-13 22:58)
potyr1potyr1
0

mnie najbardziej wkur...a to,  że pajace którzy kierują tymi karetkami włączają syreny już na ulicy dywizjonu 303 o godzinie 4 rano ( kur.a przecież o tej godzinie nie ma tam żadnego najmniejszego ruchu ) proszę mi uwierzyć że przy otwartym oknie takie nagłe włączenie syren stawia człowieka na równe nogi ..jego serce też.
(2012-07-13 23:51)
ratmedratmed
0
Nie wiedzieli gdzie jechać z jednego prostego powodu........ Falck jest firmą która wygrywa przetargi tym że ma dwuosobowe zespoły podstawowe i trzyosobowe specjalistyczne tak zwane erki, żeby było zgodnie z ustawą o PAŃSTWOWYM RATOWNICTWIE MEDYCZNYM  kierowcy muszą być medyczni, dzięki temu obniżają koszty i według prawa jest wszystko oki... Jak szpital świadczył usług ratownictwa był dodatkowy etat kierowcy(i były to osoby z kilkunastoletnim doświadczeniem znający doskonale teren). Problem zaczyna się 01.07.2012 r kiedy to szpital przegrywa, falkc wygrywa nasz teren operacyjny a przegrywa miedzy innymi mławe ...... U nas nie ma kierowców ratowników więc ściąga swoich z przegranego rejonu. A oni nie mają prawa znać naszego terenu więc jeszcze pewnie długo będą go poznawać,co niestety odbije się na szybkości dojazdu karetki do chorego.
(2012-07-14 19:45)
markus269markus269
0

Dzień 7.07.2012

Moja narzeczona  w te ostatnie upału dostała drgawek i skurczu nóg i rąk. Zadzwonila moja mama natychmiast po karetkę. Po prośbach jej nic się nie udało. Powiedziała żeby wynieśc ją na dwór i podać wode. Gdy to usłyszałem zabrałem jej telefon i zaczołem słać długimi i krótkimi w pania dyspozytor. Po tym wysłała karetkę. Po nie spełna godzienie w końcu karetka dotarła.... (Prędzej do warszawy bym dojechał niż karetka ze szpitala około 9 km do mnie) Wychodze patrzę a tu Kierowca 20letni!!!! A ratowniczka może 25. No dobra, podali tlen i jakiś tam zastrzyk. Ja w tym czasie byłem na zewnątrz. Kierowca karetki po pomocy medycznej wychodzi, odpala karetkę i ruszyć nie może! Gaśnie mu samochód, szarpie Nie Dośwaidczony! A jak by przyszło mu jechać do ciężkiego wypadku? Jak on na spokojnie karetki nie potrafi prowadzić? Szok co się dzieje z tą służba zdrowia, śmiech na sali

(2012-07-16 11:33)
balbina3003balbina3003
0
Do Martyny i MarkusaBardzo Was proszę o kontakt na adres Echa Powiatu: echopowiatu@poczta.onet.pl lub telefonicznie 668 601 604 lub 46 862 59 20Mam zebranych kilka skarg na działalność pogotowia, które od 1. lipca odpowiada za zdrowie i życie mieszkańców powiatu sochaczewskiego. Część z nich już na pewno idzie oficjalną drogą do wojewody mazowieckiego, NFZ i Ministerstwa Zdrowia, a także rzecznika praw pacjenta.Nie można tego typu spraw odkładać, bo coś tam. Zdecydowana reakcja na nieprawidłowe działanie pogotowia może tylko poprawić sytuację i zapobiec tak drastycznym przypadkom na przyszłość. Dlatego bardzo proszę, skontaktujcie się ze mną jak najszybciej. jakiekolwiek dane osobowe tylko i wyłącznie do mojej wiadomości.Monika Gadzińskared. nacz. Echa Powiatu (2012-07-18 09:56)
AnitaKaAnitaKa
0
Aż wierzyć się nie chce, że to dzieję się na prawdę. Byłam w szoku jak to przeczytałam. Myślicie, że może być aż tak źle? Może wina leży gdzieś po środku, może zebrało się kilka pechowych przypadków, a może towina jakieś niefortunnej dyspozytorki, a może osoby wzywające karetkę nie udzieliły pełnej odpowiedzi? Tu jeden z panów napisał, że zaczął krzyczeć na dyspozytorkę. Rozumiem zdenerwowanie i powagę sytuacji, ale w dyspozytorni siedzą chyba wykształecni i doświadczeni ludzie (mam nadzieję), więc też pewnie mają jakieś obostrzenia jak postępować z takimi przypadkami. Nad nimi też czuwa jakaś odpowiedzialność, więc aż się wierzyć nie chce, że babka tak lekką reką odpuściła i nie chciała przyjąć zgłoszenia... A że ratownicy młodzi, to inna sprawa, jak mają nabyć doświadczenie - praca jak każda inna, żebyć je nabyć trzeba trochę przejść. Życie. Niemniej, współczuję wszytkim, którzy trafili na te nieprzyjemności. Napiszcie koniecznie, jak sprawa wygląda na tą chwilę, bo jestem ciekawa co było przyczyną tej serii nieszczęśliwych wypadków :(
(2012-07-30 23:31)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy