Pojedynek Buczyński kontra Osiecki: totalny upadek sportu – zawiodłeś nas burmistrzu!

/ 15 komentarzy
Zdjęcia i foto: Pojedynek Buczyński kontra Osiecki: totalny upadek sportu – zawiodłeś nas burmistrzu! Partie polityczne sochaczew

Z wielką nadzieją 8 lat temu witaliśmy Pana Osieckiego na stanowisku burmistrza. My sportowcy mieliśmy szczególne powody do radości. Pan burmistrz był sportowcem. Rozumie nas. Wreszcie sochaczewski sport się rozwinie. Będą sukcesy! Minęło 8 lat rządów Pana Osieckiego. Ratusz tuż przed wyborami przyznał „rekordowe dotacje” na sport. Ale jaki jest efekt takiej polityki. Jakie mamy sukcesy sportowe?

Nadszedł czas rozliczeń i trzeba zmierzyć się z PRAWDĄ. Po ośmiu latach polityki Pana Osieckiego i jego ekipy upadły istniejące od lat obydwa kluby piłkarskie Orkan i Bzura. Nie mamy nowoczesnej hali sportowej, w której możnaby organizować Mistrzostwa Polski np. w Taekwondo czy w Karate, bo wstyd zaprosić ludzi z całego kraju. Zorganizowano kiedyś bodajże Międzynarodowy Puchar w judo w hali gdzie nie było nawet przyzwoitej toalety. Patrzyłem na to jako zaproszony gość i było mi wstyd za takich działaczy. Nie mamy porządnego boiska jak np. w Łowiczu, czy Skierniewicach, gdzie są trybuny pod dachem. Łowiccy piłkarze grali od lat w drugiej lidze teraz są w trzeciej, skierniewiccy piłkarze grają w trzeciej lidze. A my nie mamy nawet drużyn w Sochaczewie, a wiele lat kręciliśmy się w tak zwanych okręgówkach, grając po wsiach z wiejskimi drużynami. Organizuje się czasem jakieś podrzędne zawody rekreacyjne, na których Pan burmistrz z dumą wręcza puchary. Ale gdzie jest ten wielki sport? Nie uważam, za taki np. gry w ping-ponga.

Ratusz rozdał właśnie „rekordowe dotacje”, a także porozdawał „nagrody” i stypendia. Zorganizowano gale, które są moim pomysłem. Ale gdzie jest ten wielki sport? Gdzie te sukcesy sportowe? Czy to gala czy cyrk? Nie mamy drużyn piłkarskich. Nie mamy hali i boiska, a zasłużeni ludzie budujący od lat sport sochaczewski odchodzą bo nie ma tu dla Nich miejsca!

Ratuje nas tylko drużyna RUGBY. Nasza duma i wizytówka Sochaczewa! Oraz nieliczne sukcesy indywidualnych ludzi. Ale to Panie burmistrzu niewiele. Kończ Waść Panie Osiecki, wstydu oszczędź! Nie wystarczy powycinać wszystkie drzewa w Sochaczewie i zalać asfaltem parę ulic – jak twierdzą moi znajomi. Nie wystarczą „gazetowe sukcesy” w „Ziemi Sochaczewskiej”, z której zrobiono narzędzie propagandy Ratusza, dobrym wzorem komunistycznej „Trybuny Ludu”! Panie burmistrzu czas odejść!

W komentarzach często zarzucacie mi Państwo arogancję, że uzurpuję sobie prawo do bycia prezesem spółdzielni czy burmistrzem. Dlaczego ja? Bo ja jestem człowiekiem sukcesu! Robiłem rzeczy o jakich Wam się nie śniło. Dokonywałem rzeczy niemożliwych. Wychowałem i wyszkoliłem dzieci oraz młodzież na Mistrzów Europy i Świata. Zbudowałem społeczność klubu Wiking w wielu miastach i nauczyłem ludzi jak zwyciężać, jak osiągać cele, jak być szczęśliwym. Przez 40 lat zarządzałem klubami, które były nieustannie „prześladowane”. To dla mnie moi zawodnicy zdobywali medale. Bo ja ich szanowałem, bo byli moją rodziną! W samym Sochaczewie przez 40 lat treningów będzie przynajmniej kilka tysięcy moich wychowanków, nie licząc ich rodzin czy dzieci. To dlatego często na powitanie słyszę: „Pan to jest już legendą”! To dlatego mam prawo i obowiązek ubiegać się o takie funkcje! Ale można też wybrać jeszcze na 8 lat Pana Osieckiego: „show must go on” – cyrk może trwać!

Zaraz na początku kadencji nasz klub ofiarował niezwykły prezent. Rafał Rączka mój wychowanek zdobył srebrny i brązowy medal w Kick Boksingu na Mistrzostwach Świata. Byłem dumny. Niezwykły sukces. Spełnienie moich marzeń. Nikt w Sochaczewie nie zdobył takiego medalu. Ale zaraz „znawcy i mądrale”, a zwłaszcza Pan Robert stwierdzili, że to „podwórkowe zawody”. SUKCES „zamieciono pod dywan”.

Ale ja wierzyłem w burmistrza. Pan Osiecki to człowiek niezwykły. Był kapitanem reprezentacji Polski. Wiele lat przebywał we Francji. Na pewno się wiele nauczył. Prawdziwy Europejczyk. Wydawał się człowiekiem konkretnym, zdecydowanym, przedsiębiorczym, ambitnym. Pamiętam z jakim podziwem słuchałem pierwszego przemówienia. Burmistrz mówił bez kartki. Znał ludzi, znał zakłady, historię Sochaczewa. Byłem zafascynowany. Wreszcie mamy dobrego burmistrza! Z wielką dumą opowiadałem o tym znajomym z całej Polski, czy to na zawodach, czy w rozmowach prywatnych. W ich miastach rządzili nieudacznicy z Platformy czy z PSL-u, ale Sochaczew miał wreszcie wspaniałego burmistrza. Twardego rugbistę, konkretnego faceta, silnego i zdecydowanego. Na pewno potrafi rządzić! Starałem się pomóc z sympatii, ale i obowiązku, co jest powinnością lidera klubu. Dostarczyłem na wzór uchwałę dotyczącą powstającej Rady Sportu, podsunąłem pomysł Gali Sportu i Balu Sportowca.

Zdecydowałem się kontynuować pierwszą w historii zimową wyprawę kajakiem przez Bałtyk. Promowałem Sochaczew w telewizji TVN, Teleexpresie w Wiadomościach itp. Jako „Legendarny Viking” wystąpiłem w duńskiej telewizji i w duńskich mediach. Jak trudna była to wyprawa możecie Państwo obejrzeć na filmach na stronie internetowej: www.ukswiking.e-sochaczew.pl. Moim zadaniem było wedrzeć się jak najdalej w głąb lodowatego Bałtyku. Tak mówiłem w wywiadach. Pokonać niemożliwe, przetrzeć szlak, dać przykład młodzieży i innym. Dostałem na to od miasta 10 000 zł brutto. Sam kajak kosztował 2 000 zł, a asekuracja kutra, wyżywienie i żołd załogi ponad 7 000 zł. Nie licząc dojazdu, hoteli i innych kosztów. Wydaje się to skromną kwotą w porównaniu z około 80 000 zł dla sochaczewskiego klubu tenisa stołowego, który wyjeżdża na wycieczki krajowe i zagraniczne, grając przy okazji w ping-ponga, rekreacyjną grę świetlicową, która w Sochaczewie została uznana przez „znawców” za rodzaj wielkiego sportu.

To właśnie dlatego, że miałem zbyt mało pieniędzy przepłynąłem tylko ponad połowę trasy, wytrzymując 15 godzin wiosłowania na mrozie w skrajnie trudnych warunkach. Jeżeli Pan Robert, który tak dzielnie komentuje moje teksty lub inny „znawca” ma odmienne zdanie, to niech wsiądzie do kajaka i zimą wypłynie na Bałtyk. I niech znajdzie się sam w ciemnościach, na lodowatym morzu kołysany przez fale i mroźny porywisty wiatr, a po kilku chwilach „narobi w gacie” ze strachu.

Tymczasem Pan burmistrz wprowadzał swoje rządy. Powstała Rada Sportu, której przyglądałem się, uczestnicząc w obradach. Miałem swoje kluby w Skierniewicach, Łowiczu, Żyrardowie, Błoniu oraz w Kutnie, gdzie jako trener AZS pracowałem na wyższej uczelni i nauczałem studentów. I widziałem jak funkcjonuje sport. Otóż dotacje dostawały kluby za wieloletnią działalność i sukcesy sportowe. Wiele lat temu Pan burmistrz Żelichowski powiedział: „Panie Krzysztofie, od lat przyglądamy się Pana działalności. Wiemy, że jest Pan pasjonatem i uczciwie naucza, a także trenuje dzieci oraz młodzież. Doceniamy Pana wysiłek i pracę. I to Pana klub dostanie dotację”.

Dzisiaj ekipa Ratusza nikogo nie szanuje. Burmistrz rozdaje pieniądze…

Ile w klubie jest ludzi, „ile szabel”, ile wyborczych głosów? Tak działa demokracja Pana Osieckiego i Małolepszego. Po co nam sport? Liczy się tylko następna kadencja w Ratuszu, następne łupy.

W 2011 roku Rafał Rączka i ja pojechaliśmy za własne pieniądze na Sycylię. Na Mistrzostwach Świata w Sztukach Walki Rafał zdobył brązowy medal w walkach, a ja dwa wicemistrzostwa świata w karate i chińskim WU SHU. Dla zwykłego człowieka nieosiągalne wyczyny. W dawnej Polsce dostałbym za to nowy samochód, czy mieszkanie na własność. Teraz nie dostaliśmy nawet grosza nagrody od Pana burmistrza. Największe sukcesy „zamieciono pod dywan”.

Ratusz szczyci się, że rozdaje dotacje. Łatwo dawać nie swoje pieniądze, wypracowane ciężko przez nas wszystkich. To za nasze pieniądze Pan Osiecki chce znowu wskoczyć na fotel burmistrza i pławić się w bogactwie razem z ekipą. I śmieją się i kpią sobie z nas wszystkich!

Ale nadszedł czas rozliczeń. A taki jest efekt Pana polityki burmistrzu! Zniszczone totalnie piłkarskie kluby. Bzura nie ma drużyny, a Orkan zaczyna od zera. Pamiętam jak na mecze przychodziły tłumy. Mój stryjek Ryszard Buczyński był kapitanem wspaniałej drużyny. Widziałem jak kierował grą na boisku, a piłkarze i kibice go szanowali. Był dla mnie bohaterem. Potem pamiętam słynny duet napastników Pszczółkowski-Turczyński i inne czasy dobrej gry i wspaniałych widowisk. Za kadencji Pana Osieckiego Orkan został zniszczony.

Bzura, drugi z naszych klubów był kiedyś nawet w II lidze. Niedawno odzyskał blask chwały. To nasz wspaniały kolega Józef Szajewski zdołał wprowadzić drużynę do IV ligi. Niezwykły sukces. I co się stało? Mądrale i „znawcy” zmusili twórcę sukcesu do odejścia. Bzurę przejęło dwóch młodych sympatycznych ludzi i piłkarze zaczęli przegrywać. Teraz sprowadzono człowieka z Iłowa, bo tam rodzą się przecież ”doskonali fachowcy”. I Pan z Iłowa rozpędził IV-ligową drużynę. Teraz są dwa zarządy i kłócą się tylko o stołki. I Bzura przestała istnieć. A Pan burmistrz i jego ekipa mają to wszystko gdzieś…

Rozpędzono starą doświadczoną kadrę. Odszedł Pan Piechna oraz Arek Sobieraj i inni z komentarzem: „Dość tej komedii! Dość tego cyrku”!

Jest kilka stowarzyszeń w Sochaczewie prowadzonych przez pojedynczych ludzi, pasjonatów. Prowadzą zajęcia z dziećmi, jeżdżą na turnieje czy zawody, organizują jakieś podrzędne imprezy, ale co to ma wspólnego ze sportem. To tylko rodzaj WF–u, zajęcia rekreacyjne. Dodatkowe zajęcie dla trenera, dzięki któremu dorabia do pensji. Po prostu rekreacja. I nigdy nie będzie sukcesów przy takiej polityce Ratusza.

Prawdziwy sport jaki jeszcze pozostał w Sochaczewie to nasi waleczni rugbiści i zawodnicy Dragon Fight Club, prowadzeni przez braci Cyplów, prawdziwych zawodowców, których zawodnik zdołał wywalczyć mistrzostwo świata w MMA. Mistrz Świata! To jest sukces! Gratulacje Panowie!

I wielki sport to również Krzysztof Buczyński oraz UKS Wiking. To ja i moi zawodnicy własnym wysiłkiem i za własne pieniądze zdobyliśmy 6 medali na Mistrzostwach Świata we Włoszech, na Malcie i w Wielkiej Brytanii oraz 6 medali na Mistrzostwach Europy w Irlandii, Wielkiej Brytanii i w Polsce. I nikt nie ma takich osiągnięć w Sochaczewie i w najbliższej okolicy. Ale w komentarzach jak zwykle znajdą się „znawcy i mądrale”, a szczególnie Pan Robert, którzy będą twierdzić, że to przypadek i „podwórkowe zawody”. I to jest właśnie wielki sport, a reszta to rekreacja. I tak należy to widzieć. I tak naprawdę sport w Sochaczewie jest w totalnej rozsypce. A jeśli ktoś jest innego zdania to niech zdobędzie medal na Mistrzostwach Świata czy Europy i obojętnie na jakim podwórku.

Dlaczego sport upadł w Sochaczewie? Bo taka była polityka Ratusza. Pasjonaci zajmujący się kulturą fizyczną, prowadzący własne kluby i stowarzyszenia, to prawdziwy skarb dla każdego miasta. Ale nie wolno im przeszkadzać. My wiemy co i jak mamy robić. Niestety władze i urzędnicy są zawsze mądrzejsi i dlatego jest tak jak jest i w sporcie i w całym kraju. Co z tego że burmistrz rozdał 1,5 miliona niby dla stowarzyszeń. Tak kupuje sobie głosy w nadchodzących wyborach i wszyscy o tym wiemy. Czy jest w tym coś złego? Być może nie. To przecież tylko chwyt marketingowy. Mamy niby demokrację i możemy wybierać! Kto chce niech wybiera sobie Pana Osieckiego czy kogoś innego.

Ale tylko ja jestem dla Państwa nadzieją, że wreszcie będzie normalnie! Jak zdobędziemy Ratusz, będzie uczciwie i sprawiedliwie. I będzie można normalnie żyć. Bo jeszcze wierzę, że istnieje na świecie Ktoś, kto nie kłamie, nie oszukuje, nie idzie na kompromis. Kto jest zawsze szlachetny.

Mądrale i znawcy, a szczególnie Pan Robert, znów będą się wymądrzać i wyzywać mnie od cieciów machających kijem. To prymitywna zagrywka małpoludów, ludzi niedowartościowanych, nieudaczników bojących się własnych żon. I tacy budują nam Polskę od wielu lat. Czas ich powyrzucać. Dlatego powstał mój Oddział KUKIZ ARMY, którego zadaniem jest rozbijać kliki! To od Was zależy czy zwyciężymy i zmienimy NASZE MIASTO, czy pozostanie tak jak było, czyli KOMEDIA i CYRK!

Krzysztof Buczyński

 



4.3
Oceń
(12 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (15)

RouterRouter
+3
Brawo,slicznie napisane,Brawo. (2018-03-17 15:44)
adam11111adam11111
-4
CHOROBA POSTĘPUJE.... (2018-03-18 08:54)
ojtam ojtamojtam ojtam
0
Niestety adam11111 powyżej ma chyba rację. W sumie to szkoda Krzysia bo to uczciwy czlowiek ale co zrobić. (2018-03-18 22:12)
AjakosAjakos
+2
Panie Krzysztofie, cięty język, słowa prawdy i celne strzały. Brawo!

Dziadostwo które produkuje na potęgę Osiecki jest przerażające dla każdego trzeźwo myślącego człowieka. Niestety Sochaczew to zaścianek. Zaścianek kulturowy, sportowy i społeczny. Jedyne czym się możemy pochwalić to liczebnością na politycznych mszach w św. Wawrzyńcu. Nasz rozwój zakończył się 8 lat temu, kiedy PiS i przystawki przejęły władzę. Wtedy to zaczęto dokarmiać, jak to Pan pisze, „szabelki”. Zaczęło się kupowanie głosów i kasowanie tych, którzy nie współpracują. KS Bzura Chodaków – najlepszy przykład na świadomą politykę niszczenia sochaczewskiego sportu. Osiecki z tylnego krzesła dzięki usłużnym działaczom kasuje klub z tradycjami.

Niestety, znów niestety, nasze społeczeństwo jeszcze nie dostrzega tego problemu i patologicznego stylu rządzenia pana Osieckiego. Większości nas wystarcza 3 cm asfaltu na ulicy i kilka inwestycji, co by nie powiedzieć, z wadami ale ładnych. Nie ważna jest przyszłość, ważne jest tu i teraz, bo to gwarantuje nam dalsze rządzenie na następną kadencję. Sport, a właściwie pieniądze na niego są tu jedynie środkiem do zapewnienia sobie władzy na następne lata, a sukcesy i rozwój? A po co one komu!

Pozdrawiam

(2018-03-19 08:25)
MaciekMaciek
-4
też kiedyś zdażało mi się siadać po kilku drinkach do komputera... najgorzej jest na drugi dzień rano, jak się to czytra :) (2018-03-19 08:54)
pierwsza_krewpierwsza_krew
+3
p. Paweł Kukiz równie gorliwie wypowiadał się, jak to on nie rozbije kliki a teraz, rozbija szklanki na wspólnych imprezach z tymi klikami.



Nie potrzeba nam więcej ludzi zaślepiony nienawiścią, ktrórzy przez wszystkie kadencje będą się rozprawiać ze swoimi prywatnymi wrogami. Nie potrzeba nam również więcej krzykaczy i amatorów pokroju p. Kukiza, których starzy wyjadacze partyjni zjedli na deser, którzy zostali pozamiatani i podporządkowani PISowi jak małe dzieci aby dostać kieszonkowe i utrzymać się jak najdłużej przy władzy.



Proszę Pana, myśli Pan, że jak zostanie burmistrzem i skłóci się Pan ze wszystkimi to coś Pan osiągnie dla miasta? Nawet dla siebie? Pozamiatają Pana szybko.



Żeby zmienić jakikolwiek układ, trzeba mieć za sobą ludzi w radzie, w mieście na kluczowych stanowiskach oraz bardzo duże poparcie społeczne. W Sochaczewie, zaścianku kościelnym musiałby Pan wykazać się niesamowitą haryzmą i pociągnąć za sobą ludzi ale Pańska forma działania nie wróży, że tak się stanie. Forum i tworzenie opowiadań fantasy o wikingach to zdecydowanie za mało. Zresztą, jak sam Pan napisał, już Pan się zderzył z machiną kolesi z kółka wzajemnej adoracji i Pan przegrał. Co się zmieni po wyborze Pana na burmistrza? Dalej będzie Pan sam. W jaki sposób chce Pan coś zmieniać? (2018-03-19 11:18)
AjakosAjakos
+3
Zgoda pierwsza_krew.

Mam nadzieję natomiast, że jeśli te celne strzały są dla niektórych zbyt dosadne, to co niektórym chociaż otworzą oczy. (2018-03-19 12:25)
linulinu
0
Ehh.. mój dawny sasiad "lata po bandzie" .. xD (2018-03-20 08:57)
SieciechSieciech
0

Dostałem na to od miasta 10 000 zł brutto





Wydaje się to skromną kwotą w porównaniu z około 80 000 zł dla sochaczewskiego klubu tenisa stołowego, który wyjeżdża na wycieczki krajowe i zagraniczne, grając przy okazji w ping-ponga, rekreacyjną grę świetlicową,




Wstydu nie masz człowieku.






(2018-03-20 10:53)
SieciechSieciech
0

Dostałem na to od miasta 10 000 zł brutto





Wydaje się to skromną kwotą w porównaniu z około 80 000 zł dla sochaczewskiego klubu tenisa stołowego, który wyjeżdża na wycieczki krajowe i zagraniczne, grając przy okazji w ping-ponga, rekreacyjną grę świetlicową,




Wstydu nie masz człowieku.






(2018-03-20 10:53)
asfaliaasfalia
0
co to ma być? (2018-03-20 19:54)
robroyrobroy
+1
kto pod kimś dołki kopie...... (2018-03-25 09:49)
maczetaostramaczetaostra
0
Tak się składa ,że jakoś mi nie po drodze ze sportem w Sochaczewie . Jednak czytając artykuł Pana Krzysztofa , muszę niestety się z nim zgodzić . Sport został rozłożony na łopatki , a Pan Osiecki okazał , się bezwartościowym człowiekiem nie tylko w dziedzinie sportu , ale w każdej innej, gdzie myslenie ma przyszłość.Dotownie bezwartościowej drużyny rugby graniczy już nie ze śmieszością , ale prawie ze sportowym samobójstwem .NIe zgadzam się z Panem Krzysztofem ,że pinpong to gra świetlicowa , to przecież dyscyplina olimpijska, gdze zdobywaliśmy medale.Prawdą jest ,że za Pana Osieckiego program sportowy dla innych dyscyplin powędrował na margines dotacji i zainteresowań. Nie tak miało być Panie Osiecki ,dlatego uważam , że nie ma nic gorszego niż zastój na stanowisku . Potrzeba zmian , może inni inaczej myślą , lepiej myślą i popchną Sochaczew na lepszy i szybszy rozwój i nie tylko w sporcie ,bo to jakiś ułamek gospodarności .Tego oczekują mieszkańcy Sochaczewa (2018-08-31 22:50)
first-onefirst-one
0
A kogo obchodzi sport?! W sochaczewie nie ma pracy, nie ma kultury, nie ma niczego - jak powiedziałby Konoinowicz. Co wam po sporcie? (2018-09-01 00:39)
pierwsza_krewpierwsza_krew
0
W Sochaczewie to i Rugby jest zrujnowane. Były "zasilenia" zawodnikami, zdjęcia, przyjęcia, wywiady. Skończyło się jak zwykle - kolejne mecze, kolejne przegrane ale stanowiska są rozdane a dofinansowania zmarnowane. Tak po sochaczewsku, po gospodarsku. (2018-09-03 08:29)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy