Pola Czerwonkowskie odrolnione

Jak się dowiadujemy, minister rolnictwa po kilku miesiącach zabiegów, zwłaszcza ze strony starosty, podpisał w końcu zgodę na przekształcenie terenów tzw. pól czerwonkowskich z rolniczych na usługowo- przemysłowe, co jest przełomowym momentem w tworzeniu nowego planu zagospodarowania przestrzennego tego terenu.
„Wreszcie możemy wziąć głębszy oddech- powiedział nam wicestarosta Stefan Grefowkowicz- bo po długich bojach ważna sprawa została załatwiona. Wielka zasługa w tym starosty, który niemal nocował ostatnio w ministerstwie i zabiegał, jak tylko mógł, aby tę sprawę popchnąć do przodu. Bo przecież po stanowisku, jakie zajęła Mazowiecka Izba Rolnicza wojewoda mazowiecki wydał negatywną opinię odnośnie przekształcenia tych pól w takim zakresie, jaki obejmował wniosek miasta. I trzeba było zatrzymać całą tę lawinę”. Wicestarosta przyznał ponadto, że w miarę postępu prac nad przekształceniem zagospodarowania pól pojawiali się w urzędzie zainteresowani nimi kontrahenci, m.in. przedstawiciele dużej firmy francuskiej. Dlatego też, jak twierdzi, być może dobrze byłoby doprowadzić do spotkania przedstawicieli starostwa i miasta, by rozmawiać nad ogólną koncepcją zagospodarowania pól, żeby nie kolidowała ona z urbanistyką miasta. Starostwo ponadto podzieliłoby się swoimi spostrzeżeniami po wstępnych rozmowach z przyszłymi ewentualnymi inwestorami.
Jak nas poinformowano w miejskim Wydziale Gospodarki Przestrzennej i Architektury, decyzja ministra dotarła już do naszego urzędu, ale choć ważna, jest tylko jedną ze składowych całego trybu postępowania przewidzianego w tym przypadku. Teraz komisja architektoniczno - urbanistyczna musi zaopiniować projekt planu zagospodarowania przestrzennego tego terenu, potem trzeba go wysłać do uzgodnień ( m.in. do wojewody, marszałka, do sanepidu, konserwatora zabytków i wielu innych). Następnie projekt wyłożony musi zostać do publicznego wglądu, po czym nastąpi pewien czas na debatę publiczną, itd., itd. Jeśli na tym etapie pojawią się jakieś poważne uwagi, to niestety, część procedury trzeba będzie powtórzyć. Musi być także zrobione opracowanie wykazujące skutki finansowe tych zmian dla miasta. Wszystkie te kolejne etapy rządzą się swoimi przepisami i terminami. Tak więc, jak twierdzi pani Jolanta Zasuwa, trudno dziś mówić o konkretnym terminie sfinalizowania całej sprawy. Zwłaszcza, że teraz, w związku z wakacjami i urlopami wielu osób, znów proces ten na pewno się spowolni. A w końcu ostateczną decyzję będą musieli podjąć radni.
Sławomir Burzyński

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy