Potrącenie 12-letniego Miłosza na Warszawskiej

/ 3 komentarzy
Zdjęcia i foto: Potrącenie 12-letniego Miłosza na Warszawskiej Wypadki sochaczew

Do zdarzenia doszło 3 czerwca bieżącego roku. Jak informuje sochaczewska policja, kierujący passatem Kamil K., mieszkaniec Bronisław, skręcając w centrum Sochaczewa z ul. 1. Maja w lewo w ul. Warszawską, najechał na prawidłowo przechodzącego przez przejście dla pieszych 12-letniego Miłosza O., który doznał złamania kości podudzia. Sprawcy zatrzymano prawo jazdy.

 

Potrącony chłopiec jest harcerzem. W chwili wypadku szedł na zbiórkę. W ostatnich dniach sochaczewska społeczność harcerska włączyła się do akcji poszukiwania wózka inwalidzkiego dla Miłosza i posiadamy informację, że niezbędny sprzęt się znalazł. Chodziło o wózek z regulacją podnóżka, bowiem chłopiec, będąc już po operacji, wymagać będzie długiej rekonwalescencji.




 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (3)

asiatko2209asiatko2209
0
Myślę że osoba która pisała ten artykuł powinna po pierwsze dobrze sprawdzić co pisze i jak pisze ( nie piszemy Bronisław tylko z Bronisławów ) a po drugie dowiedzieć się skoro prasa jest tak szczegółowa, że Panu K oddano prawo jazdy już 2 dnia od momentu zdarzenia.Ale po cóż o tym pisać przecież to żadna sensacja... Oczywiście chłopca szkoda bardzo mu współczuję i mam nadzieję że szybko wróci do zdrowia ale uważam też że powinno się przeprosić Pana K za tak krzywdzące informacje na jego temat podane w prasie i w internecie. (2015-06-11 22:35)
stawik12stawik12
0
Podzielam Twoje zdanie , każdemu może to się przydarzyć , co nie znaczy że zaraz musimy wykonać na tym kimś wyrok. To zwykły przypadek i tyle. (2015-06-11 23:37)
lukaszek_socholukaszek_socho
0
E-sochaczew i tak napisało bardzo sprawiedliwy artykuł biorąc pod uwagę to co pisała konkurencja podnosząca sobie poczytność kosztem cierpienia dziecka.
sochaczewianin.pl pisze:

"Zatrzymał się na nim, jakby był zupełnie nieświadomy, że pod kołami jego auta leży dziecko."
Czy to wina kierowcy, że auto po zdarzeniu zatrzymało się akurat na poszkodowanym?? Czy Pan redaktor uważa, że kierowca wybrał sobie taki scenariusz wypadku, że celowo zatrzymał się "na nim"??
Drugie zdanie "Krzyczeli, żeby zjechał z nogi dziecka..." Czy świadkowie byli w 100% pewni, że koło nie tamuje krwotoku z uszkodzonej tętnicy?? Byliście przygotowani na masowe krwawienie?? Ja wiem, że widok auta na kończynie jest dramatyczny, ale czasem to ratuje życie. Rozumiem, ze trzeba zawsze próbować ulżyć poszkodowanemu w cierpieniu, ale nie należy tego robić emocjonalnie. Najpierw oceniamy czy nie zrobimy gorzej. Ból nie zabija a błędy po wypadku tak.

Wszystkim, którzy chcą wieszać kierowcę radzę poczekać na zbadanie przyczyn i okoliczności wypadku a Miłoszowi życzę zdrowia. (2015-06-15 00:44)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy