Zaloguj się do konta

Prawie dwa miliony pasażerów

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
2013-01-12
Wiadomości z UM
Dodatkowe kontrole w miejskich autobusach, które od września ubiegłego roku wprowadziła dyrekcja ZKM, mimo narzekania części pasażerów, przyniosły nadspodziewane efekty.

Przypomnijmy, że dodatkowe kontrole w sochaczewskich autobusach zakład prowadzi własnymi siłami. Uprawnieni do nich zostali przez dyrektora Krzysztofa Sieczkowskiego pracownicy administracji, którzy, posiadając odpowiednie oznaczenia, kontrolują miejską komunikację zarówno w przerwach w  pracy, jak i po godzinach oraz w dni wolne.

Dyscyplinować pasażerów

- Pozytywny efekt jest taki - mówi dyrektor Sieczkowski - że przez te klika miesięcy, o dziwo, została zatrzymana spadkowa tendencja wpływów ze sprzedaży biletów. Przed wrześniem, w stosunku do roku ubiegłego, mieliśmy mniejsze wpływy o 26 tys. zł, zaś do końca roku 2012 osiągnęliśmy poziom roku poprzedniego. Myślę, że skoro ludzie widzą, iż firma dba o swój interes, zaczynają to doceniać i szanować. Spadek sprzedaży biletów postępował od 2-3 lat, teraz został zatrzymany. Dlatego zamierzamy te kontrole kontynuować.

Kontrole przeprowadzają głównie panie, a nie jest to sprawa łatwa i przyjemna. Nieraz, jak mówią, słyszą przykre, wręcz niecenzuralne, słowa. - Jednak radzą sobie, za co im jestem wdzięczny. Może też do kobiet ludzie odnoszą się nieco mniej agresywnie niż do mężczyzn - dodaje Krzysztof Sieczkowski.

Dodatkowe kontrole miały też inne zadanie, chodziło bowiem o to, aby zinwentaryzować pasażerów, zyskując w ten sposób wiedzę, ilu tak naprawdę mieszkańców korzysta z ZKM, a na dodatek ilu robi to uczciwie.

Nie chodzi tylko o bilety

Kontrole wykazały, co też, jak mówi dyrektor, było pewnym zaskoczeniem, że rocznie ZKM odnotowuje blisko 1,9 mln przejazdów swoim taborem. To naprawdę dużo. W dni robocze ZKM ma około 6,5 tys. pasażerów, w soboty ok. 2,5 tys., w niedziele ok. 1,7 tys. Z badań przeprowadzonych przez kontrolerów wynika również, ile osób i na jakich liniach jest w godzinach szczytu, a to bardzo przydatna informacja przy konstrukcji rozkładu jazdy. Należy zwrócić uwagę, że już od dwóch lat z niektórych autobusów można skorzystać także w Nowy Rok oraz  pierwszy dzień świąt Wielkanocy i  Bożego Narodzenia .

Mając powyższe dane oraz informacje o wpływach pieniędzy za bilety, można ze sporą dokładnością określić, ilu pasażerów uczciwie płaci za bilety. Z takich prostych przeliczeń okazało się, że jest to około 67 proc. Wydaje się to bardzo mało, ale, jak mówi Krzysztof Sieczkowski, nie znaczy to wcale, że aż blisko 35 proc. osób jeździ na gapę. Trzeba bowiem sobie uświadomić, iż bardzo wielu pasażerów ma bilety ulgowe, 50 proc. zniżki ma młodzież szkolna, emeryci i renciści, czyli w zasadzie podstawowe grono pasażerów ZKM. Jest też sporo ludzi, którzy jeżdżą bezpłatnie i mają do tego uprawnienia, choćby ci, którzy ukończyli 70 lat.

- Na dodatek część z nich - mówi dyrektor - wykorzystuje trochę nielegalnie lub niekiedy nieświadomie mniejszy stopień niepełnosprawności, a bilet ulgowy przysługuje jedynie osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności. A więc nasze kontrole przyczyniają się również do informowania takich osób, że im się zniżka nie należy. Pomału zaczynamy pasażerów uświadamiać, ponieważ, mimo że w każdym autobusie wywieszone są przepisy obowiązujące w sochaczewskiej komunikacji, wygląda na to, że nie wszyscy biorą je sobie do serca.

Uwzględniając wszystkie wymienione czynniki dyrektor ocenia, że około 10-13 proc. pasażerów w sposób świadomy wyłudza przejazdy, nie kasując biletów. Przekładając to na wpływy firmy można powiedzieć, iż z tego powodu rocznie około 200 tys. zł z ZKM wycieka. I jest to suma znaczna, dlatego zwiększona liczba kontrolerów jest jak najbardziej uzasadniona. Oprócz nakładania niemałych mandatów ZKM stara się ciągle zwiększać ich skuteczność ściągania poprzez niezwłoczne wysyłanie wezwań do zapłaty, zatrudnienie profesjonalnej firmy windykacyjnej, karanie wielokrotnych gapowiczów przez sąd za pośrednictwem  policji  oraz wpisywane  do Krajowego Rejestru Dłużników.

Trzeba też dodać, że, jak zapewnia dyrektor Sieczkowski, ZKM w Sochaczewie w tym roku cen biletów podnosić nie zamierza, choć w innych miastach ma to miejsce. Na przykład w Żyrardowie cena biletu wzrosła do 3 złotych, a w Warszawie od 1 stycznia bilet kosztuje już 4,40zł. U nas od półtora roku płacimy niezmiennie 2,80.

Zmiany rozkładu to zamieszanie

Częściowo również w wyniku tych kontroli od 1 stycznia pojawił się nowy rozkład jazdy miejskich autobusów. Zmiany są jednak bardzo niewielkie. Na niektórych liniach, jak choćby 5 czy 3A, zostały nieco zredukowane ostatnie kursy, bo prawie nikt nimi nie jeździł. Jak twierdzi dyrektor, autobusy, co ważne, skorelowane z przyjazdami i odjazdami pociągów. Tak było w zeszłorocznym rozkładzie, więc niewiele trzeba było poprawić. PKP zapowiada nowy rozkład na początek marca. - Wtedy zobaczymy, czy potrzebne będą korekty - dodaje dyrektor. Choć generalnie uważa, że każda zmiana wywołuje zamieszanie, bo jak poprawi się jednym, to czasem pogorszy drugim. A wiadomo przecież, że wszystkim się nie dogodzi. Dlatego zamiast wprowadzać co roku radykalne zmiany, w ZKM postanowiono skupić się na koniecznych od czasu do czasu niezbędnych korektach. Podkreślić należy, że dużo osób dojeżdża do stacji PKP swoim samochodem nie dlatego, że nie pasuje autobus, ale  dla własnej wygody. Bardzo dużo osób korzysta z ZKM poza stacją PKP, czego w żadnym razie nie wolno lekceważyć.

Więcej w kolejnym numerze "ZS".

Małgorzata Pałuba

Opinie (3)

kacperskyy

kompletnie inna jest kultura kontroli biletow i stosunek pasazerow tez jest bardziej przyjazny. przynajmniej kiedy kontroluja dwie panie z ZKM :) na prawde jest roznica. ci z wynajetej firmy to banda chamow z facjatami jak po kilku wyrokach a czasami ubior tez pozostawia wiele do zyczenia. profesjonalizmu zero. no chyba ze liczyc klate bicho i szarpaniny z pasazerami to pelna profeska :)

[2013-01-14 10:06]

lis

"Przypomnijmy, że dodatkowe kontrole w sochaczewskich autobusach zakład prowadzi własnymi siłami. Uprawnieni do nich zostali przez dyrektora Krzysztofa Sieczkowskiego pracownicy administracji, którzy, posiadając odpowiednie oznaczenia, kontrolują miejską komunikację zarówno w przerwach w  pracy, jak i po godzinach oraz w dni wolne."Już widzę jak pracownicy administracji z uśmiechem na ustach kontrolują bilety po godzinach i w dni wolne.  [2013-01-14 11:50]

GRZECH

Zewnętrzna firma kontrolująca pobierała pewnie dosyć sporą prowizję. Jeżeli nawet niższą prowizje dać pracownikom administracji to pewnie z chęcią kontrolować będą w soboty i święta a także w nocy :) [2013-01-14 12:07]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Portal Społeczności Sochaczewa 2000 - 2019