Problemy się rozwiązuje, a nie sprzedaje

/ 13 komentarzy
Zdjęcia i foto: Problemy się rozwiązuje, a nie sprzedaje Inwestycje sochaczew

Problemy się rozwiązuje, a nie sprzedaje


Burmistrz Sochaczewa w ostatnich dniach kolejny raz ogłosił przetarg na sprzedaż prawie 11 ha miejskiej działki (działki gruntu nr 60/4, 60/6, 60/8, 60/12, 60/13) na Kuznocinie, która kiedyś w jej części była wysypiskiem miejskich śmieci i od lat czeka na rekultywację. Determinacja burmistrza Osieckiego, aby pozbyć się problemu jest wielka praktycznie od początku jego funkcjonowania, bo już w lutym 2011 roku przekonał ówczesną Radę Miejską do podjęcia uchwały zezwalającej na sprzedaż tej działki. Pamiętam, że w 2015 r. pojawiła się nawet cena wywoławcza w wysokości 600 tys. zł, a mimo to nikt nie zamierzał uwolnić miasta od problemu. Tym razem po wcześniejszej krytyce ustalono cenę wywoławczą na 1,1 mln zł. To ma być dobry biznes dla miasta!!! A może najpierw rekultywacja, a później sensowne zagospodarowanie?

http://sochaczew.pl/AppData/tinymcegallery/og%C5%82oszenie%20przetargu%20 Kuznocin%2C%20w%20dniu%2027.12.2017.pdf


Skąd miasto ma taką działkę na terenie gminy?

Umowa korzystania przez miasto z działki jako wysypiska, zawarta jeszcze w końcówce poprzedniego wieku, przewidywała oddanie właścicielowi działki zrekultywowanej. Niestety nie poczyniono wcześniej żadnych starań, aby przygotować dokumentację niezbędną dla realizacji zapisów umowy. Działka została zakupiona przez burmistrza Czubackiego od prywatnego właściciela za kwotę 1 mln zł., dzięki czemu udało się uniknąć wysokich kar za niedotrzymanie warunków korzystania z działki. Burmistrz natomiast zyskał czas, aby przygotować dokumentację niezbędną do rozpoczęcia starań o pozyskanie dotacji na rekultywację wysypiska. Takie możliwosci pojawiły się kilka lat później, kiedy burmistrzem został p. Osiecki.


Czy Sochaczew ma jeszcze szanse na pozyskanie jakichś pieniędzy na rekultywację?

Ale burmistrz Osiecki nie był i nadal nie jest zdecydowany w zamiarach co do działki, bo równocześnie próbuje ją sprzedać oraz rekultywować. Jeszcze w budżecie na 2016 rok wprowadził kwotę ok. 171 tys. zł na prowadzenie prac związanych z porządkowaniem zdegradowanego terenu przez zgromadzone odpady komunalne na działkach należących do miasta w miejscowości Kuznocin. Dla radnych taki ruch był znakiem, że burmistrz nie rezygnuje z rekultywacji.

http://www.sochaczew.pl/AppData/Files/uchwala%20bud%C5%BCetowa%20na%202016%20rok.pdf  

To były tylko pozory, bo pieniądze te jednak zostały potraktowane jako rezerwa na inne wydatki. Podobnie w budżecie na 2017 rok również zapisano pieniądze łącznie na rekultywację i usuwanie azbestu (124 tys. zł), co brzmi jak żart z radnych miejskich, bo w końcu roku znowu ponawia się próbę sprzedaży działki.

http://sochaczew.pl/AppData/Files/Bud%C5%BCet%20na%202017.pdf 

Jednocześnie wśród kilkudziesięciu wysypisk do rekultywacji wpisanych do Wojewódzkiego Planu Gospodarowania Odpadami dla Mazowsza nie pojawiło się wysypisko na Kuznocinie. To istotna informacja, gdyż o dotacje mogą się starać samorządy z tej listy. Dlaczego burmistrz nie zgłosił tam wysypiska na Kuznocinie? Równocześnie corocznie od kilku lat Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłasza konkursy i można uzyskać do 80% dotacji na rekultywację terenów zdegradowanych.

http://nfosigw.gov.pl/oferta-finansowania/srodki-krajowe/programy-priorytetowe/ochrona-  powierzchni-ziemi/nabor-wnioskow-2017/

Burmistrz chwali się pozyskiwaniem środków zewnętrznych na poprawę estetyki terenów zielonych, ale równocześnie unika rozwiązywania kosztownych problemów, które nie dają poklasku (wodociągowanie miasta – II Etap, rekultywacja wysypiska, schronisko dla zwierząt, trasa Północ-Południe), a były planowane jeszcze przez poprzednika. Cieszą każde pieniądze pozyskane dla miasta, ale są takie zadania, których bez dotacji budżet miasta nie udźwignie. Czy nie tracimy czasu i szans na pieniądze?


Jerzy Żelichowski 

 



5
Oceń
(2 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (13)

jerzyk2205jerzyk2205
0

Na dowód wielkiej determinacji burmistrza w dążeniu do sprzedaży miejskiej działki na Kuznocinie i towarzyszącego problemu rekultywacji wysypiska miejskich śmieci zwrócę uwagę czytelników na istotne rozbieżności w ogłoszeniu przetargowym. Zamieściłem wyżej link do ogłoszenia o sprzedaży działki na Kuznocinie. Podstawą prawną dla tej transakcji zdaniem burmistrza jest Uchwała Rady Miejskiej w Sochaczewie Nr V/17/11 z dnia 04.02.2011 roku. 

link do uchwały:  http://sochaczew.pl/AppData/StaticContentFiles/39.pdf

Informacje z ogłoszenia nie odpowiadają informacjom z uchwały! Głupstwo? Co na to obecna Rada Miejska?

(2017-11-29 21:07)
AjakosAjakos
0

Czy mi się zdaje czy zniknęło 2500 m2?

(2017-12-01 08:47)
jerzyk2205jerzyk2205
0

Dokładnie 2543 m2 !!! Skoro magistrat liczy ok. 10 zł za m2 tej działki, to mówimy o różnicy w powierzchni o wartości ok. 25 430 zł. Ale co to za problem, skoro radni zgodzili się na emisję kolejnych obligacji w 2018 roku na kwotę ok. 6 mln zł, obciążając nimi po połowie 2027 i 2028 rok? Zadłużenie miasta w przyszłym roku wzrośnie do 44,1 mln zł !!! Sprzedaż mienia staje się kołem ratunkowym budżetu.

(2017-12-03 17:24)
kacperskyykacperskyy
0

widze, jedyny pomysl naszego burmistrza na biznes to sprzedawac co sie da i do tego brac kredyty?

takim burmistrzem to moge byc nawet jak, jarząbek, chlop po zawodówce.. sprzeac co popadnie umiem, a kredyt z banku? sami przyjda i wcisna i zalatwia wszelkie formalnosci z usmiechem i jeszcze kawą poczestuja.

po co mu byly te studia ekonomiczne?

(2017-12-04 07:56)
wbienkowbienko
0

Widać przedstawiciele Rady uznają starą zasadę finansistów, że lepiej mieć długi niż krótki ;)

Mając w pamięci wybory 2015 sparafrazuję pisolubnych: Sochaczew jest w ruinie, zadłużenie rośnie, wszystko albo już wyprzedane, albo właśnie wyprzedają obcym. 

A pisolubni, rządzą naszym miastem już drugą kadencję i zapewne raz zdobytej władzy nie oddadzą. Nie po to ich "przewodnia siła narodu" rękami partyjnych wyrobników od głosowania psuje w sejmie prawo, ordynację wyborczą i wykonuje skok na sądy, SN, KRS i PKW.

A że w mieście marazm, brak rozwoju i ogólna mizeria inwestycyjna? Nie ma zmartwienia - jak trzeba będzie, to wszystko we właściwym świetle pokaże aparat propagandowy (przetestowane w skali makro). Amen.  :) 

(2017-12-04 13:08)
xyxxyx
-1

Panie Jerzyk daj Pan spokoj,wszyscy wiemy ze opuszczenie miejsca  na grzedzie doprowadziło Pana do obłedu.

(2017-12-05 19:38)
jerzyk2205jerzyk2205
0

Panie xyx i po co to naindorzenie i jakieś obłędne diagnozy? Czy tak się szuka spokoju?

(2017-12-05 20:58)
adam11111adam11111
-1

ŚMIECI DO PŁOŃSKA I TO NATYCHMIAST.

(2017-12-05 21:36)
wbienkowbienko
+1

Gruchuuuu, gruchuuuuuu ORMO czuwa

(2017-12-05 21:49)
jerzyk2205jerzyk2205
0

Było tu jakoś cicho. Aż dzisiaj gruchacz w końcu wypchnął z dzioba knebel i zaraz go słychać i czuć.

(2017-12-05 22:09)
adam11111adam11111
0

Jaki spokój byłby w Socho gdyby nie POpaprańcy...... A co ciębie jeżyk tak zdenerwowało?

(2017-12-06 08:45)
jerzyk2205jerzyk2205
0

Co sądzić o radnych , którzy w lutym 2011 r. wyrazili zgodę na sprzedaż 11 ha działki na Kuznocinie, a rok później w lutym 2012 r. uchwalali zmianę WPF, w której pozostawili do realizacji zadanie rekultywacji składowiska odpadów komunalnych na Kuznocinie. W dokumencie jest zapis, że przeznaczono na ten cel: 1 mln zł w 2013 r., 1 mln zł w 2014 r.      i 2 mln zł w 2015 r.

Mamy koniec 2017 roku i żadnego z powyższych pomysłu nie zrealizowano.

(2017-12-08 23:20)
jerzyk2205jerzyk2205
+1
Ponoć wreszcie działkę na Kuznocinie burmistrz Osiecki sprzedał. Ponoć, bo w BIP Urzędu Miejskiego próżno szukać informacji o zakończeniu procedury i wyniku transakcji. To jest transparentność prawych i sprawiedliwych, jakby co! Za mało ludzi w promocji? (2018-03-14 23:35)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy