Prokuratura ma podejrzanego podpalacza

Gorącym tematem ubiegłego tygodnia w Sochaczewie były niewątpliwie dwa groźne pożary, a zwłaszcza jeden z nich, ten w Chemitexie. Kilka tysięcy metrów kwadratowych objętych pożarem, w tym 1000 – metrowa hala wraz z wyposażeniem, 500-metrowa hala z częścią biurowo-socjalną oraz maszyną do belowania makulatury a także składowisko farb i lakierów rozmieszczone na powierzchni ok. 4 tys. m2. W akcji brało udział 46 jednostek pożarniczych, a sytuacja przypominała nalot bombowy, bo ciągle eksplodowały beczki z chemikaliami. Właściciel, firma Eko-Serwis, do której należały spalone budynki, ocenił straty na około 1 mln 150 tys. zł. Jak powiedziała nam prokurator Beata Sobieraj-Skonieczna: „Większość czynności zostało już wykonanych. Przesłuchani zostali świadkowie. Czekamy na opinię biegłego na piśmie, ale już wiemy, że jego zdaniem w obu tych przypadkach, zarówno Chemitexu jak i młyna – kaszarni, było to umyślne podpalenie. Wiemy też, że prokurator prowadzący wytypował osobę podejrzaną o podpalenie hal w Chodakowie, musimy jednak jeszcze chwilę zaczekać, by stwierdzić, czy uda nam się zebrać tyle materiału, by można było tej osobie postawić zarzuty. W tej chwili nie możemy jeszcze, dla dobra śledztwa, ujawnić, o kogo chodzi. Nie potwierdziła nam się jednak wersja, że brał w tym udział właściciel firmy. Na początku sprawdzić musieliśmy jednak wszystkie możliwości. Nie potwierdziły się też na razie przypuszczenia, o związku między tymi dwoma pożarami. Dotychczasowe czynności raczej to wykluczają”. bus

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy