Prokuratura postawiła zarzuty korupcyjne dwóm ordynatorom sochaczewskiej chirurgii

Zarówno Telewizyjny Kurier Mazowiecki jak i TVN 24 podały w ostatnich dniach informację o zarzutach korupcyjnych, jakie prokuratura postawiła wicedyrektorom ds. lecznictwa w szpitalach powiatowych w Sochaczewie i Żyrardowie. Zdaniem prokuratury mieli oni brać pieniądze od koncernów medycznych.
Z informacji Prokuratury Okręgowej w Radomiu wynika, iż „dr Stanisław D. stanął pod zarzutem, że we wrześniu 2002 r., w związku z pełnioną funkcją ordynatora oddziału chirurgii ogólnej ZOZ Szpitala Powiatowego w Sochaczewie, zażądał a następnie przyjął, w zamian za przychylność przy wyborze oferty, wybranej firmy medycznej, złożonej w toku postępowania przetargowego na dostawę materiałów szewnych, od przedstawiciela tej firmy korzyść majątkową w kwocie 5952,38 zł przekazanej mu na podstawie fikcyjnej umowy-zlecenia. Natomiast Piotrowi Sz. Postawiono zarzut, że w dniach 4 stycznia i 1 czerwca 2005 r. oraz 23 stycznia 2006 r. w związku z pełnieniem w tym okresie funkcji kierownika zakładu chirurgii ogólnej ZOZ Szpitala Powiatowego w Sochaczewie zażądał, a następnie przyjął korzyść majątkową w łącznej kwocie 10 664,29 zł przekazaną mu na podstawie fikcyjnych umów –zleceń w związku z zakupem przez ten szpital materiałów szewnych od preferowanej firmy”.
Jak nas poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu, Małgorzata Chrabąszcz, obaj lekarze zostali przez prokuratora przesłuchani i złożyli wyjaśnienia, w których nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Ich wyjaśnienia są teraz weryfikowane, natomiast prokurator zastosował wobec nich finansowe środki zapobiegawcze. Wobec dr. Stanisława D. – 15 tys. zł, zaś wobec dr. Piotra Sz. – 20 tys. zł.
Warto tutaj dodać, że obaj lekarze są na razie podejrzanymi i jeśli ich wyjaśnienia zostaną zweryfikowane pozytywnie, na tym sprawa może się zakończyć.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, chodzi o umowy – zlecenia, które firmy podpisywały z ordynatorami na napisanie przez nich opinii na temat skuteczności ich wyrobów w praktyce szpitalnej. A co według interpretacji prokuratora miało być niezgodne z prawem. Z tej interpretacji ma wynikać, że umowy takie mógłby podpisywać inny, zwykły lekarz pracujący w szpitalu, natomiast nie ordynator czy dyrektor.
Warto dodać, że Prokuratura Okręgowa w Radomiu już od 2006 roku bada przypadki, w których są podejrzenia o przyjmowanie korzyści majątkowych przez dyrektorów, ordynatorów i innych pracowników na terenie ponad 100 szpitali w Polsce. Do tej pory do sądów skierowano 21 aktów oskarżenia , a co do ponad 100 osób, którym przedstawiono zarzuty, nie zakończono dotychczas postępowania.
Sławomir Burzyński

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy