Promocja Sochaczewa jak mięsny jeż

/ 6 komentarzy / 2 zdjęć
Zdjęcia i foto: Promocja Sochaczewa jak mięsny jeż Promocja regionu sochaczew


Mieszkaniec naszego miasta i częsty bywalec Żelazowej Woli powiedział nam tak: - Przed dworkiem Chopina jakiś czas temu pojawił się baner Urzędu Miasta chyba promujący Sochaczew. Na tym banerze jest błąd. Kościół św. Alberta jest za szpitalem, a nie przed, jadąc w kierunku Karwowa. W ogóle ten baner jest bez sensu i strasznie mnie denerwuje. Proszę samemu się przekonać. I się przekonaliśmy. Niestety.



 



















Spróbujmy być przez chwilę turystą w Żelazowej Woli. Załóżmy, że turysta zwrócił uwagę na baner, w końcu jest bardzo duży. Cóż widzi? Z jednej strony jakieś gęste wypracowanie (nawet przetłumaczone), ale komu by się chciało zadzierać głowę i czytać ściśniętą masę liter (nam się nie chciało). Siłą rzeczy wzrok nasz przykuwa mapa. Od razu wiadomo, że mapa umowna – i to pod każdym względem. Taka mapa z przymrużeniem oka, bo przecież nie na poważnie. Ale tego turysta jeszcze nie wie. I jeśli nie zna języka polskiego – się nie dowie, bo tu tłumaczenia brak. Musimy więc od razu uściślić, że jesteśmy polskim turystą, nie zagranicznym. Zatem nie możemy być Japończykiem na przykład, chyba że jesteśmy Japończykiem biegle władającym językiem polskim, a takich, jak wiadomo, jest bez liku.

 

OK, wracamy do mapy. Jako turysta polskojęzyczny czytamy w prawym górnym rogu poważną wskazówkę co do przekazu plakatu: ODKRYJ HISTORIĘ SOCHACZEWA. Przystępujemy zatem do odkrywania. Widzieliśmy już w życiu niejedną mapę, więc domyślamy się, że to po lewej to obrys Sochaczewa z obiektami, zapewne historycznymi, a to po prawej to typowa mapowa legenda.

 

Jedziemy po kolei, więc zgodnie z numeracją mapy rozpoczynamy zwiedzanie  od Sochaczewskiego Centrum Kultury przy ulicy 15. Sierpnia. Może odwiedzić obiekt mamy ze względu na historyczną architekturę, a może ze względu na tętniące w nim życie kulturalne? Tego nie jesteśmy pewni. Jedziemy dalej. Pod numerem drugim mapa sugeruje odwiedzić Kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy przy tej samej ulicy. Pewnie to zabytkowy kościół, myślimy (ale jesteśmy w błędzie). Dosłownie rzut beretem od niego docieramy do Muzeum Kolei Wąskotorowej – o, to brzmi ciekawie. Podobnie jak kolejne obiekty: dwór rodziny Garbolewskich, ruiny zamku książąt mazowieckich i kramnice miejskie. Potem możemy skoczyć na prawo na pływalnię Orka. Pewnie autor mapy chce, byśmy zrelaksowali się w trakcie zwiedzania. A po kąpieli modlitwa: Kościół Matki Bożej Różańcowej. Po kościele Muzeum Ziemi Sochaczewskiej. Po muzeum... kościół św. Brata Alberta. Po kościele, Sochaczewskie Centrum Kultury. Co? Dwoi nam się w oczach czy jak? Nie no, mapa nie kłamie. Lecimy następnie na cmentarz wojenny, a ponieważ jest nam już trochę słabo, legenda sugeruje w dalszej kolejności nabrać sił w Szpitalu Powiatowym w Sochaczewie. Może posiedźmy tu dłużej, bo przed nami jeszcze TRZY kościoły i TRZECIE Sochaczewskie Centrum Kultury!!! A na koniec dla ochłody szlak kajakowy po Bzurze, czymkolwiek jest.

 

Pozwolę sobie na małą refleksję natury osobistej, w końcu jako autor tego tekstu, mam do tego prawo. Nie wiem, dlaczego, ale widząc baner promujący Sochaczew miałam wyłącznie skojarzenia natury kulinarnej, bigos mi przyszedł na myśl, i polska sałatka jarzynowa z majonezem, ostatecznie jednak stanęło na mięsnym jeżu, którego czytelnicy być może kojarzą z programu Magdy Gessler, a jeszcze bardziej z przezabawnego utworu muzycznego Cezika. Bo, proszę Państwa, co wie turysta po zobaczeniu tego plakatu, poza tym, że Sochaczew ma podłużny kształt, pięć kościołów, trzy Sochaczewskie Centra Kultury, kilka prawdopodobnych zabytków, szpital i basen??? Jakąż to historię Sochaczewa odkrył? 


A przede wszystkim, niech ktoś mi powie, z jakiego szczególnego powodu turysta z Żelazowej Woli, których przecież jest niemało, miałby po lekturze tego wspaniałego dzieła promocyjnego pojechać również do Sochaczewa? 

 

Moja siedmioletnia córka dostała pracę domową: narysuj plakat promujący Sochaczew. Bez zastanowienia wymalowała olbrzymie wzgórze, otoczone drogą prowadzącą do zamku, ponad którym górował rycerz. Napis na drodze brzmiał: Sochaczew jest najlepszy. Na drugi dzień po szkole pytam, jak tam plakat. A córka mówi, mamo, prawie wszystkie dzieci namalowały wzgórze zamkowe. Hmm… nawet siedmioletnie dzieci wiedzą, jak i czym promować swoje miasto.

 

I na koniec, by domknąć jeżową metaforę, mam taką pointę do przemyślenia dla władz miasta: jeśli chcemy mieć dobrą restaurację, nie powinniśmy zatrudniać kucharza, który nie umie gotować.

 

figa



 



4.6
Oceń
(9 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (6)

NastroNastro
+1
Ja myślałem, że to moja wada wzroku, bo mi się Centra Kultury i Kościoły troją i sześciorzą przed oczami... (2015-11-06 15:19)
MaciekMaciek
+1
się uśmiałem :) ale tak na poważnie, to niestety kościołami Polska stoi. Ludzie i Państwo ładują w kościół a tymczasem kultura jak widać jakaś taka zgrabiała i kulawa. Powiedziałbym nawet, że lepiej tych turystów do domów kultury nie wpuszczać bo jak tam jest każdy widzi - duch gierka po korytarzach lata. Tymczasem ksiądz Wawrzyńca ładuje miliony w ogród zadumy - no... ale co się dziwić - stać go przecież. Gdyby tak piątą część tej kwoty włożyć w scenę w MOK na Żeromskiego albo amfiteatr na zamku ile osób by skorzystało. (2015-11-06 15:19)
użytkownik20684użytkownik20684
0
Komentarz usunięty ze względu na naruszenie regulaminu. (2015-11-06 16:14)
RotorRotor
0
"Radnom powiatowom jest", hi hi (2015-11-07 10:12)
mac3214mac3214
-1
autorze tekstu glupi jestes nadales taki tytul aby przyiagnac czytelnikow a w tekscie nic o jezu nie ma na koncu jakies wypociny... przez ciebie przeczytalem ten syf (2015-11-08 09:13)
BotoksBotoks
0
Jak tak wygląda promocja miasta jak wiedza o nim miejskich urzędników to klękajcie narody. Kolejny przykład niekompetencji i braku elementarnej dbałości o właściwą treść umieszczanych materiałów. Dla mnie to kompromitacja.
(2015-11-09 10:20)
Obywatel85Obywatel85
0
Na zdjęciu powyżej widać coś ciekawszego ale równie popularnego w naszych urzędach :) czyli jak rozpisać konkurs na stanowisko aby wygrała go konkretna osoba............w tym przypadku córeczka radnej.
(2015-11-09 10:58)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy