Raz na miesiąc w Jezioranach

/ 13 zdjęć
Zdjęcia i foto: Raz na miesiąc w Jezioranach Wystawy, projekty sochaczew
+8


agroturystykaJeziorany” powoli staje się miejscem, gdzie po codziennej pogoni można odpocząć w otoczeniu sztuki. Spotkania z Nią odbywają się raz w miesiącu. Dniem wybranym jest piątek, z reguły trzeci w miesiącu. Celem przedsięwzięcia jest przede wszystkim danie szansy na prezentację swojej twórczości ludziom, którzy mają niewielką szansę żeby zaistnieć w znanych galeriach. Ludziom, którzy swoje cudeńka chowają w przysłowiowych szufladach i nie mają odwagi ich z nich wyjąć. Wreszcie młodym-zdolnym-niepokornym, którzy mają szansę zadebiutować przed szerszą publicznością.

 

Cykl „W Jezioranach ze sztuką spotkanie” rozpoczął się w październiku. Wtedy swoje prace zaprezentowali Anna Wiencek (malarstwo) oraz Tomasz Ertman (fotografia). Stroną muzyczną zajął się zespół Suriel.  Listopadowa impreza została okraszona subtelnymi fotografiami Elwiry Lot oraz przepojona bluesem zespołu Black Horse. Frekwencja na niej była rekordowa. Do Jezioran dotarło bowiem około osiemdziesięciu kulturożerców. W grudniu ze względu na czas świąt spotkanie się nie odbyło.

Nadszedł wreszcie piątek 22 stycznia. Salę wystawową zapełniły dzieła Magdaleny Jaskółki i Roberta Pasztora. Magda zaprezentowała obrazy, obok który obojętnie przejść nie można. Skromna forma zawiera bowiem głęboką treść. Są niepokojące i zmuszają do refleksji. Widać, że były malowane z pasją, a twórczyni prawdopodobnie zamknęła w nich część swojej duszy. Robert zaprezentował swoje muzyczne fotografie. Muzyką tym razem zajął się Marek Korzemski, który ze swojej gitary akustycznej wydobył dźwięki między innymi znanych utworów -  Hotel California, Dust in the Wind, Yesterday, Tears in Heaven, Starway to Heaven i wielu innych. Muzyka Marka towarzyszyła zebranym w Jezioranach niemal przez całe spotkanie.

Nie obyło się bez miłych choć nie zaplanowanych niespodzianek. Pierwszą był mini recital Pawła „Józka” Joźwiaka. Przyjął on zaproszenie na scenę i zagrał na niej wzruszającego Anioła. Po nim zabrał się za Pink Floydów z The Wall. Drugą niespodzianką był Krzysztof Teisseyre. Ten potomek słynnego rodu naukowców, sam zresztą jest biologiem i geofizykiem, zaprezentował zebranym swoje wiersze. Do współpracy zaprosił Elę Zborowską oraz Joannę Brysiak. Panie z przydzielonych ról wywiązały się wspaniale.

Kolejne, czwarte spotkanie w Jezioranach odbędzie się oczywiście w piątek – 19 lutego (start około godziny 18.00). Swoje obrazy na szkle zaprezentuje Iza Dzięgielewska, natomiast Patrycja Malinowska pochwali się swoimi oryginalnymi rysunkami. Kto zagra? Tego na razie organizatorzy nie chcą zdradzić. Znani są również kolejni wystawcy. W marcu swoje obrazy wywiesi, a poezję wypowie (może będzie to nawet melorecytacja?) Paulina Kosowska. Być może będą jakieś dodatkowe atrakcje. Kwiecień zarezerwowany jest dla Tomasza Ertmana. Czerwiec zarezerwowany jest dla Pauliny Gajdy oraz grupy bardzo młodych adeptów fotografii.

A co z majem? Organizatorzy szykują mega-niespodziankę, o której zapewne niedługo będzie głośno. Tak wygląda „rozkład jazdy Jezioran” na najbliższe półrocze. Po wakacjach ciąg dalszy nastąpi …

 

Krzysztof Teisseyre - Patyk

 

czerwoną chmurę ciągnie

złoty mój wujaszek wino:

ciang, ciang!

my mówimy:

ciemne chmury płyną doliną

i wypijamy wino ze szklanek.

Na dnie szklanki kolor błyszczy,

osładza smak korka

- wypluwamy z obrzydzeniem.

 

Z szafki zakurzonej wyciągnij,

bracie rozanielony, torebki goździków

a i wanilia doda smaku

winnemu gronu czerwonemu

 

Lej w mały garnek,

i niech ci nie drży ręka niecierpliwa

wina z pół szklanki Szklanki stęsknione czekają

i oblizujemy wargi.

Już zapach kręci w nosie: gotujemy

Korzeniami rozpłynął się aromat po pokoju

nagle zogromniałym i przyjemniejszym,

jak mordy przyjaciół …

 

trzask, koniec, mówimy, reszta wina

cudny bul, bul obwieszcza

że Mistrz

wlał,

wlał już do garnka

pachnącego gorącym aromatem

wina i goździków …

teraz podgrzać i pomarzyć

 

Krzysztof Teisseyre – W sąsiedzkiej uliczce

 

I nagle czeremcha …

gałęzie na wszystkich piętrach:

i w ogródku – krzewy

pod drzewami, co też białe

i przy ścianie szrej.

Oniemiał wiatr

od przedwieczornych zdarzeń

- - - - - - - - - - - - -

rano okazało się kto biały,

kto bielszy

czeremcha przy murze

z gałęzią poziomą

w głębi wysokie ubielone na szczytach drzewa

i drzewka mniejsze

 

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy