Rekonstrukcja - Łowicz

/ 6 zdjęć
Zdjęcia i foto: Rekonstrukcja - Łowicz Historia i tradycja sochaczew
+1

Łowicz 13-14 .10.2007



W sobotę wieczorem 13.10….

…. nad łowickim rynkiem rozległ się dźwięk samolotowych silników. Chwile później mury miasta zadrżały się od potężnych eksplozji, spacerująca po placu ludność cywilna w panice skryła się w bramach i domach. Dopiero wtedy zaczęły wyć syreny ostrzegające przed nalotem Ten spóźniony alarm kosztował życie kilku osób cywilnych ich ciała leżały bezładnie na bruku. Kiedy ostatnie bomby uderzyły w miasto a samoloty oddaliły się,
harcerze zebrali rannych ze zrujnowanego rynku, po czym skryli się w budynku ratusza.

Kilka minut później w mieście pojawili się żołnierze niemieckiego rozpoznania. Ostrożnie poruszali się pod budynkami starając się jak najlepiej zlustrować teren. Kiedy na rynek wjeżdżały pierwsze motocykle i wydawało by się że nikt nie przeciwstawi się niemieckiemu panowaniu w Łowiczu z ratusza padły strzały.
To łowiccy harcerze i rezerwiści zabarykadowali się w ratuszu miejskim aby bronić swojego miasta. Ten chaotyczny ostrzał zdesperowanych cywilów, zmusił Niemców do wycofania się z rynku. W pospiechu zebrali rannych i odjechali, pozostawiając za sobą jeden zniszczony motocykl.
Nie na długo jednak opuścili Łowicz. Kilka minut później pojawili się ponownie, tym razem wsparci pojazdami pancernymi. Harcerze i rezerwiści trwali w obronie ratusza nadal, choć ich sytuacja stawała się z minuty na minutę co raz gorsza.
Niemiecki oddział szturmowy osłaniany ogniem z czołgu i ciężkich karabinów maszynowych, dopadł bramy ratusza. Pionierzy podłożyli ładunki wybuchowe i chwilę później potężny wybuch rozdarł powietrze. Tego szturmu nie udało się odeprzeć, ci z obrońców, którzy przeżyli z rękami nad głową zostali przez rozwścieczonych Niemców wywleczeni z budynku a następnie rozstrzelani w bramie.

Niemcy zapanowali nad miastem. Rozstawili ubezpieczenia i pewni siebie stanęli biwakiem.

Kilka minut później ogłuszający huk granatów ponownie zatrząsł miastem, niemieccy żołnierze z posterunków leżeli martwi. Zielona rakieta oświetliła pozostających na rynku zdezorientowanych Niemców. Nagle z bocznych uliczek, jakby spod ziemi, z bagnetami na karabinach wysypała się polska piechota. Gromkie „Huraaaaaa!” atakujących Polaków zlało się z bezładną kanonadą całkowicie zaskoczonych żołnierzy wroga. We wsparciu ruszyły dwa samochody pancerne wzór 34.
Polski atak w ciągu kilku minut doszczętnie rozbił obsadzające Łowicz oddziały Niemieckie. Na rynku dymiły się czołgi zniszczone przez kawalerzystów wspierających atak działkiem p-panc.
Łowicz został opanowany. Polska piechota i spieszeni kawalerzyści formowali całkiem pokaźną grupę jeńców….

Jednak walki o Łowicz nie zostały ostatecznie zakończone.

Następnego dnia wczesnym popołudniem po raz kolejny przyszło się bić Polakom o Łowicz.
Niemieckie wojska okopały się pod miastem, Polacy początkowo ograniczyli się do zwiadu lotniczego. Polski samolot częściowo odwrócił uwagę Niemców. W tym czasie przez Bzurę na pontonie przepłynęli polscy saperzy i wraz z podchodzącymi zza mostu spieszonymi kawalerzystami zaatakowali niemieckie stanowiska. Atak polski wsparli moździerzem 81mm
podążający za atakiem piechurzy. Wykorzystując element zaskoczenia Polacy opanowali stanowiska wypierając wroga aż za rzekę. Chwile później Niemcy przegrupowali się i przy wsparciu motocykli ruszyli do kontrnatarcia. Polacy rzucili do walki dwa samochody pancerne i mimo strat odparli atak.
Po tym starciu na placu boju pozostały oba polskie samochody pancerne, zniszczone też zostały dwa niemieckie motocykle i ciężarówka.
Spokój nie trwał długo. Niemcy sięgnęli po znane już sobie barbarzyńskie metody walki.
Zebrali dużą grupę ludności cywilnej i popędzili ją przed sobą , starając się w ten sposób osłonić się przed ostrzałem obrońców.
Na odpowiedź Polaków nie trzeba było długo czekać. Piechota ruszyła do szturmu na bagnety, ludność pędzona przez Niemców rozpierzchła się a oni sami przystąpili do odwrotu.
Niemcy nie dali za wygrana i rzucili do walki czołgi. Tym razem nie udało się ich powstrzymać. Próba zajęcia przez niewielki polski oddział prawego skrzydła nie powiodła się, wszyscy polegli, podzielili los tych, którzy do końca trwali na głównym stanowisku obronnym. Wielu obrońców padło w walce , część Polaków jednak wycofała się aby dalej kontynuować walkę z najeźdźcą….





Tak można by skrócić te dwudniowe widowisko rekonstrukcyjne „Łowicz 1939”. Była to na pewno jedna z najlepszych tegorocznych imprez rekonstrukcyjnych wiążących się z tematyką września 1939 r.
Udział w niej wzięło 120 rekonstruktorów w tym 14 członków Muzealnej Grupy Rekonstrukcji Historycznej II batalionu 18 pp z Sochaczewa. Warto wspomnieć że do „walki” stanęli rekonstruktorzy w 80% uzbrojeni w broń pozoracyjną. Dodatkowa atrakcją stały się także samolot, epokowe samochody pancerne, ciężarówka, motocykle, działko p-panc i wiele innego drobniejszego sprzętu.
Wyrazy uznania nalezą się organizatorom- Miasto Łowicz oraz Fundacja Polonia Militaris. Którzy w imprezę włożyli wiele pracy i zaangażowania.



J. Wojewoda.




 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy