Samurajowie Pióra - laureaci - Piękno, radość, prostota

Zgodnie z zapowiedzią przybliżamy sylwetki laureatów konkursu „Samurajowie Pióra 2008”. Marek Kozubek, laureat II miejsca, prosił nas, aby rozmowę z nim przeprowadzić za pośrednictwem e-maila, na co oczywiście przystaliśmy. Oto odpowiedzi poety na garść naszych pytań.


Czym zajmuje się Pan w życiu?
W życiu codziennym jestem pracownikiem umysłowym. Pracuję w biurze miejscowej firmy. Czas wolny wypełniam dwiema pasjami: poezją haiku i muzyką.

Jak dowiedział się Pan o naszym konkursie?
O konkursie dowiedziałem się całkiem przypadkowo, gdy wstukałem w wyszukiwarce 'konkurs haiku', i ku memu zaskoczeniu (w Polsce takich konkursów jak na lekarstwo) pojawił się nieznany mi dotąd 'Samurajowie Pióra'. W danej chwili nie miałem 'świeżych' utworów, a że regulamin dopuszczał starsze, więc postanowiłem spróbować. Wyniki ogłoszone przez Jury Konkursu zaskoczyły mnie (i chyba dwoje pozostałych laureatów także) z tego względu, że w przeciwieństwie do werdyktów jury innych, wcześniejszych polskich konkursów haiku, Szanowne Jury konkursu 'sochaczewskiego' potrafiło doskonale rozdzielić HAIKU od MINIATUREK POETYCKICH - ślicznych, co prawda, ale przekoloryzowanych i zbędnie upiększanych środkami stylistycznymi. Mnie się za śladowe ich ilości też nieco oberwało w komentarzu, ale pewne subtelne zabiegi we własnej twórczości dopuszczam, tam tylko właśnie, gdzie jest to konieczne dla 'haikowego' zadziałania wiersza.

Czy bierze Pan udział w innych podobnych imprezach w kraju i za granicą?
W Polsce brałem udział w kilku konkursach: w trzech edycjach 'Haiku Meandrujące', 'Warszawska Jesień Poezji' i ' Wiersze w metrze'. Za granicą - w kilkunastu.

Czy ma Pan na koncie sukcesy w innych konkursach poetyckich?
Jeśli chodzi o polskie, to w konkursie 'Haiku Meandrujące' udało mi się zdobyć 1-wsze, a w kolejnej edycji 3-cie miejsce. Z 'Warszawskiej Jesieni Poezji' cieszyłem się wyróżnieniem. Wyniki kilku zagranicznych także dawały powód do radości - Lyrical Passion Poetry (1-wsze miejsce), Sol Magazine (2-gie i wyróżnienie), Suruga Baika (wyróżnienie), czy choćby najświeższe, sprzed kilku dni, wyróżnienie w Mainichi Haiku Contest 2008. Kilka moich wierszy zostało także opublikowanych w Asahi Haikuist Network oraz w Małej Antologii Haiku Po Polsku. Tę ostatnią szczególnie polecam dla polskojęzycznych twórców, poszukających ciekawego stylu tworzenia tego gatunku.

Dlaczego - Pana zdaniem - haiku zdobyło sobie takie miejsce w świecie Zachodu?
Prawdę mówiąc, to nie zastanawiałem się nigdy nad tym. Być może, w pędzie życia, duży wpływ ma na to jakaś potrzeba wewnętrznego zatrzymania się, wyciszenia, kontemplacji, odnajdywania sensu, piękna, radości, a prostota, naturalność i prawdziwość haiku jest doskonałym sposobem ku realizacji tych pragnień i ich poetyckiego wyrażania.

Co się składa na dobre haiku? Czy wyskakuje ono z rękawa, czy jest
wynikiem złożonych wewnętrznych i zewnętrznych procesów?

Myślę, że nie ma konkretnego przepisu i odpowiedzi. Czasem jest to jakiś moment olśnienia, gdzie w momencie jego doświadczenia powstaje pomysł na świetne haiku, przy czym dla jego twórcy może być wyjątkowe i genialne, a na czytelnika nie zadziała, bo każdy ma różny stopień wrażliwości, postrzegania, odbioru itd. Haiku też tworzy się różnie. Jedne 'wylęgają się' z osobistych doświadczeń i doznań, inne zaś, są po prostu wymyślane - w końcu od czego poetycka wyobraźnia i potrzeba tworzenia czegoś niezwykłego. Te ostatnie mogą być tworzone też na potrzeby jakiegoś konkursu, gdy np. zadany jest konkretny temat, więc szuka się dopiero do niego pomysłu. Jedne haiku powstają w minutę, i mogą być dobre, inne czasem w parę miesięcy, bo jest pomysł, który jednak musi dojrzeć, bo czuje się, że jeszcze czegoś mu brak, więc odkłada się go na później, by wrócić. Większość się zapomina, ale te wyjątkowe powracają.

Gdzie publikuje Pan swoje prace?
Tak jak wielu miłośników poezji - na swoim blogu (www.orston.blogspot.com) Od kilku lat także poddaję swoje wiersze pod ocenę i osąd czytelników na portalu poetyckim www.poezja.org.

Co Pan sądzi o publikowaniu i dyskutowaniu nad poezją w Interncie?
Myślę, że to świetna sprawa, bo daje każdemu tworzącemu jakiś wyraźny obraz tego, jak inni odbierają jego poezję, pod warunkiem jednak, że dyskusje są konstruktywne, choć z tym to też bywa różnie. Najważniejsze jednak, by tworzenie i dzielenie się cząstką poetyckiej duszy z innymi dawało radość, zarówno twórcy, jak i odbiorcom.

Pozdrawiam serdecznie
Marek Kozubek

Korespondował Andrzej Gąsiorowski
Za tydzień rozmowa z Magdaleną Banaszkiewicz (III miejsce)

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy