Schronisko Azorek: miasto przespało temat?

/ 10 komentarzy
Zdjęcia i foto: Schronisko Azorek: miasto przespało temat? Interwencje i pomoc sochaczew

Ratusz donosi w swoim biuletynie, że Schronisko Azorek, w całości utrzymywane  z miejskiego budżetu, za pół roku może przestać istnieć.  Winą za taki stan rzeczy w całości obarcza radnych Gminy Sochaczew. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że winne jest samo. A w winie tej zawiera się brak pomysłu i działań na rzecz rozwiązania znanego od 17 lat problemu.

 

Tymczasowe schronisko miejskie

Był rok 1999, kiedy ówczesne władze miejskie wydzierżawiły od prywatnego właściciela działkę w Kożuszkach Parceli na terenie Gminy Sochaczew pod schronisko dla bezdomnych zwierząt i pod warunkiem, że jest to tymczasowa lokalizacja miejskiego przytuliska. Wielokrotne przedłużanie terminu dzierżawy działki pozwoliły na funkcjonowanie w tym miejscu schroniska dla bezdomnych zwierząt z terenu miasta do dnia dzisiejszego.

 

Protesty okolicznych mieszkańców

Protesty posiadaczy działek i mieszkańców sąsiadujących z Azorkiem trwają nieprzerwanie od mniej więcej 2005 roku. Protestujący domagają się przeniesienia schroniska w inne miejsce, gdyż, jak twierdzą, jego obecność uniemożliwia im budowę domów tudzież sprzedaż działek w tym samym celu. Jak podkreślają, już dawno mogłoby tu rozrosnąć się osiedle mieszkaniowe, jednak nikt nie chce żyć obok tak głośnego sąsiada.

 

Centrum Edukacji Humanitarnej i Ekologicznej

Biorąc pod uwagę społeczne protesty, a także założoną z góry tymczasowość lokalizacji schroniska w Kożuszkach Parceli (teren dzierżawiony, w każdej chwili właściciel mógł odmówić przedłużenia umowy), na początku minionej dekady ówczesne władze miasta stworzyły wstępny projekt budowy nowoczesnego Centrum Edukacji Humanitarnej i Ekologicznej. Wywołał on spory entuzjazm, faktycznie, budynek tworzyć miał naprawdę komfortowe warunki życia dla bezdomnych zwierząt, a przy tym spełniać istotne cele edukacyjne (sale konferencyjne, możliwość rozwijania empatii i odpowiedzialności u dzieci, szansa na rozwój wolontariatu). Wskazywano kilka lokalizacji, w pierwszej kolejności myślano o ul. Wodociągowej (do dziś leżącej odłogiem), ale również protesty mieszkańców skłoniły władze miasta do poszukiwań innych miejsc, gdzie mogłoby powstać centrum. W 2007 roku pojawiła się osoba prywatna, gotowa sprzedać 4 ha ziemi w Kromnowie, gmina Brochów, pod ten cel. Ratusz włączył w cały projekt kilka ościennych gmin, zainteresowanych przekazywaniem swoich bezdomnych zwierząt do centrum. Myślano o pozyskaniu funduszy z UE na budowę. Zadanie wpisano do WPI.

 

Azorek pod kierownictwem TOnZ

W kolejnych latach o budowie nowego schroniska robiło się coraz ciszej. Tylko w 2013 roku Azorek znów był na ustach lokalnych mediów, gdy obecny burmistrz, powołując się na zmianę przepisów, ogłosił przetarg na jego prowadzenie, który wygrał sochaczewski oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Nie zmieniło to faktu, że Azorek do dziś utrzymywany jest z miejskiego budżetu. Jak informuje ratusz, to kwota 200 tysięcy rocznie.

 

6 psów z gminy

Według władz Gminy Sochaczew, do 2012 roku bezdomne zwierzęta z terenu gminy nie mogły być przekazywane do Azorka. Przez kolejne lata i zgodnie z obecną umową między gminą a miastem, do schroniska gmina może przekazywać 6 psów rocznie. Na 150 tam przebywających. Wobec powyższego gmina zmuszona jest do podpisywania umów z innymi podmiotami, m. in. ze schroniskiem w Kutnie, gdzie kieruje ok. 20 bezdomnych psów rocznie.

 

Nowy plan zagospodarowania przestrzennego

Wobec nasilających się pisemnych i osobistych protestów mieszkańców, w 2011 roku rada Gminy Sochaczew przystąpiła do sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla interesującego nas tu fragmentu wsi Kożuszki Parcel, zgodnie z którym możliwa tu będzie wyłącznie zabudowa mieszkaniowa i nieuciążliwa usługowa. Plan może wejść w życie już w tym roku. Jak twierdzą władze gminy: burmistrz i rada miasta były informowane o zamiarze zmiany planu na bieżąco.

 

Protest przy wsparciu polityków

Miejski biuletyn samorządowy donosi, że sochaczewskie TOnZ wystąpiło z prośbą o wsparcie walki na rzecz pozostawienia Azorka w Kożuszkach Parceli do posła Marka Suskiego z PiS, działacza Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Jak się dowiedzieliśmy, stosowne pismo poseł Suski przesłał już do wójta Mirosława Orlińskiego. Odpowiedź ma być gotowa w ciągu kilku dni, władze gminy wyraziły wstępną zgodę na publikację całej korespondencji na portalu e-Sochaczew.pl.

 

Szukanie winnych

Zapowiedziana na łamach „Ziemi Sochaczewskiej” walka na rzecz pozostawienia Azorka w dotychczasowej lokalizacji wydaje się być tylko dowodem na brak pomysłu (i brak działań) władz miejskich na znaną od 17 lat konieczność wskazania stabilnej lokalizacji dla miejskiego przytuliska. Podobnie obarczanie winą za obecny stan rzeczy wyłącznie radnych gminnych w kontekście historii tematu zakrawa wręcz na groteskę.

 

A zwierzęta czekają i milczą

Uporządkowanie wydarzeń nie zmienia faktu, że obecność Schroniska Azorek w Kożuszkach Parcel i w ogóle jest dziś mocno zagrożona. Czekamy na konkretną propozycję władz miejskich co do dalszego, bezpiecznego funkcjonowania przytuliska dla bezdomnych zwierząt z terenu miasta. Chyba że tak naprawdę chodzi o jego zamknięcie ze wskazaniem radnych gminnych jako kozłów ofiarnych takiego stanu rzeczy. Miejmy nadzieję, że tak jednak nie jest. 

figa

 



5
Oceń
(3 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (10)

metasekwojametasekwoja
+1
Ciekawe, czy kiedykolwiek i jakiejkolwiek sprawie odezwie się jakiś radny miejski? (2016-02-23 17:07)
użytkownik22316użytkownik22316
0
Dziś znów jakiś baran wycisnął swojego kundla pod mają bramą, i oczywiście nie sprzątnął. Hołota. (2016-02-23 20:45)
dragon36dragon36
+1
meta,radny sie odezwie jak przyjdzie czas wyborów i zacznie błagać o głosy.A co do schroniska to dupy dali tyle lat że aż szkoda słów . (2016-02-24 09:46)
fundacjanerofundacjanero
+1
Włos się jeży na myśl co stanie się z psiakami ze schroniska. !50 psów będzie trudno upchnąć do innych schronisk, zwłaszcza, że są to psy nie zawsze młode. Czasu jest bardzo mało i nie powinno się tracić go na dysputy kto zawinił, a należy działać. Są miasta z których można brać przykład, są schroniska, które można wskazać jako wzór. Szkoda czasu na pisanie pism do posłów skoro było wiadomo, że w końcu schronisko w tym miejscu będzie zlikwidowane. Może lepiej zakasać rękawy i działać? (2016-03-05 21:30)
KretkaKretka
+1
I co dalej w temacie schroniska , bo zapadła grobowa cisza?
Mamy XXI wiek i niby zmienił się stosunek ludzi do zwierząt ale chyba nie u nas...
Ludzie opamiętajcie się bo to są żywe stworzenia , które niestety są zależne od nas. Czy nie stać nas na znalezienie nowej lokalizacji pod budowę schroniska, zwłaszcza że mamy pod nosem sponsora produkującego karmę dla zwierząt na światową skalę i szanse na pozyskanie środków z UE ?
Wystarczy trochę dobrych chęci , tak byśmy świecili przykładem dla innych miast z których one mogły by brać przykład. Należałoby się dogadać z dzierżawcą terenu by ten przedłużył termin dzierżawy oraz właścicielami sąsiadujących działek.
Ja przynajmniej liczę na to , że ludzie na których oddawaliśmy swój głos w wyborach okażą się rozsądnymi i pokażą że stać ich na to by wreszcie uregulować sprawę schroniska.


(2016-03-09 00:04)
dragon36dragon36
0
sytuacja schroniska jest dramatyczna,od lat walka trwa,nie dziwi mnie to zarazem wcale, bo każdy by chciał dom pod lasem a nie szczekanie za płotem,miasto temat zawaliło od lat,na karku mający problem ,najlepszym chyba rozwiązaniem było by kupić okalający teren i tyle,tylko czy stać na to miasto ,czy TOZ ma tyle kasy ,czy chciał by i jest zainteresowany , a co potem ,najlepiej nowa lokalizacja ,poziom europejski,woda,ścieki itd...teraz to trochę takie średniowiecze ,choć i tak na obecne warunki nie wygląda najgorzej .. (2016-03-09 09:01)
fundacjanerofundacjanero
0
Obecne schronisko faktycznie nie jest najgorsze ale jakim wysiłkiem ludzi tam pracujących. Stare boksy sa do remontu, nowsze chyba też znając realia - potrzebują ciągłej konserwacji.
Lokalizacja schroniska raczej jest nie do uratowania bo okoliczne działki są wykupione pod zabudowę jednorodzinną. Faktycznie, kto chciałby mieć za płotem szczekającego sąsiada?
Był kiedyś plan budowy nowego schroniska na ok 150 psów i chyba 50 kotów, ale jeśli miałyby w tym uczestniczyć okoliczne gminy to jest to kropelka w morzu potrzeb. (2016-03-09 10:26)
KretkaKretka
0
Dla chcącego nie ma nic trudnego i tylko od dobrej woli rządzących zależy co będzie dalej. Najlepiej schować głowę w piasek i udawać że nic się nie dzieje.
Najprostszym rozwiązaniem byłoby dogadanie się z właścicielem gruntu i wykupienie go. Na działkach sąsiadujących ze schroniskiem z tego co się orientuję nie ma żadnej zabudowy więc również wchodziłoby w rachubę wykupienie ich.
Co do odgłosów szczekających psów jest na to rada bo od czegóż są ekrany dźwiękochłonne.
Mogłoby powstać schronisko z prawdziwego zdarzenia na miarę XXI wieku z zapleczem edukacyjnym.
Skoro są w szkołach organizowane wycieczki do zoo to dlaczegóż by nie można ich organizować do schroniska ? Dzieci by poznały problem bezpańskich zwierząt. Dowiedziałaby się jak należy traktować zwierzęta i co należy robić gdy będą potrzebowały naszej pomocy.
Może dzięki temu wyrosło by nam społeczeństwo godnie traktujące zwierzęta i za ileś tam lat okazałoby się że schroniska nie mają racji bytu.






(2016-03-09 21:48)
fundacjanerofundacjanero
0
czas mija - czekamy na cudowne samo rozwiązanie się problemu? (2016-03-22 08:44)
fundacjanerofundacjanero
0
Coś w temacie

http://www.ziemia-sochaczewska.pl/spolecznosc/tonz-odpowiada-na-medialna-polemike/ (2016-03-31 19:58)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy