Schronisko Azorek - poprzeczka wysoko ustawiona

/ 2 komentarzy
Zdjęcia i foto: Schronisko Azorek - poprzeczka wysoko ustawiona  Sprawy urzędowo-administracyjne sochaczew

Temat schroniska Azorek to bardzo ważna kwestia, która dla wielu mieszkańców stanowi kluczowy element działania pracy urzędników. W związku z wygaszaniem obecnie istniejącego schroniska w gminie Sochaczew, miasto podpisało umowę z SUEZ Płocką Gospodarką Komunalną. To tam trafią psy odłowione z Sochaczewa po 1 września 2019 roku. Miejsce tymczasowe dla zwierzaków będzie mieściło się w Kuznocinie 55. 


Jak podaje UM -  Rada gminy Sochaczew dokonała zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla działek leżących w miejscowości Kożuszki Parcel, w tym dla terenu na którym od dwóch dekad funkcjonuje schronisko. W planie zapisano, że ma ono zostać zlikwidowane. Burmistrz zaskarżył uchwałę gminnych radnych do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale ten w grudniu 2018 roku skargę odrzucił. W tej sytuacji ratusz zaczął szukać działki pod nową lokalizację. Przejrzał swoje grunty i o to samo zwrócił się do wszystkich gmin w powiecie oraz do zarządcy gruntów skarbu państwa, czyli starosty sochaczewskiego. Wystosował nawet publiczny apel do mieszkańców, by składali propozycje sprzedaży lub dzierżawy własnych działek. Wymagania nie były duże, potrzeba ok. 2500 m2 terenu położonego w odległości minimum 150 metrów od zabudowań. Trzeci warunek, to możliwość budowy tego typu obiektu na danej działce potwierdzona zapisem w planie zagospodarowania, albo decyzją o warunkach zabudowy. Niestety na dzień dzisiejszy miasto, gminy, powiat, ani osoby prywatne nie dysponują takim terenem. Do ratusza nie wpłynęła żadna oferta spełniająca powyższe wymagania.


Przypominam tekst w którym informowano o działkach, jakie oferują mieszkańcy w odpowiedzi na apel o poszukiwaniu nowego miejsca dla Azorka. - https://e-sochaczew.pl/n/burmistrz-o-poszukiwaniu/61836



Do urzędu miasta wpłynęło pismo dotyczące terenu dla schroniska dla zwierząt z terenu miasta Sochaczewa. Autorem był radny Jacek Krzemiński. Podczas rady podjęto temat jakiego dotyczyła interpelacja radnego. 



Do biura Rady Miasta trafiło zapytanie radnego Krzemińskiego. Zawarł w nim między innymi następujące pytanie: 


- Jakie konkretnie kroki zostały podjęte w celu ratowania schroniska Azorek i znalezienia nowej lokalizacji dla niego od czasu ostatnich wyborów samorządowych? tu prośba o udostępnienie pism 



W odpowiedzi na pytanie radnego burmistrz odpowiada, iż podjęta uchwała rady Gminy Sochaczew w sprawie przekształcenia miejscowego planu zagospodarowania obejmującego teren schroniska została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skarga została odrzucona przez sąd. Dodatkowo wystosowano pisma do Starostwa Powiatowego oraz urzędów gmin z terenu powiatu. W odpowiedzi Starostwo przekazało, iż nie dysponuje działką, którą mogłoby przekazać nieodpłatnie na schronisko, gminy ościenne także nie mają terenów spełniających wymagania dla schroniska. 



Miasto zwracało się do właścicieli działek sąsiadujących z Azorkiem z propozycja wykupu gruntów sąsiadujących. Osoby te, nie wyraziły zgody bądź nie były zainteresowane sprzedażą. 



Bardzo ważnym aspektem, który Rada Gminy Sochaczew musiała podjąć jest stanowisko mieszkańców znajdujących się obok schroniska. Z odpowiedziami osób, którym Miasto Sochaczew zaproponowało wykup gruntów można zapoznać się pod adresem -


http://www.sochaczew.pl/AppData/tinymcegallery/za%C5%82%C4%85czniki%20do%20odpowiedzi.pdf



Na każde z oferowanych miejsc, UM odpowiadał treścią: (...) w związku z tym, iż lokalizacja winna spełniać określone warunki, proszę o przedstawienie decyzji o warunkach zabudowy lub wypisu z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla przedmiotowego terenu, których zapisy wskazują, że schronisko mogłoby być tam usytuowane.



Podczas sesji rady miasta Adam Kloch podjął temat innej lokalizacji schroniska - Odpowiedzi, które zostały udzielone nie za bardzo mnie satysfakcjonują. (..) Wydaje mi się, że sprawdzenie tego czy teren się nadaje powinno leżeć w gestii burmistrza. Teren, który został oferowany mógłby być dobry na schronisko. Chodzi o to, czy urząd nie mógł sprawdzić dokumentów we własnym zakresie i interesie. (...) Nic by nie kosztowało wysłanie zapytania do UG czy na tej działce może być zlokalizowane schronisko.  



Do kwestii oferowanych nieruchomości na schronisko odniósł się burmistrz Piotr Osiecki - Odpowiedzi, które zostały udzielone są jak najbardziej dobre i dbają o interesy naszego samorządu. Jak mamy podjąć rozmowy o zakupie działki, jeśli nie mamy pewności czy schronisko może tam w ogóle być. Podstawowymi dokumentami jakie dają nam odpowiedzi jest miejscowy plan zagospodarowania terenu i o to prosimy. Właściciel musi to wiedzieć. Jeśli nie ma planu to musi nam dać warunki zabudowy. Zakup działki wiąże się przeznaczeniem środków z kasy miasta. 



Jeśli się pojawia ktoś, kto oferuje nam grunty, prosimy go o dostarczenie wypis z planu albo o warunki zabudowy. Jeśli takich dokumentów, to oferent powinien złożyć wniosek o wydanie wypisów, w których wskazuje, że właściciel gruntu chce tam umiejscowić schronisko. Jeśli przejdzie postępowanie administracyjne i uzyska decyzję to taka działka już jest dla nas atrakcyjna. (...) kierując się dobrem finansów publicznych zwracamy się do właściciela: chcesz nam sprzedać działkę pod schronisko, to proszę nam pokazać dokument, który potwierdzi, że tam może być schronisko. 



Na pytanie dlaczego urząd nie zwrócił się do UG z zapytaniem o umiejscowienie schroniska na oferowanych mu działkach burmistrz odpowiedział - W niektórych sytuacjach lepiej, żeby potencjalny kupiec się nie ujawniał, a właściciel proceduje sprawy, które do niego należą. Ja uważam, że tu nie ma żadnego uchybienia, a wręcz przeciwnie jest przykład dbałości o finanse publiczne. 



Przewodniczący Rady Miasta Sylwester Kaczmarek - Nie będziemy kupować terenu, który nie posiada określonych cech. Tak samo jest naszym urzędem, nie będziemy kupować placu, który nie ma wymaganych przez nas cech. Te cechy muszą być scedowane na sprzedającego. 



Nietrudno zauważyć, iż pisma składane w sprawie oferowanych działek nie są pisane przez osoby, które na co dzień zajmują się urzędowymi dokumentacjami. Każdy podejmujący temat budowy domu, obiektu oraz przygotowania działki pod inwestycję wie, że wiąże się to zarówno z potrzebą uzyskania wielu dokumentów oraz poniesieniem kosztów. 


Czy osoby składające oferty działek do UM, na które scedowano wykonanie oraz dostarczenie dokumentacji pod budowę schroniska dla zwierząt były zainteresowane dalszą współpracą? O odpowiedź nietrudno. Osoby prywatne nie musiały być zainteresowane wykonaniem dokumentacji zapewniającej urząd o możliwości budowy schroniska. Pytanie brzmi: jakie działania mógł podjąć urząd?  

 

Zbyt wysoko postawiona poprzeczka może podciąć skrzydła. 


Temat został zakończony. My mieszkańcy możemy zrobić jedno. Możemy adoptować zwierzaki. Dać im dom i wysłać do płockiego schroniska jak najmniejszą ilość istnień. 

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

NovJanNovJan
+2
Widać czarno na białym ze miasto nie chce mieć schroniska i robi wszystko aby ludzi oferujących działki zniechęcić do sprzedaży żądając od nich rzeczy do których sami maja dostęp, przez tyle lat można było uregulować problem bezdomnych psów w mieście, Osiecki nie zrobił nic w tym kierunku bo miał to w czterech literach. (2019-08-17 08:00)
RouterRouter
+1
wychodzi na to że tak kupowali by nie kupic ,wstyd,ale to zarazem pokazuje nieudolnośc czy nie wiedze w co nie których zagadnieniach,najlepiej to nie mieć problemu i chyba o to chodzi. (2019-08-17 08:19)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy