Śmierć w Topołowej

Zdjęcia i foto: Śmierć w Topołowej Rozboje, napady, przemoc sochaczew

Miniony tydzień okazał się tragiczny na drogach naszego powiatu. W Topołowej zginęło dwóch młodych mieszkańców naszego powiatu. Do wypadku doszło też w piątek w Żdżarowie.

W niedzielę nad ranem, ok. godz. 4.10, kierujący samochodem Audi B5 - 28-letni mieszkaniec Sochaczewa na skrzyżowaniu w Topołowej na drodze poznańskiej K-2 uderzył w sygnalizator świetlny, a następnie w przydrożne drzewo.

W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniósł kierowca oraz 22-letni pasażer. Natomiast troje 22-letnich pasażerów (dwie kobiety, jeden mężczyzna) z obrażeniami ciała trafili do szpitala.
Młodzi ludzie byli mieszkańcami Sochaczewa (ul. Zamoyskiego, Bojowników, Żwirki i Wigury, al. 600-lecia). To, czy kierowca był pod wpływem alkoholu, okaże się po przeprowadzonym badaniu krwi. Przyczyny wypadku bada policja, najprawdopodobniej była to nadmierna prędkość oraz niedostosowanie jazdy do warunków panujących na drodze.
Z kolei w piątek o godz. 10.00 w Żdżarowie na trasie K-50 kierujący ciągnikiem siodłowym renault z naczepą 51-letni Krzysztof N. - mieszkaniec powiatu piaseczyńskiego - spowodował wypadek drogowy. Nie dostosował prędkości jazdy do warunków panujących na drodze i uderzył bokiem naczepy w busa VW Transporter jadącego z naprzeciwka. Obydwaj kierujący zostali przewiezieni do szpitala z ogólnymi obrażeniami ciała i urazami głowy. Przez kilka godzin trasa była zablokowana, zorganizowano objazdy.
Zaś, w sobotę ok. godz. 17.00 na al. 600-lecia kierujący samochodem osobowym Łada 53-letni Edward C., mieszkaniec gminy Iłów, spowodował kolizję drogową uderzając w sygnalizatory świetlne w rejonie przejścia dla pieszych (koło stacji benzynowej). Sygnalizatory uległy całkowitemu zniszczeniu. Sprawca usiłował zbiec z miejsca zdarzenia, jednak został zatrzymany przez jednego ze świadków i przekazany w ręce policji. Edward C. odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu w powietrzu, została pobrana krew do analizy. Wymienionego zatrzymano do wyjaśnienia sprawy, badany po 10 godzinach miał jeszcze przeszło 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Smutnym jest fakt, że zdarzenie obserwowała grupa gapiów, a tylko dwóch mężczyzn usiłowało zatrzymać sprawcę.

mł. asp. J. Śmielak
opr. as

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy