Sochaczew wygrał z ministrem

/ 1 komentarzy

Na posiedzeniu plenarnym Sejmu zespolona opozycja plus PSL przegłosowały nasz projekt obywatelski, który zakłada przywrócenie stanu rzeczy w polskim sądownictwie sprzed 1 stycznia 2013, kiedy to weszło w życie rozporządzenie ministra Gowina likwidujące 79 sądów  (...).  Jakby klamrą wieńczącą ten etap zmagań o przywrócenie sądów rejonowych było niespodziewane spotkanie pod Sejmem dwóch oponentów - byłego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina i mecenasa Wojciecha Błaszczyka.

- Szedłem sam i pan minister również - opowiada Wojciech Błaszczyk - i tak się stało, że nasze drogi się skrzyżowały. Muszę przyznać, iż odbyliśmy bardzo sympatyczną rozmowę, mimo że obaj pozostaliśmy przy swoich zdaniach. Co ciekawe, była to moja pierwsza bezpośrednia rozmowa z ministrem Gowinem.

Jak sądzi mecenas Błaszczyk, ustawa obywatelska wróci z Senatu do Sejmu jeszcze przed wakacjami. Dodaje też, że ma z tego zwycięstwa gorzką satysfakcję, bo jest przecież, o czym nie można zapominać, członkiem Platformy Obywatelskiej.

- Mam takie poczucie, jakbym strzelił bramkę samobójczą swojej drużynie. Przekonany jestem jednak, że to ja mam w tym sporze rację - dodaje Wojciech Błaszczyk.

Więcej w najnowszej "Ziemi".

Sławomir Burzyński

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (1)

jerzyk2205jerzyk2205
0
Obserwujemy pewien etap sporu politycznego, w którym może nie być zwycięzcy. Senat i Prezydent RP wersji sejmowej nie zaakceptują. Z kolei zmiany senackie mogą być dla Sejmu nie do przyjęcia. Czy dzisiejsza polityka uzależniona od mediów gotowa jest na kompromis?
To nie był tylko spór dwóch sympatycznych Panów, chociaż obydwaj medialnie zyskali. Zwłaszcza minister Gowin, któremu rację przyznał Trybunał Konstytucyjny i którego rosnącej popularności przestraszył się premier. W tym sporze zarówno PSL broniący lokalnych społeczności, jak i PO z determinacją zabiegająca o poprawę efektywności wymiaru sprawiedliwości, zyskują zwolenników. Obydwa ugrupowania powinny docenić rolę mec. Błaszczyka, który im wydatnie w tym pomógł.
Sochaczew, podobnie jak kilkanaście innych miast, wygrał w tym sporze pozostawienie siedziby Sądu Rejonowego. Natomiast czy wygrał w Sejmie, a w Trybunale przegrał? Moim zdaniem nie.
Szkoda, że burmistrz nie włożył tyle samo zaangażowania w sądowy spór z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, w celu wyegzekwowania odszkodowania za przekazane miastu zniszczone drogi (ul.Traugutta, ul. Warszawska, ul. Licealna). Zdaniem wspierającego nasze miasto z ramienia Związku Miast Polskich, nieżyjącego już prof. Michała Kuleszy, Sochaczew mógł wygrać w sądzie należne za remont zniszczonych dróg kilka milionów złotych. Obawiam się, że termin dochodzenia roszczeń już minął. (2013-05-19 10:48)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy