Sochaczewska kultura alternatywna szuka domu

/ 7 komentarzy / 9 zdjęć
Zdjęcia i foto: Sochaczewska kultura alternatywna szuka domu Koncerty i muzyka sochaczew
+4

Metalowiec pozwolił im się rozwinąć i udowodnił istnienie w Sochaczewie kultury alternatywnej. Dziś ci młodzi, twórczy ludzie zmuszeni są szukać nowego miejsca, domu, który zapewni im przestrzeń i klimat do kreacji dźwięku, słowa, obrazu. Trzeba im w tym pomóc.


W każdym tygodniu przez pofabryczne przestrzenie Metalowca w Sochaczewie przewija się około 200 młodych twórczych mieszkańców naszego powiatu. Podczas imprez, których nie brak w każdym miesiącu, jest ich powyżej tysiąca. Integracja w jednym miejscu tego zapału wydaje kulturalne owoce. To tu doskonalą się członkowie zespołu L’ombelico del Mondo, grup Fireshow, Tres Perrot, Sun Frenzy, tu rezyduje redakcja „Kulturki”, od kilku tygodni działa też galeria „Szatnia” prowadzona przez Marcina Hugo-Badera. Wypowiadają się w różnych, sobie właściwych formach, językach sztuki. Dominuje muzyka, koncerty, odbywające się cyklicznie jam sessions przyciągają wielu odbiorców, ale jest też kulturalne słowo i obraz. Użytkownicy Metalowca mają wiele ambitnych planów, zajęcia teatralne, pokazy filmowe, warsztaty ceramiczne, nauka gry na gitarze. Dopiero rozpościerają skrzydła.

Nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że w zaniedbanych, zimnych murach Metalowca powstała sochaczewska kultura alternatywna. To dzięki integracji młodych twórczych osób, którym dano to, co kreatywnego zaistnienia najważniejsze – wolność plus przyjazną atmosferę. W formule lokalnego Miejskiego Ośrodka Kultury nie mieszczą się z kilku powodów. Nie chodzi tu o warunki lokalowe, jakimi dysponują filie naszego MOK-u, choć te, tak pod względem przestrzeni, jak stylu pozostawiają wiele do życzenia. Chodzi tu bardziej o istotę pojmowania kultury. W tej, proponowanej przez MOK, skierowanej raczej do małych dzieci, ruch Metalowca zdecydowanie się nie mieści.

Ale Metalowiec trzeba będzie opuścić. Od dłuższego czasu mówi się, że w tym miejscu powstanie market (nie udało nam się potwierdzić tej informacji, przedstawiciel będącej właścicielem budynku spółki Property Managment Funt, dokładnie tak nam powiedział „nie mogę potwierdzić tej informacji”, na pytanie „czy może zaprzeczyć”, powtórzył „nie mogę potwierdzić”, zatem coś pewnie jest na rzeczy). Czy tak się stanie, czy nie, rozmowy użytkowników z właścicielami nieruchomości wskazują, że ci pierwsi będą mogli pozostać w Metalowcu tylko do czerwca. Lider zespołu L’ombelico del Mondo i animator tego wszystkiego, co dzieje się w Metalowcu, Jan Wierzchowski, nie ukrywa, że muszą znaleźć nowe miejsce również z powodu rosnących kosztów użytkowania starej fabryki, które pokrywają z własnych kieszeni.

Zatem: sochaczewska kultura alternatywna szuka domu. Kto może im w tym pomóc? Liczą przede wszystkim na władze miasta. Są już po pierwszych rozmowach z burmistrzem, które przebiegły obiecująco. Jak powiedział nam szef Wydziału Promocji i Aktywizacji Urzędu Miasta Robert Małolepszy: - Burmistrzowie są pod wrażeniem tego, co dzieje się w Metalowcu. Na pewno ci młodzi ludzie mogą liczyć na naszą pomoc. Jest za wcześnie, by mówić o konkretach, w tej chwili przystąpiliśmy do wypracowywania stosownej formuły tej pomocy. Zdajemy sobie sprawę, że twórcy z Metalowca potrzebują niezależności, wolności, chcemy to we wspomnianej formule uwzględnić. I to nie jest czcza gadanina, na pewno takiego skarbu nie można opuścić. Niech dowodem na nasz pozytywny stosunek będzie, że pragniemy włączyć L’ombelico del Mondo w obchody Dni Sochaczewa. Ich występ podczas święta miasta będzie dobrym początkiem naszej współpracy.


O PRZYSZŁOŚCI SOCHACZEWSKIEJ KULTURY ALTERNATYWNEJ, O NOWYM MIEJSCU DLA RUCHU Z METALOWCA ROZMAWIAMY Z LIDEREM L’OMBELICO DEL MONDO JANEM WIERZCHOWSKIM:


Kiedy zaczęła się wasza przygoda z Metalowcem, a przede wszystkim - dlaczego?

Potrzebowaliśmy miejsca które pomieściłoby 30-osobowy zespół. Myśleliśmy przede wszystkim o sali prób, ale też, po wcześniejszych doświadczeniach, ważne dla nas było, abyśmy w spokoju mogli robić swoje, bez niepotrzebnych napięć, miejsca, które byłoby po prostu nasze. Po miesiącu przeszukiwania Sochaczewa znalazło się miejsce dla nas - pusty budynek w dawnym kompleksie 'Elektro-metalu', nazwany przez nas pieszczotliwie „Metalowcem'. Było to w styczniu 2010.

Jak wspomina pan początki obecności swojej i kolegów w tym miejscu, jak radziliście sobie wcześniej?

Miejsce wyglądało jak pustostan, ale w nas było dużo energii. Mieliśmy w końcu własną salę! Nie mogliśmy nic poradzić na przeciekający dach czy sypiące się okna - brak finansów - ale postaraliśmy się uczynić to miejsce bardziej przyjaznym, przytulnym. Te prace właściwie trwają do dzisiaj - miesiąc temu wynajęliśmy kolejne piętro, na którym powstała galeria. Zaczynaliśmy od MOK-u w Boryszewie, po pewnym czasie okazało się jednak, że nie bardzo tam pasujemy. Odwoływanie prób stało się normą, a był to dla nas kłopot nie tylko dlatego, że na próby przyjeżdżały osoby z Błonia czy Warszawy i, jak się okazywało, traciły czas, ale również dlatego, że jesteśmy zespołem, który dużo koncertuje i odbijało się to mocno na przygotowaniu do koncertów. Dodatkowo ewidentnie nie pasowaliśmy do koncepcji kulturalnej MOK - w zespole większość to osoby w wieku 17-19 lat, a, jak wiadomo, jest to grupa kłopotliwa, zwłaszcza dla osób lubiących ciszę i porządek. Później korzystaliśmy z uprzejmości harcerzy i próby odbywały się w sochaczewskim hufcu, jednak jego stan był fatalny. Szczęśliwie, jak na razie, skończyło się na Metalowcu.

Co w tej chwili dzieje się w Metalowcu? Proszę spróbować określić miejsce Metalowca, a przede wszystkim spotykających się tu ludzi, na mapie kulturalnej Sochaczewa. Czym - w kontekście lokalnej kultury właśnie - jest to, co się tu dzieje?

Metalowiec jest przede wszystkim salą prób dla L'ombelico, grupy Fireshow, zespołu Tres Perros, sekcji marszowej, zespołu Sun Frenzy, galerią Marcina Hugo-Badera, miejscem , w którym odbywają się pokazy filmowe, gdzie rezyduje „Kultura”, gdzie dwa razy w miesiącu odbywają się koncerty i jam sessions, pokazy i prezentacje. Tak w dużym skrócie. Największym zainteresowaniem cieszą się jam sessions, których odbyło się już 20. Grały zespoły z Sochaczewa i okolic, z Łodzi, Warszawy, Koszalina, ale również szwedzki zespół Asteroid czy Karma to Burn z Kalifornii.
Najważniejsze są jednak codzienne działania - grupa Fireshow, ćwicząca w Metalowcu, odnosi spore sukcesy, na przykład na festiwalu SkyWay w Toruniu, zespół Tres Perros już dawno swoim poziomem wyskoczył ze średniej krajowej i prezentuje muzykę na europejskim poziomie, a grupa perkusyjna koncertuje w całej Polsce. Z tego Sochaczew może być i powinien być dumny. I wreszcie galeria „Szatnia” pod opieką Marcina Hugo-Badera, od której rozpoczynamy nowy rozdział w Metalowcu - wystawy, pokazy filmowe czy warsztaty. To wszystko już się dzieje, choć sala istnieje dopiero od miesiąca. W planach mamy rozpoczęcie zajęć teatralnych, nauki gry na gitarze oraz warsztatów ceramicznych. Jesteśmy alternatywą, również w kontekście działań MOK-ów, ale przede wszystkim alternatywą do niekończącego się narzekactwa i marazmu.
Metalowiec jest miejscem otwartym, gdzie wszystkie działania wychodzą od tworzących to miejsce ludzi, nie z odgórnego nakazu. To sprawia, że wszyscy biorą za nie dpowiedzialność, że jest w nas dużo zapału, który udziela się wszystkim, którzy nas odwiedzają. Jest miejscem realizacji pomysłów wszystkich twórczych osób, które zechcą.
I, co ważne, wszystko, co tam się odbywa jest darmowe dla każdego. Można by powiedzieć, że grupą docelową są osoby między 15 a 30 rokiem życia - zazwyczaj te, które mają najwięcej energii, potrzebę nieskrępowanej wolności i ekspresji oraz które źle znoszą nadmierną kontrolę i nakazy, czyli takiej, która z jednej strony jest najbardziej twórcza i otwarta, a jednocześnie budzi niepokój i niechęć osób, dla których kultura to cisza i spokój.
Ewidentnie w Sochaczewie istnieje ogromne zapotrzebowanie na takie miejsce, o czym świadczy frekwencja na organizowanych przez nas imprezach. Niewątpliwie wpływ na to ma fakt, że od lat w Sochaczewie nie było miejsca z taką ofertą oraz to, że młodzi ludzie są już zmęczeni narzekaniem na Sochaczew - wolą go zmienić. Nieprzypadkowa jest również duża liczba „sierot” po MOK-u, które do nas trafiają.


Rozumiem, że bez względu na to, czy w Metalowcu powstanie market, czy nie, szukacie nowego miejsca? Macie jakieś wyobrażenie, jakie by to miało być miejsce, gdzie?

Szukamy dość intensywnie. W związku z tym, że rozwijamy się dość dynamicznie, potrzeba nam sporo przestrzeni, a to utrudnia sytuację. Brak sali dla zespołu będzie bardzo dużym utrudnieniem, ale dla kolektywnych działań oznacza śmierć - a byłoby szkoda, nie tylko dlatego, że tyle pracy w to włożyliśmy, ale przede wszystkim dlatego, że zniknęłaby kulturalna oferta, która przyciągała tłumy ludzi i dzięki której wydarzyło się wiele interesujących rzeczy. Czas pokaże czy w Sochaczewie znajdzie się miejsce mogące Metalowca zastąpić.

Kto może wam pomóc?

Liczymy na wsparcie miasta. Kolektywne działania, zwłaszcza darmowe, jak w naszym przypadku, na dłuższą metę są trudne do utrzymania. Wszelkie koszty ponoszą zespoły wynajmujące Metalowie'. Wszystko, co się tam dzieje, jest finansowane z ich pieniędzy, głównie L'ombelico. Wsparcie od władz miejskich byłoby również sygnałem, że potrzeby i oczekiwania młodych ludzi w tym mieście są dostrzegane i akceptowane, a fakt, że właśnie ci młodzi będą kształtować Sochaczew, jest dostrzegany. Inaczej „młodych gniewnych” zastąpią „starzy wkur…ni” i wszystko zostanie po staremu, a ci, którym będzie się jeszcze chciało coś robić, wyemigrują do Warszawy.


foto: Tomasz 'Motek' Kołodziejski i (dwa ostatnie) Łukasz 'Ch-Fu' Szewczyk

figa

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (7)

enfieldenfield
0
Lombelico del Mondo- Sochaczewska Szkoła Samby to wyjątkowe jak na Sochaczew zjawisko- grupa ludzi niezależna od nikogo, tworząca alternatywę kulturalną dla miasta. Zespół, który przez wiele lat promuje w Polsce pozytywny wizerunek Sochaczewa,dzięki swojej aktywności, bardziej zauważany i doceniany poza naszym miastem niż w nim samym. Prowadzący zespół  Janek Wierzchowski właściwie ukierunkowuje energię ludzi młodych , oferuje ciekawe formy spędzania wolnego czasu. Wykreował i prowadzi kilkudziesięcio osobowy zespół, który przez wiele lat boryka się z problemami lokalowymi.

To co zostało stworzone w budynkach Metalowca można by nazwać  Domem Kultury Alternatywnej, jakiego przez wiele lat w naszym mieście brakowało. Jak widać gołym okiem,pomysł na Metalowiec, skupił wokół Janka i Lombellico także innych niezależnych twórców. Janek stał się aktywnym animatorem kultury a Metalowiec to dziś nie tylko miejsce warsztatu muzycznego, ale galeria, redakcja i klub muzyczny i in. Wielki żal, że wkrótce działka wraz z budynkami zostanie przekształcona w kolejny blaszany , samoobsługowy sklep.

Jak wiele zainteresowań i chęci do działania mają członkowie Lombellico, można zauważyć  śledząc wyniki współpracy zespołu z Muzealną Grupą Rekonstrukcji Historycznej im. II / 18 pp . Wydawać by sie mogło ,iż  działalność muzyczna tego rodzaju nie ma szans powiązać się z aktywnością historyczno- patriotyczną, którą prowadzą rekonstruktorzy.
Jednak dzięki zdolnościom muzycznym i elastyczności członków zespołu, pod kierownictwem Michała Słowikowskiego powstał w Lombellico nowy, "mundurowy" projekt muzyczny. Projekt ten zakłada perkusyjną oprawę muzyczną dla defilad, apeli poległych i widowisk historycznych , które organizuje MGRH II/18 pp i Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.

Jak dotąd zespół prowadził swoją działalność na terenie Sochaczewa non-profi, utrzymując wynajęty budynek z koncertów , które gra na terenie całej Polski. Ostatnio zaistniała nadzieja na współpracę z władzami miasta, mamy nadzieję, że oferta Lombellico zostanie właściwie rozważona i doceniona a coś na kształt Domu Kultury Alternatywnej znajdzie się na mapie Sochaczewa.

Na naszą pomoc zawsze możecie liczyć.

Członkowie Muzealnej Grupy Rekonstrukcji Historycznej im. II batalionu 18 Pułku Piechoty. (2011-04-18 13:12)
KarmenKarmen
0
  • Osoby (3) lubią to.
    • Katarzyna Szadkowska  czegoś tu nie rozumiem ..po co ciągłe odnoszenie się do "M.O.K."(otwiera wam drzwi do dialogu), to jawne wykorzystywanie czyjegoś wizerunku i czyjejś ciężkiej wieloletniej pracy...nie jesteście zainteresowani współpracą nie chcecie w naszyc h murach współistnieć bo was to "ogranicza",wasza oferta jest skierowana do innego grona odbiorców.Zbudowaliście swój wizerunek "trochę na wyrost"(moje zdanie) przyciągacie wąskie grono odbiorców, żałośnie wołacie o pomoc wyolbrzymiając wasze dokonania...Nie jesteśmy waszą konkurencją ...bądźcie alternatywą ,życzę wytrwałości i powodzenia :-))23 godz. temu · 
    • Wieszak W Kosmosie II  Kasiu ja też tam zaczynałem w tym MOK-u w sekcji plastycznej, wtedy inaczej na to wszystko patrzyłem... Nie będę wracac do tego dlaczego nie widze dalszej współpracy z tą nstytucją . Wiesz o tym dobrze, bo juz o tym rozmawialismy.18 godz. temu · 
    • Wieszak W Kosmosie II  Dlatego bedę współtworzył kulture poz MOK18 godz. temu · 
    • Katarzyna Szadkowska  Art. 212. 
      § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zauf ania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, 
      podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku. 
      § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, 
      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.29 minut(y) temu · 
(2011-04-19 09:58)
luciferatuluciferatu
0
Witam Pani Kasiu i wszystkich forumowiczów.

Niestety będę zmuszony tym razem
zakwestionować Pani opinię. Rozumiem, że zdania dotyczące tego,
że działania 'Metalowca' są alternatywą na działalność
sochaczewskich MOK-ów odebrała Pani bardzo personalnie. Ja ze
swojej strony mógłbym powiedzieć tyle, że zarówno
Pani jak i Pani Jolanta Kawczyńska wykonujecie naprawdę dobrą
robotę i Wasze zaangażowanie jest godne polecenia innym. Jednakże
mimo to uważam, że potencjał trzech domów kultury nie jest
wykorzystywany w stopniu w jakim być powinien. Najlepszym tego
przykładem jest Łowicz, w którym to jest zaledwie jeden dom
kultury a śmiem twierdzić, że daje on mieszkańcom miasta więcej
niż nam- sochaczewianinom wszystkie trzy MOK-i razem wzięte.


Uważam także, że nie powinna się
Pani wypowiadać co do frekwencji i do jakiego grona docieramy
poprzez nasze działania, ponieważ dotychczas nie mieliśmy
przyjemności gościć Pani u nas. Oczywiście mam nadzieję, że się
to zmieni. Zapraszam!


Pozwolę sobie zacytować Pani zdanie:
'przyciągacie wąskie grono odbiorców, żałośnie wołacie o
pomoc wyolbrzymiając wasze dokonania ' . Uważam, iż jest ono
bardzo nie na miejscu ponieważ nasze jam session przyciąga dużo
więcej osób niż jakiekolwiek wydarzenie sygnowane przez MOK.
Zresztą w tekście do którego napisała Pani komentarz można
wyraźnie wyczytać o tym do jakiego 'wąskiego grona' docieramy.
Biorąc pod uwagę nasz budżet (w zasadzie jego brak) i budżet
jakim dysponują placówki kulturalne w Sochaczewie i
porównując nasze i Wasze działania widać, że jednak nie ma
mowy o czegokolwiek wyolbrzymianiu. Czy 'żałośnie wołamy o
pomoc'? Nie uważam, ale nie będę wdawał się w polemikę. Tej
będzie jeszcze trochę poniżej...


Przepraszam, że tak się pastwię nad
Pani zdaniem. Mieliśmy przyjemność się poznać i wiem, że zależy
Pani na rozwoju działań kulturalnych w Sochaczewie. Jednak jeśli
już Pani oskarża kogoś na łamach forum i skarży paragrafami to
proszę nie przesyłać linków niewiadomego pochodzenia,
wyrwanych z kontekstu wypowiedzi i lepiej uzasadniać to. Jest to
bardzo nieczytelne (ja domyślam się, że wyciągnęła pani
komentarz z facebooka dotyczący akcji 'Wieszak w kosmosie'). W
zasadzie nie wiadomo o co chodzi. Wydaje mi się, że emocje Panią
niepotrzebnie poniosły. Na podstawie przytoczonego przez Panią
cytatu nie widzę czegokolwiek co w jakikolwiek sposób by
kogoś obraziło, a o pomówieniu nie ma absolutnie mowy. W
kwestii dialogu z MOK-ami ... nie będzie takowego póki nie
odejdzie pewna Pani. Myślę, że każdy w Sochaczewie wie o kogo
chodzi. I zdecydowana większość ma już jej bezowocnych rządów
dość.





Pozdrawiam


Łukasz 'Ch-Fu' Szewczyk


(2011-04-19 14:55)
kuniakunia
0
Cytując Karmen: "żałośnie wołacie o pomoc wyolbrzymiając wasze dokonania...". Hmmm, sprowadzenie do Sochaczewa zespołu z USA to przecież nijakie dokonanie... Jeszcze do tego za darmo. Wcale nie wymaga to wysiłku, ani zaangażowania...
 A czym może pochwalić się sochaczewski MOK? Jak często organizowane są imprezy kierowane do ludzi młodych? I o to chodzi, że MOK w ogóle nie dba o młodych ludzi, którzy przecież są przyszłością miasta. Kiedy młody człowiek chce coś zorganizować, to lepiej kłody pod nogi rzucać niż pomóc. Czemu ludzi z MOKu tak bardzo boli, że chwali się ekipę z "Metalowca"? Tak bardzo boli, że aż trzeba paragrafami straszyć...
(2011-04-19 17:38)
Daniel GrabarekDaniel Grabarek
0
Witam. Myślę, że takie kłótnie są bez sensu. Ważny jest cel i na tym się skupmy. Jak dla mnie zarówno Marcin jak i Kasia mają taki sam cel i nie rozumiem tego sporu.
(2011-04-20 09:21)
luciferatuluciferatu
0
Popieram Daniela.
Po prostu 'Róbmy swoje':)

Pozdrawiam
Łukasz 'Ch-Fu' Szewczyk
(2011-04-20 14:50)
HugoHugo
0

"Wypowiedz" Karmen podsuneła mi mysl aby na Wieszaku w Kosmosie II namalowac kajdanki w kształcie serca:)  Uważam te grozby dla Wieszaka w Kosmosie za bezpodstawne......

(2011-04-20 16:32)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy