Sochaczewski Laur – natychmiast do dyskusji

/ 4 komentarzy / 2 zdjęć
Zdjęcia i foto: Sochaczewski Laur – natychmiast do dyskusji Sztuki plastyczne sochaczew


Do naszej redakcji dotarły zdecydowane głosy sprzeciwu wobec tego, co się wydarzyło podczas ostatniej edycji Sochaczewskiego Lauru. Otóż po raz pierwszy w historii komisja tego aspirującego do rangi ogólnopolskiej konkursu malarskiego podzieliła uczestników na dwie kategorie: pełnosprawnych i niepełnosprawnych.

 

Gdyby istniał podział na pełnosprawnych i niepełnosprawnych artystów, historię sztuki świata należałoby napisać od nowa. Bo sztuka broni się sama. Wśród jej wybitnych przedstawicieli nie brakuje twórców o różnego rodzaju niepełnosprawności, również natury psychicznej. Szczerze powiedziawszy, to, czy artysta ma wszystkie kończyny, cierpi na cukrzycę na przykład, istotne jest tylko w materii biograficznej. O sile sztuki bowiem, jej wartości, świadczą dzieła, a nie stan zdrowia autora. To wie każdy znawca materii.

 

Wiemy dobrze, że co roku w Sochaczewskim Laurze biorą udział m. in. podopieczni chodakowskich Warsztatów Terapii Zajęciowej, których talent decyduje o tym, że niemal zawsze zdobywają nagrody. W tym roku też zdobyli, ale w nowo utworzonej kategorii artystów niepełnosprawnych. Nie dziwmy się głosom oburzenia.

 

O kuriozalnym pomyśle komisji konkursowej rozmawialiśmy z dyrektorem Sochaczewskiego Centrum Kultury Arturem Komorowskim. – Tak, wiem o tych kontrowersjach. Nie ja ustalałem nowe zasady, lecz komisja. Przyznaję, że dociera do mnie więcej opinii podważających sens takiego podziału, niż go broniących. W związku z tym w grudniu chcę powołać Społeczną Radę Sochaczewskiego Lauru, złożoną z osób spoza SCK, zaangażowanych w sprawy kultury, które zdecydują, jak powinna wyglądać formuła tego konkursu.

 

Dyrektor Komorowski chce, by pod dyskusję poddano nie tylko kwestię nowej kategorii niepełnosprawnych uczestników, ale w ogóle całą formułę:  - Tradycja konkursu na pewno musi być podtrzymywana, ale to nie znaczy, że nie możemy zmieniać jego zasad. Jeśli Rada Społeczna uzna, że zmieniać nic nie trzeba, to też będzie decyzja.

 

Wydaje się jednak, że Sochaczewski Laur wymaga odświeżenia, na przestrzeni lat konkurs zdecydowanie stracił na randze (a po ostatniej edycji nawet zbulwersował). Dlatego sugestie dyrektora Komorowskiego, by podyskutować o nowej jakości ekspozycji, oświetlenia są jak najbardziej uzasadnione. Nie może być tak, że wystawę pokonkursową oglądamy z perspektywy kolan, a podczas wernisażu skupiamy się na chrupaniu krakersów.

 

 – Być może trzeba wprowadzić też nową zasadę przyznawania nagród. W swoim doświadczeniu zawodowym mam podobną sytuację, gdy w konkursie zamiast dotychczasowych pierwszych, drugich, trzecich miejsc i wyróżnień wprowadzono jedno, ale bardzo wartościowe grand prix. Natychmiast konkurs zyskał na randze – argumentuje A. Komorowski.

 

Dyrektor proponuje też, by komisja konkursowa składała się wyłącznie z ekspertów z zewnątrz, tzn. spoza Sochaczewa. Brzmi przekonująco. I na koniec pomysł wyjątkowo cenny zwłaszcza w kontekście poruszanego tu problemu niepełnosprawności: prace oceniane przez komisję powinny być anonimowe. Dopiero po rozstrzygnięciu dokonywano by identyfikacji obrazów. Przy takiej zasadzie jakikolwiek podział uczestników, no może poza kategoriami wiekowymi, odsłaniałby swoją bezsensowność. Sztuka obroniłaby się sama.

 

figa

 

 

 

 



4
Oceń
(8 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (4)

robroyrobroy
0
brakuje podziału na-kobieta-mężczyzna,na grupy wiekowe,kolor włosów i wzrost,można wyżej ocenić np. malowanie za pomocą ust, nogi (2015-11-11 19:47)
margot45margot45
0
Jeszcze ns lewo- i praworęcznych i z podziałem na wyznania :/ (2015-11-12 15:28)
GRACEGRACE
0
Droga autorko, człowiek nie ma "koniczyn" !
Proponuję wrócić do szkoły :-) (2015-11-12 16:08)
figafiga
0
Ale miewa gorsze dni, gdy oko nie wszystko widzi, a mózg nie wszystko rejestruje. Dzięki za zwrócenie uwagi na błąd. Pozdrawiam. (2015-11-15 16:56)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy