SOR Sochaczew – ból, płacz i bezsilność pacjentki. Pomógł Grodzisk Mazowiecki

/ 16 komentarzy
Zdjęcia i foto: SOR Sochaczew – ból, płacz i bezsilność pacjentki. Pomógł Grodzisk Mazowiecki  Zdrowie sochaczew

Mieszkańcy są zaniepokojeni opieką w sochaczewskim oddziale ratunkowym. Na jednym z dużych forów społecznych w naszym mieście pojawił się wpis pacjentki, która według jej opinii nie otrzymała należytej pomocy. Pod postem pojawiło się wiele komentarzy. Żaden nie ma pozytywnego oddźwięku w stronę szpitala. 


Kilka miesięcy temu w Szpitalu Powiatowym w Sochaczewie stanowisko dyrektora objął dr n. med. Feliks Orchowski. Zadanie jakie ma przed sobą jest bardzo trudne. Nie jest to jedynie poprawa jakości usług jakie świadczy szpital. W tym zagadnieniu kryje się bowiem bardzo wiele zadań, które muszą być wykonane, aby poziom opieki był na zadowalającym poziomie. Przede wszystkim zatrudnienie wykwalifikowanej kadry medycznej, podniesienie płac pracowników czy też wystarczająca liczba lekarzy, aby każdy pacjent mógł czuć się bezpiecznie. To jednak bez pomocy jednostek zewnętrznych wydaje się być niemalże abstrakcyjne. Należy dodać do tego ogromne problemy odgórne służby zdrowia. Na końcu jest pacjent. Ingerujący w system, z coraz większą świadomością i wiedzą. 


Pacjentka opisuje swoje doświadczenia z wizyty w Sochaczewskim Oddziale Ratunkowym: 

- Lekarz uznał, że wymyśliłam sobie wszystko, zbagatelizowano odpowiedni transport. Pięć tygodni temu uległam nieszczęśliwemu wypadkowi, którego skutkiem jest złamanie kręgosłupa w odcinku szyjnym dokładnie zdiagnozowano: „kompresyjne złamanie trzonu kręgu c7 z dość znacznym obniżeniem wysokości trzonu w chwili obecnej nie wymaga leczenia operacyjnego. 


Na stałe mam założony kołnierz wraz z kamizelką, który usztywnia odcinek szyjno-piersiowy kręgosłupa. W niedziele rano nagle pogorszeniu uległ mój stan zdrowia, zaczęły się potworne zawroty głowy przy których od razu pojawiały się nudności. Zawroty głowy były tak silne, że zaburzały widzenie, na pograniczu omdleń. (…) wezwaliśmy karetkę. (...) Zostałam przewieziona do szpitala bez żadnego usztywnienia głowy. Z objawami neurologicznymi zostaje przewieziona do szpitala w Sochaczewie, gdzie nie ma neurologi!! Rejonizacja itd ok, ale dalej było już tylko gorzej...Z karetki przeszłam sama na wózek. Zostałam wprowadzona na rejestracje, lekarz z karetki przekazujący mnie pani rejestrującej powiedział „ pacjentka z objawami neurologicznymi”. Pani mnie zarejestrowała, przeprowadzono mnie do sali gdzie oczekiwali pacjenci na przyjęcie przez lekarza. Zostawiano mnie na wózku. 


W poczekalni pojawiał się już tak potworny ból kręgosłupa oraz ucisk w miejscu złamania, że zaciskałam zęby. (…) Ból i ucisk był tak silny, że zaczęłam płakać i cała się trząść bo nagle straciłam czucie w prawej ręce. Do tego zawroty głowy i nudności od kilku godzin, które nie ustępowały. Zaczęłam wołać kogoś z korytarza, przyszła chyba pielęgniarka której mówiłam , że muszę jak najszybciej się położyć bo ucisk jest tak duży, że straciłam czucie w ręku. Przewiozła mnie gdzie była sala z łóżkiem i zostawiano mnie samą sobie, nikt nie zainteresował się pogarszającą się sytuacją. Nawet do tego czasu nie dostałam żadnych leków przeciwbólowych. Po chyba 20-30 min przyszła kolejna pielęgniarka żeby zawieźć mnie na wózku do lekarza. ( która jako jedyna traktowała mnie jak człowieka, nie jak kolejnego niechcianego pacjenta którym trzeba się zająć za co jej dziękuje! ). 


Doktor przy wstępnym badaniu powiedział do mnie „że ja nie mam zawrotów głowy bo byłam w stanie wstać” pobrano mi krew, zlecono tomografie komputerową oraz podanie leków przeciwbólowych wraz w kroplówką. Po tomografii zostałam przewieziona na wózku do sali, podłączono mi kroplówkę z kolejną dawką ketonalu. Po godzinie leżenia i czekania w sali poprosiłam o kolejny lek przeciwbólowy ponieważ ból kręgosłupa i głowy przy tych zawrotach był tak silny, że ledwo powstrzymywałam nudności. Dostałam tramal. Po jakimś czasie przyszedł pan dr i powiedział, że „w tak nic nowego nie ma. Dostaje panie skierowanie do poradni neurologicznej „ ja zapytałam - ale jak to? Mam chodzić z zawrotami głowy i nudnościami, aż dostanę się do poradni za x czasu. Na co on powiedział „ pani się wydaje, że ma pani zawroty głowy” (...)określił, że jest dobrze i dostałam wypis. 


Wróciłam do domu koło 19 wzięłam leki które mi przepisał na noc i się dopiero zaczęło.... zawroty głowy tak bardzo się nasilały , że zaczęłam wymiotować raz za razem. Nie czekając długo mąż z tatą zawieźli mnie na SOR do Grodziska Mazowieckiego. Zostałam przejęta w trybie pilnym do neurologa, który już widząc mnie jak wchodziłam do gabinetu rozpoznał zaburzenia pracy błędnika (...) 


Jak się później okazało Leki które mi przepisał dr z Sochaczewa były dla osób starszych po udarze gdzie jednym z częstych skutków ubocznych są zawroty głowy, leki które przy moim stanie zagrażały życiu i po którym stan znacznie się pogorszył. Gdyby w Sochaczewie dr po wstępnej diagnostyce rozpoznał, że są zaburzenia pracy błędnika jak i po odpowiednim dobraniu leków mogłabym zacząć normalnie funkcjonować. Jednak on wolał przedstawić „swoje kompetencje” tak, że ja sobie wszystko wymyśliłam i mi się wydaje. Dlaczego nie podjął decyzji o tym, żeby przywieźć mnie do innego szpitala gdzie jest neurologia mam nadzieje, że to już wyjaśni dyrektor szpitala. W mojej ocenie taki lekarz nie powinien leczyć ludzi – opisuje całe zdarzenie pacjentka. 


Można wziąć pod uwagę subiektywne odczucia, jednak niewątpliwym pozostaje fakt rozpoznania przyczyn dolegliwości pacjentki w innym szpitalu. Czy można zatem zastanawiać się o bezpieczeństwo naszego zdrowia w SOR Sochaczew? Jakie są przyczyny takich sytuacji oraz jakie mogą być środki zapobiegające ich występowaniu? 

 



5
Oceń
(1 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (16)

first-onefirst-one
-2
Daliście się sprzedać za 40 mlilardów na swojego bachory? To macie, a teraz zdychajcie jak psy pod płotem. Komu potrzebne pieniądze na służbę zdrowia?

Co to, nie stać was dzięki 500+ na prywatne leczenie? (2019-10-16 12:00)
marcin-olszewskimarcin-olszewski
0
To prawda brak pomocy wysylanie do innych szpitali a czas oczekiwania na operacje to słowa takie sie uszlyszy prosze czekac az zadzwonimy a kiedy panstwo zadzwonia nwm moze to potrwać i nawet ponad rok smiech na sali z tym szpitalem (2019-10-16 13:03)
kajkaakajkaa
+3
Dosadnym językiem to napisane firts-one, ale 100% racji. Możemy dziękować ciemnocie, co wybrała dla nas rewelacyjne reformy na kolejne lata! (2019-10-16 13:04)
MitutoyoMitutoyo
-2
Ciemnota to widocznie Was robiła.

Przestańcie siać ferment.

Ciągle tylko to 500+ i 500+.

Nie był 500 i też był problem z SORem.

Już rzygać sie chce... Zmieńcie płytę.

Skąd tyle w Was NIENAWIŚCI? (2019-10-16 13:31)
5500131u5500131u
0
Muszę niestety dołączyć do negatywnych opinii o sor-ze w socho. Pochodzę z Gorzowa wlkp. Przyjechałam do socho na weekend. O 5 rano obudził mnie ból w dolnym prawym podbrzuszu. Tak straszny ból ze ból porodowy to pikus. Pomiędzy 7-8 poddałam się instwierszilam ze zadWonie po karetkę ponieważ byłam sama z dzieckiem. Po rozmowie na 112 przekierowano mnie na sor w socho. Najpierw zostałam z......na ze nienwzielam żadnych tabletek przeciwbólowych a później przekierowana do lekarza dyżurującego. Pani chyba z przedszkola wogole mnie nie słuchała i cały czas powtarzała ze dzwoni ból brzucha. Przekierowałem nie na 999 (???????) . Ponownie 112 skierowała mnie na sor do socho i tam ta sama pani w końcu ( po moim już krzyku na nią ze mnie nie słucha) oddała telefon lekarzowi. Ten powiedział ze mam sobie kupić nosów i iść do swojego lekarza. Na moja uwagę ze mam 6 godz jazdy i taki ból ze chodzić nie mogę powtórzył ze mam wziąć nospe ( nospa dobra na całe zło świata jak kiedyś amol). Nie namyślając się dłużej pomimo bólu wsiadłam w samochód i pojechałam. W połowie drogi niestety musiałam po raz kolejny wezwać karetkę. Tym razem udzielono mi odpowiedniej pomocy. Okazało się ze miałam atak kołki nerkowej i żadne ale to żadne standardowe leki przeciwbólowe na to nie działają. Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby był to skręt kiszek lub ostre zapalenie trzustki. Myślałam ze opinia krążąca po internecie ze szpital w socho to wykańczania i umieralnia są przesadZone ale po ostatnim weekendzie stwierdzam ze słusznie zasłużyli sobie na taki prZydomek. Mam w planach przeprowadzkę do socho ale na pewno nie korzystanie z usług tej instytucji. (2019-10-16 17:25)
mariazielkowskamariazielkowska
-3
W odniesieniu do komentarza first-one.

To nie my się sprzedaliśmy za miliardy tylko wy daliście sobie zrobić wodę z mózgu i oby nie wam przyszło zdychać pod płotem jak psom, bo nawet psom pomagamy, aby godnie zdechły. A za te bachory to Cię jeszcze Bóg ukarze. (2019-10-16 17:32)
first-onefirst-one
0
mariazielkowska

Twój nieistniejący Bóg to może mi naskoczyć. Idź głosuj na PIS, bo ci dają żebraczko pieniążki na twoje bachory. (2019-10-16 18:22)
linulinu
+2
buk? taki ?

to może ukarać...  (2019-10-16 18:28)
JelczJelcz
0
Komentarz usunięty ze względu na naruszenie regulaminu. (2019-10-16 18:51)
kajkaakajkaa
+1
Nie wiem, kto tu ma wodę zrobioną z mózgu, bo straszenie bogiem to raczej pis-owskie metody. Maria zielkowska - kto nie jest za wami, niech zdycha, bo bóg go ukarze? I kto tu ma przerobione mózgi...?

(2019-10-16 20:33)
ToTylkoJaToTylkoJa
-1
e-sochaczew to ma pieknych moderatorów jakis typek wyzywa ludzi ale komentarz nie usuniety. Te pierwszy w kolejce wez wyjdz z piwnicy popros mame to może Cie wypuści bo juz za duzo agresji w tobie jest. Wolność słowa,Demokracja, Stop Hejt, co wy jeszcze tam krzyczycie? (2019-10-17 09:13)
pierwsza_krewpierwsza_krew
+1
Ten szpital sięgnął dna już dawno temu. Często zwykłe złamanie przekracza możliwości intelektualne obenych na dyżurze lekarzy. Inne urazy wymagające opieki okulisty, ortopedy, chirurga kwitowane są krótką lakoniczną wypowiedzią: "Pani jedzie se do Warszawy" O nie, nie karetką... Własnym samochodem z osobą poszkodowaną, której nie mamy pewności czy stan się nie pogorszy. Spróbuj udać się do lekarza z bólem brzucha... Diagnoza: "A co ma nie boleć, ma pan 50 lat"



To jest wizytówka sochaczewskiego szpitala. (2019-10-17 09:13)
stawik12stawik12
+1
Tu nie chodzi o to abyśmy wylewali na siebie pomyje. Stan służby zdrowia w Polsce był zły a teraz jest tragiczny. I puste słowa obietnic wyborczych nic tu nie pomogą, jeżeli nie będzie pieniędzy, to do specjalisty będziemy czekać , nie rok a trzy i niektórzy nie doczekają . Wybirając tych których wybraliśmy zaakceptowaliśmy ten stan rzeczy . I dopóki Ci wybierając obecnych przedstawicieli władzy nie poczują na własnej skórze , i nie zobaczą w portfelu 15 dnia miesiąca pusto , to ich poglądów nic nie zmieni. (2019-10-17 11:54)
lokalnylokalny
0
Jak kogoś dopadnie coś więcej niż katar i gardło, to zobaczy jak jest świetnie z opieką zdrowotną w Polsce. Płacisz i płaczesz prywatnie, jak masz za co, a jak nie, to może dożyjesz wizyty państwowej, za te kilka miesięcy. (2019-10-17 14:32)
sylwunia2138sylwunia2138
+2
Nie wypowiem się co do komentarzy bo szkoda sobie strzepic język. Natomiast co do naszego SOR i szpitala mam jak najgorsze zdanie. Nie bez powodu. Miałam z nimi do czynienia wiele razy z różnych powodów i nie tylko ja. Zawsze albo za mało personelu, sprzętu, brak chęci do pracy i najzwyczajniej w świecie rutyna, olewcze podejście do pacjenta, zniecxulica, pacjent panikuje. Facet na erce, który nie mógł mówić, dusil się i pielęgniarka to widziała. Jak jej zwróciłam uwagę, żeby podała mu tlen to ona na to, że "nie rozdwoje się". Kilka dni później Pan już nie żył. Głupiego ciśnieniomierz nie mają. Brak kardiologia na wewnętrznym co 3/4 osób z problemami z sercemna oddziale. Każdy pacjent według nich przesądza i wymyśla. Badania w magiczny sposób giną, a na wypisać bzdury i brak konkretnego rozpoznania. Wstyd,. Ten szpital od dawna ma zła opinie, a i tak nic z tym nie robią. W głowie się nie mieści. Modlę, się, żebym nigdy nie potrzebowała ich pomocy.
(2019-10-18 13:12)
andrzej49andrzej49
0
Czy dyrektorem szpitala musi być lekarz, który ma uzdrowić szpital czy chorego. Szpital jak każdy wie musi być dobrze zarządzany, a więc potrzebni są odpowiedni ludzie na odpowiedzialnych stanowiskach, których w Polsce jest wielu isamorząd lokalny winien szukać takich menagerów. (2019-10-18 17:57)
andrzej49andrzej49
0
Panie pracujące w rejestracji szpitala - w rejestracji RTG i SOR-u w białych fartuszkach uważają , że nie pacjent, ale one są najważniejszym ogniwem leczeniu pacjenta. Szata zdobi człowieka. (2019-10-18 18:08)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy