Starosta kolejny raz odpowiada burmistrzowi w sprawie Staszica

/ 17 komentarzy

Temat remontu Staszica - ulicy powiatowej - w ostatnich miesiącach w mediach podległych burmistrzowi urasta do rangi politycznego pojedynku. Z tą różnicą, że zarządca tej drogi – samorząd powiatowy wykazywał i cały czas wykazuje chęć współpracy z miastem przy jej realizacji, druga strona - burmistrz - deklaruje, a nawet więcej – żąda od starosty podjęcia natychmiastowej reakcji pisząc kolejne ponaglające pisma, stawiając na końcu pewne „ale”. Taka praktyka w relacjach między samorządami lokalnymi raczej nie występuje, jednak burmistrz jak widać ją stosuje, czy skutecznie? Zarząd Powiatu zamieścił w tej sprawie stanowisko, ucinając ten niekończący się temat, ale to dla burmistrza za mało, temat jest ciągle podgrzewany a starosta odpisuje więc na kolejne pismo burmistrzowi.

„Zarząd Powiatu jest zainteresowany remontem ulicy Staszica i oferowaną pomocą ze strony samorządu miejskiego, ale jak pokazuje doświadczenie ostatnich miesięcy, trudno nie mieć obaw co do skutecznego przeprowadzenia przez Pana choćby przetargów i finalnej realizacji tej inwestycji. Kiedy w tym roku Zarząd Powiatu przekazał w zarząd miastu fragment drogi nie potrafił Pan wyłonić w kolejnych postępowaniach przetargowych wykonawcy, tym samym wstrzymując przebudowę. W związku z powyższym nie sądzę, by Zarząd Powiatu zdecydował się ponownie na przekazanie Panu w zarząd drogi, a tym samym pozwolił na ogłaszanie kolejnego przetargu na tych samych zasadach, które dotychczas nie przyniosły żadnych efektów” – przypomina w piśmie starosta.

Powiat chce wyremontować całą drogę - od skrzyżowania z ulicą Warszawską do Al. 600-lecia i będzie składał taki wniosek przy kolejnym naborze do NPPDL na przebudowę całej drogi, mając nadzieję, że tym razem burmistrz zdecyduje się przystąpić to wspólnej realizacji tego zadania.
W piśmie starosta też przypomina burmistrzowi, że powiat nie ma możliwości pobierania od mieszkańców podatków i przeznaczania ich na remonty dróg, tak jak to uczynił on niedawno podnosząc podatki od nieruchomości na 2013 rok, tłumacząc to koniecznością remontu ulicy Staszica.

Po raz kolejny też przypomina burmistrzowi, że w ostatnim momencie to on zablokował możliwość aplikowania przez powiat o środki na przebudowę Staszica, czego konsekwencją była niemożność złożenia wniosku do NPPDL. Porozumienie przedstawione przez Zarząd Powiatu, które czekało na podpis burmistrza dałoby realne szanse uzyskania maksymalnej liczby punktów w kryterium konkursowym na najlepszy wniosek a jego zawarcie było niezbędnym warunkiem do jego złożenia. Pozyskane przez powiat środki stanowiłyby nasz wkład w realizację omawianej inwestycji.

Zaś powoływanie się na dotychczasowe umowy i porozumienia wprowadza opinię w błąd, gdyż zawarta 15 maja 2012 roku umowa, określała zasady współdziałania powiatu i miasta w realizacji zadania polegającego na wykonaniu dokumentacji projektowej na przebudowę drogi powiatowej. Zadanie to zostało zrealizowane pomyślnie i terminowo. Na ten sam dzień datowane jest również porozumienie intencyjne dotyczące określenia zamierzeń obu samorządów. W porozumieniu tym jasno wskazano, że szczegółowe zasady współpracy, a co za tym idzie współfinansowania. Umowę taką strony zawarły 25 września 2012 roku na potrzeby złożenia wniosku o dofinansowanie. Niestety w 2012 roku przedmiotowy wniosek nie uzyskał odpowiedniej liczby punktów, gdyż w trakcie konkursu zmieniono na naszą niekorzyść kryteria oceny. Drugi i ostatni wniosek nie został złożony z braku podpisu Burmistrza pod umową o partnerstwie. Tym samym starosta zaproponował, by wypracowane wcześniej zasady i udział poszczególnych samorządów przenieść do nowego porozumienia.

„Mogę tylko ubolewać, że samorząd miejski w ostatnich latach nie skorzystał z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych na remont którejś z miejskich ulic, wymagających natychmiastowej naprawy ze względu na fatalny stan. Powiatowy Zarząd Dróg w Sochaczewie ma w tej dziedzinie duże doświadczenie i może się pochwalić kilometrami wyremontowanych dróg na terenie gmin powiatu sochaczewskiego, czego dowodem jest ostatnio złożony wniosek dotyczący remontu drogi powiatowej w gminie Brochów. Został on wysoko oceniony zajmując pierwsze miejsce w województwie mazowieckim na wstępnej liście rankingowej” – wyjaśnia w piśmie starosta.

I na koniec. Używanie sformułowań, że samorząd powiatu i koalicja rządząca lekceważy mieszkańców - jest mocno niestosowne i nie na miejscu. O tym, kto zaprzepaścił szansę, a kto ją komu chciał dać zdecydują wyborcy, już w przyszłym roku podczas wyborów samorządowych...



 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (17)

Reage77Reage77
0
Czy ktoś może przedstawić ostatnie stanowisko miasta w sprawie remontu ul. Staszica?
Ile dokładnie chce wyjąc miasto ze swojej, a więc i mojej kieszeni (z budżetu miasta) ile starostwo (również z własnego budżetu) ile jest do pozyskania z NPPDL? (2013-11-26 10:09)
wandziawandzia
0
Ludzie zejdźcie z drogi! (2013-11-26 10:25)
GRZECHGRZECH
0
No i gorący kartofel przerzucony.
Czekamy na nowy wątek bez możliwości komentarza.
(2013-11-26 14:31)
boloyangboloyang
0
Szanowne Ich Wysokoście włodarze powiatowi niech nie odpowiadają burmistrzowi, "Iksińskiemu" czy komuś innemu tylko zakasują rękawy i biorą się do roboty ! Jest to Wam podległa droga, Waszej jurysdykcji podlega i tak jak każdy "Kowalski" dbający o swoją własność dba tak Wy jako instytucja odpowiadacie za remont drogi. Trzeba było nie zatrudniać kolejnego etatowego zarządcy powiatu a oszczędzilibyście co najmniej  24 x 10 000 zł, a może i więcej i byłoby więcej kasy na remont ulicy. Ta SPYCHOLOGIA to kolejna manipulacja informacją. Brak tego remontu oraz środków pieniężnych na zaplanowaną wcześniej inwestycję powinien spowodować nie tylko wyborcze rozliczenie władz powiatowych - bo to marnotrawstwo środków publicznych. (2013-11-26 15:31)
maczetaostramaczetaostra
0
Witam Boloyanga a piszę to Pana Starosty 
Droga powiatowa , choć głównie używana przez mieszkańców Sochaczewa czyli Nas . Żeby zakończyć ten spór powiat niech zrobi nalewkę na całą drogę a miasto wszystkie media leżące przy drodze a należące do miasta , myślę ,że to będzie najbardziej sprawiedliwe . Zobaczymy co na to Pan burmistrz.
Boloyang czy w/g Ciebie jest to wyjście - honorowe ? (2013-11-26 16:59)
boloyangboloyang
0


Witaj Panie Maczetaostra !



OCZYWIŚCIE , ŻE CIĘ POPIERAM I ZGADZAM
SIĘ Z TOBĄ W CAŁEJ ROZCIĄGŁOŚCI !!



Uważam, że każdy powinien odpowiadać za swoje
działania lub za zaniechanie działania podczas gdy to było obowiązkiem !



Urzędników i polityków powinno się
rozliczać za ich działania włącznie do utraty majątków i praw publicznych za podjęcie
niewłaściwych decyzji godzących w dobro i godność   innych obywateli (za wzorowe wykonywanie
obowiązków potwierdzone wymiernymi wynikami powinni być sowicie wynagradzani,
za ponadstandardowe predyspozycje, uczciwość i prawdziwe kompetencje),
politycy za niewykonane obietnice wyborcze powinni być sądownie karani  zakazem piastowania jakichkolwiek   stanowisk publicznych i zakaz startowania w
wyborach za okłamywanie społeczeństwa !! zaś za wywiązanie się z obietnic
wyborczych powinni z automatu pozostawać na stanowiskach, nawet takich jak burmistrz
czy starosta!! Każdy powinien wykonując jakąś czynność wykonać ja rzetelnie przykład
jeden a wymowny, jak tokarz wytoczy zamiast kola elipsę to daleko na takim kole
nie zajedziemy, a nasi lokalni politycy  
niestety TOCZĄ ELIPSĘ zamiast kół ! a ze innej odpowiedzialności nie
poniosą to powinni nigdy już nie zobaczyć budynków urzędów od wewnątrz nawet
nie zobaczyć ! wyborcy powinni wybrać młodych, sprawnych, a że będą się uczyć
to normalne , każdy całe życie się uczy.



(2013-11-26 17:29)
maczetaostramaczetaostra
0
boloyang

czytasz w moich myślach , oby tak było . Pozdrawiam (2013-11-26 17:59)
jerzyk2205jerzyk2205
0
do Reage 77Panie Krzysztofie, pieniądze z NPPDL w formie 50% bezzwrotnej dotacji mógł pozyskać starosta pod warunkiem uzyskania wysokiej punktacji przez wniosek. W tym przypadku mogło to być maksymalnie 3 mln zł. Do tego jednak potrzebna była udokumentowana współpraca z miastem, a tego zabrakło. O tym, że była duża szansa świadczy przykład udanego wspólnego wniosku z Gminą Brochów. Co istotne, pieniądze w obu przypadkach były do pozyskania tylko przez powiat. Formalnie jest tak, że pozyskuje je tylko powiat (a nie wspólnie), dotacja wpływa do budżetu powiatu i jest rozliczana tylko przez powiat. Miasto miało finansować swoją część inwestycji (infrastruktura podziemna i oświetlenie), a w przypadku pozyskania dotacji na całą ulicę, z pewnością byłaby z niej finansowana również dalsza część infrastruktury podziemnej. Dlatego burmistrz nie powinien stopować, pozbawionego dochodów własnych samorządu powiatowego, przed złożeniem wniosku o dotację. Drugim argumentem jest fakt, że przecież miasto podniosło podatki od nieruchomości w 2013 roku, uzyskując w ten sposób kwotę 1 mln zł z przeznaczeniem na remont ulicy Staszica. Ten sam poziom podatku został utrzymany na 2014 rok, a więc kolejny milion. Razem 2 mln zł, a burmistrz poróżnił się z powiatem o 1,5 mln zł! Zabrakło rozsądku i racjonalnej oceny interesów miasta, zresztą podobnie jak przy ulicy Licealnej, na którą po raz trzeci burmistrz nie złożył wniosku! (2013-11-26 18:17)
GizmoGizmo
0
Za rok Jerzy zostanie burmistrzem jak odważy się wystartować.A później to już tylko będzie Irlandia ... (2013-11-27 17:18)
GizmoGizmo
0
Za rok Jerzy zostanie burmistrzem jak odważy się wystartować.A później to już tylko będzie Irlandia ... (2013-11-27 17:18)
jerzyk2205jerzyk2205
0
Panie Gizmo, jeśli zna Pan samorząd chociaż trochę, to nie trywializując przyzna Pan, że pic prędzej czy później okaże się picem. Przez cztery kadencje pracując w różnych samorządach zawsze o tym pamiętałem, koncentrując się na pracy, a nie gadaniu. Oglądając się wstecz, nie miałem problemów z odwagą, a wraz z moim coraz bogatszym doświadczeniem rósł coraz bardziej skuteczny rozsądek. Obie te cechy przydawały się w budowie sprawnego zespołu fachowców samorządowych. Patrzę z satysfakcją na osoby kierujące w samorządzie różnymi obszarami zadaniowymi, które prowadzone są na wysokim poziomie niezależnie od zmian decydentów w magistracie. Śmieszy mnie jak niektórzy zachłyśnięci władzą ogrzewają się ich energią, sądząc mylnie, że to im wystarczy. Miastu potrzebni są kompetentni ludzie zarówno w organie wykonawczym jak i uchwałodawczym. Wielka nadzieja wiąże się z najbliższymi wyborami większościowymi, podczas których mieszkańcy wybiorą w każdym swoim małym okręgu (będzie ich 21 w Sochaczewie) jednego, najlepszego kandydata na radnego. Rozsądna rada będzie potrzebowała rozsądnych decydentów w magistracie. Dlatego moje zdanie nie uległo zmianie od majowego wywiadu. Zamieszczam link specjalnie dla Pana. Czy będzie pan kandydował na burmistrza Sochaczewa? - wywiad (2013-11-27 21:25)
Reage77Reage77
0
Panie Jerzy nie zrozumiał mnie Pan.
Zadałem proste pytania, czy umie mi Pan na nie odpowiedzieć tak prosto jak ja je zadałem?

Ps. Nie byłem, nie jestem i nigdy nie będę ani rzecznikiem miasta, ani tym bardziej Burmistrza Osieckiego - gwoli wyjaśnienia Pana niezrozumiałych dla mnie sugestii!

(2013-11-28 09:56)
Reage77Reage77
0
Ponieważ ostatni wątek z Pana blogu szybko zniknął Pozwoli Pan że zapytam jeszcze raz tu:

Reage77
"Czyli do wariantu I kredytowego do lat 2013-2023 (46 349 000,00
zł.) należy dodać kwotę kredytów z lat 2024-2025 w wysokości 5 550 000,00
+ 5 800 000,00= 11 350 000,00 zł. Reasumując ten wariant
wychodzi mi 46 349 000,00 + 11 350 000,00=57 699 000,00
zł.? Wariant II obligacji zamyka się wartością 55 812 760,00
zł.

Dla lepszego zobrazowania :





Wariant kredytów: 57 699 000,00
zł.



Wariant obligacji: 55 812 760



Różnica: 1 886 240,00
zł ????

Czy tak?


Jerzyk2205
"Panie Krzysztofie, nie chodzi tylko o dwa ostatnie lata. Czy przypadkiem nie minuje Pan stołka rzecznika?"


Przyklejanie łatek zamiast odpowiedzi? Tu łatka, tam "klakier" i inny - szczerze powiem niezbyt podoba mi się Pana sposób szufladkowania mieszkańców Sochaczewa.

(2013-11-28 10:24)
samurajsamuraj
0
Niech mi ktoś (mający odpowiednią wiedzę) wyjaśni w takim razie po co nam POWIATY??? Czy mam rozumieć, że zostały utworzone tylko po to, aby poobsadzać "swojaków" na etatach za publiczne pieniadze??? (większość tych pieniędzy same przejadają).  Bo moim zdaniem są nam one do niczego nie potrzebne. Wystarczą władze miast i gmin. (2013-11-28 22:59)
Daniel5Daniel5
0

Swieta racja!!!

Powiaty są zbędne. To tylko chodzi o stanowiska i kasę!!!

Pozd

Daniel

(2013-11-29 08:18)
jerzyk2205jerzyk2205
0
do Reage77
Czy obligacje mają może związek z ul. Staszica?Napisałem więcej pod właściwym wątkiem. (2013-11-29 09:08)
castrocastro
0


Jak się coś obiecuje to się dotrzymuje słowa. W
prywatnym życiu czy biznesie, ktoś kto zobowiązał się do czegoś a słowa nie
dotrzymał jest "spalony" (podejrzewam, że większość z nas nie daje drugiej
szansy, chyba, że to naprawdę bliska osoba). Burmistrz obiecywał i mówił że to
sprawa honoru. Jak się nie ma 100% pewności to się nie obiecuje i tyle (można
się chwalić sukcesem a nie tym, ze się sukces osiągnie). Nauczka na przyszłość
dla burmistrza (albo dla osoby, która takie hasło mu podpowiedziała) – tyle, że
w pewnym wieku wypada już pewne rzeczy wiedzieć. Honor to w polskiej tradycji m.in.
dotrzymywanie słowa (wierność zasadom, czyste sumienie i kilka innych rzeczy
także). Czasami warto też przeprosić.






Oczywiście, że powiaty mają więcej wad niż zalet
i oczywiście że ich wprowadzenie  przed
kilkunastoma laty był marnotrawstwem pieniędzy. Niestety politycy żadnej opcji
nie mają interesu by je likwidować, nie każdy może być posłem i nie każdy potrafi
pracować na wolnym rynku. Teraz łupem politycznym mogą być gminy (a więc i miasta),
powiaty, województwa i tysiące zależnych od nich spółek, jednostek i zakładów
budżetowych oraz cała administracja samorządowa. A są tam stanowiska za 1500
złotych do rozdania ale i za kilkanaście tysięcy.




W całej Polsce jest tak, że osoby działające w
lokalnym samorządzie przeskakują między powiatem a gminą. Bardzo często osoba
zatrudniona w jednym samorządzie jest radnym w drugim. Często radni już po wygranej
w wyborach znajdują pracę w administracji i samorządzie (co niestety nie zostało w Polsce
zakazane). Jak ktoś popatrzy to zobaczy liczne przypadki obrazujące ten stan w
naszym sochaczewskim samorządzie. Dla mnie prywatnie to obrzydliwe ale w polityce to norma, a
święte oburzenie, które czasami się pojawia, jest na pokaz (zazwyczaj jednak nikogo to nie rusza, bo zwykli ludzie mają swoje życie i nie maja czasu na walkę z wiatrakami, a politycy z tego korzystają).




Co jest najbardziej wkurzające? Że ta cała szopka jest za nasze pieniądze (podatki
na które pracujemy pół naszego zawodowego życia zamiast wykorzystywać je na nasze życie i inwestycje w nasze dzieci). 


Oczywiście nikt z nas tego nie zmieni ale dobrze czasami zdać sobie sprawę jaki cyrk mamy w tym kraju (i nie przypinać łatek tylko do jednej strony).



(2013-11-29 12:38)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy