Syf wszechogarniający

/ 24 komentarzy

Jechałem tak sobie dzisiaj rano samochodem i uderzyła mnie myśl. Z siłą tabletki do czyszczenia protez, niczym cegłówka spadająca z trzeciego piętra na głowę.

Jezu! Jaki w tym mieście panuje przerażający syf!

Ja rozumiem, że u nas, na wsi, w Plecewicach, to może być trochę brudno. Gleba gliniasta, specyficzny typ zajęcia mieszkańców, bliskość rzeki, las pod bokiem. Pola uprawne, te rzeczy.

Ale w mieście?

Eksperyment mentalny zacząłem jadąc od strony Śladowa na wysokości tak zwanego Zwierzyńca, jeszcze przed ciągnącym się niczym gil z nosa remontem wjazdu w Wyszogrodzką.

I tak, po kolei:

Połowa ulicy Wyszogrodzkiej – syf. Leżący przy krawężnikach żwirek wybijające się w nowej (sic!) nawierzchni dziury, powoli obluzowujące się studzienki nowej kanalizacji. Losowo porozstawiane przez roboli pachołki ostrzegawcze, wysypujący się piach, rozłażąca się w szwach droga. Snujący się bez celu robole, których za każdym razem akurat zupełnie przypadkiem widzę, jak siedzą na betonowych kręgach, pijąc oranżadę i jedząc konserwy.

Wjazd do Chodakowa, od strony mostu na Bzurze – potworny syf. Leżąca na poboczach drogi ziemia, zbierająca się przy krawężnikach hałdami. Liście, gałązki z drzew i kurz, zacierające granicę pomiędzy brudnym asfaltem i brudnym chodnikiem. Wyglądające na od lat – OD LAT – niesprzątane pobocza, hałdy różnorodnych odpadków wylewające się wydmami na jezdnię.

Chodaków centrum, rondo, w kierunku Sochaczewa – syf wszechogarniający. Ulica zupełnie zlewa się z chodnikiem, przypominającym bardziej popękaną tabliczkę czekolady. Zero oznaczeń poziomych, mozaika różnych kolorów, faktur i typów pękającego asfaltu, kruszącego się drobnymi kawałkami i zalegającego na zakrętach. Wszystko pokryte jednorodną warstewką szaroburego kurzu. Gdyby to był czyjś dom, to mielibyśmy czarne fugi przy wannie, zastygły tłuszcz na kuchence i kanapę obłażącą psimi kłakami. Koszmar.

Ja rozumiem, że akurat wyburzają Chemitex, a wszędzie jest remont. Ale jak się ma remont, to się, moi państwo, sprząta. Sprząta się.

Bliżej Trojanowa – nadal syf. Krawężniki wyższe, ale tylko po to, żeby zalegało przy nich więcej ziemi i starych liści oraz ciągnącego się pasmami za samochodem piachu.

Trojanów – nieustająco syf, liście, i błoto. Co prawda sama Trojanowska jest nieco szersza, więc złogi nie są tak imponujące, jak wcześniej, bo ilość brudu rozkłada się równomiernie na całą ulicę.

I potem w lewo, Okrężna i Słowiańska – nagle cud! Zniknął piach, zniknęły góry ziemi na poboczu. Dlaczego, jak? Wytłumaczenie widzę tylko jedno: mieszkańcom domków jednorodzinnych jest po prostu wstyd i czasem zdarza im się wyjść i sprzątnąć. Oczywiście, sytuacja daleka od ideału, bo nadal przed wejściem do domu trzeba dobrze wytrzeć buty, ale… jest nadzieja. Widać, że tzw. szczotka pojawia się tu od biedy raz na rok, ale chyba w ogóle bywa, więc nie ma aż takiego dramatu.

Tak, ja wszystko wiem i rozumiem. Ciągłe remonty, kłopoty z budżetem, niewygodna siatka ulic. Zaraz się podniosą głosy, że przecież sprzątają, że było sprzątane, że jest plan sprzątania i tak dalej. A ja wam odpowiem smutną anegdotką, jaką mi sprzedał mój znajomy dentysta

„Wie pan, panie Michale – ile razy ja to słyszę: 'No przecież myłem dziś rano!'… A ja przecież te zęby właśnie oglądam i ja widzę, jak one wyglądają i w jakim są stanie. No może i dziś rano faktycznie umył, ale kiedy był poprzedni raz?... Ludzie tych zębów po prostu nie myją, a potem kłamią w żywe oczy. A ja te zęby im wyrywam. Bez cienia współczucia, z taką złą satysfakcją”.

 

4
Oceń
(4 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (24)

jerzyk2205jerzyk2205
+1
Są za to ulice w centrum, na których codziennie uwijają się pracownicy sprzątający. Można ich zaobserwować zwłaszcza w godzinach wzmożonego ruchu przed ósmą rano w pobliżu magistratu czy przy Pl. Kościuszki, kiedy wielu kierowców jedzie do pracy lub wiezie pociechy do szkól i przedszkoli. Efekt marketingowy pozostawia w pamięci obraz dbających o estetykę miasta władz miejskich.
Niestety p. Michał jeździ nie tymi ulicami, stąd frustracja. (2016-03-20 23:13)
dragon36dragon36
-1
Panie Jerzy wszystko zgodnie z wyborczymi obietnicami-Sochaczew sprzątany 7 dni w tygodniu stąd ,rano, w nocy,w niedziele ,święta ,tylko że mieszkańcy sami zaśmiecają miasto i stąd ta syzyfowa praca. (2016-03-21 08:58)
malgorzata-babumalgorzata-babu
+2
proponuję się przejechać trochę za miasto, za szkołą muzyczną w stronę Czerwonki. Torby, kubki, papiery z McDonalda leżą wzdłuż drogi, bo przecież nasza wspaniała młodzież nie wie co to kosz na śmieci i najlepiej wyrzucić syf po jedzeniu przez okno samochodu. Szkoda słów. (2016-03-21 09:32)
roxy66roxy66
+1
Nie da się jeździć tylko po centrum. Kiedy dzielnica Chodaków była sprzątana? Ulica Wyszogrodzka od początku do ulicy mostowej? urząd miejski chyba nawet nie wie, że to Wyszogrodzka, bo ustawili tam tabliczkę "Kolejowa". (2016-03-21 09:39)
zbigniew15zbigniew15
-1
Problem jest jeden: nie wszystkie ulice na terenie Sochaczewa należą do miasta. Są miejskie, powiatowe i wojewódzkie. Miasto nie ma obowiązku sprzątania nie swoich ulic. Przy zmianie tabliczek warto by oznaczyć właścicieli wszystkich ulic. (2016-03-21 11:47)
dragon36dragon36
-1
Zbigniew dobrze zauważył że ulice w mieście należą do poszczególnych zarządców,powiat ,miasto,województwo,gmina itp..nie za wszystko odpowiada burmistrz i miasto.Ale mogę napisać że na ulicach widziałem kilka ekip sprzątających . (2016-03-21 12:18)
bardachabardacha
0
a kim ty jestes zeby wyzywac ludzi od roboli. Czekaj obstawiam niespełniony pan magister ? pan celowo z małej ponieważ obrażając ludzi, którzy ciężko pracują nie zasługujesz na jakikolwiek szacunek (2016-03-21 14:06)
SzczawiuSzczawiu
+1
akurat "pan" jak najbardziej prawidłowo jest małą literą i raczej nieuzasadnione byłoby napisać dużą :) natomiast "ty" już by wypadało :)

Naprawdę jest tak, że jak ulica wojewódzka to za czystość jej nie odpowiada burmistrz tylko wojewoda i dalej jak powiatowa to starościna, a gminna to wójt? Za stan drogi to chyba tak, ale i za czystość? Każdą drogę winny sprzątać inne służby? Z odśnieżaniem tak samo? (2016-03-21 14:57)
robroyrobroy
-1
właśnie na ulicy błyska mi jakaś lampa,pracownicy oczyszczają kosze uliczne,tutaj Burmistrz pokazuje lwi pazur-opróżnianie koszy w mieście co najmniej dwa razy dziennie ma ten skutek że te kawki i wrony nie rozrzucają śmieci po ulicach szukając jedzenia, a pan bloger Michał wszędzie widzi SYF i ROBOLI,oni są odpowiedzialni za bałagan,dziury w asfalcie,zachmurzone niebo i kwaśne deszcze-a może nawtykać nie "robolom" tylko tym magistrom (sic!) pierdzącym w stołki biorącym pensje na poziomie 4-5 tysięcy,tytułujących się kierownikami byle czego? Gołkowski,następny dzielący ludzi na lepszy i gorszy sort-to te "magistry" nie umieją zaplanować roboty ani jej odebrać od wykonawcy-dupy nie ruszą zza biurka ,nie widzą za wysokich beznadziejnych barierek na Staszica,po ponagleniach dopiero przyciętych,nie widzą złych ułożeń i spasowań studzienek kanalizacyjnych walących jak dzwony po przejechaniu każdego samochodu,źle ułożonych krawężników,już na poziomie planowania brak profesjonalizmu ,jeżeli dodamy do tego brak nadzoru-oto i efekty-Ty panie Gołkowski,jedząc konserwę siedząc na krawężniku przyłożyłbyś się do roboty na 100 % ?,na koniec tego partactwa zaprasza się odbierających na grilla,do knajpy (niepotrzebne skreślić) i uściskiem dłoni przyklepuje się fuszerkę i podpis odbioru, a "robol" dostaje 1500 do ręki,przemoczony i zmarznięty chyłkiem zdąża do domu-i to stwierdzenie wielokrotne-ROBOL,ROBOL,SYF,SYF-KOMPLEKS CZŁOWIEKA KTÓREGO PRZODKOWIE BYLI "PAROBKAMI,ROBOLAMI",a ten nałożył garnitur jako pierwszy w rodzinie,nie nabył jeszcze kultury i nie wie że--jak powiedział satyryk Jan Pietrzak- "frak pasuje dopiero w trzecim pokoleniu" panie Gołkowski (2016-03-21 20:10)
mefistomefisto
0
Mam mieszane uczucia.Autor ma rację jeśli chodzi o syf na drogach ale nazywanie robotników robolami to buractwo najwyższych lotów.Przeczytałem na blogu pana Michała artykuł o akademii prymusa i domniemam że jego dzieci też tam uczęszczają.Jakoś nie zauważyłem żeby pan Michał oburzał się na to jak właściciele tej placówki oświatowej traktują pomnik stojący obok szkoły(chodzi o przyczepkę reklamową która na nim zaparkowała).Notorycznego parkowania na chodnikach i ścieżce rowerowej hrabiostwa dowożącego dzieci też jakoś pan Michał nie zauważa.Podejrzewam że do tej elitarnej szkoły robole swoich dzieci nie posłali.
(2016-03-21 20:22)
MarionMarion
0
Byliśmy ze znajomymi z innego miasta na "wycieczce" nad Bzurą przy ulicy Zamkowej. Wstyd i syf totalny - butelki, pety itp. i tu już nie ma wytłumaczenia , że droga wojewódzka.......... a codziennie rano ekipa sprzątająca zamiata każda ścieżkę w parku ... a może by tak raz na 2 tygodnie wysłać ich na Zamkową nad Bzurę a może jakiś kosz postawić a nie ciągle ten park zamiatać . Bo wstyd przyjezdnych , że mamy takie brudne miasto. I z jednej strony rzeki powstanie piekna plaża a z drugiej syf totalny. (2016-03-21 20:48)
użytkownik22316użytkownik22316
0
Autor uważający się pewnie za inteligentnego powinien chyba używać języka na ciut wyższym poziomie,bo też to trochę "syfem" trąci. (2016-03-21 21:08)
tadeusztadeusz
+2
Pan Gołkowski niestety ma rację... jeśli nauczymy się rozróżniać i dostrzegać pewne różnicę uczciwości... co mam na myśli już tłumaczę... między uczciwym pracownikiem fizycznym a zwykłym robolem jest dokładnie taka sama różnica jak między uczciwie pracującym urzędnikiem a zwykłym urzędasem... jedni i drudzy są wciągnięci na listy płac i w zasadzie to ich jedyna wspólna cecha... natomiast całkowicie różni ich efektywność pracy... i zaangażowanie.

Czego Szanowni forumowicze nie rozumiecie w wypowiedzi p. Gołkowskiego ??? ''Sugeruje większą kontemplację między wierszową '' wtedy każdy tekst napisany może nabrać szerszego horyzontu :-)
(2016-03-21 22:08)
tadeusztadeusz
+1
Szanowny ''Szczawiu'' burmistrza wybieramy po to aby dbał o wszystkie ulice... bez wybierania sobie tych mniej lub bardziej uprzywilejowanych... lub na te ulice lepszego lub gorszego sortu... to że tylko centrum jest sprzątane wielokrotnie na ten temat się wypowiedziałem a to że cała reszta wygląda tak jak by pana nie miała... cóż na to poradzić...
jaki kurnik taka i zagroda...Jaki kogut takie i kurki... akurat ta zagroda i jej gospodarz kosi trawniczek tylko tam gdzie pasą się jego kurki... przyjdzie rok wyborczy sami zobaczymy jak razem z kogutem wszystkie wypasione urzędnicze kurki zaczną gdakać i się stroić w pawie piórka... Wyjdą wreszcie po za zagrodę po puszyć się okrutnie wybielając krawężniki i przydrożne kamienie... teraz i w wybory liczyć się będzie wyłącznie lista płac tworzona od kilku lat... nic więcej... cała reszta to wyłącznie prowizorka działania... (2016-03-21 23:04)
JazlowiakJazlowiak
0
Mieszkam w Warszawie i jakoś u mnie na Bielanach nie lepiej po zimie, psia kupa na psiej kupie, złogi przy krawężnikach takie same. (2016-03-22 08:43)
tadeusztadeusz
0
Dlatego nie wie Pan że ten cały syf na bocznych uliczkach ''gorszego sortu'' u nas w Sochaczewie nie jest efektem zimy lecz kilkuletniego braku dbałości o ich czystość... jak już się pokażą służby wysłane z miasta to tylko po to aby wyciąć jakieś drzewo lub nałożyć mandat na mieszkańca...
(2016-03-22 09:40)
SzczawiuSzczawiu
0
no właśnie tadeuszu to miałem na myśli. Gospodarzem mojego miasta jest burmistrz i od niego wymagam porządku w tymże mieście. Jeśli jednak za drogę gminną odpowiada wójt to rola burmistrza jest nacisk na wójta by ją sprzątał.
Co do zimy to przyznam, że śmieszny argument. Kupy pojawiają się po zimie jak stopnieje śnieg. W tym roku śniegu właściwie nie było a ten co był, był chyba w lutym. Dawno można było posprzątać. Nawet kilka razy. (2016-03-22 11:23)
RouterRouter
0
ludzie zamiast biadolić i głupoty pisać to sprzątajcie sami po sobie ,waszych pupilach itp..sami wszędzie syf robicie a potem wymagacie od burmistrza ,wójta itd....pozdrowienia z Rybna. (2016-03-22 11:31)
SzczawiuSzczawiu
0
ufff... czyli ja mogę pisać "głupoty" i biadolić i wymagać od burmistrza bo moje pupile robią do kuwety a papierki po czymkolwiek wrzucam zawsze do kosza. (2016-03-22 13:51)
plastekplastek
0
Miasto to całość infrastruktury i ma być zadbane jako monolit.Nikogo z zewnątrz przybyłego nie interesuje kto odpowiada za dan ulicę,widzi stan faktyczny za który odpowiada gospodarz miasta jak doprowadzi do schludnego wyglądu to jego sprawa ma wiele środków nacisku,tylko jak widać brak determinacji.Najczęściej turyści oglądają teren p wzdłuż torów kolejki wąskotorowej tam jest dramat.(oczywiście teren PKP)Wzgórze od strony ul.Traugutta zarośnięta krzakami(nie ozdobnymi),itd.Tłumaczenie ,to nie teren miasta.Wizerunek miasta. (2016-03-22 16:09)
mefistomefisto
0
Ruter pojeździj po wsiach gminy Rybno to się przekonasz że jest tak samo jak w mieście a nawet gorzej biorąc pod uwagę gęstość zaludnienia. (2016-03-22 18:52)
RouterRouter
0
jak sami nie bedziemy dbać o porządek to nic się nie zmieni, - mefisto -wszędzie jest bardak na wsi też. (2016-03-22 19:57)
mefistomefisto
0
Bywam w Rybnie często i widzę że śmieci z Mc donalda też tam dolatują. (2016-03-22 20:19)
tadeusztadeusz
0
Panowie... dyskutujemy o przepaści estetycznej naszego miasta jaką zafundował nam burmistrz... temu nie da się zaprzeczyć... wszystko widać gołym okiem... jak wyglądają okolice Urzędu Miasta w porównaniu z ul. Chopina, ul. Kolejowa, ul.Topolowa, ul.600lecia, ul.Ziemowita, ul.Wojska Polskiego, ul.Głowackiego, ul.Sienkiewicza, ul. Okrzei, ul.Mireckiego, ul.Daleka... to tylko kilka przykładów... i im częściej zapuszczam się w zwiedzanie pięknych uliczek naszego miasta tym bardziej skandaliczne widoki widzę dla mieszkańców którzy od kilku lat karmieni są wyrafinowaną wyborczą kiełbasą... Można wykorzystać choć służby miejskie do regularnego dbania i higienicznego monitorowania ulic do których burmistrza noga nie gości... a rachunek za czyszczenie ulic nienależących do Magistratu odpowiednio naliczony wysłać do Starostwa czy Gminy... czy to takie trudne???
(2016-03-22 20:45)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy