Zaloguj się do konta

Tablica pamiątkowa ze stacji kolejowej odnaleziona!

Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie
2016-03-01
Historia i tradycja

Niedawno informowaliśmy, iż przy okazji remontu sochaczewskiego dworca kolejowego Muzeum Kolei Wąskotorowej wzbogaciło się o interesujące znalezisko. PKP S.A. przekazała naszej placówce odnaleziony w ścianie budynku akt erekcyjny niezachowanej tablicy pamiątkowej, ufundowanej przez sochaczewskich pracowników Polskich Kolei Państwowych, z okazji pierwszej rocznicy odzyskania niepodległości.                         

Do uratowania dokumentu przyczynił się bezpośrednio Sławomir Magdziarz – Administrator Nieruchomości Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami w Warszawie PKP S.A., który tak zapamiętał niniejsze wydarzenie:

W trakcie remontu dworca firma go wykonująca skuła miejscowo występujący tynk na elewacji południowej w celu uzupełnienia ubytków. Po skuciu warstwy zaprawy wyleciała butelka, która uległa uszkodzeniu. W jej wnętrzu znajdował Akt i trzy banknoty – dwa półmarkowe i jedna marka polska. O znalezisku poinformowała mnie pani kasjerka z sochaczewskiego dworca. Akt został przekazany na ręce dyrektora Radosława Koniecznego w celu przyszłego wyeksponowania.

Ze względu na istotne znaczenie jakie ów Akt oraz sama zaginiona tablica przedstawiała dla środowiska kolejarzy sochaczewskich, postanowiliśmy podjąć próbę zbadania jej losów. Z analizy międzywojennych oraz współczesnych fotografii wynikało, że tablica wmurowana została w centralną, zryzalitowaną cześć elewacji dworca od strony peronów, pomiędzy dwa otwory okienne. Taka lokalizacja zapewniała jej doskonałą ekspozycję zarówno z peronów, jak i z okien pociągu. Fakt ten stał się zapewne przyczyną jej skucia, do którego mogło dojść w okresie hitlerowskiej okupacji. 11 stycznia  1940 r. Niemcy nakazali usunięcie godeł państwowych z gmachów publicznych i prywatnych, zaś 13 stycznia 1941 r. zarządzono nawet represje z racji używania i uwidaczniania byłych godeł państwa polskiego. Nakazano ich usunięcie do 20 stycznia 1941 roku. Wtedy to zapewne tablica została zniszczona. Pozostała po niej jedynie warstwa zaprawy na ścianie dworca oraz do niedawna skryty przez jej fundatorów akt erekcyjny. Ciekawym aspektem badawczym wydaje się również powód ufundowania tablicy. Z jednej strony chęć upamiętnienia odzyskania przez Polskę niepodległości nie była niczym zaskakującym, z drugiej jednak wiemy iż dzień 11 listopada 1918 r. miał akurat w Sochaczewie bardzo interesujący przebieg. Miejscowi strażacy wespół z Polską Organizacją Wojskową oraz przedstawicielami lokalnej społeczności zasłużyli się w akcji rozbrajania ponad trzystuosobowego garnizonu niemieckiego oraz podczas przejmowania z rąk zaborcy najważniejszych budynków w mieście, w tym oczywiście również dworca kolejowego. Fakt ufundowania tablicy jedynie ze składek pracowniczych, może dowodzić, że również sochaczewscy kolejarze odegrali w procesie wyzwoleńczym jakąś rolę, która według nich zasługiwała na symboliczne upamiętnienie. Nie można też zapominać, że sochaczewski dworzec był w pierwszych miesiącach wolności niemym świadkiem kilku istotnych zdarzeń: 30 grudnia 1918 r. przejeżdżał koleją przez nasze miasto Ignacy Paderewski, zaś 21 kwietnia 1919 r. gen. Józef Haller. W obu przypadkach znamienite postaci były witane na stacji PKP przez sochaczewskich strażaków. Historyczne tło mogło wzmocnić zatem w lokalnych pracownikach kolei chęć upamiętnienia tego wyjątkowego dla nich okresu.

W ubiegłym tygodniu okazało się jednak, że losy zaginionej tablicy miały nas jeszcze zaskoczyć. Po informacji prasowej dotyczącej odnalezienia aktu erekcyjnego, do Muzeum Kolei Wąskotorowej zgłosił się Andrzej Muszyński, były maszynista kolejowy, a także były przewodnik w naszej jednostce. Ku naszemu zdumieniu zasugerował on, że poszukiwana tablica może znajdować się w magazynach naszej placówki! Dzięki wskazówce rozpoczęliśmy poszukiwania w bogatych muzealnych zasobach, konsultując się również z byłymi pracownikami kolei, w tym z dawnym dyrektorem naszej placówki Czesławem Gwarą. Okazało się, że faktycznie tablica, choć rozbita, znajduje się w muzealnym magazynie! Pracownicy naszej placówki nie posiadali wiedzy o jej pochodzeniu, co udało się odmienić dopiero teraz, po odnalezieniu aktu erekcyjnego. Do uratowania tablicy przyczyniło się wiele osób. Niestety pierwsza i być może najważniejsza postać – pracownik kolei, który po skuciu tablicy nie pozbył się jej resztek, tylko przechował w magazynie – pozostaje na razie anonimowa. Pozostałych zasłużonych dane nam było już poznać, a zatem oddajemy im głos, aby sami mogli zrelacjonować tę niezwykłą historię.

Andrzej Muszyński – ówcześnie maszynista lokomotywowni Sochaczew.

Sytuacja zdarzyła się w 1995 r. w lub 1996 r., kiedy to w starym magazynie stacji Sochaczew przy torze nr 2 znalazłem tablicę. Leżała rozbita w rogu tego magazynu. Zainteresowałem się nią z uwagi na specyficzną czcionkę, jakiej użyto do wykonania napisu. Ciekawe było również to, że napis wyryty był obustronnie. Widocznie kamieniarz popełnił jakiś błąd i wykonał już prawidłową inskrypcję z drugiej strony tablicy. O znalezisku powiadomiłem Dariusza Jaworskiego, zawiadowcę Stacji Sochaczew, pod którego podlegał ten magazyn. Po jakimś czasie Dariusz Jaworski poinformował mnie, że przekazał tablicę Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie. Krótko po zdarzeniu magazyn został rozebrany. Był to obiekt przedwojenny, murowany z cegły, służący ówcześnie do przechowywania brykietu torfowego do ogrzewania zwrotnic. Największe zasługi w uratowaniu tablicy oddać należy anonimowemu pracownikowi kolei, który po jej skuciu nie potraktował jej jako gruz, tylko pozostałe szczątki zabezpieczył i przetransportował do magazynu. Ze względu na zbliżającą się 100 rocznicę odzyskania niepodległości warto byłoby ufundować ze składek pracowników kolei replikę tablicy i wmurować ją w to samo miejsce.

Dariusz Jaworski – ówcześnie zawiadowca stacji Sochaczew.

W 1998 r. maszynista śp. Czesław Kowalczyk przyniósł z magazynu do mojego biura część tej tablicy. Z uwagi na to, że magazyn miał w najbliższym czasie ulec likwidacji udałem się tam i odnalazłem pozostałe fragmenty tablicy. Znalezisko przekazałem Czesławowi Gwarze, dyrektorowi Muzeum Kolei Wąskotorowej, który złożył tablicę do magazynu jednostki.

Czesław Gwara – ówcześnie dyrektor Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie.

W 1998 r. zgłosił się do mnie Dariusz Jaworski, którzy przyniósł do Muzeum rozbitą tablicę pamiątkową. Tablica niewiadomego pochodzenia znajdowała się przedtem w magazynie kolei normalnotorowej przy torze nr 2. Nie byliśmy w stanie ustalić miejsca, w którym pierwotnie była umieszczona. Planowaliśmy nawet wmurowanie tablicy w ścianę budynku stacyjnego Sochaczewskiej Kolei Dojazdowej, ale była zbyt zniszczona. Nie mogąc ustalić szczegółów związanych z pochodzeniem tablicy złożyliśmy ją w muzealnym magazynie. 

Niezwykły splot różnych okoliczności doprowadził kwestię zaginionej pamiątki naszej przeszłości do szczęśliwego finału. Z uwagi na szacunek dla działań naszych przodków nie powinien być to jednak finał całej sprawy. Po pierwsze, cenne znaleziska należy udostępnić społeczności lokalnej, co uczynione zostanie w przyszłości w Muzeum Kolei Wąskotorowej, w ramach właśnie przygotowywanej wystawy Po torach w przeszłość ziemi sochaczewskiej. Po drugie, warto byłoby wykonać replikę tablicy i niemal w przededniu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości wmurować ją ponownie w ścianę dworca. Z uwagi na wiele trudności, które nastręcza drugie z tych działań, nie jesteśmy w stanie obiecać, że pomysł ten doczeka się realizacji. Niemniej już dziś zapewniamy, że dołożymy w tej materii wszelkich starań! 

Łukasz Popowski
dr Marta Przygoda-Stelmach
asystenci muzealni
Muzeum Kolei Wąskotorowej

Foto: M. Kazur

Zobacz więcej:
ZIP e-Sochaczew.pl - Łukasz Popowski: Łańcuszek zdarzeń, który ocalił historię
Materiał w Kurierze Mazowieckim (od 5.07 min. do 6.16 min.)
Niezwykłe odkrycie na dworcu kolejowym
Materiał w Kurierze Mazowieckim (od 9.55 min. do 11.45 min.)
Materiał Radia Sochaczew
Materiał Radia Victoria

Opinie (3)

Milo1960

Wielkie gratulacje dla WSZYSTKICH ODKRYWCÓW tego cennego artefaktu!!! Życzę też więcej wiary w urzeczywistnienie znakomitego pomysłu na uczczenie 100-lecia NIEPODLEGŁEJ. Wtedy, przed wiekiem, było na pewno więcej przeszkód, a jednak nasi przodkowie DALI RADĘ! I trochę dziegciu: ,,Nie byliśmy w stanie ustalić miejsca, w którym pierwotnie była umieszczona\"- czy aby na pewno mając spękaną, ale jednak czytelną tablicę tak trudno było domyślić się? [2016-03-01 22:38]

wbienko

@Milo1960 - nie dziegciuj :) Panu Czesławowi chodziło zapewne o pierwotne miejsce lokalizacji tablicy na budynku stacji wąskotorówki. (Wąskotorówka - jedno z najciekawszych wspomnień mojego dzieciństwa :)) [2016-03-02 10:30]

PaniBasia

Tablica była umieszczona na budynku stacji PKP, a nie wąskotorówki. Ja do tej pory nie miałam pojęcia, że na dworcu PKP kiedykolwiek była umieszczona jakaś tablica, więc myślę że w 1998 roku Pan Gwara również mógł o tym nie wiedzieć, stąd pewnie takie słowa. [2016-03-02 10:42]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Portal Społeczności Sochaczewa 2000 - 2019