Taki mały, a już się złości-kilka słów o emocjach w ramach naszego poradnika dobrego rodzicielstwa

/ 2 komentarzy

Czy małe dzieci przeżywają emocje? Złość , smutek, strach – te pojawiają się już w chwili narodzin, ale przecież maluch w brzuchu mamy reaguje na sytuacje i przeżycia najbliższej osoby. Każda mama to czuje, kiedy po emocjonującym dniu, pełnym wrażeń, także dziecko wierci się, kopie – nie może zasnąć. Kiedy maleństwo pojawia się na świecie – emocje pojawiają się razem z nim. Jak je wyraża? Najczęściej płacząc, ale kiedy się złości to także macha rączkami, nóżkami, krzyczy, kiedy jest starsze rzuca zabawkami, kopie, rzuca się na podłogę. Kiedy jest radosne – oprócz tego, że się uśmiecha także może krzyczeć, machać rączkami, biegać skakać. Kiedy się boi – płacze, chowa się, zakrywa buzię, może krzyczeć. Oczywiście każde dziecko ma swój sposób przeżywania uczuć, jedno jest bardziej ekspresyjne – od razu widać co przeżywa, inne może być bardziej powściągliwe – ale mama poznaje od razu smutek i radość i strach i złość i wiele innych.

Jak rodzice reagują kiedy dzieci przeżywają silne emocje?

Kiedy dziecko jest malutkie – rodzice reaguję przytulaniem, noszeniem na rękach, kołysaniem, ale ze starszymi dziećmi jest już inaczej. Uspokój się, nie histeryzuj, nic się nie stało, idź do swojego pokoju, przestań natychmiast płakać – w ten sposób zaprzeczają uczuciom dziecka, bagatelizują je, dziecko dostaje sygnał, że to co przeżywa jest nieważne, złe, a jednocześnie obserwując mamę i tatę widzą, że dorośli złoszczą się, czasem krzyczą, czasem przeklinają, albo jeszcze gorzej płaczą, a na pytanie co się stało mówią, że nic i wszystko w porządku. Dziwny jest ten świat – myśli dziecko.

Jak pomóc dzieciom  radzić  sobie z emocjami?

Emocje  w życiu dziecka są tak samo ważne jak w życiu dorosłych, pomagają poznać siebie, swoje ograniczenia, postawić granice innym ludziom, pomagają unikać zagrożeń i czerpać radość z życia wśród innych. Musimy wiedzieć, że kiedy dziecko przeżywa trudną emocję z jakiegoś powodu i jest to wołanie o zaspokojenie jakiejś potrzeby ( dziecko płacze, ze strachu – potrzebuje wtedy bliskości dorosłego, opieki dającej poczucie bezpieczeństwa – a nie samotności w swoim pokoju, która spotęguje uczucie strachu).

Mam dla czytelników ćwiczenie: Spróbujcie wrócić do swojego dzieciństwa. Przypomnijcie sobie siebie w sytuacji kiedy mieliście jakiś problem , przeżywaliście silne emocje. Jeśli jakiś dorosły pomógł, przypomnij sobie kto to był? Co robił? Co mówił? Na pewno ważne było, że wysłuchał, że odłożył na bok swoją ważną pracę i poświęcił czas tylko dla Was, być może pomógł nazwać trudne uczucia, które kłębiły się w Tobie, okazało się, że inni też to mogą przeżywać w podobnych sytuacjach. Może ten dorosły przytulił, pozwolił się wypłakać w swoich ramionach, współtowarzyszył i pomagał znaleźć rozwiązanie. Dlaczego to pamiętacie? Bo ten dorosły nie powiedział: nie maż się, idź do swojego pokoju. Pokazał Ci, że jesteś wartościowy, że Twoje przeżycia są ważne, że Cię akceptuje.

Postępujmy podobnie w stosunku do naszych dzieci. To będzie nas trochę kosztować, bo takie zachowania nie spowoduję natychmiastowej reakcji. Dziecko nie uspokoi się od razu, wręcz przeciwnie – to może zachęcić malucha do przeżywania jeszcze silniej swoich emocji – aż do stanu ukojenia. A stan ukojenia pozostawi w dziecku poczucie bezpieczeństwa, akceptację, prawo do przeżywania emocji oraz przekonanie, że trudnych momentach nie jest samo, a z bliską osobą łatwiej dzielić strach, smutek, złość, ale także radość, dumę, szczęście. Pamiętajmy też, że wszystkie te pozytywne sytuacje zaowocują w przyszłości. Pozwolą uniknąć  walki o władzę, kiedy trudno będzie okiełznać  kilkulatka, mniej bolesne będą huśtawki nastrojów nastolatka. W następnym odcinku  napiszemy o tym jak odzwierciedlać uczucia malucha i po co to robić.

Jeśli chcą Państwo podzielić się spostrzeżeniami, jeśli macie Państwo pytania zapraszam do kontaktu: e-mail: zik.pcpr@powiatsochaczew.pl, tel.: (46) 864 18 63                                

 Ewa Kajetaniak

 

1
Oceń
(2 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

robroyrobroy
+1
mieć czas dla dzieci to obowiązek,wspomagać,nagradzać ale i klarcić też trzeba,rozwydrzone bezstresowym wychowaniem potrafią doprowadzić do obłędu,zresztą "nauka" im w tym pomaga-robi błędy ortograficzne-choroba,nie kuma liczenia-choroba,nie leń! ni9e nierób ! chory ! przykład ADHD
Leon Eisenberg, psychiatra, który odkrył ADHD, kilka miesięcy przed swoją śmiercią przyznał, że tak naprawdę...wymyślił tę chorobę.
Rozwninięcie skrótu ADHD to Attention Deficit Hyperactivity Disorder, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi. Choroba została zdiagnozowana po raz pierwszy przez amerykańskiego psychiatrę Leona Eisenberga w 1968 roku. Według definicji, osoby cierpiące na ADHD są wyjątkowo pobudliwe, nie potrafią spokojnie usiedzieć w miejscu, czy skoncentrować się na jednej czynności, „wszędzie ich pełno”, a ich zachowania są często chaotyczne. Chorobę najczęściej przypisywano niesfornym dzieciom, a jej pochodzenie tłumaczono genami, chorzy na ADHD mieli mieć specyficzne wzorce pracy mózgu.
Zdiagnozowanie ADHD sprawiło, że rodzice, czy nauczyciele w szkołach musieli zacząć akceptować dzieci, które same wychodziły z ławek, głośno rozmawiały, albo nie potrafiły usiedzieć w miejscu. Aby nieco „stłumić” takie niesforne zachowania, lekarze przepisywali pacjentom, u których zdiagnozowano ADHD odpowiednie leki. I jak to się mówi – tu był pies pogrzebany.
Na wymyśleniu tej choroby najwięcej skorzystały właśnie firmy farmaceutyczne, między innymi producent leku Ritalin. Preparat od samego początku „powstania” ADHD, był polecany jako środek, który najskuteczniej zwalcza objawy tej choroby.Świadczą o tym liczby – w Niemczech, na początku lat 90. Ritalin był sprzedawany na poziomie ok. 34 kg rocznie, w 2011 roku sprzedaż wzrosła do...1760 kg!
W USA, leki na ADHD zażywa 10% dziesięciolatków, a tendencja z roku na rok wzrasta!
Jeśli więc ADHD to tak naprawdę wymyślona choroba, to trzeba się poważnie zastanowić nad tym, czy przyjmowanie Ritalinu może mieć negatywny wpływ na pacjentów? Według Szwedzkiej Narodowej Komisji Doradczej w sprawie Bioetyki, środki farmakologiczne zażywane przez osoby, u których „zdiagnozowano” ADHD, powodują zmiany w zachowaniu, ograniczają wolność i ingerują w ich samodzielność oraz blokują rozwój. Tym samym ich podawanie można uznać za łamanie praw człowieka!
  (2017-07-14 16:47)
robroyrobroy
+1
żeby nie było że jestem sadystą-za moich czasów za błąd w wyrazie albo za co najmniej dwa w zdaniu-przepisywało sie nawet ze storazy wyraz albo i zdanie,błąd w tabliczce mnożebnia-trzeba było napisać  1 x 2..3..4...9..10,-2 x 1..2..3..4..9.10 i ta kazdą liczbę od 1 do 10,obudzony w nocy o północy wiedziałem jakie u-ó,się pisze,albo ile jest 7 x 9,czy 8 x 6, poza tym zobaczcie jakie bajki ,pełne agresji lecą w TV,jakie gry  dzieciaki mają na telefonach-strzelaniny,bójki,mordodarcie,nie każde dziecko ma zapewnioną opieką jednego z rodziców albo babcię w pobliżu,rodzice tyrają  w pracy,przychodzą zmęczeni no i czasem są opryskliwi dla potomstwa,na koniec humorek rozładowujacy
Mama przychodzi a Jasiu płacze-co się stało jasiu? tata mnie zbił dwa razy-dwa razy? za co?-raz jak pokazałem świadectwo a a drugi raz jak zobaczył że to jego świadectwo (2017-07-14 17:05)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy