Tequilla Sunrise w Hydrozagadce

/ 2 zdjęć
Zdjęcia i foto: Tequilla Sunrise w Hydrozagadce Koncerty i muzyka sochaczew

Delinquent Habits / 19.07.18, Hydrozagadka, Warszawa


Delinquent Habits to kapela kultowa i legendarna w kręgach hip hopowych. Jednak nie jest w Polsce aż tak rozpoznawalna jak np. Cypress Hill czy House Of Pain. Dlatego tym większy szacun dla Knock Out Productions i Klubu Hydrozagadka za zorganizowanie gigu Amerykanów w naszym kraju.

Czekałem na ten moment przez 20 lat!


Zanim przejdę do opisu koncertu kilka słów o samej kapeli. Grupa miała swój moment chwały jeszcze w latach 90. Potem ich „komercyjne” notowania nieco spadły, bo o artystycznym spadku formy nie było mowy nawet przez chwilę. Delinquenci to jedna z tych nielicznych hip hopowych formacji, którzy łączą fanów rapu i rocka. Dla zwolenników Korna i Heńka Rollinsa, z którymi zresztą razem występowali na pewno nie jest to kapela anonimowa.

W 2017 roku po ponad sześciu latach ukazała się ósma studyjna płyta Kalifornijczyków zatytułowana "It Could Be Round Two". Tak długa pauza była spowodowana walką Kemo z nowotworem gardła.

Jak było widać i słychać w Hydro Kemo jest twardzielem jakich mało i wyszedł z tej walki zwycięsko. Tak samo zresztą zespół.

Płytę promował między innymi utwór „California” z gościnnym udziałem Sen Doga z Cypress Hill, który od lat jest bliskim przyjacielem i współpracownikiem raperów z Los Angeles. Zresztą w Hydro mieliśmy tribute dla wspomnianego Cyprysowego Wzgórza w postaci wykonania ich klasyków: "Insane In The Brain" i "How I Can Just Kill A Man".

Długo zbierałem (szczękę z podłogi też) się za napisanie relacji z tegoż koncertu, bo ciężko było mi oddać w słowach ten totalny żywioł.

Od pierwszych dźwięków w HYDROZAGADCE popłynęła totalna Fala i mega pozytywna energia, a atmosfera wręcz wybuchła!. Publiczność, która miała okazję uczestniczyć w tym show była doskonała! 
Kalifornijczycy zagrali świetny set! Z informacji prasowych wynikało, że mają promować nową płytę ~ „It Could Be Round Two” z poprzedniego roku, ale Panowie dali zupełnie pełny set z wszystkich płyt!
Więc oprócz takich utworów jak wspomniana wcześniej „California” miałem okazję wrócić w przeszłość do tak doskonałych kawałków jak: „Lower East Side” z pierwszej płyty (1996), czy bujającego "Tres Deliquentes".
Ale o czym tu gadać kiedy skakało się tuż przy scenie, a czasami nawet z niej! 

Już na samym początku pierwsze rzędy częstowane były przez zespół tequillą. Karnawał trwał w najlepsze, choć momentami ochrona zachowywała się nieco zbyt sztywno, a i kannabis dymu jak to słusznie zauważyli sami muzycy przyzwyczajeni do totalnie „ujaranego” klimatu swych koncertów, było zbyt mało.
Tak czy inaczej był pełen oldschool. Balanga trwała w najlepsze, co udzieliło się wszystkim.

Delinquent to zespół, który stworzył największą klasykę w swoim stylu i wydał osiem bardzo równych albumów, więc przekrój muzyczny jest ogromny, ale właśnie na koncercie ten przekrój został spełniony! 
Ich latynoski klimat muzyczny doskonale się utrzymał i jak widać w Polsce jest dużo fanów stylu Gangsta Rap. Miałem wcześniej okazję widzieć Body Count i Ice-t , House Of Pain a to był następny Cios!

Jak ktoś nie był to dużo stracił ponieważ taki zespół nie pojawi się zapewne u nas szybko!

P.S. Pod sceną był totalny rozpierdol!!! i dziękuję za to jak dobrze bawili się ludzie, którzy mieli tyle energii ~ JUMP!!!

I jeszcze na sam koniec pozytywne i proste przesłanie od Habitsów: "Everything is attainable but nothing is easy. You got to fight. You got to keep pushing. That's our story".


Chrystian Dolny

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy