Tomasz Sołdaczuk – uzależniony od pomagania

/ 2 komentarzy
Zdjęcia i foto: Tomasz Sołdaczuk – uzależniony od pomagania  Ludzie Sochaczewa sochaczew

Wiara we własne siły. W tą moc, która pozwoli przetrwać jutro. Pokonać ból, strach, odnaleźć nadzieję na to, że jutro istnieje, że kolejny dzień jest i należy do mnie. 


Czy ktoś z nas zadaje sobie ten trud? Czy ktoś z nas każdego ranka zastanawia się nad tym jakie ma szczęście móc po prostu być? Zapewne nie. Jesteśmy zajęci. Zabiegani. Wciąż za późno i wciąż za mało. Ale jest ktoś, kto udowadnia, że wiara ma sens. Że pomaganie ma sens i pozostawia nas w czasie niezatapialnym. Bo dziś kiedy zastanawiamy się kto może pomóc nam zorganizować akcję pomocową, kto z pewnością poświęci swój czas i siebie dla innych to tylko jedna osoba przychodzi nam na myśl. Tomasz Sołdaczuk. Człowiek orkiestra. Jurek Owsiak naszego Sochaczewa. Nadal jest i zamierza być jeszcze do końca świata i jeden dzień dłużej. Uzależniony od pomagania – tak sam mówi o sobie. 


Czy kiedyś pomyślał, że organizując zbiórkę krwi czy pomoc dzieciom los szykuje jego czas przetrwania? Nie. Zawsze wiedział, że dobro powraca i że trzeba być dla innych. Życie nabiera wówczas sensu i daje kopa do dalszego działania. Że móc powiedzieć udało się daliśmy radę, pomogliśmy jednemu małemu życiu, oznacza nie spoczynek na laurach a walkę o kolejne. Nie przypuszczał jedynie, że przyszłość będzie oznaczać walkę o własne życie. Tomasz Sołdaczuk. Motocyklista, działacz charytatywny. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Nie ma takich również obecnie. 


Każde organizowane Motoserce czy akcja charytatywna to mega impreza. Koncerty, zespoły, moc muzyki, taniec, śpiew.  Wszytko po to aby pokazać, że warto pomagać. Że bycie dla drugiego człowieka to podstawa egzystencji. Że możesz stać się coś warty poprzez okazanie dobroci dla drugiego. Czasem bezbronnego a czasem dlatego, że życie nie daje siły na walkę. I wtedy właśnie pojawiał się Tomasz. Udowadniał, że jest wsparcie i pozytywna energia. Choroba nie pokrzyżowała jego planów. Nowotwór nie może stać się tamą nie do pokonania. Wręcz przeciwnie. Choroba obudziła jeszcze większą moc na przyszłość. Tomasz będzie tą siłą, która pokona tą zaporę. Paradoksalnie walka z chorobą obudziła jeszcze więcej mocy. Przejście terapii aby walczyć z nowotworem, który znów dał o sobie znać, przyniosło oczekiwanie. Czas na odnalezienie zdrowia. Ale czy Tomasz Sołdaczuk szuka pomocy dla siebie? Nie. Dzień zaczyna od myśli, co można zrobić dla innych. Rower napędzany miłością. To najnowszy pomysł Tomasza. 


To nie koniec planów. Szykują się koncerty i akcje pomocowe. Nie ma czasu na zamartwianie. Nie ma czasu na strach i czarne myśli. Każdy z nas powinien mieć takie priorytety. 


Wiara nabrała głębszego sensu. Bóg dzwoni często. Ale nie zawsze było tak blisko boskiego słowa. Tomasz wątpił, dociekał, szukał. Bóg nie był daleko ale ta wiara musiała odnaleźć drzwi do serca. Jak sam mówi: Nigdy nie odszedłem. Bolała mnie obłuda i fałsz ludzi. Boga ma się w sercu. Pojednałem się z Bogiem i w nim odnajduję wiele siły. Bóg wie, że jestem z nim”


Chce pomagać i wiem jak ludziom pomagać. Chciałbym oddawać swoją moc innym. Dam radę. Mam szalone pomysły. Nie mam czasu na chwilę zwątpienia”. Tak mówi o sobie i o przyszłości. Ale na dobrą sprawę to już trwa od dawna. Z chwilą organizacji pierwszej akcji pomocowej. Są osoby, które są dobrym duchem świata. Jednym z nich jest Tomasz Sołdaczuk. 


Nie znam wielu osób, które tak jednoczą ludzi. Nie znam człowieka, który tak walczy o innych, o siebie. Wreszcie, nie znam kogoś  kto ma w sobie tyle energii każdego dnia. I udowadnia, że jutro istnieje.  Generalnie, żeby opisać Tomasza Sołdaczuka, trzeba powiedzieć tak wiele i niewiele jednocześnie. Jest dla innych. Wierzy za nas i dla nas. Doceńmy to. 

 



3.3
Oceń
(7 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

robroyrobroy
0
siły i wytrwałości życzę,Panie Tomaszu (2018-12-10 16:15)
TIDŻEJTIDŻEJ
0
Tomek zdrowia w Nowym Roku !!!!! (2018-12-12 20:02)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy