Tomasz Sołdaczuk – żegnamy go słowem, myślą, sercem

Zdjęcia i foto: Tomasz Sołdaczuk – żegnamy go słowem, myślą, sercem  Sprawy urzędowo-administracyjne sochaczew

Dziś o 13.00 w kościele św. Wawrzyńca odbędzie się pogrzeb Tomasza Sołdaczuka. Czas w którym będzie można powiedzieć sobie do zobaczenia. 


Co powiedziałby nam Tomek, jakich słów pożegnania użył? Czy płynęłyby łzy czy może uśmiech spokoju wypełniłby czas.


- Ja nie umarłem. Jestem i trwać będę. Zmieniłem czas, miejsce, przestrzeń. Zmieniłem ból i niepewność na świat w którym trwać będę. Nie znikam, nie odchodzę, nie przestaję być. Dość już szarych dni. Chcę trwać w świecie nadziei i kropli szczęścia. Będę cały czas. Czasie nie tego świata. Wiem, że się spotkamy. Może dziś, może jutro, może w przyszłości nieznającej lat. Zmieniam świat na wasze serca, pamięć. Nie mam wrogów, nieprzyjaciół, ukrytych tajemnic. Jestem sobą i taki zostaję w waszych wspomnieniach. Dopóki będę trwać w pamięci, dopóty nie odejdę. 


Być może będę obok, być może w czynach dobroci, które udało mi się oddać innym, być może przetrwam w rodzinie, przyjaciołach, kropli deszczu na szybie, czy porannym słońcu. Tego nie wiem. 


Czy płakać po mnie trzeba? Nie wiem co człowieka na ziemi pozostającego może uspokoić. Utulić ból. Może łzy mnie przywracać będą a może pozwolą odejść. Warto jest żyć. Warto dbać o swój czas. Chciałem być. Chciałem bardzo żyć. Droga inna pod moje stopy została wyznaczona. Czy się zgodziłem? Nie. Dlatego nie zgadzam się odejść. Będę tu. Siedzę przy Was. Najbliżej rodziny mojej. Jestem. 


- wszystko już potem za mało, choćby się łzy wypłakało, nagie niepewne*


Najszczersze kondolencje składa cała redakcja e-Sochaczew.pl



*Jan Twardowski

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy