Tragedia w sochaczewskim szpitalu - aktualizacja

/ 2 komentarzy
Zdjęcia i foto: Tragedia w sochaczewskim szpitalu - aktualizacja  Zdrowie sochaczew

Kilka miesięcy temu pani Dorota trafiła do sochaczewskiej placówki. Miała na oddziale ginekologiczno-położniczym urodzić syna. Była to jej kolejna ciąża, gdyż miała już piątkę zdrowych dzieci. Dwie doby po porodzie zmarła. Mały synek Wojtuś nigdy nie pozna mamy. 


Było już po terminie wyznaczonego porodu dlatego Dorota udała się razem z mężem Adamem do sochaczewskiej placówki. 18 sierpnia miała urodziła zdrowego syna. Wszystko szło w jak najlepszym kierunku. Dziecko było zdrowe, Dorota również czuła się dobrze. Dzień po porodzie chciała wracać do domu, do czekającej na nich piątki dzieci. Adam jej mąż jednak wiedział, że odpoczynek a przede wszystkim opieka szpitala to jest to czego potrzebuje najbardziej. Tak myślał, dziś już nie jest niczego pewien. Kolejnego dnia pobytu żony w sochaczewskim oddziale położniczym Adam próbował się dodzwonić aby zapytać o samopoczucie i czy niczego jej i synkowi nie potrzeba. Niestety. Telefon odebrał jeden z lekarzy. Poinformował, że Adam musi stawić się w szpitalu jak najszybciej. I tak się stało. W chwili kiedy przybył do szpitala poinformowano go, iż stan kobiety bardzo się pogorszył i nie dało się uratować życia Doroty. Miała 37 lat. To była największa tragedia z jaką w swoim życiu spotkał się Adam. Stracił żonę, matkę szóstki dzieci. Został sam. 


Oficjalna wersja jaką usłyszał po śmierci żony mówi o krwotoku poporodowym. Postępowanie prokuratorskie w tej sprawie trafiło do Sądu Okręgowego w Płocku. Sprawa być może odbędzie się w wakacje. Adam jest sam z szóstką dzieci. Ubezpieczenie jakim była objęta jego żona nie może być wypłacone, ponieważ prokuratura nadal prowadzi śledztwo. Jest im ciężko. Nie tylko z powodów finansowych jakie wymaga utrzymanie szóstki dzieci. Przede wszystkim dlatego, że matka, która była opoką ich domu już do niego nie powróci. 


Adam jest bardzo spokojnym, cichym człowiekiem. Walczy w samotności o byt rodziny i ze swoją schowaną żałobą w sercu. Sprawa trwa, zatem nie można ferować wyroków. Jedyną niewiadomą na jaką należy odpowiedzieć jest czas jaki upłynął od momentu śmierci Doroty a brakiem wyjaśnienia do tego czasu. Pół roku oczekiwania na ostateczną odpowiedź w sprawie przyczyn śmierci. To jest dodatkowa tragedia, ponieważ nie pozwala na zamknięcie pewnego rozdziału, który zakończył się w życiu całej tej rodziny. 


Gdyby ktoś z Państwa chciał wspomóc rodzinę Adama i jego szóstkę dzieci może skontaktować się z naszą redakcją pod numerem 731 719 669. Przekażemy kontakt. Przede wszystkim największe potrzeby ma sześciomiesięczny Wojtuś. Pieluchy, mleko, ubranka ale jest też pozostała piątka rodzeństwa. 


Adam czeka na szczegóły śmierci żony. Być może w sierpniu 2019 roku odbędzie się pierwsza sprawa w Sądzie Okręgowym w Płocku, który prowadzi to postępowanie. Przesłuchiwani są lekarze z sochaczewskiego szpitala. 

Chciałbym żeby ten koszmar już się skończył – mówi Adam. 

AKTUALIZACJA 

W związku z ogromnym zainteresowaniem informujemy, iż zbiórkę rzeczy będziemy organizować w naszym biurze pod adresem Żeromskiego 9. Rozpoczynając od najmłodszego członka rodziny:

chłopiec 6 miesięcy - mleko NAN 1 Nestle, tutaj podpowiadamy, iż mogą to być pieluszki, środki czystości i pielęgnacji, jest to również czas na wprowadzanie nowych produktów w menu maluch (kaszki, zupki)

Dzieci starsze: chłopiec szósta klasa szkoły podstawowej, dziewczynka klasa 5 , dziewczynka klasa 3 oraz dwóch chłopców w wieku 5 i 4 lat. 

Zapraszamy do naszego biura w godzinach 8.30-15.00. 



 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

oliwia66890286oliwia66890286
0
(2019-02-13 22:40)
APTEKARZAPTEKARZ
0
... (2019-06-12 11:27)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy