Zaloguj się do konta

Trzecia kadencja Rady Miasta

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
2010-05-25
Radni i rady samorządowe

Drugie półrocze 1998 r. to dalszy ciąg akcji protestacyjnych na sochaczewskim odcinku tirowskiej trasy A2. Jak czytamy w sierpniowym wydaniu „Ziemi Sochaczewskiej”: „18 sierpnia minął dokładnie rok, gdy, w związku ze złym stanem mostu w Górze Kalwarii, tiry skierowano na odcinek biegnący przez centrum Sochaczewa. Pokazało to skalę zagrożeń związanych z przejazdami ciężkich samochodów, a blokady sochaczewian zasłynęły w całej Polsce i... znalazły licznych naśladowców. Ale problem pozostał – tiry wciąż jeżdżą przez centrum miasta. W gazecie pojawiały się też często wywiady z przywódcami akcji protestacyjnych: Markiem Stępowskim, Mieczysławem Kobkiem, Marianem Wendkowskim i innymi. Mówiło się o Sochaczewie „sTIRanizowane miasto”, a protesty stały się popularniejsze niż kiedyś restauracja „Wicek”, do której przyjeżdżał często sam premier Cyrankiewicz. Pewnie dlatego właśnie jeden z ich przywódców, Marek Stępowski, rok później, po ogłoszeniu decyzji o budowie obwodnicy, został głosami czytelników „Ziemi Sochaczewskiej” wybrany Sochaczewianinem Roku.
Lewica górą
22 września 1998 r. Miejska Komisja Wyborcza w Sochaczewie ogłosiła listy kandydatów do Rady Miasta. O 28 mandatów zamierzało ubiegać się 218 kandydatów w pięciu okręgach wyborczych. Natomiast na początku października odchodzący zarząd miasta zatwierdził koncepcję budowy basenu miejskiego. „Według obecnych założeń pływalnia główna, o wymiarach 25 x 12,5 m, będzie wyposażona w windę dla niepełnosprawnych, masaże podwodne, fontanny narożne, przeciwprąd i gejzer ciepłej wody” – donosiła „Ziemia Sochaczewska”.
Kilka dni później odbyły się wybory do Rady Miasta, które zdecydowanie wygrał SLD. Mandaty radnych uzyskali:
13 radnych z SLD – Jerzy Maćkiewicz, Zbigniew Liberadzki, Henryk Bryła, Zofia Denisiewicz, Krystyna Szymańska, Józef Chocian, Andrzej Olejnik, Tadeusz Walczuk, Edward Stasiak, Krzysztof Żyżyński, Bogumił Gajda, Bogusława Cieślak, Mieczysław Karaszewski.
7 radnych z AWS – Ryszard Kuśmirek, Maria Kuśmirek, Andrzej Kierzkowski, Maciej Małecki, Adam Lemiesz, Tomasz Połeć, Mieczysław Wróbel.
6 radnych z Unii Wolności – Jan Anyszewski, Krystyna Opasiak, Irena Kocimska, Wiesław Brodowski, Irena Repsz, Henryka Nowacka.
Oraz 2 radnych z Miejskiego Komitetu Protestacyjnego – Franciszek Niewiadomski i Jakub Grabiec.
Odbyły się więc wybory, a na Stronie Burzyńskiej ukazał się tekst, z którego dowiedzieliśmy się, że jeden z kandydatów „obdarowywał tubylców pacior... przepraszam, długopisami ze swoim nazwiskiem i numerem listy. I okazało się, że sochaczewianie łasi są na podarki, bo kandydat przeszedł i będzie teraz reprezentował w Radzie interesy posiadaczy wyborczych długopisów. Nieskuteczna okazała się natomiast metoda innego chętnego, który przyklejał swoje afisze na ulicznych koszach na śmieci. Nie udało się być może dlatego, że zbyt wiele osób poczuło się zagrożonych, że ich zechce wyrzucić na śmietnik”.
Zaraz po wyborach pojawił się w Sochaczewie ze swymi szansami leczniczymi słynny Clive Harris, co pozwoliło dojść do siebie 190 przegranym kandydatom i ich rodzinom. Natomiast w Radzie powstał ciekawy układ, bowiem AWS i Unia Wolności stworzyły koalicję (13 radnych) przeciwko SLD (13 radnych). Szczególnego znaczenia nabrali w tej sytuacji dwaj radni „protestanci”, którzy mogli zapewnić władzę w mieście jednej lub drugiej grupie. Byli więc wodzeni z obu stron na pokuszenie. Po której stronie się znaleźli, pokazały wybory podczas pierwszej sesji Rady Miejskiej 3 listopada 1998 r., kiedy to, wespół z radnymi SLD, wygrali wszystko, co było do wygrania. Przewodniczącym Rady został Andrzej Olejnik, a jego zastępcami Bogusława Cieślak i Jakub Grabiec. Odbyły się też wybory burmistrza, którym został ponownie Ireneusz Felczak, a jego zastępcami – Stanisław Szulczyk i Stanisław Popławski. Także w zarządzie miasta znaleźli się wyłącznie członkowie koalicji SLD, Komitet Protestacyjny: Józef Chocian, Zbigniew Liberadzki, Franciszek Niewiadomski i Edward Stasiak.
Pierwsze decyzje nowej Rady
Nawa Rada zaczęła ostro, bo już 11 grudnia 1998 r. odbyła się sesja poświęcona zmianie planu zagospodarowania przestrzennego miasta na cele obwodnicy. Jak się okazało, nie było to proste, bowiem aż cztery godziny trwał spór, w którym radni AWS próbowali nie dopuścić do przyjęcia tej uchwały z powodu niewłaściwego, ich zdaniem, przebiegu trasy. Trwali przy swoim, mimo apeli obecnego na sesji przedstawiciela Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych: „Pamiętajcie państwo, że Sochaczew ma w tej chwili swoje wielkie 5 minut, które później mogą się nie powtórzyć”. Ostatecznie jednak uchwałę przegłosowano i dlatego mamy teraz obwodnicę. Radni AWS na znak protestu zagłosowali przeciw.
W styczniu 1999 r. odbył się pierwszy finał organizowanego przez samorządową gazetę „Ziemia Sochaczewska” plebiscytu „Sochaczewianin Roku”. Pierwszy tytuł głosami czytelników przypadł dr. Jerzemu Krupie w zasłudze za powstanie w Sochaczewie pierwszej wyższej uczelni.
W marcu natomiast głosowano nad dietami radnych. Propozycja ich podwyżki upadła jednak, więc nadal obowiązywała w tej sprawie uchwała, która określała diety w wysokości 94 zł za sesję i 47 zł za komisję. Natomiast na kolejnej sesji radni przegłosowali pakiet ustaw składających się na reformę ustroju szkolnego w mieście. W jego skład wchodziła ustawa o przekształceniu 8-klasowej szkoły podstawowej w 6-klasową i gimnazjum.
Jeden głos i po straży
W lipcu z kolei Rada podjęła uchwałę o dużym dla miasta znaczeniu. Otóż, po pięciu latach działalności, postanowiono zlikwidować Straż Miejską. Pomysłodawcy likwidacji twierdzili, iż dają wyraz powszechnym ocenom pracy tej formacji. Że brak patroli na ulicach, śmieci na osiedlach, a jedynymi „sukcesami” są mandaty za nieprawidłowo zaparkowane auta. Jednak nie wszyscy tak myśleli, co zresztą przełożyło się na głosowanie radnych, w którym za likwidacją było 8 głosów, przeciw 7, zaś aż 11 radnych wstrzymało się od głosu. A więc jeden głos... i po straży.
Burmistrz rezygnuje
Z kolei na początku października tego roku otwarty został pierwszy w Sochaczewie supermarket GLOBI, który zatrudnił 40 pracowników. Jeszcze w tym samym miesiącu, niespodziewanie zapewne dla wielu, rezygnację złożył urzędujący od jesieni 1894 roku burmistrz Ireneusz Felczak. Jakie były przyczyny tej decyzji, wtedy prasa nie pisała, jednak dziś zapisy z obrad zarządu miasta oraz wyznania po latach niektórych jego członków rzucają pewne światło na tę sprawę. Otóż wygląda na to, że przywódcy sochaczewskiego lewicowego ugrupowania, które rekomendowało na burmistrza Ireneusza Felczaka, postawiło przed nim zadanie zreformowania Urzędu Miasta, co niestety wiązać by się musiało również ze zwolnieniami. Ireneusz Felczak nie chciał tego zrobić i bronił się przed tym długo, aż w końcu, wobec narastającej presji, ustąpił... ze stanowiska. Czy następujący po nim jego dotychczasowy zastępca wykonał to zadanie, trudno dziś ocenić, zwłaszcza, że miał na to niewiele czasu. Tak więc pod koniec października 1899 podczas sesji Rady Miasta 16 głosami rządzącej koalicji, przy 6 wstrzymujących się i 6 przeciwnych, Stanisław Szulczyk wybrany został nowym burmistrzem. Jego zastępcami zostali zaś Stanisław Popławski i Jerzy Michalak.
Jeszcze tego samego miesiąca burmistrz Stanisław Szulczyk udzielił „Ziemi Sochaczewskiej” wywiadu, w którym nakreślił priorytety swojej niepełnej kadencji. Mówił więc o dostosowaniu systemu ogrzewania miasta do unijnych wymogów, co wiązało się ze zmianą na ogrzewanie olejowe, a docelowo gazowe i likwidacji lasu kominów na osiedlach. Drugi – to kryty basen, trzeci – obwodnica.
Na otwarciu basenu była wierchuszka
Okazało się, że wiedział co mówi, bo już w końcówce 1999 roku ekipy budowlane firmy Mitex S.A. z Kielc, która wygrała przetarg, weszły na plac budowy pierwszego w naszym mieście krytego kąpieliska. Ono też zbudowane zostało jako pierwsze. 31 maja 2001 roku, dziewiętnaście miesięcy od rozpoczęcia budowy, przewodniczący Rady Miasta Andrzej Olejnik i burmistrz Stanisław Szulczyk witali wielu dostojnych gości na uroczystości oddania do użytku nowego obiektu. A byli wśród nich minister Ryszard Kalisz oraz posłowie, senatorowie, dyrektorzy ważnych rządowych urzędów. Była też Jolanta Popiołek, świeżo wybrany senator Rzeczypospolitej Polskiej z Sochaczewa a także wielu lokalnych polityków i osobistości. Wszyscy zgodnie podkreślali wagę tego wydarzenia i fakt, że obiekt powstał w technologii i stylistyce XXI wieku.
Niespodziewany koniec kadencji
Posuwała się także budowa obwodnicy. W październiku 2002 roku powstawało rondo na szosie poznańskiej i zbliżał się koniec pierwszego etapu od Kątów do ronda właśnie. Stało się to 18 grudnia, kiedy w obecności władz miasta, powiatu i gminy Sochaczew oraz przedstawicieli wykonawców oddano ten odcinek do użytku. Zakończenie obwodnicy planowano na grudzień 2003 r.
Zbliżały się coraz szybciej kolejne samorządowe wybory i w Radzie Miasta też zrobiło się nerwowo. Zaś na „Stronie Burzyńskiej” pojawił się taki komentarz: „Sochaczewscy radni AWSu na pięć miesięcy przed wyborami zmieniają dla niepoznaki barwy. AWS nazywa się teraz „Zamek”. O jaki zamek chodzi, trudno powiedzieć, może o zamek do kasy... pancernej. Z drugiej jednak strony wydaje się, że awuesiacy trafnie wybrali nazwę, wiadomo bowiem, że każdemu sochaczewianinowi zamek kojarzy się nieodparcie z ruiną”.
Natomiast na jesieni 2002 r. odbyły się samorządowe wybory, które zmieniły układ sił w Radzie Miasta, zaś w pierwszych bezpośrednich wyborach burmistrzowskich , z ośmiu kandydatów, w drugiej turze zwyciężył Bogumił Czubacki, pokonując Jana Pachowiaka, który wcześniej zdecydowanie wygrał w turze pierwszej.
Sławomir Burzyński

Opinie (0)

Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Portal Społeczności Sochaczewa 2000 - 2019