Uratowali młodego mężczyznę

Gdy człowiek odbiera sobie życie, zastanawiamy się czy można było temu w jakiś sposób zapobiec. Jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy wiele błędów i wiele z nich jeszcze popełnimy. Gdy sytuacja wydaje się być już tak beznadziejna, że gorzej być nie może, w człowieku coś pęka. Szuka sposobu, by uwolnić się od swoich problemów, czasami wybiera najgorsze rozwiązanie z możliwych – samobójstwo.
To co 4 lipca usłyszał w słuchawce dyżurny mogło zmrozić krew w żyłach każdemu z nas. Zachował jednak trzeźwy umysł, gdy jego rozmówca oświadczył, że nie chce już żyć i za chwilę ze sobą skończy. Opanowanie i doświadczenie funkcjonariusza sprawiło, że dzwoniący zaczął rozmawiać o przyczynach swojego desperackiego kroku. Policjant w rozmowie dowiedział się, że mężczyzna chce skoczyć do Bzury. W tym samym czasie na miejsce został skierowany patrol policjantów, którzy również mieli za zadanie odwieść mężczyznę od desperackiego kroku, ewentualnie udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej. Na miejscu - po długiej rozmowie z policjantami, mężczyzna dał się przekonać, że z każdej sytuacji - nawet najbardziej beznadziejnej, jest jakieś wyjście. Samobójstwo nie jest rozwiązaniem problemów. Niedoszły samobójca oddał się w ręce policji, a ci przekazali go pod opiekę załodze karetki pogotowia.

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy