Ważą się losy kina w Sochaczewie

/ 15 komentarzy / 2 zdjęć
Zdjęcia i foto: Ważą się losy kina w Sochaczewie Film, fotografia sochaczew

Zbigniew Magdziarz poddaje się. – Machnąłem ręką na Sochaczew. Miasto nie chce kina, trudno, nie będzie go miało – mówi. Halina Pędziejewska o ryzyku zamknięcia kina słyszała tylko z plotek. – Umowę z Mazowiecką Siecią Kin mamy do 2015 roku. Zadeklarowaliśmy też, że przedłużymy ją na 10 lat stosownym aneksem – podkreśla.

 

Zdaniem Zbigniewa Magdziarza

Zdaniem Zbigniewa Magdziarza, wszystko zmierza ku temu, że dokładnie za rok Kino Mazowsze zniknie z terenu Sochaczewa: – O zamknięciu kina możemy jednak mówić już dziś, bo zamierzam przez ten rok puszczać w Sochaczewie wyłącznie stare, 10, 15-letnie filmy analogowe – mówi właściciel Mazowieckiej Sieci Kin.

Dlaczego? – Półtora roku temu podczas rozmowy z władzami miasta i dyrekcją MOK w Sochaczewie powiedziałem wyraźnie, że warunkiem uruchomienia kina cyfrowego jest umowa dzierżawy lokalu w Chodakowie na okres 10 lat. Do dziś takiej umowy nie otrzymałem. Obecna kończy się 31 sierpnia 2015 roku – wyjaśnia M. Magdziarz.

Aż 10-letni okres umowy ma charakter kluczowy dla działalności firmy Z. Magdziarza. – Na cyfrę otrzymałem dotację z PISF-u (Polski Instytut Sztuki Filmowej – przyp. red.), ale z takim właśnie zastrzeżeniem, że będę prowadził kino cyfrowe przez 10 lat. W przeciwnym razie muszę zwrócić dotację – podkreśla szef Mazowieckiej Sieci Kin.

Zbigniew Magdziarz nie kryje rozczarowania. Poniósł ogromne koszty (dotacja stanowiła tylko połowę z nich), sam projektor kosztował 250 tysięcy złotych, pozostały sprzęt 400 tysięcy. - Zaryzykowałem pół miliona złotych i straciłem rok na realizację całej cyfrowej inwestycji w Sochaczewie. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że dotacja została dedykowana mojej firmie i niczym nie wiąże mnie z Chodakowem. Mogę zabrać sprzęt i postawić cyfrę w jakimkolwiek innym mieście. I tak zrobię, tym bardziej, że mam już kilka zainteresowanych kinem samorządów – mówi z rozgoryczeniem.


Zdaniem Haliny Pędziejewskiej                                                                                                                                

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Halina Pędziejewska twierdzi, że nie wpłynęło do niej żadne pismo, żaden dokument, oficjalna informacja, jakoby istnienie kina w Chodakowie było zagrożone. O obecnym stanowczym stanowisku Z. Magdziarza wie tylko z plotek. – Aktualny stan prawny jest taki, że mamy umowę na działalność kina jeszcze na rok. W trakcie poprzednich rozmów Zbigniew Magdziarz wspominał, że chce umowę na 10 lat i my zadeklarowaliśmy, że podpiszemy stosowny aneks. I nie zmieniamy swojego stanowiska – podkreśla.

H. Pędziejewska nie chce mówić o szczegółach, ale wspomina, że współpraca z Mazowiecką Siecią Kin nie zawsze układa się bajkowo: – Uważam, że umowa o współpracy jest po to, by obie strony ją respektowały. W tym przypadku druga strona nie zawsze trzyma się zapisów tego dokumentu, na przykład dotyczących ram czasowych wyświetlania filmów. Zwracałam na to uwagę panu Magdziarzowi, bo MOK ponosi koszty utrzymania chodakowskiego obiektu, a moim zadaniem jest je racjonalizować. Mimo wszystko staraliśmy się iść zawsze na rękę Mazowieckiej Sieci Kin.

 

Podsumowując

Mazowiecka Sieć Kin albo faktycznie podjęła ostateczną decyzję o zamknięciu kina w Sochaczewie, albo wizją jego zamknięcia chce jak najszybciej „wymóc” ze strony ratusza 10-letnie przedłużenie umowy na działalność w Chodakowie. Presję i rozgoryczenie Z. Magdziarza tłumaczy ryzyko utraty dotacji z PISF-u oraz fakt, że prosił o tę umowę już półtora roku temu.

Miejski Ośrodek Kultury oficjalnie nie zmierza do utraty kina. Podkreśla chęć przedłużenia umowy zgodnie z propozycją Z. Magdziarza, ale twierdzi, że w związku z tym, że obecna umowa z Mazowiecką Siecią Kin obowiązuje do 2015 roku, a do dyrekcji ośrodka nie wpłynęło też żadne pismo dotyczące jej natychmiastowego przedłużenia pod ryzykiem zamknięcia kina, nie ma podstaw do pośpiechu.

Pewne i zgodne w przypadku obu stron jest tylko to, że nie mogą się dogadać. A że nie jest wesoło już od dłuższego czasu widzieliśmy, gdy toczył się bój o popcorn w kawiarence przy kinie. Z. Magdziarza do stosownego bufetu zobowiązywała umowa dotacyjna (poza tym popcorn sprzyja pomnożeniu widzów), kierownictwo MOK-u uważało zaś, że zapach prażonej kukurydzy nie przystoi kulturze i sztuce. W efekcie nie ma ani popcornu, ani bufetu.

Jak to się skończy? Życzymy obu stronom dobrej woli i szerokiego myślenia, bo szkoda by było, gdyby Sochaczew stracił swoje jedyne kino.

figa

 



5
Oceń
(1 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (15)

luciferatuluciferatu
0
Myślę, że jeszcze obydwie strony się dogadają.
Pan Zbigniew chce też wyraźnie swoimi działaniami wymóc takie, a nie inne rozstrzygnięcie tej sprawy, a tracą na tym jak zwykle przeciętni obywatele miasta.
A to, że zapach popcornu w kinie Pani "Szeryfowej" przeszkadza to już przebój roku :)
Wchodzisz do kina i czujesz kino właśnie m.in. po zapachu popcornu.
No cóż...czyste kino, albo nawet "czeski film" :)
Trzymam kciuki, by wszystko zakończyło się happy endem.

Pozdrawiam obydwie strony i czytelników e-sochaczew.pl.
Łukasz Szewczyk
(2014-09-03 12:42)
GąsiorGąsior
0
Jest to ponad wszelką wątpliwość element Sochaczewa obywatelskiego, o którym rozpisywał się burmistrz nie dalej jak przedwczoraj. Nie od dziś zresztą wiadomo, że kultura w mieście zaczyna się na wysłuchaniu przemówienia burmistrza w asyście przewodniczącej rady miejskiej i na tym również się kończy. Sytuacja te jest powtarzana mniej więcej raz na tydzień.
Oczywiście żartuję, na szczęście prócz kultury organizowanej przez urzędników są działania ludzi i stowarzyszeń. 
Wielka szkoda by to była. Frekwencja nie była wysoka, to fakt, ale pan Magdziarz jednak to tyle lat prowadził i czasami człowiek poszedł.   (2014-09-03 12:47)
piotrgaikpiotrgaik
0
Miasto nie chce kina, ale za to Mieszkańcy chcą. Oczywiste jest, że do prowadzenia tego typu biznesu potrzeba długoterminowa umowa. Szkoda
To nie pierwszy raz kiedy przez opieszałość władz miasta powstają tego typu problemy. (2014-09-03 13:30)
GRZECHGRZECH
0
Co my się tam znamy na kulturze.

Pewnie według pani dyrektor powinniśmy do kina na filmy typu "kac Wawa" przychodzić w garniturze, a przed spektaklem uraczyć się lampką czerwonego wytrawnego.  :D

Pani nie pozwala na zapach popcorn'u a sama pozwala na to aby podczas seansu filmowego do sali przebijała muzyka z zewnątrz.
Chyba Pani dyrektor po prostu nie lubi tej formy rozrywki.

(2014-09-03 14:07)
hattorihattori
0
"kierownictwo MOK-u uważało zaś, że zapach prażonej kukurydzy nie przystoi kulturze i sztuce."
Kino to nie jest kultura i sztuka tylko rozrywka, odpoczynek, odprężenie tak należy je rozumieć. Może kukurydza nie przystoi wizycie w Muzeum Narodowym ale w kinie nie przeszkadza. Dodam, że mimo że popcornu ludzie nie mogli kupić, to wielu z nich przynosiło własne czipsy w paczkach kompletnie nie przystosowanych do miejsc w których cisza jest pożądana. Wolę popcorn w plastikowych kubkach niż czipsy z zewnątrz w klasycznych opakowaniach. 
Panu od kina współczuje i jednocześnie bardzo dziękuję za lata kina w Sochaczewie, szczególnie po zmianach to było już naprawdę coś. Powodzenia. A kierownictwu MOK "gratuluję"! Przyznajcie sobie duże premie na koniec roku!!! (2014-09-03 14:34)
bandarbandar
0
Cudowne to. Oficjalnie nikt nic nie wiedział. Ciekaw jestem, czy nieoficjalnie Pani Dyrektor dowiedziała się czegoś u fryzjerki? Może w mięsnym? Nie uwierzę, że nie grzały się telefony, że nie puchła skrzynka mailowa. Pisma nie było! Urzędasy cała gębą. Co na piśmie i na kancelarię, to istnieje. Nie ma pieczątki, nie ma sprawy. I pięknie jest. Mam cichą nadzieję, że może chociaż tu nie ma naszej zaściankowej "polytyki". Tylko zwykłe niedbalstwo i brak dobrej woli ze strony Ważnej Urzędniczki.Pan Magdziarz zwija dobytek, traci czas i pieniądze. My tracimy jedyne kino w mieście. Muszę to chyba wydrukować i wrzucić do sekretariatu Pani Dyrektor. bo znowu gotowa nie zauważyć, że znika ważna instytucja w mieście.Pozdrawiam Pana "Kiniarza". Pani Dyrektor i jej mocodawcom życzę w końcu prawdziwych sukcesów. (2014-09-03 21:26)
chodaczekchodaczek
0
W MOK-u chyba nie czytają repertuaru umieszczonego na https://pl-pl.facebook.com/kinomazowsze. Masz bandar rację, że trzeba wydrukować repertuar umieszczony na facebooku 11 sierpnia i podrzucić do sekretariatu. Tam jak byk pisze, że kino nieczynne od 1 września.
(2014-09-03 23:02)
JazlowiakJazlowiak
0
Tyle lat mija a towarzyszka z ZSMP Pędziejewska nadal trzęsie miastem, to nie ma tam w Socho młodych menedżerów i nadal trzeba o niej czytać?  (2014-09-04 08:23)
lilka27lilka27
0
I super....niech zamkną....po co sochaczewskim baranom kino????????!!!!!!!!!!!!!! (2014-09-04 08:42)
HalinkaHalinka
0
Może Sochaczew nie tyle nie chce kina tylko chce kina większych lotów. Jeśli pani kierująca kulturą w mieście tak mówi może czas ją zmienić. Jakoś dziwnie się składa, że w kinie prowadzonym przez Łowicki Ośrodek Kultury często można spotkać ludzi z Sochaczewa, więc nie jest tak że Sochaczewowi nie jest potrzebne kino tylko potrzebne jest z innym repertuarem i mniejsze. Pani Halino trzeba się wziąć do roboty jak to czyni Malangiewicz i jego ekipa w Łowiczu lub oddać stery kultury innym którym się jeszcze chce coś robić a nie tylko pełnić funkcje reprezentacyjne. 

(2014-09-04 13:54)
YolkaYolka
0
Może pani Pędziejewska powinna sobie już dać spokój z zarzadzaniem miejskimi domami kultury, bo chyba nie daje sobie z tym rady? Jak nasze MOKI wyglądają po tylu latach jej szefowania - w centrum można nakręcić film, którego akcja dzieje sie w latach 70! a o ile sobie przypominam, zawsze była kierowniczką MOK, więc nie można zwalić na "kolegę". A teraz czytam w oswiadczeniu O
zamknięciu kina cyfrowego od dnia 1 września dowiedziałam się z plakatu
zamieszczonego  przez pana Zbigniewa Magdziarza w Miejskim Ośrodku
Kultury.
Toż to chyba jakieś kpiny ? Może dobrze, żeby wystawila jakiś słup, to moze ktoś wywiesi plakat, że fotele sie rozpadają albo że nic sie nie dzieje w zarzadzanej przez nią instytucji , bo jak się, bidula, o tym dowie albo zorientuje ... :-(

Szkoda kina i nerwów pana Magdziarza, myslalam że bedzie lepiej, bo jakiś rok temu czytałam, że kupil jakiś ekran perełkowy, czy coś i faktycznie bylo lepiej widać. nie wiem czy sie utrzyma, ale dziekuję mu za fajne filmy, ktore mogłam obejrzec w Sochaczewie, a nie jechac do Warszawy.
(2014-09-04 20:54)
KobietyFBKobietyFB
0
Nasze Stowarzyszenie Kobiet FB  podwójnie odczuwa brak woli porozumienia z strony Urzędu Miasta z panem Zbyszkiem Magdziarzem. Od września miałyśmy rozpocząć kolejny sezon naszych comiesięcznych spotkań w Kinie Mazowsze które odbywały się pod nazwą "Czwartkowe Wieczory Kobiece". Raz w miesiącu około 150 sochaczewianek które są miłośniczkami kina lub po prostu chciały spędzić miło czas w swoim towarzystwie dzięki staraniom Naszego Stowarzyszenia i pana Zbyszka Magdziarza miały wyjątkową okazję oglądać seanse PRZEDPREMIEROWE!!O ile wiem ani kino w Łowiczu ani w Skierniewicach czy Błoniu nie daje takiej możliwości. Pan Zbyszek od początku wspierał nasze stowarzyszenie za co jesteśmy mu ogromnie wdzięczne. Dla mnie osobiście ogromnym sukcesem było to że do kina na nasze spotkania przychodziła tak duża liczba kobiet. Nie wiem czy wiecie ale pomysł Czwartkowych Wieczorów Kobiecych podchwycono w kinie w Skierniewicach. Na jednym z naszych spotkań pojawiły się pracownice skierniewickiego Urzędu Miasta z prośbą o przedstawienie im koncepcji całego przedsięwzięcia. Pomysł tak im się spodobał że w tamtejszym kinie przy silnym wsparciu Burmistrza Skierniewic który funduje nagrody i catering takie spotkania odbywają się nawet 2 razy w miesiącu (wiem bo byłam ich gościem - przyjęłam wiele gratulacji dla pomysłu na spotkania kobiet w Kinie w Sochaczewie) Więc jak widać sochaczewskie kino jest prekursorem takich spotkań w mniejszych miejscowościach. Niestety  Nasz Burmistrz nigdy nie zaoferował Nam swojego wsparcia.( bo chyba nie chodzi o to że nie lubi kobiet?:) Nawet nie chodzi o wsparcie rzeczowe czy finansowe bo firm wspierających nasze Stowarzyszenie jest wiele ale jak widać nawet w tej chwili kiedy ważą się losy kina nie mamy co liczyć na zrozumienie ze strony Urzędu Miasta i obecnego Burmistrza. Sam fakt istnienia podpisanej umowy niczego nie załatwia. Trzeba jeszcze odrobiny dobrej woli i zrozumienia. Burmistrz powinien wpłynąć na kierownictwo MOK w Sochaczewie aby kino jak najszybciej wznowiło swoją działalność. Moim zdaniem w MOK  brakuje przede wszystkim sprawnego managera bo urzędnicy nie rozumieją istoty działania nowoczesnego kina:( ( z colą i popcornem):)

Aneta Ligner
Stowarzyszenie Kobiet FB


(2014-09-04 23:47)
tadeusztadeusz
0
  Z
kulturą i sztuką to jest tak... bez serca i zamiłowania nie da się
zbliżyć zarówno do jednej i drugiej... osób które
się im bezwzględnie poświęciły czyli kulturze i sztuce w
Sochaczewie jest kilka... jest jeszcze więcej takich zakręconych
miłośników szalonego spędzania czasu które skupiają
głównie prywatne kluby... te wszystkie ciekawe i barwne
postacie wszyscy doskonale znamy...






Pani
Halina do tych osób nigdy się nie zaliczała, jakoś nie
postrzegam jej osoby jako zapalonej zwolenniczki spędzania z
artystami czasu do późnych godzin nocnych, czy ktoś kiedyś
widział aby Pani Halina wieszała plakaty na mieście, skupiała i
przyciągała do siebie młodzież... bawiła się z nią, nie wiem
czy kiedykolwiek z żarem w sercu organizowała imprezy dla
mieszkańców( może przed wyborami )... może 40 lat temu...
ten typ... ten sposób działania menedżerowania Domem Kultury
minął w 1989r... a ona jest... i trzyma się... stołka... może czas na awans do Klubu seniora... Nasi Seniorzy
potrzebują kogoś kto z pełną empatią zorganizuje im czas.... a
Dom
Kultury oddajmy w ręce komuś z ogromnym sercem...

takiej osobie która rozumie że Dom Kultury to nie tylko
urzędnicze biurko...







Kino
to taki delikatny organizm który wymaga cierpliwości i
opieki, swobody i charyzmy w jego prowadzeniu szczególnie w
tak małym mieście jak nasze... Jeśli dyrekcja... betonowa Halina
zamyka drzwi przed nosem mieszkańcom miasta dla których jest
to jedyna rozrywka w tym cichym mieście... jeśli na złość włącza
muzykę podczas seansu po to aby wypłoszyć z sali oglądających
film... jeśli utrudnia się w jakikolwiek sposób możliwość
prowadzenia Kina i traktuje się Pana Zbyszka jak niepotrzebnego
lokatora co między wierszami można odczytać to ja się nie dziwię
że człowiek który inwestuje w naszym mieści iiiii.... robi to z
ogromną pasją!!!! chce się przenieść!!! Burmistrzu Osiecki rozumiem
że nie podołał pan w przyciągnięciu nowych inwestorów do
naszego miasta niech na boga Pan nie wypędza tych których już
mamy, proszę przywołać do porządku swoją pracownicę !!!

(2014-09-07 22:30)
tadeusztadeusz
0
Może ''Burmistrzowi'' nie podoba się to że w kinie spotykają się Kobiety FB... Może to fakt iż Pani Aneta Ligner jako inicjatorka spotkań Kobiet FB obecnie szefowa sztabu politycznej konkurencji zbyt wile zebrała sympatyków kulturalnych spotkań...  Panie ''Burmistrzu'' może to zemsta na politycznym konkurencie jak zlikwidujemy Kobietom FB miejsce spotkań to te się grzecznie rozejdą.... no nie liczył bym na to... Sochaczewskie dziewczyny to wyjątkowo charakterne i pomysłowe kobitki głupotą jest z nimi zadzierać hehehe 
    (2014-09-08 09:38)
HalinkaHalinka
0
A po sąsiedzi z mniejszego miasta zdobywają nagrody na festiwalu w Gdyni....
http://youtu.be/1b-Y47Rx01I
(2014-09-18 21:00)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy