Wkrótce decyzja w sprawie przyszłości ZGM-u

Nie Zakład Gospodarki Mieszkaniowej, ale prawdopodobnie Zakład Gospodarki Komunalnej, a do tego zmiana formy działania. Sochaczewski ratusz pracuje nad projektem uchwały RM przekształcającej ZGM z zakładu budżetowego w jednostkę budżetową. Co to oznacza dla najemców mieszkań socjalnych i komunalnych? W zasadzie nic, ale dla samego ZGM-u to znacząca zmiana, ułatwiająca pracę, ściąganie należności, usprawniająca działanie jednostki.

 

850 MIESZKAŃ SPRZEDANYCH

Zamiar przekształcenia ZGM-u w jednostkę budżetową burmistrz Piotr Osiecki zasygnalizował na sesji Rady Miejskiej, 21 czerwca. Powiedział wtedy, że dochody i wydatki zakładu nie pozwalają mu wyjść na zero, a trudno sobie wyobrazić, że sytuacja najemców lokali nagle się poprawi i płatności będą dokonywane w terminie. Dodał, że nie jest to wyłącznie kłopot ZGM-u, lecz sprawa wymagająca kompleksowego rozwiązania, bo zła kondycja jednego podmiotu wpływa na inne, choćby Zakład Wodociągów i Kanalizacji oczekujący na opłacenie faktur za wodę dostarczaną do lokali komunalnych.

Należy skończyć z fikcją, że w obecnych czasach ZGM jest w stanie zarobić na swoje utrzymanie, pokryć koszty działania z wpływów czynszowych. Ludzie tracą pracę, w rodzinie pojawia się przewlekła choroba, koszty życia rosną a renty i emerytury nie gonią inflacji to główne przyczyny kłopotów ZGM-u.

Dodatkowo 10 lat temu, gdy miasto zaczęło sprzedawać mieszkania z dużymi bonifikatami sięgającymi najpierw 80%, później 90%, a w niektórych latach nawet 99%, ZGM administrował 1500 lokalami. Najemcy przez lata przejmowali mieszkania na własność, kupowali od miasta w zasadzie te najlepsze, w dobrym stanie technicznym, w centrum i jego najbliższej okolicy.

- Teraz ZGM sprawuje opiekę nad 646 mieszkaniami. Większość to stare budownictwo wymagające dużych nakładów na remonty. Takie lokale zajmują głównie rodziny ubogie, niezaradne życiowo, samotni seniorzy utrzymujący się z kilkusetzłotowej renty, ale niestety też rodziny od pokoleń żyjące z zasiłków i pomocy państwa. Wiele z nich płaci nieregularnie albo wcale wyjaśnia Agnieszka Kupryjaniuk naczelnik Wydziału Gospodarki Lokalowej UM.  

Sprzedaż mieszkań to słuszny krok, dlatego akcja jest i będzie kontynuowana. Z rachunku ekonomicznego wynika, że lepiej sprzedać lokal najemcy, by ten o niego zadbał, sam remontował, płacił wspólnocie czynsz pokrywający koszty administrowania, wywozu śmieci, napraw części wspólnych itp.

Na koniec 2012 roku lokatorzy byli winni ZGM-owi niemal 3 mln złotych i choć zakład podejmuje wszelkie dopuszczalne prawem działania, by pieniądze odzyskać (odpracowanie długów; doradztwo, jak uzyskać dodatek mieszkaniowy; ugody i rozkładanie należności na dogodne raty; wnioski do komornika o ściągnięcie należności; wnioski do sądu o eksmisję; Bank Zamiany Mieszkań) nie poprawia to jego kondycji. Niemal 52% spraw komornik umarza, gdyż dłużnicy nie mają żadnego majątku. W pierwszym półroczu 2013, na konto ZGM komornik przekazał 48,8 tys. zł. 

 

SAMORZĄD TO NIE FIRMA

Samorząd miejski nie jest spółką nastawioną na zysk. Oczywiście każdą złotówkę trzeba oglądać z trzech stron, racjonalnie planować dochody, mądrze dzielić wydatki, ale nie można kierować się wyłącznie rachunkiem zysków i strat. Pewne rodzaje działalności nigdy nie przynosiły i nie przyniosą zysku. Deficytowa jest komunikacja miejska, utrzymanie zieleni, ratusz dokłada do jednostek pomocy społecznej, kultury, sportu i wielu innych zadań. 

- Gdybyśmy o każdym elemencie działania samorządu myśleli wyłącznie w kategoriach ekonomicznych, to natychmiast powinniśmy zamknąć co drugie przedszkole, szkołę podstawową i gimnazjum, bo tylko w 2012 roku do oświaty dołożyliśmy 19 mln złotych. Subwencja oświatowa z budżetu państwa powinna pokryć w 100% koszty utrzymania placówek edukacyjnych, ale wystarczyła tylko na 49,9%, a taka tendencja otrzymuje się od co najmniej kilkunastu lat zaznacza z-ca burmistrza Stanisław Wachowski.  

Dotowanie zadań publicznych, służących ogółowi czy pewnym grupom naszej społeczności, to podstawowe zadanie samorządu.

 

PRZEKSZTAŁCENIE KROK PO KROKU 

- Pierwszy krok to rozmowa z załogą ZGM-u i związkami zawodowymi. W takich chwilach, gdy władze samorządowe mówią o przekształceniach pracownicy natychmiast myślą, że będą zwolnienia. Od razu trzeba zatem zastrzec, że żadnych zwolnieniach nie ma mowy, a w projekcie uchwały znalazł się jasny zapis mówiący iż 1 stycznia pracownicy ZGM-u staną się pracownikami nowoutworzonej jednostki budżetowej. Nikt z załogi nie straci na zmianie firmowego szyldu dodaje S. Wachowski.

 

31 grudnia 2013 r. miasto likwiduje Zakład Gospodarki Mieszkaniowej i przekształca go w jednostkę budżetową pod nazwą Zakład Gospodarki Komunalnej.

Przeprowadza się inwentaryzację wszystkich aktywów i pasywów, ustala należności i zobowiązania oraz stanu majątku trwałego. Zamyka rachunek bankowy przekształcanego zakładu i otwiera nowy, dla jednostki budżetowej.

Sporządza bilans zamknięcia.

Przekształcenie zakładu w jednostkę budżetową następuje 1 styczna 2014r. Tego dnia mienie ruchome i nieruchome znajdujące się w użytkowaniu likwidowanego ZGM staje się mieniem nowoutworzonej jednostki budżetowej.

1 stycznia należności i zobowiązania przekształcanego ZGM przejmie ZGK.

Pracownicy likwidowanego zakładu budżetowego stają się pracownikami nowoutworzonej jednostki.

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Autor tego artykułu: Urząd Miasta w Sochaczewie wyłączył możliwość komentowania.

e-Sochaczew.pl poleca filmy