Wójt Teresina kontrargumentuje

Wójt Teresina kontrargumentuje

Poniższy wywiad z Szymonem Ziółkowskim przeprowadziliśmy zgodnie z zapowiedzią, chcąc przybliżyć naszym Czytelnikom stanowisko wójta i Urzędu Gminy Teresin wobec podejmowanej na łamach naszej gazety problematyki. W związku z tym w rozmowie odwoływaliśmy się do kontrowersyjnych zagadnień i opinii, które wyrażały m. in. zamieszczane przez nas artykuły

Polityka kadrowa
Najwięcej kontrowersji wśród opinii publicznej wzbudziła pana polityka kadrowa. Jak pan uargumentuje zwolnienia pracowników w Urzędzie Gminy i Teresińskim Ośrodku Kultury oraz wszystkie nowe zatrudnienia?


Już pierwszego dnia swojej pracy tutaj na spotkaniu z pracownikami powiedziałem, że na polu polityki kadrowej kieruję się prostą zasadą: oceną umiejętności pracowników, ich zaangażowania oraz swoim do nich zaufaniem.


Decyzje o zwolnieniach były podejmowane zaraz po pana przyjściu, już wtedy był pan w stanie ocenić umiejętności pracowników i ocenić własne do nich zaufanie?


Jednoznaczne wygranie wyborów przez Komitet Praca i Uczciwość i wybór nowego wójta właśnie z tego Komitetu był dowodem na to, że ludzie oczekują zmian. My nie występowaliśmy w referendum jedynie z motywem wysypiska śmieci. Ocenialiśmy wszystko, co się działo, mieliśmy również wyobrażenie o tym, jak funkcjonują poszczególne działy Urzędu Gminy. Jeżeli np. wydano pieniądze na odwodnienie boiska GOSiR i dokonano odbioru inwestycji, a boisko w wyniku tej inwestycji nie nadaje się do użytku, jest w gorszym stanie niż przed wydaniem gminnych pieniędzy, to oznacza, że coś w urzędzie nie funkcjonowało tak jak trzeba. Nasze wyobrażenia potwierdziły się po przejrzeniu dokumentacji. Stąd decyzje o zwolnieniach, choć również wpływ na nie miała potrzeba reorganizacji pracy urzędu i graniczenia zatrudnienia.


W sumie ile osób opuściło Urząd Gminy za pana kadencji?


Wymówienia zostały złożone czterem osobom, natomiast kilka osób odeszło z innych powodów, np. z powodu przejścia na emeryturę bądź same zwolniły się z pracy - w sumie siedem.


Tym czterem osobom postawiono zarzuty merytoryczne?


Nikomu nie postawiliśmy zarzutów. Zostały zwolnione z powodów reorganizacji i ograniczenia zatrudnienia.


Ile nowych osób zatrudnił pan w Urzędzie?


Zatrudniłem magistra administracji ze znajomością komputerowych map numerycznych, ponieważ Teresin, jako pierwsza gmina w powiecie sochaczewskim, i współpracując z powiatem, wprowadziła właśnie takie mapy. Poza tym zatrudniłem trzech architektów do nowo utworzonego zespołu urbanistycznego. W tej chwili materiały do sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego przygotowuje i zatwierdza zespół urbanistyczny z Żyrardowa. Ze względu na małą przepustowość tej jednostki, chcąc przyspieszyć te działania, planujemy w przyszłości opracowywanie tych materiałów przez nasz zespół. Przyjąłem również prawnika do obsługi zamówień publicznych. Zatem decyzje w sprawie zatrudnienia nie dotyczą stanowisk i zakresu obowiązków osób zwolnionych. Zadania nowych pracowników wykraczają poza dotychczasowe działania w Urzędzie Gminy.


To samo dotyczy nowego stanowiska rzecznika urzędu?


Nie ma w Urzędzie Gminy Teresin stanowiska rzecznika prasowego, tylko stanowisko głównego specjalisty ds. kontaktu z mediami, promocji gminy i funduszy pomocowych, na które zatrudniłem absolwentkę Uniwersytetu Warszawskiego i podyplomowego studium z zakresu prawa i instytucji Unii Europejskiej. Taka funkcja nie istniała dotychczas, a w obliczu wejścia Polski do Unii uznaliśmy, że jest niezbędna.


A nowe stanowisko redaktora naczelnego Teresińskiego Informatora Samorządowego?


"TIS" jest dzisiaj najważniejszym medium z punktu widzenia dostępności informacji o pracy urzędu. Budzi olbrzymie zainteresowanie, cały nakład rozchodzi się w ciągu kilku dni. A pani Magda Koziarska jest jego redaktorem prowadzącym, wykonuje pracę podobną do tej, jaką wcześniej wykonywał przewodniczący rady gminy.


Przy czym ona robi to na etat i za pieniądze, a przewodniczący działał, jak to się ładnie mówi: społecznie?


Żeby wydać opinię, że w ten sposób niepotrzebnie gminę obciążono dodatkowym kosztem, trzeba wiedzieć, co i w jaki sposób dana osoba robi. Koszty wydawania "TIS" to koszt składu, druku i redakcji. Redaktor prowadzący nie jest zatrudniony na etacie, lecz na umowę zlecenie i jest rzeczą naturalną, że za swoją pracę otrzymuje odpowiednie wynagrodzenie. Moje przekonanie jest takie, że pracownik tylko wtedy dobrze spełnia swoje obowiązki, gdy jest wynagradzany, wie co ma robić, a ja wiem, że mam prawo od niego wymagać. Żeby coś było lepsze, czasami musi być droższe.


Czyli teraz Teresiński Informator będzie lepszy?


Jestem przekonany, że już jest lepszy. Ma charakter informacyjny, nie propagandowy. To podstawowa różnica.


A wzbudzająca gorące dyskusje decyzja o zatrudnieniu wicedyrektora TOK-u? Wcześniej nie było takiego stanowiska, na dodatek mówi się, że wicedyrektor zupełnie nie podlega kontroli dyrektora, a jedynie i wyłącznie pana?


Za wszystko, co dzieje się w TOK-u, odpowiada jego dyrektor. Organizacja pracy i zakres obowiązków pracowniczych zależy od jego decyzji. Wszyscy pracownicy, także zastępca dyrektora, są mu podlegli służbowo. TOK pochłania ok. 300 tysięcy rocznie, z czego 240 pochodzi z budżetu gminy. Za wydatkowanie tych pieniędzy z pożytkiem dla naszych mieszkańców odpowiadam ja. Kierując się dobrem TOK-u, powołałem na stanowisko wicedyrektora osobę posiadającą duże umiejętności, wiedzę i doświadczenie. Teraz interesują mnie efekty ich pracy. Dyrektor musi podjąć odpowiednie decyzje i musi działać, aby te efekty osiągnąć. Czekam, że tak się stanie.


A jeżeli dyrektor nie "podejmie żadnych decyzji" i nie będzie "działał"?


...To w tej sprawie przekażę decyzję Radzie Gminy Teresin.

Wysypisko śmieci
Co się dzieje z wysypiskiem śmieci w Topołowej czy też, dlaczego nic się nie dzieje? Podczas wyborów padały obietnice dotyczące reorganizacji i rozbudowy tego miejsca, a teraz część mieszkańców Teresina twierdzi, że to były typowe wyborcze hasła bez pokrycia?


Wszystko wskazuje na to, że tej wielkości i rodzaju wysypiska w przyszłości nie mają racji bytu. Wiemy o odgórnie idących planach utworzenia w Polsce kilkudziesięciu zbiorczych, regionalnych wysypisk, przede wszystkim ze względów ekonomicznych i ekologicznych. Utrzymanie tak małego wysypiska, jakie jest w gminie Teresin, w dłuższej perspektywie czasowej jest praktycznie niemożliwe.


Co z nim zatem zrobicie?


Jeżeli faktycznie plan tworzenia wysypisk zbiorczych będzie realizowany, los wysypiska w Topołowej wydaje się być przesądzony. Nie chciałbym bym jednak, by zabrzmiało to jak ostateczność.


Ale zamknięcie go jest możliwe?


Najpierw będziemy je eksploatować, dopóki nie zapełni się kwatera, a później, w zależności od tego, czy zbiorcze wysypiska powstaną i kierując się czystą ekonomią, możliwe, że punkt w Topołowej zakończy działalność.


A jeżeli zbiorcze wysypiska nie powstaną?


Być może staniemy przed koniecznością budowy kolejnej kwatery.


Kiedy to nastąpi? Za pół roku wchodzimy do Unii, a wysypisko nie spełnia przecież, że powiem nieelegancko, higieniczno-estetyczno-odzyskowych norm.


W tej chwili nie ma żadnych przesłanek ku temu, by podjąć decyzję o rozbudowie. Natomiast w gospodarce odpadami główny nacisk należy kłaść na jak najefektywniejszy odzysk i zagospodarowanie ich przed zdeponowaniem. W naszej gminie nie stworzono dotychczas systemu segregacji śmieci, nie wykonywane są także liczne postanowienia regulaminu utrzymania czystości i porządku. W celu przygotowania efektywnego programu gospodarki odpadami powstała grupa inicjatywna, składająca się z pracowników gminy oraz mieszkańców zaangażowanych i przejętych tym problemem. Program ten określi działania, których efektywną realizację należy łączyć z możliwościami finansowymi przyszłorocznego budżetu.


Nawiązując do wysypiska śmieci... Jak pan na pewno wie, Mazowiecka Izba Rolnicza podjęła inicjatywę stworzenia związku gmin. Cele, jakie przed tym ewentualnym stowarzyszeniem są stawiane, zakładają m. in. pozyskiwanie unijnych pieniędzy, promocję regionu czy właśnie rozwiązywanie powiatowych problemów, takich, jak brak punktu składowiska padliny czy wreszcie wspólnego dla powiatu wysypiska śmieci. W oficjalnym spotkaniu na ten temat zabrakło przedstawicieli zaledwie trzech gmin, w tym Teresina. Dlaczego?


Gmina Teresin funkcjonuje już w dwóch związkach międzygminnych: Kampinoskim i Mazowsze Zachodnie. O ile Związek Kampinos w moim odczuciu nie zaczął jeszcze praktycznie funkcjonować, o tyle Mazowsze Zachodnie działa prężnie. Przy okazji pozyskiwania funduszy pomocowych Związek realizuje m. in. program wspólnej gospodarki śmieciami i utylizacji odpadów. Teresin jest tu w wyjątkowej sytuacji, bo posiada swoje wysypisko. Jednocześnie mamy decyzję mieszkańców podjętą w czasie referendum, że nie może ono służyć nikomu spoza gminy.


Czyli nie wchodzi w grę możliwość utworzenia na terenie gminy Teresin wspólnego dla gmin powiatu wysypiska?


Nie. Podobnie jak możliwość utworzenia punktu zbiorczego do odbioru padliny. Taka jest decyzja mieszkańców.


I nie jesteście zainteresowani przyłączeniem się do ewentualnego związku gmin powiatu sochaczewskiego?


Wszelkie nasze decyzje w tej sprawie umotywuje po prostu interes gminy. Jeżeli uznamy, że związek powiatowy może coś zrobić dla Teresina, możliwe, że podejmiemy taką współpracę. Może np. punkt odbioru padliny, jaki uda się stworzyć na terenie naszego powiatu, okaże się tańszy, bo bliżej od tego, z którego korzystamy w ramach współpracy ze Związkiem Mazowsze Zachodnie. Natomiast na pewno nie będziemy się angażować teraz, do samych działań inicjacyjnych. Byłoby to mówiąc szczerze dublowanie czegoś, co już robimy.

Prasowe powiązania?
Kontynuując wątek informowania. Skąd pomysł utworzenia w jednym z tygodników sochaczewskich specjalnej strony dla Teresina, a w planach nawet całego teresińskiego dodatku?


O to należy zapytać właścicieli i redaktorów tego tygodnika, bo inicjatywa wyszła od nich, myśmy o nią w żaden sposób nie zbiegali. O pierwszej takiej stornie dowiedziałem się zupełnie przypadkowo na dwa dni przed wydaniem numeru. Owszem, przedstawiciele tej gazety byli wcześniej w Urzędzie Gminy i składali nam propozycję obszerniejszego pisania o gminie Teresin, w tym propozycje swego rodzaju stron sponsorowanych. W odpowiedzi usłyszeli, że nam nie zależy na stronach sponsorowanych, ponieważ mamy własny informator, poza tym nie chcemy traktować tygodników sochaczewskich w sposób wybiórczy. A jeżeli ktoś chce o nas pisać, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to robił. I widocznie redaktorzy tej gazety wyszli z założenia, że i tak im się to opłaca.


A komentowane głośno ogłoszenia gminy o przetargach zostały w tej gazecie opublikowane przypadkowo czy z jakichś konkretnych powodów?


Ostatnio różne ogłoszenia szły w tej gazecie nie z tego powodu, że zaczęli nam poświęcać całą stronę, ale dlatego, że w naszym mniemaniu tygodnik ten jako jedyny zamieszczał najprawdziwsze informacje na temat gminy. Mam wewnętrzny opór przed zamieszczaniem ogłoszeń w gazecie, która pisze o Teresinie i o mnie rzeczy nieprawdziwe, naciągane. To zwykły ludzki odruch.


To są płatne ogłoszenia?


Tak. Ale nie chodzi o to, że jak ktoś będzie o nas dobrze pisał, to my będziemy mu dawać ogłoszenia. Chodzi o prawdę.


No cóż. Każdy wie, że prawda zazwyczaj leży po środku. Prasa jest po to, by zamieszczać wszystkie opinie, a tym samym, chociażby po ich zestawieniu, dążyć do prawdy. Tych pytań nie zadaję panu dlatego, że to "Echo Powiatu" chciałoby dostać płatne ogłoszenia. Pytam o to właśnie z powodu prawdy. W odpowiedzi na te wydarzenia pojawiła się opinia, że decyzja o zamieszczeniu ogłoszeń była formą gratyfikacji za specjalną stronę. Przyzna pan, że miała się podstawę narodzić, bo też tak to wygląda. A ja pana po prostu uczciwie pytam, czy to prawda.


W "Echu Powiatu" zamieszczane są ogłoszenia np. wójta gminy Sochaczew, Kampinosu, Rybna. I nie formułuję opinii, że jest to forma gratyfikacji.


Ale w "Echu" nie ma specjalnych stron dla Rybna czy Kampinosu.


Powtarzam. Z nikim się nie dogadaliśmy, to co pisze tygodnik nie jest przez nas weryfikowane w żaden sposób. Ogólnie problem polega na tym, że każdy tygodnik kieruje się własnym interesem, nie chciałbym, żeby w związku z tym, że jakiś tytuł chce zwiększyć poczytność i sprzedaż, traciła gmina Teresin.


Jednak w myśl tej zasady, również wspomniany tygodnik musi się kierować jakimś interesem?


Myślę, że powód jest bardzo prosty, gmina Teresin jest największa w powiecie poza miastem Sochaczew, pisanie o niej idzie w parze ze wzrostem sprzedaży tytułu wśród jej mieszkańców.

Plany
Co się dzieje w gminie Teresin ważnego, dobrego dla mieszkańców?


Po pracy nad projektami wchodzimy w fazę inwestycji. Zostały ogłoszone przetargi na odwodnienie osiedla Granice, na budowę wodociągów, utwardzenie dróg tłuczniem. Przeprowadzamy modernizację łazienek w Szkole Podstawowej w Szymanowie i sal sportowych w GOSiR-ze. Poza tym, co niezwykle istotne, uczestniczymy pośrednio w rekrutacji pracowników do centralnych magazynów Tesco. Już od 4 sierpnia trwać będzie rekrutacja w teresińskim Centrum Kształcenia Kadr. W styczniu zatrudnienie powinno tu znaleźć - wedle słów przedstawicieli Tesco - około trzystu osób. A w nieco dalszej przyszłości chcemy zrealizować przy współpracy ze Związkiem Mazowsze Zachodnie duży projekt w zakresie modernizacji i budowy sieci wodno-kanalizacyjnych. Chcemy m. in. zmodernizować stację uzdatniania wody, oczyszczalnie w Szymanowie i Granicach, dokończyć wodociągowanie. Mamy nadzieję, że związane z tym prace inwestycyjne zaczną się przyszłym roku. Będziemy bazować na pieniądzach z funduszów Unii Europejskiej. Chcemy też dokończyć sprawę wodociągowania i zająć się budową dróg. W przyszłym roku chcielibyśmy też rozpocząć, a w 2005 zakończyć, budowę hali sportowej przy Szkole Podstawowej i Gimnazjum w Teresinie. Modyfikujemy w tej chwili wcześniejsze projekty, gdyż istnieje możliwość obniżenia kosztów tej inwestycji, przy zachowaniu zarówno jej powierzchni, jak i funkcjonalności. Dzięki oszczędnościom chcemy wybudować salę gimnastyczną w Budkach Piaseckich.
rozm. figa

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy