WOŚP to magia

Zdjęcia i foto: WOŚP to magia Słowo pisane sochaczew

Tak, wiem…. Obiecanki cacanki a na blogu… pusto. Taki niestety nastał czas. Okres przedświąteczny w pracy miałam wyjątkowo intensywny i czasu nie było, żeby się w „d” podrapać, a co dopiero coś napisać. A jeszcze sensownego? To już w ogóle. Niewiele się zmieniło. Niemniej, coś tam skrobnę, gdyż już po Świętach przecie.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. To temat, który spędzał mi sen z powiek w ostatnich tygodniach i wcale nie z powodów zawodowych. Raczej osobistych. Chwała Panu Bogu, czy komu tam w górze, dole, czy wokół (zależy kto w co wierzy), nie potrzebowałam nigdy pomocy specjalistycznego sprzętu od WOŚP. Nikt też z moich bliskich z niego nie korzystał (o ile wiem). Rozumiem też, że to „Państwo” powinno taki sprzęt, najlepiej najnowszej generacji, zapewnić państwowym placówkom służby zdrowia. Bo przecież to „Państwo” to my. Podatnicy. Płacimy grube, ciężko zarobione pieniądze w formie podatków więc niech rząd da komu trzeba. Czy aby na pewno?

Z pustego i Salomon nie naleje. Nie będę się rozwodzić nad wyższością autostrady nad Teatrem Narodowym czy tomografu nad autostradą, bo dla każdego ważniejsze jest co innego. Jałowa dysputa. Dzielą jak „umiom”. Jedni tak, drudzy inaczej.

Owsiak dzieli co roku na innych. A i tak wszystko jest dla nas. Dla potencjalnych pacjentów. I nawet jeśli ktoś nie ma dziecka, nie chce, nie planuje, to każdy będzie stary. I nie wiadomo kiedy będzie potrzebna pomoc. Dlatego nie rozumiem przeciwników WOŚP.

WOŚP to fundacja. Z tego, co mi wiadomo, fundację nie trudno założyć. Potrzeba trzech osób, programu, wkładu własnego i gotowe. Zbieramy kasę ( tak przynajmniej było kiedy się ostatnio tym interesowałam). Tak pewnie też zrobił Jurek Owsiak. Gdybyś zakładał fundację, z pewnością byś ją założył z żoną, matką tudzież kochanką (choć to już niesie za sobą pewne ryzyko). Proste. Piszesz projekty a w nich, co zamierzasz zrobić, dla kogo, kto weźmie za to kasę, a kto działa na zasadzie wolontariatu i już. Dadzą albo nie. Wolno Ci też zabiegać o pieniądze z jednego procenta, robić zbiórki, licytacje i inne takie. Wedle własnej kreatywności. A potem się rozliczasz. Jeśli zaplanowałeś, że jako pomysłodawca, koordynator i wykonawca zarobisz na tym 5 koła, to zarabiasz. Dostałeś na to pieniądze. Sprawiedliwe? Cóż. Takimi prawami rządzą się organizacje pozarządowe. Oczywiście w wielkim uproszczeniu. Kto chce niech pogrzebie w ustawie. Kilka razy zdarzyło mi się brać udział w projektach fundacji czy stowarzyszeń i zawsze coś tam zarabiałam. Poświęcam temu swój czas, energię, pomysły, często kosztem bycia z rodziną, więc sorry. Life is brutal. Ale taki był warunek. Zawsze można było wziąć kogoś, kto to samo zrobi charytatywnie. Tylko czy zrobi to dobrze i naprawdę się do tego przyłoży? Trudno powiedzieć. Nie wszyscy żyją dla idei. A samą ideą nie da się nakarmić dzieci. Dlatego, nie wkurzam się, gdy po raz kolejny „objawia się” rozliczenie finansowe WOŚP, w którym czytamy, że Owsiak wziął swoje, żona swoje, księgowa swoje i ktoś tam jeszcze. Zróbcie taką magię na cały kraj i poza nim, a nie będę miała nic przeciwko.

Jeszcze jedna rzecz, która pojawia się co roku, jako argument przeciw Orkiestrze, to osławiony Caritas. Nie wnikam, w tym przypadku również, na co wydają pieniądze, ile ich zbierają, nawet jeśli są to nieporównywalnie większe sumy. Nie kwestionuję ich istnienia, a wręcz popieram. Nie tylko światopoglądowo ale fizycznie. Nie wpłacam pieniędzy, ale zanoszę im  ubrania, buty, oddałam wózek dziecięcy i wiele rzeczy domowego użytku zupełnie nowych. W punkcie Caritasu w Niepokalanowie spotykam mieszkańców naszej miejscowości, którzy potrzebują tej pomocy. Tak mogę im pomóc. I robię to z radością.

Gdy mój przyjaciel umierał na raka, załatwialiśmy mu pielęgniarki i lekarzy z Caritasu, żeby był całodobowo pod dobrą opieką. Mam wielki szacunek do ludzi tam pracujących. To ciężka robota. Niewdzięczna.

Kolejna akcja, która ma miejsce na terenie chociażby Teresina to Niebieska Gwiazdka, którą zainicjowała teresińska policjantka. Pomoc wędruje do ubogich z terenu gminy, ale nie tylko. Udaje się kupić ludziom pralkę, lodówkę, łóżko dla dziecka, czy po prostu wyręczyć Św. Mikołaja.

Kolejne akcje z naszego „podwórka” to Pomoc dla Michałka z Teresina, który zmaga się m.in. z białaczką. Bliscy apelują o rejestrację w bazie dawców szpiku kostnego, o wpłaty na leczenie i rehabilitację tego małego dzielnego chłopca. Zbiórki krwi na terenie naszej gminy są bezustanne. Pomagamy Kamilowi, czy wszystkim tym, którym potrzebna jest krew. Niepełnosprawna Zuzia, której mama dzielnie walczy o normalne życie dla swojej córki. Piotruś, brat mojej uczennicy, który ma mukowiscydozę.

Każda z tych osób jest pod opieką jakiejś fundacji. Czy zaglądamy im do rozliczeń? Czepiamy się pensji księgowej, czy tego, że ktoś wziął pieniążki na paliwo, bo pojechał setki kilometrów po wózek inwalidzki dla podopiecznej? Ulotki, plakaty kosztują. Informacje w prasie i telewizji również. Na takie sprawy idą pieniążki również ze zbiórek publicznych. I nie ma co się obrażać. Być może wymienieni korzystają nawet ze sprzętu zakupionego przez Jurka Owsiaka.

Tuż przed finałem WOŚP czytałam wspaniały wywiad z siostrą Małgorzatą Chmielewską, która codziennie, przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu pomaga. Przyjęła pod swój dach uchodźców z Syrii. Adoptowała kilkoro dzieci, w tym niepełnosprawne. Dała schronienie człowiekowi, który miał zakaz zbliżania się do rodziny. Prowadzi kilka przytułków dla bezdomnych i samotnych matek z dziećmi. Bo jak powiedziała: ”Każdy ma swoją historię. Trzeba jej tylko posłuchać”. Moim zdaniem jedna z WIELKICH tego kraju. I ona grała z WOŚP. Bo pomaganie nie ma marki czy etykietki. To nie konkurs „Kto lepiej pomaga”. Pomaganie jest wpisane w ludzką naturę. Bezinteresowne. Kim jestem, aby cały swój czas na tej Ziemi i wszystkie swoje pieniądze zatrzymać tylko dla siebie? To co dajesz wraca. Magia taka... Wierzę w to głęboko.

I tym miłym akcentem…. Pomagajmy. Do końca świata i o jeden dzień dłużej. J

A Ty co dziś zrobiłeś dobrego dla drugiego człowieka w potrzebie?

 



5
Oceń
(3 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy