Zaloguj się do konta

Wspaniałe wrażenia z rekolekcji w Niepokalanowskim Lasku

Michał Jasiński (michas07)
2015-09-12
Kościół i religia

 W dniach od 30 sierpnia do 6 września 2015 roku brałem udział w moich 7-mych rekolekcjach dla osób niepełnosprawnych w Niepokalanowskim Lasku. Z radością spotkałem  przyjaciół z tamtych rekolekcji oraz zawarłem nowe, ciekawe znajomości. Każdy dzień rozpoczynał się od spotkania z Panem Bogiem i Maryją. Tak trwaliśmy już razem aż do wieczora.

Rekolekcje rozpoczęły się naprawdę mocnym akcentem – pierwszego dnia obejrzeliśmy nieprzeciętny film „Ziemia Maryi”. To nawiązujący do cudów w Medjugorje zbiór świadectw różnych ludzi z całego świata o tym, jak Maryja wkroczyła w ich życie, a następnie zupełnie je przemieniła. Każdy z nas wyszedł z seansu wzmocniony i przygotowany na wyzwania czekających nas rekolekcji.

Tematem tegorocznych rekolekcji była „Maryjna droga nawrócenia”. W trakcie prac w grupach rozważaliśmy istotę Miłosierdzia Bożego. Mieliśmy okazję poznawać różne sposoby patrzenia na naukę zwartą w Piśmie Świętym i dostrzegać różnorodność odczuwania działania Maryi w życiu każdego z nas przez pryzmat bogactwa naszych osobistych doświadczeń.

Centralnym punktem każdego dnia była Eucharystia. Dużo czasu spędzaliśmy również na adoracji, modlitwie różańcowej oraz Koronce do Miłosierdzia Bożego. Podobnie jak w latach poprzednich duchowym opiekunem rekolekcji był Ojciec Piotr Maria Lenart OFMConv. Jego homilie pomagały nam zrozumieć sens ludzkiego cierpienia, ofiary i współczucia w świetle życia Jezusa i Maryi.

W trakcie rozważania Drogi Krzyżowej mnie przypadło w udziale prowadzenie stacji VIII - Jezus pociesza płaczące niewiasty. Rozważanie to miało następującą treść:

1.Czy zdarzało się, że swoje emocje stawiałem wyżej niż cierpienie drugiego człowieka?

2.Czy pozwalałem sobie na płacz nad losem drugiego człowieka w sytuacjach, w których mogłem po prostu mu pomóc fizycznie, materialnie lub duchowo?

3.Czy widząc dramat innych ludzi użalam się nad nimi, zamiast im pomóc wyjść z depresji?

4.Czy poddawałem się egoistycznej rozpaczy nad swoim losem zamiast skupić się nad losem i przeżyciami drugiego człowieka?

Matko Niepokalana, za Twoim wstawiennictwem prosimy Cię o łaskę wyzbycia się naszej egoistycznej potrzeby zamykania się w świecie swoich emocji, rozpaczy i otwarcie na potrzeby innych ludzi.

Na tego rocznym „Balu na Maksa” byłem przebrany za ułana. Stroje innych uczestników były bardzo różnorodne. Nie zabrakło chirurga, zakonnic, kota, sióstr syjamskich, harcerki oraz lwa. A to nie wszystkie kreatywne stroje, jakie mieli moi znajomi. Było bardzo kolorowo. Nawet zostałem królem balu, a królową, moja nowa koleżanka Kasia, która była panną młodą. Były tańce przy czadowej muzyce i występ iluzjonisty. To był wspaniały wieczór pełen radości.

Bardzo lubiłem czas wolny, który spędzałem nawiązując nowe znajomości i umacniając stare. Poznałem wielu wspaniałych ludzi, których dzisiaj mogę nazwać przyjaciółmi. Podczas tych rekolekcji poczułem, że mam tam moją drugą rodzinę. Czas w którym dzieliliśmy się własnymi doświadczeniami Boga i życia umocnił nas wszystkich. Między osobami niepełnosprawnymi a wolontariuszami tworzy się więź, gdzie nie ma podziałów i różnic. Wszyscy jesteśmy tacy sami. Jesteśmy ukochanymi dziećmi Boga.

Szczególnie chwyciła mnie za serce sobotnia Msza Święta, gdzie podczas osobistego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem poczułem smutek, ale też zrozumiałem krzyż, który dźwigam przez całe swoje życie. Jest to niesamowite doświadczenie Pana Boga, który wiem, że mnie wspiera i zawsze przy mnie jest.

Rekolekcje zakończyły się niedzielną mszą Świętą razem z tutejszymi parafianami. To była brama powrotu z rekolekcji do domu wraz z nowymi doświadczeniami miłości Boga.

Zachęcam wszystkich do przyjazdu na nasze rekolekcje, które są niesamowitym czasem spędzonym wraz z wspaniałymi ludźmi i oczywiście z Jezusem Chrystusem. Podczas tego okresu czuje się tu Bożą Opiekę i nabiera sił do przetrwania wszelkich trudności. Jest to piękny czas w pięknym miejscu ukochanym przez Matkę Bożą i założyciela tego świętego miejsca, św. Maksymiliana Maria Kolbego. Po prostu przyjedźcie i zobaczcie sami, na pewno nie pożałujecie!

Opinie (0)

Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Portal Społeczności Sochaczewa 2000 - 2019