Wspomnij na ks. Jerzego

Zdjęcia i foto: Wspomnij na ks. Jerzego Kościół i religia sochaczew

W niedzielę 6 czerwca na Placu Piłsudskiego w Warszawie odbędzie się beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki. Od Wielkiego Piątku w parafii Boryszew można oglądać wystawę poświęconą życiu i męczeńskiej śmierci legendarnego kapelana „Solidarności”.
Wystawa gości w Sochaczewie po raz drugi. Pierwszy raz, w 2004 roku, pokazywana była w parafii św. Wawrzyńca. Wtedy zbiegła się ona z wmurowaniem i odsłonięciem pamiątkowej tablicy poświęconej ks. Jerzemu. Wystawa jest własnością kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, macierzystej parafii księdza i od wielu lat „objeżdża” świątynie w całej Polsce.
Tym razem, podobnie jak w 2004 r., sprowadziła ją do Sochaczewa przewodnicząca „Solidarności” Danuta Radzanowska. Wystawa składa się z 35 plansz w postaci fotogramów i obejmuje okres od czasów wojska ks. Jerzego, poprzez kapłaństwo, męczeńską śmierć po wspomnienia o tym charyzmatycznym duchownym.
„Dobrze by było, aby wystawę obejrzała młodzież szkolna, bo to wyjątkowa ekspozycja, swego rodzaju rekolekcje – mówi Danuta Radzanowska. – W czasach, kiedy tak bardzo brakuje nam autorytetów, ks. Jerzy ciągle porywa swoją niezłomną postawą wobec tragicznych wydarzeń tamtych lat. Wystawa jest ustawiona w kościele wzdłuż Drogi Krzyżowej, co tworzy wyjątkową symbolikę, zważywszy, że dewizą ks. Jerzego było zawołanie „zło dobrem zwyciężaj” - dodaje D. Radzanowska.
Wystawa będzie czynna co najmniej do niedzieli 18 kwietnia. Można ją oglądać w dni powszednie po wcześniejszym uzgodnieniu z parafią (chodzi o to, aby kościół był otwarty) lub przed mszą o godz. 18.00 oraz w niedzielę między nabożeństwami. W kościele można też zapisać się na wspólny wyjazd na uroczystość beatyfikacji 6 czerwca.
Zło dobrem zwyciężaj
Pierwszy kapelan robotniczej „Solidarności” urodził się 23.X.1947 r. we wsi Okopy w powiecie Dąbrowa Białostocka. Przez cały okres nauki szkolnej codziennie służył do Mszy św. w parafialnym kościele. Po ukończeniu szkoły średniej złożył papiery do seminarium, przedtem jednak musiał odbyć zasadniczą służbę wojskową. Znamienny jest fakt, że już wtedy nie pozwolił sobie odebrać różańca harcerskiego ani medalika, który stale nosił.
Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego. Pierwszą pracę z wiernymi rozpoczynał w kościele w Ząbkach pod Warszawą, a następnie w parafii Dzieciątka Jezus i żolibowskim kościele pod wezwaniem św. Stanisława Kostki. Już od początku swojej drogi duszpasterskiej dał się poznać jako ksiądz, który dostrzegał niesprawiedliwość społeczną. W swoich kazaniach, na które przychodziło coraz więcej wiernych, nie bał się mówić prawdy. W tym czasie w Polsce powstawała opozycja, a strajkujący byli skazywani przez sądy. Ksiądz Jerzy brał udział w rozprawach sądowych robotników Huty Warszawa, Ursusa i FSO. Udzielał im pomocy materialnej i duchowej. Na jego Msze święte w obronie godności robotników zaczęło przychodzić po parę tysięcy ludzi. Już wtedy ówczesne władze PRL i Służba Bezpieczeństwa interesowały się posługą księdza dla poszkodowanych. Gdy został pierwszym duszpasterzem ludzi pracy, wielokrotnie mu grożono śmiercią, posuwając się nawet do tego, że do jego mieszkania wrzucono ładunek wybuchowy.
Od robotniczej „Solidarności” otrzymał wtedy ochronę w osobie kierowcy. Nie uratowało to jednak ks. Jerzego. 19 października 1984 r., wracając z jednego ze spotkań z tworzącymi się strukturami opozycji (na trasie z Bydgoszczy w miejscowości Przysiek), jego samochód został zatrzymany przez oficerów MSW. Duchownego pobito, związano, zakneblowano i wrzucono do bagażnika samochodu. Kierowca księdza, pomimo że miał założone kajdanki, wyskoczył z pędzącego samochodu prowadzonego przez funkcjonariusza SB.
Od samego początku resort MSW nie chciał się przyznać do porwania księdza Jerzego, jednak przestawione przez kierowcę księdza fakty doprowadziły do zatrzymania sprawców porwania, którzy wskazali miejsce na tamie we Włocławku, gdzie wrzucili obciążonego kamieniami duchownego. Jego ciało wydobyli nurkowie, a pogrzeb zgromadził rzeszę 600 tysięcy wiernych i około 1000 kapłanów. Trumnę ze zwłokami nieśli jego najbliżsi przyjaciele i współpracownicy. Homilię pożegnalną nad grobem wygłosił kardynał Józef Glemp. Do jego grobu ciągną pielgrzymki z całego świata, modlili się tu prezydenci i premierzy wielu państw, wybitni aktorzy, ludzie kultury i nauki.
Po 26 latach od śmierci kapłana będziemy świadkami jego beatyfikacji.
JW, sos

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy