WYGRAĆ ŻYCIE - MOJA KRÓTKA HISTORIA...

/ 6 komentarzy
Zdjęcia i foto: WYGRAĆ ŻYCIE - MOJA KRÓTKA HISTORIA... Sochaczewianie - sylwetki sochaczew

Moja mama, nie tylko dała życie dziecku – dała życie legendzie!
 
Moja mama mając 27 lat wyszła za mąż, rok później dowiedziała się, że jest w ciąży… Przez ten czas borykała się z chorobą serca, była po zawale i na domiar tego, doszła jeszcze cukrzyca (jest insulinozależna). Będąc pod stałą kontrolą diabetologa, regularnie stawiała się na wizyty lekarskie, przyjmowała leki. Kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży, odsunęła bój o własne życie, po to, by utrzymać ciążę i zwyciężyć w walce o życie ukochanego dziecka… 


Lekarz stwierdził, że ciąża oraz jej życie są zagrożone. Przyszedł czas, żeby podjęła decyzję, albo swoje, albo życie dziecka: „Jeśli dziecko się urodzi, Pani może umrzeć. Serce tego nie wytrzyma….” Powtarzał jej lekarz….
28 lat temu, moja mama stanęła przed trudnym wyborem, jej serce było zbyt słabe, by utrzymać ciążę. Ze względu na swój stan zdrowia musiała wybrać, albo Ona, albo Ja. Zaryzykowała! I dzięki jej decyzji jesteśmy na tym świecie obydwie!

Na swoją mamę mówię żartobliwie Agatka…bo właśnie do niej – do Agaty Mróz - ją porównuję. Tak samo jak Ona - jest moją bohaterką i wielkim autorytetem. Kiedyś napiszę o Niej książkę :-) Dziś, dziękuję jej każdego dnia, za to, że nauczyła mnie walczyć i dążyć do spełniania marzeń i że czasem warto jest zaryzykować.  Wychowała mnie i wychowuje nadal na wartościowego i tolerancyjnego człowieka. Ona uczy mnie wytrwałości w realizacji marzeń, tych małych i tych wielkich. I mimo, że czasem mi się nie udaje, wspiera mnie i namawia, abym spróbowała jeszcze raz. Uważa, że nigdy nie należy się poddawać. Pokazuje, że trzeba uczyć się na błędach. 
Mimo, że jestem już dorosła, bardzo często rozmawiamy, o wszystkim, dosłownie! Zdarza się, bardzo często, że nie zgadzamy się w niektórych kwestiach, ze względów pokoleniowych, wówczas dochodzi do ostrej wymiany zdań, ale gdzieś głęboko czuję, że nadal jesteśmy połączone pępowiną, bo na końcu każdej drogi „wymiany zdań” zawsze dochodzimy do porozumienia.
 
Moja mama od 25 lat pracuje w sochaczewskim przedszkolu. Hobbystycznie zajmuje się szydełkowaniem oraz sztuką zdobienia decoupage. Praca w przedszkolu? – Ktoś powie… „Praca jak każda inna…” Nic bardziej mylnego. Praca w takiej placówce, jest praca bardzo ciężką. Wymaga dużej samodyscypliny, odporności na stres, oraz cierpliwości. Wzbudzenie autorytetu wśród grupy maluszków wymaga ogromu pracy. Obserwuję moją mamę z boku, często przychodzę do jej pracy, wiem, że ta praca - to jest jej świat.
Niewiele jest osób, które kochają swoją pracę. Ona nie musi tego mówić - to widać. Wiem też, że nie jest już autorytetem tylko dla mnie, ale również dla grupki 25 maluszków, z którą ma przyjemność pracować i która nie opuszcza Jej na krok….
 

 



5
Oceń
(2 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (6)

KIJSKIJS
+1
Piękne świadectwo. (2016-09-23 11:39)
pszypszy
0
Dziękuję za komentarz i dobre słowo :) Pozdrawiam. (2016-09-23 13:29)
citizen81citizen81
+1
Szczere gratulacje dla Ciebie i Twojej mamy, ale mam nadzieję, że nie chcecie zmuszać reszty kobiet do takich heroizmów. (2016-09-23 14:19)
SzczawiuSzczawiu
+2
Można by się zastanowić czy Twoja mama tak samo by ryzykowała gdybyś miała być np. piątym z kolei dzieckiem. Jednak kluczowe stwierdzenia to "Stanęła przed wyborem" i "musiała wybrać". Gdyby sytuacja opisana przez Ciebie miała miejsce po ewentualnym wprowadzeniu tej barbarzyńskiej ustawy. Mama nie miałaby żadnego wyboru. Kto inny by za nią zdecydował co ma robić. Na szczęście mamie się udało co bardzo cieszy. Wiele kobiet może nie mieć tyle szczęścia. (2016-09-23 15:02)
dolichadolicha
0
Twojej mamie się udało, Agacie Mróz się nie udało . (2016-09-23 18:01)
pszypszy
+1
Podczas całego naszego życia stajemy przed wieloma wyborami. Nigdy nie jesteśmy pewni, czy słuszną podjęliśmy decyzje, czy właściwa obraliśmy drogę. Ważne jest, aby człowiek umiał odróżnić dobro od zła, wybrać dobro własne czy innych…
Nigdy do końca nie będziemy pewni, czy nasz wybór będzie słuszny. Jednak gdybyśmy nie mieli prawa wyboru bylibyśmy jednostką zniewoloną. Nasze decyzje podejmujemy zawsze TERAZ, bo życie tak naprawdę toczy się tylko TERAZ. NIGDY NIE PRZEWIDZIMY, jaka myśl pojawi się w naszej głowie za chwilę, co zrobimy, w którą stronę pójdziemy, jaką podejmiemy decyzję. I może właśnie to jest cudowną tajemnicą życia!?

Wielu ludzi wierzy w to, że ich los został gdzieś już zapisany, a oni, jakąkolwiek podjęliby decyzję, zawsze realizowaliby zapisany im schemat. Nasze życie jest więc "igraszką losu", przeznaczeniem, lub też scenariuszem, napisanym od "KOGOŚ" O TAMMMM…. NA GÓRZE!

(2016-09-24 18:29)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy