Zaloguj się do konta

Wyrzucone koty na Topolowej - działajmy nie tylko w internecie

dominika myszkowska (dominika36)
2019-08-01
Edukacja

Ostatni dzień lipca nie był szczęśliwy dla dwóch małych kotków, które wyrzucono w Chodakowie. Maluchy zostały zabezpieczone przez Schronisko Azorek w Sochaczewie. 


Jak czytamy w komunikacie na stronie Spotted Sochaczew - Nie pozdrawiam pary (łysego Pana z bródką, oraz pani która niosła pudełka) która na ulicy topolowej około godziny 21, 31 lipca wyrzuciła na drogę małe kotki z pudełka i pozostawiła je samym sobie na ulicy. Mogliście je chociaż komuś oddać, a nie wyrzucać żeby umarły z głodu.


Kociaki zostały odnalezione oraz zabezpieczone przez wolontariuszy z sochaczewskiego schroniska Azorek. Cała sytuacja jednak, wiąże się z pewnym zachowaniem, którego zdecydowanie powinniśmy unikać. 


Informacja wypłynęła od mieszkańców, którzy umieścili wpis w internecie. I tu pojawia się apel. Jest to dobra forma przekazania informacji, dzięki temu udało się odnaleźć oraz zabezpieczyć kocięta. Mimo wszytko, do formy internetowej powinniśmy dołączyć działanie w postaci próby złapania zwierzaków oraz kontaktu ze służbami, które zajmują się opieką. Są to właśnie schronisko Azorek (jak widać tutaj rola ochronki jest ogromna), lecznica przy ulicy Staszica, w ostateczności można korzystać z pomocy funkcjonariuszy policji, którzy z pewnością pomogą w dalszych działaniach. 


Apel dotyczy wszelkich sytuacji, które wiążą się ze zwierzętami, które widzimy w potrzebie. Potrącone, wyrzucane, zaginione. Reagujmy działaniem. Próbujmy zabezpieczyć i przekazać pod opiekę odpowiednim służbom. Komunikat internetowy w postaci: kręci się zwierzaczek w okolicy ulicy, czy komuś nie zginął - nie do końca wyczerpują temat. 


Warto nadmienić, iż Spotted zajmuje się jedynie umieszczaniem informacji od mieszkańców, które otrzyma.   


Zatem do informacji w sieci, dołączmy choćby wykonanie telefonu do osób, które pomogą nam uratować potrzebujące zwierzaki. 


Źródło: Spotted Sochaczew, Schronisko Azorek w Sochaczewie - wolontariusze. 

Opinie (4)

Router

Super,strach pomyśleć jak dzięki urzedowi przestanie istnieć schronisko to co to będzie się działo na ulicach .Teraz przynajmniej ktos działa i jest a potem?,tu chylmy czoła ku wrotom ratusza co lat kilkanaście nie mogła doprowadzić by powstało miejskie schronisko.Serdeczne podziękowania dla wolontariuszy za szybką reakcję. [2019-08-01 10:10]

linu

Polaczkoweo qurestwa ciąg dalszy... W okresie wakacyjnym w tym rejonie wyrzuca się bardzo często koty. W ubiegłym roku, o 6 rano, kobieta z samochodu wyrzuciła kota, który miał z 5 miesięcy. Polacy to dzicz i nie ma co zaklinać rzeczywistoci ... Słynne powiedzenie ze: "Rosja to stan umysłu..." , do nas również pasuje jak ulał.... Tego pana łysego z bródko to powienien nazwyklejszy wpi**e***l spotkać, a nie negatywne pozdrowienie. [2019-08-01 12:45]

metasekwoja

Podrzucają w okolice działek. Żałują 100 zł na wysterylizowanie kotki, a później w pudełko i na ulice. W ubiegłym roku na działce pod jałowcem znalazłam takich pięć. Upał a one bez matki, spragnione, głodne.Najadły się, napiły i szybko usnęły w domku.Przy pomocy innych działkowiczek i działkowiczów udało się je wykarmić i załatwić dobre domki na stałe. Na działce już żyły kotki, które na koszt miasta zostały wysterylizowane,Fundacja NERO zorganizowała bezpłatne sterylizacje kotek. Wystarczyło się tym zainteresować i za darmo zrobić kotkom zabieg. Ale najłatwiej porzucić na ulicy. Póżniej osoby wrażliwe na to kocie nieszczęście, z własnej kieszeni kupują karmę i je karmią narażając sie przy tym na złośliwość niektórych ludzi. [2019-08-01 18:10]

metasekwoja

Podziekowania dla osoby, które te kotki zganeła z ulicy, bo zapewne zostałyby rozjechane przez samochody.Przebywałam dziś na Topolowej i nawet rozglądałam się za nimi ale miały szczęście w nieszczęściu. [2019-08-01 18:27]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Portal Społeczności Sochaczewa 2000 - 2020 cmc