Z myślą o mieszkańcach Mazowsza

/ 3 komentarzy / 3 zdjęć
Zdjęcia i foto: Z myślą o mieszkańcach Mazowsza Partie polityczne sochaczew


Mirosław Adam Orliński – kandydat na posła, lista nr 5, miejsce 2

 

Mirosław Adam Orliński to radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego już drugiej kadencji. Jest dobrze znany mieszkańcom naszego powiatu. Od lat angażuje się w sprawy regionu, skutecznie zabiega o realizację jak największej liczby projektów, dzięki którym żyje się nam łatwiej. Robi to nie tylko z powodu lokalnego patriotyzmu, który silnie odczuwa jako rodowity sochaczewianin, robi to również z powołania, praca społeczna i samorządowa to jego autentyczna pasja.

 

W Sejmiku Województwa Mazowieckiego reprezentuje pan okręg płocko-ciechanowski. Pomimo tak dużego obszaru, udaje się panu angażować w wiele inicjatyw. Jak wygląda codzienna praca radnego  województwa mazowieckiego?

 

- Mazowsze to największy region w Polsce, a także w tej części Europy, dlatego bycie radnym Sejmiku Mazowieckiego wymaga dużego zaangażowania również pod względem udziału w różnego rodzaju spotkaniach i projektach. Trzeba jednego dnia lub w weekend przemieszczać się pomiędzy Sochaczewem, Żyrardowem, a Mławą czy Ciechanowem. Należy podkreślić, że w Sejmiku zasiada tylko 51 radnych na całe Mazowsze, a porównywalnie posłów na Mazowszu mamy 60. To pokazuje potrzebę rzeczywistego i aktywnego udziału w kreowaniu polityki regionu. W Sejmiku pełnię funkcję przewodniczącego Komisji Budżetu i Finansów, jestem też członkiem Komisji Rewizyjnej oraz Komisji Bezpieczeństwa, Porządku Publicznego, Samorządu i Prawa. Właśnie w komisjach jest największa praca merytoryczna. Niezwykle pomocne w pracy i działalności publicznej jest również moje wykształcenie prawnicze, jestem doktorantem prawa konstytucyjnego Uniwersytetu Warszawskiego. Przepisy prawa to podstawa kompetencji samorządu terytorialnego.

 

Sprawuje pan mandat radnego Sejmiku Województwa Mazowieckiego drugą kadencję. Jakie tematy są najtrudniejsze?

 

- Rozwój najbardziej zróżnicowanego województwa w Polsce powinien być zrównoważony i to jest chyba największe wyzwanie, aby dysproporcje pomiędzy stolicą regionu i zarazem stolicą Polski - Warszawą zmniejszać tak, aby Mazowsze było widoczne w każdej wiosce i małym mieście. Ta praca, jak każda inna, wymaga ciągłego rozwoju i uczenia się. Staram się również uczyć poprzez doświadczenie zdobywane od innych, uczestnicząc bardzo często w sesjach rad gmin, miast, powiatów. Pragnę być z mieszkańcami i pomagać w rozwiązywaniu ich problemów, ponieważ czuję taką wewnętrzną potrzebę i zawsze podkreślam, iż nie ma nic cenniejszego niż osobiste rozmowy z mieszkańcami. To z tego powodu staram się brać udział w jak największej liczbie spotkań i uroczystości. Wspieram inwestycje i lokalne inicjatywy, o których często rozmawiam właśnie z mieszkańcami. To właśnie jest najważniejsze – bycie z ludźmi i dla ludzi.

 

Mazowsze to największe, ale i bardzo zróżnicowane województwo. Posiada bogatą Warszawę, ale i subregiony, które tak dynamicznie się nie rozwijają. Jak wyrównać te dysproporcje?

 

- Najważniejsze jest dbanie i budowanie zrównoważonego rozwoju. Budowanie solidaryzmu społecznego opartego na wartościach i poszanowaniu lokalnych priorytetów. Równie istotne są jednak środki na inwestycje, gdyż te pozwalają niwelować wiele społecznych problemów, tworzą nowe miejsca pracy, napędzają gospodarkę. Dla mieszkańców Mazowsza największym problemem jest słynne „JANOSIKOWE”, którego województwo przez ostatnich 10 lat zapłaciło ponad 6,5 mld złotych! Ta ogromna suma powinna w znaczącej części iść właśnie na zrównoważony rozwój. Trybunał Konstytucyjny jednoznacznie orzekł po 4,5 roku rozpatrywania tej sprawy, iż jest to system niezgodny z Konstytucją, gdyż najbogatsze województwo staje się najbiedniejsze i ma komornika na kontach. Obecnie wszystko jest w rękach posłów, to oni pracują nad nową ustawą. Mazowsze na drodze sądowej próbuje na podstawie tego wyroku odzyskać, choć część tej kwoty, czyli blisko 2 mld złotych, uważając, że mieszkańcom za ten niesprawiedliwy i niekonstytucyjny system należy się rekompensata. Jako prawnik i doktorant prawa wspólnie z gronem profesorów prawa i radnymi województwa wierzymy, że odzyskamy choć część środków, dlatego też zdecydowałem się startować do Sejmu i jako poseł chciałbym między innymi zawalczyć całą swoją energią o środki dla Mazowsza i rozwój naszych małych ojczyzn.

 

Mazowsze to również konkretne instytucje i działania, a przede wszystkim walka o środki dla gmin, miast i powiatów. Jak pan ocenia dotychczasowe inwestycje w okręgu płocko-ciechanowskim, w powiecie sochaczewskim?

 

- Jako radny województwa chcę być blisko ludzkich spraw i wsłuchiwać się w głosy mieszkańców, co nie zawsze jest możliwe, ponieważ każdy z nas widzi daną sprawę na kilka sposobów. W Sejmiku i swojej dotychczasowej działalności wspierałem wiele lokalnych inicjatyw i inwestycji, jak remonty strażnic OSP, które w wielu wypadkach odzyskały zupełnie nowy wygląd i funkcjonalność, stały się na nowo miejscami integracji lokalnej. Dofinansowaliśmy zakup nowych i używanych samochodów oraz sprzętu strażackiego, dla jednostek OSP i PSP, zakup umundurowania dla strażaków. Przekazaliśmy środki na budowę sal gimnastycznych i boisk sportowych - ORLIKÓW, które powstały w większości naszych gmin. Wspieramy finansowo remonty dróg lokalnych i dróg wojewódzkich, a także mostów, na przykład w Sochaczewie i Kamionie, rewitalizację obiektów zabytkowych - na przykład Wzgórze Zamkowe i Kramnice w Sochaczewie, Resursa w Żyrardowie. Przekazaliśmy środki na tworzenie terenów inwestycyjnych dających nowe miejsca pracy, na przykład w Teresinie. Wymienię działania z ostatnich miesięcy, jak zakup 15 ha terenów pod budowę Stacji Eksploatacji i Naprawy Pociągów Kolei Mazowieckich w Sochaczewie. To ogromna rzecz, planujemy zainwestować tu 350 mln zł i stworzyć jedyną na Mazowszu taką bazę, tworzącą 400 miejsc pracy. Nie mogę też pominąć powołania przez Sejmik filii Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Sochaczewie, co jest niezwykle istotne dla podniesienia rangi Sochaczewa i Mazowsza Zachodniego, co osobiście przeprowadzałem przez Sejmik, a także ogromnych nakładów finansowych w perełkę naszego regionu i Polski, czyli w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie, gdzie za 1,5 mln zł przebudowujemy budynek dawnego przedszkola w Centrum Edukacji, a także, ku ogromnej uciesze mieszkańców i zwiedzających, remontujemy jedyny w Europie parowóz PX 29 za 600 tys. złotych, co sprawi, że Muzeum w pełni odzyska swój całkowity blask.

 

/Materiał pochodzi i jest finansowany przez Komitet Wyborczy PSL/

 

 

 



5
Oceń
(1 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (3)

marios27marios27
0
Warto dodać, że przeciwko wprowadzeniu "janosikowego" głosowało swego czasu w sejmie tylko Prawo i Sprawiedliwość. Dobrze jednak, że PSL na czele ze Struzikiem próbuje ten chory system subwencji zmienić. (2015-10-17 16:54)
wpietrzykwpietrzyk
0
Nie często mówi się o Adamie Mirosławie Orlińskim kandydacie na posła. Co o nim wiemy? Przeważnie wiedza kończy się na tym się że jest radnym wojewódzkim z list Polskiego Stronnictwa Ludowego. Aby dowiedzieć się więcej musimy zajrzeć do Biuletynu Informacji Publicznej http://www.bip.mazovia.pl/bip/oswiadczenia-majatkowe/radni-wojewodztwa/osoba,456.html
Dzieki oświadczeniu dowiadujemy sie że ten nasz popularny radny wojewódzki jest bardzo zaradny i to dziwnym trafem dzięki otrzymała pracę w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska w Warszawie, który to fundusz podlega bezpośrednio pod PSL -owskie władze Wójewódzkie które nasz radny Adam Orliński jako Radny Sejmiku wybiera (Marszałka i Zarząd województwa wybierają i kontrolują władze wojewódzkie). Co prawda jest to zgodne z prawem ale w mojej opini niemoralne i nieetyczne i po lini partyjnej. Według oświadczenia majątkowego wynika że nasz radny w roku 2014 zarobił niespełna 136 000 zł rocznie co daje miesięczny zarobki na poziomie 11 000 zł. Dodatkowo według tego samego oświadcznia majątkowego możemy dowiedziec się że nasz zradny radny otrzymał diety radnego na poziomie 37 000 zł co daje na miesiąc okoła 3 000 zł. Razem 11 000 zł + 3000 zł daje 14 000 zł miesięcznie !!! z publicznych pieniędzy. Ja powiem tak jestem w szoku...... (2015-10-18 17:33)
Obywatel85Obywatel85
0
A teraz odpowiedz sobie sam co ci panowie posłowie oferują w zamian za tak pokaźne wynagrodzenia :)
Od siebie dodam jeszcze że ich urzędnicze pensje powinny wynosić tyle ile ludzie najczęściej słyszą gdy starają się o praca.........czyli 1650 zl + ewentualna premia uznaniowa której tak naprawdę na oczy nie widza. (2015-10-19 10:48)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy