Zaloguj się do konta

Za trzecim podejściem

EP
Tygodnik Echo Powiatu
2006-01-09
Radni i rady samorządowe
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta uchwalono Wieloletni Plan Inwestycyjny, jakiego aktualną wersję - uwzględniającą budżet na 2006 rok, już po raz trzeci zaproponował radnym burmistrz Bogumił Czubacki. Dla części głosujących dokument od początku był bezdyskusyjnie akceptowalny, dla innych wymagał inwestycyjnego kompromisu, jaki w końcu osiągnięto, pozostali uznali jego zawartość za skutek szantażu, jakiemu miał ulec burmistrz.

Wieloletni Plan Inwestycyjny to dokument niezwykle dzisiaj ważny dla każdego z samorządów. Z jednej strony, jako strategiczny, gwarantuje lepszy, bardziej ukierunkowany rozwój gmin, z drugiej jest podstawą ubiegania się o dofinansowanie zewnętrzne, zwłaszcza z funduszy Unii Europejskiej.

Aktualny WPI, przystający do projektu budżetu na 2006 rok, burmistrz Bogumił Czubacki zaproponował po raz pierwszy 29 listopada 2005 roku. Dokument został wówczas skrytykowany przez radnych klubów Zgoda, SLD i Wspólnej Szansy. W trakcie dyskusji jasne się stało, że kością niezgody jest podobnie, jak przez cały ubiegły rok, plac Kościuszki.

Radni Dariusz Dobrowolski, Jan Anyszewski, Henryk Bryła czy Andrzej Olejnik do tej pory wielokrotnie zarzucali burmistrzowi, że przystąpił do kompleksowej modernizacji pl. Kościuszki poświęcając inne, ważniejsze zadania. Proponowano Bogumiłowi Czubackiemu przeznaczenie zapisanych na plac pieniędzy na bardziej priorytetowe rozbudowę Szkoły Podstawowej nr 4, monitoring miasta czy utwardzanie ulic. Burmistrz kontynuuje jednak modernizację centrum Sochaczewa, argumentując, że inne, typowane przez opozycjonistów zadania, również są realizowane, a poprawy wizerunku naszego miasta przecenić się nie da.

Kompleksowa modernizacja pl. Kościuszki jest jedną z najważniejszych inwestycji, do której realizacji burmistrz Bogumił Czubacki przygotowywał się od początku swojej kadencji. W ciągu ubiegłego roku dokonano już w miejscu byłego - i miejmy nadzieję przyszłego - rynku wielu zmian. Opracowano zaakceptowany przez wojewódzkiego konserwatora zabytków projekt modernizacji, miasto urządziło urokliwy skwer wokół nowego pomnika Jana Pawła II i kardynała Wyszyńskiego, przebudowana została zabytkowa ulica Farna, której wdzięk podkreślają stylowe lampy, takież latarnie okalają już obrzeża placu, kończona jest przebudowa placu przed Jutexem nazwanego imieniem Świętego Dominika, gdzie przeniesione zostaną z placu Kościuszki przystanki autobusowe i taxi. Bardzo ważne jest też, że ta ogromna inwestycja ma szansę na znaczące dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Rewitalizacji Miasta. Stosowny wniosek, przygotowany przez burmistrza i pracowników UM, zostanie rozpatrzony być może już w marcu br.

Podczas sesji tuż przed świętami Bożego Narodzenia burmistrz zaproponował w projekcie budżetu na 2006 rok zdjęcie z modernizacji pl. Kościuszki 750 tysięcy i zapisanie ich m. in. na monitoring miasta oraz utwardzenie ulic Szajnowicza, Smolnej i Łokietka. - Ta autopoprawka była wynikiem negocjacji z radnymi. Zdawałem sobie sprawę, że jeżeli nie zabiorę pieniędzy z placu, radni nie uchwalą budżetu na nowy rok, przesunięcie tych środków było wynikiem kompromisu, na wypracowaniu którego mi zależało. Jednocześnie, co bardzo ważne, pozostałe 250 tysięcy złotych na modernizację pl. Kościuszki są wystarczającym zabezpieczeniem środków własnych, by ubiegać się o dofinansowanie unijne - komentował po sesji burmistrz.

I rzeczywiście, na tejże przedwigilijnej sesji radni dali wyraz zadowoleniu z wprowadzenia autopoprawki, uchwalając budżet. WPI po raz kolejny wówczas odrzucono, dopiero na sesji 27 grudnia, kiedy dokonano w nim przystających do nowego budżetu zmian, zatem okrojono fundusze placu na rzecz innych zadań, radni 13 głosami „za” przy 5 „wstrzymujących się” zdecydowali o uchwaleniu dokumentu. Pomimo tego nie obyło się bez krytyki. Radny Andrzej Olejnik stwierdził, że burmistrz, wprowadzając przywołane zmiany, uległ szantażowi części radnych i w tym sensie podjęte decyzje były złe. - Naprawdę już nie wiem, jak odnieść się do tego zarzutu - komentuje burmistrz. - Kiedy walczyłem o plac, było źle, kiedy zaproponowałem kompromis, też jest źle. Chyba jest to dowód na to, że moi opozycjoniści w radzie wyłącznie z powodów politycznych są w stanie z najlepszych dla miasta decyzji uczynić mi zarzut.

M. Figut

Podczas sesji w obronie modernizacji pl. Kościuszki stanęła była radna Irena Kocimska:
- Mieszkam aż 2 kilometry od placu Kościuszki, ale serce mnie boli, że do tej pory panowie radni wielokadencyjni nic w tym miejscu nie zmieniliście. Nie ma człowieka przejeżdżającego przez Sochaczew, który by nie mówił, że w naszym mieście nic się nie zmienia. Budżet wywleka się gdzieś na peryferia, pod lasy. I chwała obecnemu burmistrzowi, że zwrócił uwagę na plac, już teraz wiele się zmieniło, został pięknie zmodernizowany skwer przed kościołem, ale ci zacni ludzie stojący na nowym pomniku patrzą na bałagan, na te trumny parkingowe z tujami, na kałuże i wyboje. To miejsce trzeba zmodernizować, bo to jest wizytówka naszego miasta. Moje uwagi nie są tylko moimi, lecz wielu ludzi. Bardzo proszę, panie burmistrzu, kontynuować prace na pl. Kościuszki.

Opinie (0)

Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Portal Społeczności Sochaczewa 2000 - 2019