Zaloguj się do konta

Zabytkowa figura na Traugutta odnowiona

Redakcja
2015-07-30
Historia i tradycja

W ostatnich tygodniach konserwator Marek Jeziorowski po dekadach zaniedbań przywrócił urodę zabytkowej figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem naprzeciwko cmentarza parafialnego przy ul. Traugutta w Sochaczewie. Inicjatywę jej remontu podjęli półtora roku temu okoliczni wierni i artystka Małgorzata Widomska, której medialnie sekundowaliśmy.

 

O potrzebie konserwacji kapliczki pierwszy raz pisaliśmy w lutym 2014 roku, kiedy Małgorzata Widomska wystosowała do władz miejskich stosowne pismo i otrzymała nań pozytywną odpowiedź. - Bardzo zależy mi na doprowadzeniu do profesjonalnej konserwacji tej figury. Nie tylko dlatego, że należy wesprzeć wiernych, którzy opiekują się tą kapliczką całym sercem. Walory estetyczne tej figury są bogactwem wszystkich mieszkańców, to ważny element historii i wizerunku naszego miasta – mówiła nam wówczas Małgorzata Widomska. – Naprawdę nieraz widziałam sytuację, gdy przejezdni zatrzymywali się pod kapliczką, robili zdjęcia, a przede wszystkim szukali informacji na jej temat. Dlatego dobrze by też było konserwację połączyć z montażem stosownej tabliczki informacyjnej.

 

Mając zapewnienie burmistrza o sfinansowaniu remontu kapliczki, a także zgodnie z jego wolą, by to ona zajęła się przygotowaniem kosztorysu i programu konserwacji, wiosną zeszłego roku Małgorzata Widomska zaprosiła do Sochaczewa dwie doświadczone konserwatorki z Warszawy: Joannę Lis z Muzeum Narodowego w Warszawie oraz Irmę Fuks z Królikarni. Obie panie po obejrzeniu figury, nie kryły zachwytu:  - To jedna z najpiękniejszych Maryjek, jakie widziałam – mówiła Joanna Lis. Specjalistki od rzeźby kamiennej skłaniały się też ku opinii, że sochaczewska rzeźba pochodzi z drugiej połowy XVIII wieku (zgodnie ze wzmianką w „Katalogu zabytków sztuki w Polsce” pod red. Izabeli Galickiej i Hanny Sygietyńskiej, tomie X, zeszycie 24 figura pochodzi z przełomu XVIII i XIX w.). Jeśli by tak było, byłby to jeden z najcenniejszych zabytków naszego – tak ubogiego pod tym względem – miasta.

 

Burmistrz w ogóle nie odpowiedział na przekazany przez Małgorzatę Widomską, a sporządzony przez warszawskie konserwatorki kosztorys oraz program prac konserwatorskich i po roku milczenia, mimo telefonów artystki, wydawało się, że z inwestycji nici, a tu jednak tego lata konserwacja na zlecenie Urzędu Miasta, za 10 tysięcy złotych, wykonana została, tyle że nie przez specjalistki z Warszawy, a przez specjalistę Marka Jeziorowskiego prowadzącego firmę konserwatorską PPHU KON-TRAKT w Częstochowie. Mimo że forma potraktowania inicjatorki remontu, jak i pań ze stolicy, które poświęciły swój czas, doświadczenie i pieniądze na przygotowanie kosztorysu, budzić mogą niesmak, cieszymy się, że burmistrz zrozumiał potrzebę zadbania o nieliczne zabytki Sochaczewa i zniszczona sochaczewska kapliczka jest dziś odnowiona.

 

Nie kryjemy jednak, że zakres wykonanych prac mógłby być większy, brakuje wspomnianej przez M. Widomską tabliczki informacyjnej, przede wszystkim jednak w pracach pominięto nową aranżację najbliższego otoczenia figury, choć jak twierdziły J. Lis i I. Fuks, rosnące tu drzewa stanowią zagrożenie dla kapliczki (rozpieranie i wilgoć). W końcu, jak nam powiedziała jedna z dbających o figurkę mieszkanek, jak już robić, to robić porządnie i w całości, a nie fragmentarycznie.

 

W ostatnich dniach Marek Jeziorowski zakończył swoją pracę na Traugutta, wydobywając szczegóły figury, uzupełniając ubytki, spękania, czyszcząc ją z ciemnych nawarstwień i zabezpieczając przed nasiąkaniem i niszczeniem. Matka Boska z Dzieciątkiem pojaśniała, udowadniając tezę Joanny Lis o jej wyjątkowym na tle innych kapliczek w Polsce pięknie. Konserwator uzupełnił i odmalował też kolumnę (która już wrosła w kapliczkę, choć jest gotowym elementem, na którym prawdopodobnie w latach 70. XX wieku „sztucznie” posadowiono rzeźbę), jak i wmontowaną weń – zresztą dość niefortunnie - marmurową tablicę. – Niczego nie zmieniałem, bo nie taki był zakres zleconych mi prac, a poza tym wierni z latami przyzwyczaili się do takiego wyglądu kapliczki, to również historia, nawet jeśli obiektywnie, estetycznie są tu elementy niepasujące do siebie – mówi M. Jeziorowski. Dziwić jednak może kolor kolumny, zmieniony z bieli na beż, co, nawet jeśli było powrotem do oryginalnej kolorystyki, dodało jej przysadzistości i podkreśliło brak formalnej spójności z rzeźbą i marmurową tablicą. Biorąc pod uwagę delikatność figury, można też chyba było spróbować wysubtelnić grubą czerń napisu na tablicy (MARYJO KRÓLOWO POLSKI OPIEKUJ SIĘ NAMI).

 

To nie koniec prac konserwatora z Częstochowy w Sochaczewie. Na zlecenie Urzędu Miasta i za 18,5 tysięcy złotych kończy on też już renowację pomnika Bolesława Krzywoustego przy ul. Staszica. Jak poinformował nas też Marek Jeziorowski, w kolejnych miesiącach, już na zlecenie proboszcza parafii św. Wawrzyńca Piotra Żądło, odnawiał on też będzie pomnik upamiętniający odzyskanie niepodległości przez Polskę z figurą Chrystusa (chyba najpiękniejszy i świetnie zachowany pomnik w Sochaczewie, stojący niegdyś w miejscu obecnego pomnika Papieża Jana Pawła II i kardynała Wyszyńskiego, a dziś „schowany” na schodach za ścianą kościoła) oraz grób rodziny Garbolewskich na cmentarzu parafialnym.

 

figa

 

ARCHIWALNE ARTYKUŁY:

Zabytkowa kapliczka czeka na odnowienie

Kapliczka przy Traugutta - zachwyca i czeka


Dla zainteresowanych przedstawiamy opis stanu zachowania kapliczki na Traugutta sporządzony przez Irmę Fuks-Rembisz oraz Joannę Lis z dnia 9 czerwca 2014 r.:

 

STAN ZACHOWANIA

Wymiary [w cm]

Rzeźba: ok. 140 x 75 x 50cm,

Kolumna:  wys. całkowita 371, w tym trzonu kolumny 226; podstawa: 130x130 x 25 (h); Ø trzonu 65;

Tablica marmurowa z inskrypcją: 55 x 30,5  x 1,7;

Ogrodzenie: 325,5 x 328 x  118 w tym 24 h cokołu i 94 – h metalowego ogrodzenia.

Rzeźba wykonana jest z kamienia naturalnego, najprawdopodobniej z wapienia, dokładne określenie rodzaju kamienia możliwe jest po bliższych oględzinach z poziomu rusztowania  [według Marka Jeziorowskiego to wapień pińczowski – przyp. red.]. Sama rzeźba jest w złym stanie i wymaga podjęcia jak najszybszej interwencji konserwatorskiej. Rzeźba ma kilka znacznych ubytków formy, m. in.: brak 2 całych i fragm. trzeciego palca prawej ręki Jezuska, rozległego fragm. prawego ramienia i obu dłoni Maryi, brak centralnego fragm. korony na jej głowie, rozległego fragm. szaty z tyłu postaci oraz wiele licznych ubytków. Ponadto na tylnej części figury Maryi, na wysokości kolan, zaobserwowano jaśniejszą cementową wtórna spoinę na pęknięciu – prawdopodobnie jest to wtórna reperacja. Charakter nawarstwień atmosferycznych oraz mikrobiologicznych jest skutkiem wieloletniej ekspozycji zewnętrznej – spowodowała ona powstanie ciemnych skorupiastych nawarstwień smolistych, a rozległe wyługowania zewnętrznej powłoki kamienia jest skutkiem oddziaływania opadów atmosferycznych w środowisku miejskim - swoistemu „wymyciu” uległy rysy twarzy. Zaobserwowano również wyoblenia i spłaszczenia form szat u obu postaci, co może być efektem  niefachowych „ renowacji” – rzeźba została oczyszczona i miejscami zdarto zabrudzenia wraz z fragm. kamienia, prawdopodobnie została przeszlifowana korundami lub szczotkami drucianymi (widoczne gołym okiem zadrapania na mat. kamiennym). Znacznie osłabiona warstwa przypowierzchniowa kamienia została bezpowrotnie utracona wraz z zabrudzeniami. Rzeźba wymaga przeprowadzenia zabiegów konserwatorskich dostosowanych do rodzaju kamienia i zniszczeń jakie go dotknęły: dezynfekcji, oczyszczenia  powierzchni kamienia mieszanymi met., wzmocnienia struktury kamienia (na minimalną głębokość kilku cm) preparatem opartym na estrach kwasu krzemowego, który jednocześnie nie uszczelni powierzchni, uzupełnienia większych ubytków we flekach kamiennych a mniejsze ubytki odtworzyć w zaprawie mineralnej konserwatorskiej. Na koniec prac należy obiekt zabezpieczyć hydrofobowo.

Betonowa kolumna, na której zamocowana jest figura jest zabrudzona, ma niewielkie nawarstwienia biologiczne, gł. w dolnych partiach a na trzonie widoczna jest uszkodzona, łuszcząca się powłoka farby; miejscami w dolnych partiach trzonu i podstawy kolumny znajdują się cienkie spękania, które samoistnie uległy zasklepieniu poprzez wtórne nacieki produktów reakcji składników betonu z wodami opadowymi. Również betonowa opaska/ cokół ogrodzenia posiada spękania i pokryty jest biologicznymi nawarstwieniami. Ogrodzenie miejscami wymaga ingerencji – reperacji niewielkich odkształceń spowodowanych przez uszkodzenia powstałe w czasie użytkowania terenu wokół figury, a także przez krzewy i niskie drzewa rosnące w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia. Tj.  korzenie i gałęzie – powodują one uszkodzenia mechaniczne (rozpieranie), zwiększenie zacienienia i zawilgocenia fundamentów oraz niższych partii kolumny. Metalowe elementy ogrodzenia również są w niezadowalającym stanie. Powierzchnię metalowych przęseł pokrywa łuszcząca się i poprzecierana powłoka farby, która odsłania surową i pokrytą produktami korozji żelaza powierzchnię. Metalowe elementy ogrodzenia wymagają oczyszczenia, usunięcia zmian korozyjnych, pasywacji powierzchni metalu i pokrycia go farbą do metalu o wysokich parametrach wytrzymałościowych. Na koniec prac należy uporządkować i ponownie zaaranżować otoczenie z wykorzystaniem roślinności.

 

Opinie (1)

margot45

"rosnące tu drzewa stanowią zagrożenie dla kapliczki (rozpieranie i wilgoć)." Natychmiast wyciąć! Na to, zapewne, burmistrz da przyzwolenie w trybie pilnym. Tylko co będzie, jak spadnie deszcz - albo, nie daj Boże, śnieg? W końcu to też wilgoć.... [2015-07-31 13:35]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Portal Społeczności Sochaczewa 2000 - 2019