Zagłosujcie na nasz projekt

/ 1 komentarzy

O Biegach Młodych Olimpijczyków, nowych inwestycjach i budżecie obywatelskim z dyrektorem MOSiR Mieczysławem Głuchowskim rozmawia Jolanta Śmielak-Sosnowska.

 

Na początku czerwca odbyły się XXII Biegi Młodych Olimpijczyków. Ile trwają przygotowania do takiej imprezy?

Pierwsze spotkanie komitetu organizacyjnego odbywa się w październiku roku poprzedzającego zawody. Analizujemy na nim ostatnią imprezę, ewentualne niedociągnięcia, propozycje zmian. Na tym spotkaniu kształtuje się także skład komitetu, który liczy około 40 osób. W grudniu przygotowuję wnioski do ministerstwa sportu i marszałka województwa mazowieckiego o dofinansowanie biegów. A od stycznia komitet rozpoczyna organizację kolejnej imprezy.

Jest pan zadowolony z tegorocznej edycji?

Mogę powiedzieć, że bardzo. Nie dotarły do mnie negatywne uwagi, a udoskonalenia, jakie poczyniliśmy w tym roku wszyscy przyjęli z zadowoleniem. Pierwsza sprawa to wprowadzenie telebimu, na którym prezentowaliśmy wyniki, zdjęcia, wszelkie niezbędne informacje. Urządzenie sfinansowała firma Mars Polska sponsor strategiczny i  jeden  ze  współorganizatorów biegów, ale świetnie spisał się także kierownik sekretariatu biegów wiceburmistrz Marek Fergiński, który czuwał nad tą częścią imprezy.

Kolejne udogodnienie, o którym wiem, to podawanie dzieciom na mecie butelek z wodą.

To prawda. Uznaliśmy, że zamiast przekazywać butelki opiekunom ekip, sami będziemy wręczać wodę każdemu dziecku bezpośrednio po biegu, podobnie jak pamiątkowe koszulki.  I jeszcze jedna rzecz, jestem bardzo usatysfakcjonowany udziałem w organizacji biegów 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej pod dowództwem generała brygady Stefana Mordacza. Sposób, w jaki wojsko przygotowało w tym roku teren jednostki, jest godne najwyższych pochwał.

Kto jeszcze, oprócz już wymienionych, współorganizuje imprezę?

Nie można oczywiście zapomnieć o roli urzędu miasta i burmistrza Piotra Osieckiego, od którego otrzymujemy pomoc finansową oraz wsparcie miejskich wydziałów. Szczególnie chciałbym podkreślić zaangażowanie pani Agaty Kalińskiej. Kolejnym współorganizatorem jest Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Bez zaangażowania pracowników, zorganizowanie tej imprezy byłoby niemożliwe. Chciałbym w tym miejscu wszystkim, ale przede wszystkim pani Annie Ulickiej, Marzenie Kacprzak, Renacie Kubik, bardzo serdecznie podziękować. Dziękuję również całemu Komitetowi Organizacyjnemu z sędzią głównym Zenonem Grąbczewskim na czele.

Ale korzystacie także z pomocy wolontariuszy.

Oczywiście, bez nich nie poradzilibyśmy sobie organizacyjnie. Opieramy się głównie o wolontariat Szkoły Podstawowej w Gawłowie, Zespołu Szkół w Chodakowie oraz ZS im. Iwaszkiewicza.  

W tym roku nie było olimpijczyków, którzy co roku uczestniczyli w biegach, ale była za to przedstawicielka ministerstwa sportu. Jak oceniła sochaczewską imprezę?

Była pod dużym wrażeniem. Przyznała, że ministerstwo, które od lat wspiera finansowo biegi, nie sądziło, że jest to tak ogromne przedsięwzięcie. Przypomnę, że tylko w tym roku uczestniczyło w nim około 2 tys. młodych biegaczy, w tym osoby niepełnosprawne. Dodam przy okazji, że w naszych biegach czterokrotnie startował mistrz olimpijski Zbigniew Bródka.

Zostawmy biegi, bo chciałabym poruszyć także inne tematy. Oprócz tego, że pełni pan funkcję prezesa Stowarzyszenia Biegi Młodych Olimpijczyków, jest pan przede wszystkim dyrektorem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. A ten w ostatnim okresie wykazuje ogromną aktywność.

Cieszy mnie, że pani to mówi. Mam nadzieję, że dostrzegają to również mieszkańcy. Ta rozszerzona oferta to przede wszystkim zasługa pracowników MOSiR i ich kreatywności. Podział obowiązków wiąże się z odpowiedzialnością za konkretne obiekty i zadania, ale te ostatnie są najczęściej efektem pomysłów moich pracowników i to im należą się podziękowania.

MOSiR zarządza obecnie wieloma obiektami. To już nie tylko stadion i pływalnia. Podlegają wam np. place zabaw.

Poza tym lodowisko, a latem kort tenisowy, hala sportowa, rynek przy ul. Pokoju, Integracyjny Ogród Gier i Zabaw przy alei 600-lecia, obiekty w Chodakowie, a ponadto, jak pani wspomniała, place zabaw w kilku dzielnicach Sochaczewa. Wszędzie tam organizujemy imprezy, czego przykładem może być Olimpiada Przedszkolaków, która odbyła się kilka dni temu na stadionie, czy współudział w wielkim festynie charytatywnym z początku czerwca na placu targowym.

Czy to nie powoduje rozmieniania się na drobne. Mieszkańcy podnoszą na przykład zły stan boisk przy ul. Warszawskiej lub problemy ze skateparkiem. Może powinniście się bardziej skupić na takich zadaniach?  

Myślę, że burmistrz podjął słuszną decyzję przekazując wszystkie obiekty sportowo-rekreacyjne w jeden zarząd. To pozwala jednej firmie umiejętnie zarządzać całym zapleczem. Co do stanu obiektów, chciałbym przypomnieć, że cały czas prowadzimy niezbędne remonty. Jeśli chodzi o skatepark, to aktualnie czekamy na  atestowane płyty niezbędne do przeprowadzenia odpowiednich napraw, które może wykonać jedynie firma posiadająca odpowiednie uprawnienia. Z kolei dzięki środkom finansowym z urzędu miasta powstają nowe inwestycje.

Na przykład?

Jesteśmy po bardzo poważnym przeglądzie technologicznym pływalni, mamy nowe sauny, osiągnęliśmy  bardzo dobrą jakość wody. Wyniki analiz zamieszczamy na naszej stronie internetowej. Odwodniliśmy boisko oraz bieżnię przy ul. Warszawskiej. Rozpoczyna się remont trybun na stadionie w Chodakowie. Burmistrz przeznaczył na ten cel 200 tys. zł. Wkrótce ratusz ma ogłosić przetarg na dokumentację modernizacji stadionu przy ul. Warszawskiej.

Co chciałby pan wykonać w ramach modernizacji?

W miejscu bocznego boiska powstanie boisko ze sztuczną nawierzchnią, z oświetleniem i 300 miejscami dla publiczności. Jeśli chodzi o płytę główną, zostanie ona przede wszystkim odwodniona i zyska nową murawę. Planowana jest także bieżnia tartanowa, urządzenia do uprawiania lekkoatletyki oraz nowa trybuna na około 1000 miejsc. Dotychczasowy budynek socjalny zostanie wyburzony, a nowy obiekt powstanie w innym miejscu. Są także plany co do kortów tenisowych i oświetlenia całego obiektu. Gdyby to się udało, Sochaczew zyskałby stadion z prawdziwego zdarzenia.

Taka inwestycja będzie kosztowała miliony. Myśli pan, że miasto stać na taki wydatek?

Ja widzę wstępne rozwiązanie. W imieniu MOSiR złożyłem do budżetu obywatelskiego wniosek o modernizację płyty głównej stadionu wraz z wykonaniem 400-metrowej tartanowej bieżni oraz skoczni. Wartość prac określiłem na 1.050 tys. zł. Zachęcam wszystkich miłośników sportu, aby poparli nasz projekt w czasie głosowania. Dzięki temu zrealizowalibyśmy poważną część planowanej modernizacji, a mieszkańcy mieliby do wykorzystania kolejny obiekt wysokiej klasy.

 

Po więcej wiadomości zapraszamy na ziemia-sochaczewska.pl

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (1)

kuc300kuc300
0
Po co Nam w tym mieście tyle stadionów , przecież to już jest jakaś paranoja. Niech Osiecki stworzy nowe miejsca pracy , będzie większa korzyść. (2014-07-16 12:01)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy