Zagrożona skarpa na Kolejowej – samowolka może uaktywnić osuwisko

/ 4 komentarzy / 7 zdjęć
Zdjęcia i foto: Zagrożona skarpa na Kolejowej – samowolka może uaktywnić osuwisko Interwencje i pomoc sochaczew
+2

Od wielkiej ulewy, po której powstały groźne osuwiska na skarpach przy Traugutta i na Kolejowej w Sochaczewie, minęły już trzy lata. W pierwszym przypadku zsunęły się groby cmentarza parafialnego, w drugim zagrożone były domy okolicznych mieszkańców. W pierwszym przypadku prace naprawcze prowadzi firma Skanska, w drugim nie działo się nic. Wygląda na to, że mieszkańcy „wzięli sprawy w swoje ręce” i w ciągu kilku miesięcy na skarpę przy Kolejowej wysypano tony gruzu i ziemi. Nasyp jest tak duży, że rzeka w tym miejscu zwęziła się do 2 – 3 metrów. Jednak wbrew intencjom autorów nasypu, gruzowisko może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej ostrzega, że w każdej chwili może dojść do uaktywnienia osuwiska.

 

Na to, co się dzieje na skarpie przy Kolejowej zwrócili nam uwagę mieszkańcy. W ciągu ostatniego roku powstał tu ogromny, poważnie zwężający rzekę, nasyp z gruzu i ziemi. Dzieło wygląda na amatorkę, więc o komentarz poprosiliśmy zarządcę skarpy, czyli Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. Zdaniem RZGW nasyp, zamiast pomóc, tworzy poważne zagrożenie.

- Pokazany na zdjęciach nasyp z gruzu i ziemi jest najprawdopodobniej samowolką budowlaną. Na tego typu zmiany w ukształtowaniu terenu wymagana jest zgoda w postaci odpowiedniej decyzji. Zastosowane materiały, nachylenie skarpy, wskazują na zwiększenie zagrożenia stateczności skarpy do powstania osuwiska. Samowolne uzupełnianie skarpy przez właścicieli działek, bez względu na intencje, jest niedopuszczalne. Poza tym ludzie nie zdają sobie sprawy, że poprzez taką działalność mogą wpłynąć na uaktywnienie osuwiska – podkreśla stanowczo Urszula Tomoń, rzecznik prasowy RZGW.

Decyzją Wojewódzkiego Inspektora Budowlanego , to Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej powinien zająć się umocnieniem skarpy. U podłoża nałożenia takiego obowiązku leżały wyniki badań gruntu, które wskazały erozję brzegów Bzury. Zdanie RZGW jest w tej sprawie zgoła odmienne.

- Obecnie sprawa jest na etapie odwołania się przez RZGW w Warszawie od decyzji nakładającej na nas obowiązek zabezpieczenia podstawy skarpy.  Stoimy na stanowisku, że osuwisko powstałe w 2013 roku nie było spowodowane erozją brzegu rzeki, ponieważ przez ostanie lata erozji w tym miejscu nie zaobserwowano. Naszym zdaniem osuwisko było spowodowane wyjątkowo niekorzystnymi warunkami meteorologicznymi. Znaczne ilości wody opadowej wsiąkały w grunt powodując zwiększenie zagrożenia osuwiskiem w strefie sztucznie dosypanej przez człowieka górnej krawędzi skarpy. Czekamy na rozstrzygnięcie sprawy - komentuje rzecznik Urszula Tomoń.

Czyli mamy przysłowiowy klops. Jedyne, co w sposób pewny w najbliższych miesiącach powinno poprawić sytuację na Kolejowej, to zapowiadana przez Urząd Miejski budowa kanalizacji deszczowej w tej okolicy. Ratusz na ten cel dostał prawie 1,5 miliona złotych dotacji z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach dzielenia środków na usuwanie skutków klęsk żywiołowych. Prace mają być zakończone jeszcze w tym roku. Obejmą one budowę 1291 metrów sieci na Kolejowej. - Zgromadzone w niej wody, ale też woda z części skarpy zostanie skierowana do kanału burzowego ułożonego w ulicy Wyszogrodzkiej – komentuje ratusz.

figa

 

 

 

 



5
Oceń
(3 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (4)

bollobollo
0
te nasypy przy tych posesjach powstają od kilku lat a ciężarówki z gruzem i innymi odpadami budowlanymi przyjeżdżają kilka razy z tygodniu. Najgorsze jest to, że zasypują rzekę a co za tym idzie zmieniają jej koryto. Ktoś powinien się tym zająć !!! (2016-09-12 19:29)
bollobollo
0
tak na marginesie nasypy te nie powstają przy ul.Kolojeowej tylko na Wyszogrodzkiej naprzeciw starej stacji kolejki wąskotorowej (2016-09-12 19:32)
GRZECHGRZECH
0
Głupota ludzka nie zna granic. (2016-09-13 09:50)
Obywatel85Obywatel85
0
Woda przyjdzie i zabierze jak nie skarpę to zrobi sobie miejsce po przeciwnej stronie,przykre natomiast jest umywanie rączek urzędasów aby tylko nie wydać $$$.
Może gdyby wykonano coś w tym kierunku nie byłoby takiej samowolki,i najciekawszy fragment :

Decyzją Wojewódzkiego Inspektora Budowlanego , to Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej powinien zająć się umocnieniem skarpy.

Ale nie Sochaczewskie urzędasy muszą się odwoływać bo przecież erozji nie było !!!! ale z jakiś powodów to się osuwa.
Wiadomo niech mieszkaniec zrobi sobie sam a efekt jest widoczny powyżej. (2016-09-13 10:02)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy