Zakład Gospodarki Komunalnej zastąpi ZGM

To już ostatnie tygodnie funkcjonowania Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Zgodnie z uchwałą Rady Miasta przestanie on istnieć 1 stycznia 2014. Jego miejsce zajmie Zakład Gospodarki Komunalnej.

Zapowiadane przez burmistrza przekształcenie Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej jest już faktem. Od nowego roku zostanie zastąpiony przez Zakład Gospodarki Komunalnej. Zmiana odbędzie się głównie na płaszczyźnie formalnej. Nowa jednostka nadal będzie dbała o czystość sochaczewskich ulic i chodników oraz pielęgnowanie zieleni. Będzie także administrować miejskim zasobem mieszkaniowym. Inne będą jednak zasady zarządzania jej budżetem.
To że ZGM znajduje się w kiepskiej sytuacji finansowej jest wiedzą powszechną. Zasób mieszkaniowy czyli 646 lokali - generuje zadłużenie rzędu 300 tys. zł rocznie.

- Dzieje się tak od około 10 lat. Obecnie lokatorzy są winny ZGM-owi 2.652.400 - mówi naczelnik wydziału gospodarki lokalowej UM Agnieszka Kupryjaniuk. - Podejmowaliśmy liczne próby zmniejszenia zadłużenia. Rodziny były eksmitowane do lokali o niższym standardzie, prowadzimy programy wykupu mieszkań i zamiany lokali na tańsze w utrzymaniu, program odpracowywania zobowiązań, rozkładaliśmy ludziom długi na  36 rat. Wiele spraw trafiło do sądu, a później do komornika, który 46-48 proc. postępowań umarza, gdyż dłużnicy nie mają żadnych stałych dochodów, żadnego majątku.  A to tylko część podejmowanych przez miasto i ZGM  działań. Niestety nie można mówić o zadowalających efektach.

Burmistrz Piotr Osiecki postanowił podjąć bardziej radykalne kroki i zmierzyć się z problemem ZGM.

- Tak naprawdę dopiero podczas tej kadencji samorządu zakład otrzymał dopłatę do swojej działalności. Teraz postanowiono zmienić jego formę prawną. Realia są takie, że wielu lokatorów po prostu nie płaci czynszów, nie płaci za pobraną wodę, za ścieki. Tylko wobec Zakładu Wodociągów i Kanalizacji dług ZGM sięgnął 1,3 mln złotych. Tych zobowiązań nie zaciągnął zakład, ale właśnie lokatorzy. Aby uchronić ZGM przed katastrofą finansową, a jednocześnie nie pogrążać ZWiK, konieczne było przyjęcie uchwały o jego przekształceniu - powiedział nam rzecznik prasowy ratusza Robert Małolepszy.
Zgodnie z przepisami prawa, teoretycznie zakład nie mógł zbankrutować. Stać mogłoby się tak wyłącznie, gdyby płynność finansową utraciła cała gmina. Z roku na rok nawarstwiałoby się za to jego zadłużenie, a co za tym idzie byłby on niewypłacalny względem swoich kontrahentów. Już dziś wśród wierzycieli ZGM są, prócz wspomnianego ZWiK-u, także PEC, Geotermia Mazowiecka, firmy śmieciowe, zakład kominiarski. ZGM jest im winien łącznie 1.868.000 zł. Powstałoby zamknięte koło niezrealizowanych płatności. W nowej formie prawnej sprawy finansowe ZGM przejmie miasto.

- To kolejne obciążenie dla naszego budżetu. Władze musiały je podjąć, pomimo że spowoduje ono, że mniej pieniędzy trafi do puli przeznaczonej na miejskie inwestycje - wyjaśnia Robert Małolepszy. - 1,3 miliona zł przeznaczymy na zobowiązania ZGM, zamiast np. na budowę dróg.

Pracownicy przekształcanego zakładu z dniem 1 stycznia automatycznie staną się pracownikami nowoutworzonej jednostki budżetowej. Stanie się to z zachowaniem dotychczasowych warunków ich pracy i płacy. W pracach nad przygotowaniem uchwały w sprawie przekształcenia ZGM brały udział związki zawodowe.
- Jak zapewnił nas burmistrz Osiecki, przekształcenie nie wiąże się z jakimikolwiek ruchami kadrowymi. W treści zamieszczono zapis dotyczący uregulowań Kodeksu Pracy, który jasno stanowi, że nie może być mowy o zwolnieniach - powiedziała nam przewodnicząca oddziału NZZZ Solidarność w Sochaczewie Danuta Radzanowska.

Zdaniem dyrektora ZGM Tomasza Myślińskiego, dla szeregowego pracownika jednostki, przekształcenie będzie miało charakter wyłącznie kosmetyczny.
- Zmiany są formalne. Kiedy tylko uprawomocni się uchwała, rozpoczniemy czynności likwidacyjne. Przede wszystkim przygotujemy bilans zamknięcia i przeprowadzimy pełną inwentaryzację - mówi. - Nasi pracownicy otrzymają aneksy do dotychczasowych umów o pracę. W zasadzie, oprócz nowej nazwy, dla większości z nich, jakakolwiek zmiana nie będzie w ogóle odczuwalna.

Agnieszka Poryszewska

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy