ZAPRASZAMY DO „JAKUZZI”

/ 2 komentarzy / 10 zdjęć
Zdjęcia i foto: ZAPRASZAMY DO „JAKUZZI” Teksty sponsorowane sochaczew
+5

Firma Jakuzzi istnieje od 1999 r. Początkowo mieściła się w Sochaczewie przy ulicy Kochanowskiego gdzie na powierzchni 90 m2 oferowała kompleksowe wyposażenie łazienek. Szybko okazało się, że firma zdobyła zaufanie klientów i zaczęła przyciągać coraz to nowych kontrahentów. 

   W roku 2002 firma przeniosła się do centrum miasta, na ulicę Staszica 29a, gdzie znajduje się obecnie salon wystawowy „Jakuzzi". Na 220 m2 powierzchni, prezentowane są produkty najbardziej cenionych producentów w branży wyposażenia łazienek.

   Firma oferuje Państwu miłą i profesjonalną obsługę, połączoną z doradztwem, darmowy transport i wiele innych usług ułatwiających dokonywania zakupów w ich sklepie.

  „Jakuzzi” jest członkiem programów „Rzetelna Firma" oraz „Wiarygodna Firma”, które zrzeszają przedsiębiorstwa, cieszące się nieposzlakowaną opinią na rynku konsumenckim ,zarówno od strony kontrahentów jak i kinkietów detalicznych.Tyle z oficjalnej strony www.jakuzzi.pl 

Ale jak ta lokalna, bądź co bądź, firma radzi sobie z coraz większą konkurencją na rynku? Jaka jest przyszłość branży „łazienkowej”? O tym i o innych sprawach rozmawiamy z właścicielem „Jakuzzi”, panem Arturem Maciejewskim


- Dzień dobry. Widzimy, że Pan dzisiaj bardzo zabiegany?

- Witam serdecznie. Już, jedną sekundkę – tylko wydam fugę.(po chwili) Dobra, już jestem. Wiecie jak to mówią: najważniejsza jest fuga i…

- …tak znamy to. Niech nam Pan powie jaka jest recepta na utrzymanie się przez kilkanaście lat, na tak wymagającym rynku?

- To wszystko jest kwestią tego, czy „to” co robimy jest naszą pasją. Czy lubimy swoją pracę, czy lubimy ludzi, bo w tej branży ma się kontakt, z całym przekrojem społeczeństwa. My chyba rzeczywiście „to” lubimy, choć bywają momenty, które potrafią człowieka zniechęcić…

- Na przykład?

- Na przykład, kiedy klient zamówi towar, my po niego jedziemy, a na miejscu okazuje się, że towar oczywiście jest, ale nie ten co zamawialiśmy i nie „na dzisiaj” – trochę jak w Radiu Erewań ;) Bardzo trudno czasami wytłumaczyć, że wina nie leży po naszej stronie, choć patrząc z perspektywy klienta, on zamówił towar u nas i jego nic nie powinno obchodzić… Na szczęście takich przypadków jest coraz mniej, czasy się zmieniają i fabryki mają już większy porządek. 

-Widzimy, że nie narzekacie na brak klientów. Właśnie – jak sobie radzicie z konkurencją: jest przecież OBI, Jorapol/Mrówka i jeszcze kilka pomniejszych punktów, które sprzedają armaturę i płytki?

- Dobra konkurencja, nie jest zła ;) My, jako prywatna firma, mamy większą swobodę w podejmowaniu decyzji i większą mobilność. Tym samym, możemy sobie pozwolić na większe zróżnicowanie towarów i marek, którymi handlujemy. Staramy się być elastyczni i atrakcyjni, zarówno cenowo, jak i terminowo (chodzi o czas oczekiwania na zamówienie) i chociaż ceny internetowe momentami są zwariowane, to ludzie mają coraz większą świadomość, wszystkich niebezpieczeństw, kryjących się za e-sprzedażą - zaczynając od trudności z reklamacjami, kończąc na często nieuczciwych „promocjach” i sprzedawcach. Jeżeli zaś chodzi o markety budowlane typu np. OBI, to chyba więcej dzięki nim zyskaliśmy, niż straciliśmy. 

- ?

-Już tłumaczę. Jeżeli my mieliśmy w swoim zasięgu klientów, załóżmy z naszego tylko powiatu, to dzięki marketom, tych klientów kilkakrotnie przybyło. Bo jeśli ktoś już przyjechał do sochaczewskiego OBI, to on się rozejrzy, przy okazji, po innych miejscowych salonach łazienkowych. Często trafia w ten sposób do nas… i już zostaje :)

- Nie rozumiemy, przecież potencjalnie markety są pod względem towaru i ceny atrakcyjniejsze!?

- Dobrze to ujęliście – potencjalnie! Jednak okazuje się, że ceny i towary są, jakie są. Jak już wspomniałem, przez to, że jesteśmy mniejszym punktem potrafimy być dużo bardziej „elastyczni”. Bywają oczywiście promocje, których nie jesteśmy w stanie „przeskoczyć”, ale reszta asortymentu cenowo i jakościowo w marketach nie powala – wydaje nam się, że potrafimy celniej trafić w gusta klientów szukających czegoś fajnego i niezłej cenie. Ale o to musicie zapytać już samych zainteresowanych, czyli kupujących…

- Co takiego oferuje wasza firma, czym przyciągacie do siebie ludzi?

- Jesteśmy punktem patronackim  producenta płytek marki TUBĄDZIN, DOMINO i KORZILIUS. Mamy praktycznie cały asortyment tych marek. Ponadto, posiadamy w ofercie wszystkich polskich producentów płytek, oraz wielu zagranicznych (nie będę ich wymieniał, bo jest ich zbyt wiele). To jeśli chodzi o płytki. Mamy również kilkunastu markowych producentów baterii, sanitariatów i mebli łazienkowych. Oprócz tego kleje, fugi, chemia budowlana oraz okucia wykończeniowe, lustra (w tym, w technologii 3D) i galanteria wykończeniowa (wieszaki, półki, dozowniki na mydło, itp.) Konkurujemy przede wszystkim kompleksową jakością obsługi: od projektów łazienek (specjalny program CAD Decor), aż do dowózki do domu nabywcy. 

- Czyli można powiedzieć, że obsługujecie klienta od A do Z?

- Można tak powiedzieć. Dużo klientów i wielu zamówień!

- ??

- Wyprzedziłem Wasze następne pytanie – czego można nam życzyć…

- …aha, no tak. Myślę, że odpowiedź możemy uznać, awansem ;) Dobrze więc, życzymy waszej firmie wielu kupujących i dużych zamówień oraz 100% zadowolonych klientów. Dziękujemy panu za rozmowę

- To ja bardzo dziękuję, że zechcieliście do nas zajrzeć. Pozdrawiamy wszystkich czytelników e-Sochaczewa i… zapraszamy do „Jakuzzi” :)


 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

carreracarrera
0
Byłam, widziałem i wyrażam pochlebną opinię. Zawsze można coś poprawić, ale ogólnie jest bardzo przyzwoicie. (2013-11-12 19:55)
DajmosDajmos
0
Fajny artykuł :) Osobiście polecam w 100%! w molochach płytki się kruszą w dłoni a w "Jakuzie" nie dość że obsługa supermiła to jeszcze uczynna i akurat, kiedy ja wyposażałem się kompleksowo to wszystko grało co do ostatniej listwy i plusika w fudze. Polecam!
(2013-11-12 21:03)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy