ZASADY BUDOWY SYSTEMU UMOCNIEŃ NIEMIECKICH WOKÓŁ SOCHACZEWA, CZĘŚĆ III

/ 8 zdjęć
Zdjęcia i foto: ZASADY BUDOWY SYSTEMU UMOCNIEŃ NIEMIECKICH WOKÓŁ SOCHACZEWA, CZĘŚĆ III Historia i tradycja sochaczew
+3

Kolejna środa poświęcona sochaczewskim fortyfikacjom.
Dziś cześć III naszej opowieści dotycząca niemieckiego projektu budowy systemu umocnień między Wisłą a Odrą w końcowym okresie II wojny światowej, w skład którego wchodzi umocniony odcinek wokół naszego Sochaczewa.
Zgodnie z zapowiedzią rozpoczynamy dziś wędrówkę po najbardziej widocznych pozostałościach tego okresu okresu czyli sochaczewskich schronach, rozsianych gęsto po obydwu stronach Bzury.
Jak już wspominałem zachowane w Sochaczewie rodzaje fortyfikacji polowych to między innymi schrony Regelbau 668 dla drużyny piechoty, które występują jako pojedyncze obiekty lub z dobudowanymi schronami bojowymi typu Ringstand 58c. Te drugie w większości występują jako oddzielne stanowiska do obrony okrężnej. Ostatnim i największymi spośród schronów występujących na terenie Sochaczewa jest Regelbau 701 czyli garaż na armatę przeciwpancerną. Obiekty są rozmieszczone grupami w różnych częściach Sochaczewa, najczęściej w pobliżu tras wlotowych do miasta z Warszawy, Łowicza i Płocka oraz blisko linii kolejowej i terenu byłego lotniska w Bielicach w okolicach Czerwonki. Na obydwu liniach do chwili obecnej odnaleziono blisko 30 schronów bojowych i biernych.

Najbardziej znanymi niemieckimi obiektami fortyfikacyjnymi z tego okresu są „ringstandy” potocznie zwane – „Tobrukami” czyli małe schrony bojowe RINGSTAND 58 C (BAUFORM 201).
Pomysł otwartego, taniego w budowie, uniwersalnego małego schronu bojowego fortyfikatorzy niemieccy zaczerpnęli od Włochów, którzy posługiwali się podobną, aczkolwiek mocno uproszczoną formą tego schronu, podczas walk w Afryce Północnej m.in. w Tobruku. W oparciu o tą ideę powstała cała rodzina żelbetowych, małych schronów typu „Ringstand” przeznaczona do prowadzenia ognia okrężnego dla różnego rodzaju broni, przy czym, forma najmniejsza Rs 58c produkowana była na niespotykaną w historii fortyfikacji skalę. Pierwsze tego typu schrony postawiono na Wale Atlantyckim, a w 1942 roku znalazły się niemal na wszystkich liniach obronnych. „Tobruk” przeznaczony był w zasadzie dla karabinu maszynowego MG 34 lub MG 42, ale za pomocą uniwersalnej lawety i wielu rodzajów stosowanych do niej nakładek można było prowadzić ogień niemal z każdego karabinu maszynowego, będącego na wyposażeniu Wehrmachtu. Dodatkowo możliwe było korzystanie z reflektora, lunety nożycowej czy też małego miotacza płomieni. Karabin maszynowy chroniony był płytą pancerną lub mógł znajdować się w lekkiej wieży pancernej, skręcanej z dwóch połówek. Sam schron składał się zaś z dwóch pomieszczeń. Pierwsze pomieszczenie stanowiła zagłębiona izba amunicyjna z wejściem, będąca jednocześnie schronieniem dla dwuosobowej załogi, zaś drugie pomieszczenie stanowiło podniesione stanowisko bojowe, wykonane w formie otwartego u góry ośmiobocznego szybu.
Zgodnie z niemiecką instrukcją otwór wejściowy do schronu mógł być zamykany drewnianymi drzwiami obitymi blachą. Do ogrzewania pomieszczenia zalecano używanie piecyków okopowych z doprowadzoną rurą kominową, wychodzącą na zewnątrz schronu, przez mały otwór znajdujący się na wysokości drzwi a umieszczony w elewacji wejściowej.
W górnej części szybu znajdowała się stalowa szyna, po której poruszała się laweta karabinu maszynowego, dodatkowo chroniona betonowym kołnierzem. W szybie umieszczano ponadto dwie półki na skrzynki z amunicją, które służyły także za stopnie wypadowe, aby żołnierz mógł szybko opuścić schron. Dla niskiego wzrostem żołnierza, obsługującego karabin maszynowy, instrukcja przewidywała małą, mocną drewnianą skrzynkę, na której mógł stanąć, aby celnie i komfortowo mógł prowadzić ogień. Niewątpliwą zaletą tych schronów, oprócz kosztów i czasu ich budowy była także trudność ich wykrycia i zniszczenia. Główny na to wpływ miały jego niewielkie wymiary ale przede wszystkim to, iż był on niemal całkowicie zagłębiony w ziemi. To również wpływało korzystnie na bezpieczeństwo walczących w nim żołnierzy. Grubość ścian w schronie wynosiła 40 cm, a do wykonania tego małego schronu bojowego potrzeba było zaledwie 11 m3 betonu.
Oprócz głównego przeznaczenia schronu jakim było samodzielne wspieranie linii obrony często dostawiano go do schronów biernych serii 600. Przykładem na to są choćby sochaczewskie schrony typu Regelbau 668 z dobudowanymi „Tobrukami” zbudowane przy ulicy Łowickiej, Gawłowskiej czy też Polnej. Dobudowany wówczas "Tobruk", oprócz podstawowej swojej funkcji, zapewniał także wówczas bezpieczeństwo załodze schronu biernego.


Jeżeli posiadasz wiedzę lub znasz osoby mogące pomóc nam w zebraniu wspomnień z okresu końca II wojny prosimy o kontakt na FB Projekt Sochaczewskie Fortyfikacje. lub telefonicznie 604594199.

Artur Gałecki


 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy