Zenon Kowalczyk Plakaty w Galerii MOST

/ 3 zdjęć


 Zapraszam 22 kwietnia o godz.16.00 na wernisaż wystawy Zenon Kowalczyk Plakaty  w Galerii MOST do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą

   Artysta o swojej twórczości:     

   Forma graficzna plakatu powinna być czysta i lekka, bez względu na przekazywane treści, nawet przy tematach dramatycznych, czy tragicznych. Jego idea ma dotrzeć do odbiorcy w jednej chwili, ma go zaintrygować, rozbawić lub wzruszyć. Przy użyciu ograniczonych środków, w sposób syntetyczny, plakat ma zmusić do odczytania treści zgodnie z intencją autora. Przekaz konkretnych myśli nie musi jednak być bezwzględnie jednoznaczny. Trzeba liczyć się z inteligencją i wrażliwością odbiorców. Należy czasem pozostawić im pole do własnych interpretacji, do odnalezienia ukrytych podtekstów, czy aluzji, obok głównego przekazu informacyjnego. Autor nie powinien przy tym wciągać widza w świat swoich problemów egzystencjalnych czy własnych zmagań z materią. Działania takie są oczywiste i uzasadnione w przypadku innych dziedzin sztuk wizualnych.

Mój plakat powstaje czasem w ciągu kilku sekund. Tyle wystarczy, by w głowie zaistniał prawie kompletny projekt. Oczywiście, tę chwilę poprzedza bliżej nieokreślony czas rozważań nad tematem, godziny, dni, tygodnie. Najważniejszy staje się moment, gdy mam poczucie zwycięstwa, poczucie właściwego rozwiązania problemu. Tak, wiem, że to jeszcze nie koniec. Po tym przebłysku następuje ponowne drążenie tematu, powracanie do odrzuconych wcześniej myśli, upewnianie się, że znalazłem ten najwłaściwszy sposób przekazu. W zasadzie myśli te towarzyszą mi aż do zakończenia pracy nad projektem, krążą wokół mojej głowy, a raczej w jej wnętrzu, w czasie jazdy samochodem, w kuchni, przy sprzątaniu, przed zaśnięciem, a czasem wracają we śnie (nie raz obudziłem się z ważnymi „przemyśleniami” dotyczącymi aktualnie prowadzonej pracy). Jeśli jestem pewien wartości pomysłu, to o jego realizację w zasadzie już się nie martwię. Ważne jest, że zawiera on w sobie także konkretną jego wizualizację. Tu rozpoczyna się właściwe projektowanie graficzne, które trwać może jeszcze wiele dni. Oczywiście, dążenie do perfekcji jest męczące, bo nie pozwala mi na odpuszczenie „drobiazgów”, pominięcie „mniej istotnych elementów”, pochłania przy tym mnóstwo czasu. Nie jest to jednak jakaś udręka, wręcz przeciwnie, daje wiele satysfakcji. Tradycyjny warsztat pracy opanowałem już na pierwszych latach studiów. Zajęcia w pracowniach Tadeusza Jodłowskiego, Leona Urbańskiego, Romana Owidzkiego zrobiły swoje. Moją świadomość warsztatową dopełniła, w 1982 roku, prekursorska praktyka studencka w zakresie grafiki komputerowej w Polskiej Akademii Nauk. Tak więc, studia na Wydziale Grafiki warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych przygotowały mnie właściwie do pracy grafika projektanta. Tam nauczyłem się specyficznego myślenia, sposobu rozwiązywania problemów graficznych i odnajdywania własnej drogi do celu.

Zenon Kowalczyk

 

Pozdrawiam Marcin Hugo-Bader.

 

0
Oceń
(0 głosów)

 



Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy