Wczoraj zaginął bernardyn ,dorosły pies ok 5 lat biało-brązowy długowłosy ma na imię Oskar może błąkać sie w okolicach Łowickiej, Płockiej, Lubiejewskiej.Jeżeli ktoś go widział niech da znać na forum.Zależy nam na nim bardzo piesek jest już z nami tyle lat.:(
w takich przypadkach to sie podaje telefon i jak ktos go złapie czy nawet zobaczy gdzieś to szybko zadzwoni do właściciela a nie będzie pisał po forach ,to się liczą minuty bo pies się przemieszcza .
Do "dragon36" dzięki życzliwości "misia2" pies znalazł sie krótko po tym jak napisała .. trudno żeby ktoś obcy marnował pieniądze na wydzwanianie po właścicieli tym bardziej że to i tak nic nie zmieni, ponieważ pies i tak by tej osobie uciekł.A chyba nikt nie posiada śmigłowca w tyłku i w 3 minuty nie pojawi sie na miejscu.Pies wystraszony ucieknie i tak później szukałam w okolicach.A więc "misia2"dziękuję za wiadomość dzięki Tobie Oskar wrócił do domu.Dragon36 a Ty trzymaj sie tego ze jak coś zgubisz to podaj nr tel. Na pewno zadzwoni .
właściwie czytałam, ale przecież mógł się zgubić drugi raz. Tym bardziej, że dziś byłyśmy łapać benka, którego ktoś "posadził" na poboczu na worku foliowym. Niestety pies najpierw trochą na nas wyskoczył a potem uciekł w pole. Mam nadzieje, że wróci na ten worek.
nero masz wielkie serce ale właściciel zaginionego w tym poscie chyba nie aż tak ,mam przyklad odpisu na moj wpis i na pewno bym jej nie pomógł drugi raz jak by szukała .
Nie wiem na jakiej podstawie "określiłeś jak dobre jest moje serce"ale uważam że nie pomogłeś mi w niczym więc daj spokój z tymi określeniami, to że nie podałam nr telefonu oznacza że jestem złym człowiekiem?że nie mam serca ?Nie wyrzuciłam go tak jak robi setka ludzi którym taki 5 letni pies już jest kulą u nogi,dla nas jest członkiem rodziny.Psa szukaliśmy wszyscy.Nie pomyślałeś że może nie zrobiłam tego przez przypadek albo z nerwów, ale czekasz tylko na takie sytuacje żeby komuś dogadać Gratuluje koncepcji.Oprócz wiernego śledzenia forum czy nikt nic nie napisał jezdziłam i go szukałam.Misia dała znać a ja natychmiast zjawiłam sie na miejscu, nie pomagałeś ty tylko misia a więc odpuść.Widzę że siedzisz tylko i atakujesz każdego kto nie podał nr lub nie doczytał czegoś na forum, zamiast komuś udzielić pomocy lub informacji.Uważam że nie masz podstaw do tego by mówić jaka jestem.Może w końcu zrozumiesz że nie każdy jest idealny ale ocenić możesz dopiero wtedy kiedy daną osobę poznasz.Pozdrawiam.
Wczoraj zaginął bernardyn ,dorosły pies ok 5 lat biało-brązowy długowłosy ma na imię Oskar może błąkać sie w okolicach Łowickiej, Płockiej, Lubiejewskiej.Jeżeli ktoś go widział niech da znać na forum.Zależy nam na nim bardzo piesek jest już z nami tyle lat.:(
Taki piesek, około godziny 13 był widziany w Kątach, w pobliżu szkoły.
w takich przypadkach to sie podaje telefon i jak ktos go złapie czy nawet zobaczy gdzieś to szybko zadzwoni do właściciela a nie będzie pisał po forach ,to się liczą minuty bo pies się przemieszcza .
Do "dragon36" dzięki życzliwości "misia2" pies znalazł sie krótko po tym jak napisała .. trudno żeby ktoś obcy marnował pieniądze na wydzwanianie po właścicieli tym bardziej że to i tak nic nie zmieni, ponieważ pies i tak by tej osobie uciekł.A chyba nikt nie posiada śmigłowca w tyłku i w 3 minuty nie pojawi sie na miejscu.Pies wystraszony ucieknie i tak później szukałam w okolicach.A więc "misia2"dziękuję za wiadomość dzięki Tobie Oskar wrócił do domu.Dragon36 a Ty trzymaj sie tego ze jak coś zgubisz to podaj nr tel. Na pewno zadzwoni .
ja tylko dałem dobra rade ,a ty mi tu prawisz ,pozostawiam resztę bez komentarza.
Cieszę się, że piesek się odnalazł.:)
Człowiek daje dobrą radę a tu mu się po głowie obrywa jeszcze. No brawo.
anusia1729 może tylko tak napisała bo była jeszcze pod wpływem emocji zawiązanych z zagubieniem podopiecznego ..
Dragon36 chyba i tak się nie dogadamy :) Najważniejsze że Oskar jest już w domu.Misia dziękuje:)
ciesz się że się odnalazł,pozdrawiam
Czy ten pies się znalazł? Pytam bo widziano psa-bernardyna błąkającego się.
nero wczytaj się w posty i zobaczysz ze właściciel miło pisze ze już się odnalazł .
właściwie czytałam, ale przecież mógł się zgubić drugi raz. Tym bardziej, że dziś byłyśmy łapać benka, którego ktoś "posadził" na poboczu na worku foliowym. Niestety pies najpierw trochą na nas wyskoczył a potem uciekł w pole. Mam nadzieje, że wróci na ten worek.
nero masz wielkie serce ale właściciel zaginionego w tym poscie chyba nie aż tak ,mam przyklad odpisu na moj wpis i na pewno bym jej nie pomógł drugi raz jak by szukała .
Nie wiem na jakiej podstawie "określiłeś jak dobre jest moje serce"ale uważam że nie pomogłeś mi w niczym więc daj spokój z tymi określeniami, to że nie podałam nr telefonu oznacza że jestem złym człowiekiem?że nie mam serca ?Nie wyrzuciłam go tak jak robi setka ludzi którym taki 5 letni pies już jest kulą u nogi,dla nas jest członkiem rodziny.Psa szukaliśmy wszyscy.Nie pomyślałeś że może nie zrobiłam tego przez przypadek albo z nerwów, ale czekasz tylko na takie sytuacje żeby komuś dogadać Gratuluje koncepcji.Oprócz wiernego śledzenia forum czy nikt nic nie napisał jezdziłam i go szukałam.Misia dała znać a ja natychmiast zjawiłam sie na miejscu, nie pomagałeś ty tylko misia a więc odpuść.Widzę że siedzisz tylko i atakujesz każdego kto nie podał nr lub nie doczytał czegoś na forum, zamiast komuś udzielić pomocy lub informacji.Uważam że nie masz podstaw do tego by mówić jaka jestem.Może w końcu zrozumiesz że nie każdy jest idealny ale ocenić możesz dopiero wtedy kiedy daną osobę poznasz.Pozdrawiam.
Miło że do mnie to piszesz ,ważne że pies się odnalazł ,może trochę oceniłem sytuacje nad wyrost jak tak to sorki .Pozdrawiam .