Witam mam pytanie może ktos się orientuje otóż posiadam golfa3 rok 94 silnik 1,4 benzyna gaz i wczoraj stwierdziłam że mój golfik nie ma siły tak jakby brakowało mu mocy a przy tym jeszcze jakies dziwne odgłosy silnika taki metaliczny klekot i nie wiem co to może byc jakby ktos wiedział lub miał taki przypadek proszę o opinie.
co do straty mocy powodów może być wiele i ciężko będzie jednoznacznie stwierdzić bez pomocy mechanika. Może to być zapchany filtr paliwa lub filtr powietrza. Kiedy były ostatnio wymieniane?To pierwsza rzecz jaką należy sprawdzić (filtry) Może to być też zapchany katalizator (w układzie wydechowym)
gorzej sprawa ma się z tym metalicznym dźwiękiem silnika.Zazwyczaj dzieje się tak gdy w naszym silniku brakuje oleju.Wtedy metaliczne części silnika się przycierają i stąd takie dźwięki. Koniecznie sprawdź poziom oleju w silniku,jeżeli jeszcze nie jest za późno!
Najlepiej jednak zrobisz jak podjedziesz bezpośrednio do warsztatu.Dobry mechanik powinien od razu postawić diagnozę.Ale tak jak Ci pisałem zacznij od sprawdzenia oleju w silniku
Przy okazji z takimi problemami zapraszam na Sochaczewskie Forum Motoryzacyjne. Link do Forum
Masz auto z gazem.Jeżeli auto jeździ już wiele lat na tym gazie również strata mocy będzie odczuwalna.Sprawdź jeszcze czy strata mocy jest taka sama na benzynie jak i na gazie.To też powinno dać wiele odpowiedzi i zawęzić obszar poszukiwania usterki :)
no ja filtr powietrza mam nowy 3 tyg temu wymieniony pomyslałam sobie ze to wina gazu ale nie wiem zatankowałam chyba hukowy gaz no ale nie wiem czy moze byc taka przyczyna
własnie dzięki serdeczne bo na benzynce nawet i klekotanie ucichło troszkę wiesz tak a to własnie zawsze tankowałam na wojtówce i teraz widze własciciel sie zmienił i lipa juz teraz nawet nie wiadomo gdzie tankowac teraz musze te dziadostwo wyjezdzic
Witam, mogę Ci poradzić tylko tyle żeby zgłosić się do jakiegoś warsztatu. W internecie niczego konkretnego się nie dowiesz. Ja z moim samochodem też miałam problemy, nie chciał odpalać na benzynie, pytając znajomych co może być z nim nie tak słyszałam tyle że to normalne bo mam gaz. Pojechałam w końcu do mechanika i tego samego dnia miałam zrobiony samochód. W tej chwili cokolwiek się z nim dzieje jadę do warsztatu tam gdzie się na tym znają. Jeśli chcesz mogę podać Ci namiary na ten warsztat.
podam Ci numer telefonu do właściciela. Może będą mogli go zaciągnąć na warsztat. Warsztat jest na ul. Tadeusza Jasińskiego przy ul. Warszawskiej. nr tel. 502 600 240
ok dzięki ale jest jeszcze jedna sprawa teraz zapalił i po zdiagnozowaniu nie wiem czy jest taka mozliwosc ale swiece zalane były gazem a moze inaczej wodą z gazu czy jest taka mozliwosc bo teraz pali i juz sama nie wiem zatankowałam ferelny gaz i to bardzo bo az sie dusił na nim.
sprawdź stan płynu chłodzącego w zbiorniczku wyrównawczym.jezeli jest go za mało albo jest go brak, zamarza wówczas parownik od gazu. Efekt tego jest właśnie taki że bardzo cięzko jest odpalić samochód.Musi swoje odstać (tak jak w Twoim przypadku) i potem zapali
przy autach zasilanych gazem nie może brakować tego płynu
ok dzięki wielkie jutro juz to sprawdze bo dzis juz nie mam na nic siły i ochoty same awarie wokół samochód (telewizor który ma 3 miesiące od zakupu porażka )
Chyba tak uzupełniłam boryga bo faktycznie było go tam mało mechanik powiedział ze to wina gazu i muszę to wyjzdzic bądz wypuscic i wyczyscic butle ze tak powiem ale jak ostatnio tankowałam zażyczyłam sobie paragon i ma podstawę do reklamacji, więc zadzwoniłam do własciciela gazu a raczej jego pracownicy bo nawet sie nie odważył rozmawiac i powiedziała mi ze czekali na dostawę i widocznie nalało mi sie smieci resztek ze zbiornika i zadzwoniła 5 h pozniej po konsultacji z szefem że mam jechac do niego do firmy aby on mógł zobaczyc i wybiorę sie tam w sobote bo nie mam zamiaru tracic za ich nie dobry gaz i sama wbijac sie w koszty ale wiem ze juz nigdy tam nie zatankuje strata moich nerw i pieniędzy.
Witam mam pytanie może ktos się orientuje otóż posiadam golfa3 rok 94 silnik 1,4 benzyna gaz i wczoraj stwierdziłam że mój golfik nie ma siły tak jakby brakowało mu mocy a przy tym jeszcze jakies dziwne odgłosy silnika taki metaliczny klekot i nie wiem co to może byc jakby ktos wiedział lub miał taki przypadek proszę o opinie.
co do straty mocy powodów może być wiele i ciężko będzie jednoznacznie stwierdzić bez pomocy mechanika.
Może to być zapchany filtr paliwa lub filtr powietrza. Kiedy były ostatnio wymieniane?To pierwsza rzecz jaką należy sprawdzić (filtry)
Może to być też zapchany katalizator (w układzie wydechowym)
gorzej sprawa ma się z tym metalicznym dźwiękiem silnika.Zazwyczaj dzieje się tak gdy w naszym silniku brakuje oleju.Wtedy metaliczne części silnika się przycierają i stąd takie dźwięki.
Koniecznie sprawdź poziom oleju w silniku,jeżeli jeszcze nie jest za późno!
Najlepiej jednak zrobisz jak podjedziesz bezpośrednio do warsztatu.Dobry mechanik powinien od razu postawić diagnozę.Ale tak jak Ci pisałem zacznij od sprawdzenia oleju w silniku
Przy okazji z takimi problemami zapraszam na Sochaczewskie Forum Motoryzacyjne.
Link do Forum
www.autosochaczew.pl
Masz auto z gazem.Jeżeli auto jeździ już wiele lat na tym gazie również strata mocy będzie odczuwalna.Sprawdź jeszcze czy strata mocy jest taka sama na benzynie jak i na gazie.To też powinno dać wiele odpowiedzi i zawęzić obszar poszukiwania usterki :)
Dzięki wielkie filtr powietrza był wymieniany około 3 tyg temu ale dzięki za odpowiedz
gaz jest dopiero od dwóch lat juz nie wiem co mam robic
Ja miałam to samo,okazało się,że filtr powietrza jest mocno zanieczyszczony.Teraz jest OK.
no ja filtr powietrza mam nowy 3 tyg temu wymieniony pomyslałam sobie ze to wina gazu ale nie wiem zatankowałam chyba hukowy gaz no ale nie wiem czy moze byc taka przyczyna
może to być wina słabej jakości gazu dlatego napisałem wyżej aby sprawdzić czy utrata mocy występuje również na benzynie
własnie dzięki serdeczne bo na benzynce nawet i klekotanie ucichło troszkę wiesz tak a to własnie zawsze tankowałam na wojtówce i teraz widze własciciel sie zmienił i lipa juz teraz nawet nie wiadomo gdzie tankowac teraz musze te dziadostwo wyjezdzic
Ranek 6 zero zero golf padł zero reakcji nie chce odpalic co to moze znowu byc
Witam, mogę Ci poradzić tylko tyle żeby zgłosić się do jakiegoś warsztatu. W internecie niczego konkretnego się nie dowiesz. Ja z moim samochodem też miałam problemy, nie chciał odpalać na benzynie, pytając znajomych co może być z nim nie tak słyszałam tyle że to normalne bo mam gaz. Pojechałam w końcu do mechanika i tego samego dnia miałam zrobiony samochód. W tej chwili cokolwiek się z nim dzieje jadę do warsztatu tam gdzie się na tym znają. Jeśli chcesz mogę podać Ci namiary na ten warsztat.
to możesz mi podac namiary ale juz raczej nim nie dojade bo padł całkowicie
to możesz mi podac namiary ale juz raczej nim nie dojade bo padł całkowicie
podam Ci numer telefonu do właściciela. Może będą mogli go zaciągnąć na warsztat. Warsztat jest na ul. Tadeusza Jasińskiego przy ul. Warszawskiej. nr tel. 502 600 240
ok dzięki ale jest jeszcze jedna sprawa teraz zapalił i po zdiagnozowaniu nie wiem czy jest taka mozliwosc ale swiece zalane były gazem a moze inaczej wodą z gazu czy jest taka mozliwosc bo teraz pali i juz sama nie wiem zatankowałam ferelny gaz i to bardzo bo az sie dusił na nim.
sprawdź stan płynu chłodzącego w zbiorniczku wyrównawczym.jezeli jest go za mało albo jest go brak, zamarza wówczas parownik od gazu. Efekt tego jest właśnie taki że bardzo cięzko jest odpalić samochód.Musi swoje odstać (tak jak w Twoim przypadku) i potem zapali
przy autach zasilanych gazem nie może brakować tego płynu
ok dzięki wielkie jutro juz to sprawdze bo dzis juz nie mam na nic siły i ochoty same awarie wokół samochód (telewizor który ma 3 miesiące od zakupu porażka )
Dziękuję wszystkim za opinie i dobre rady
z autem już wszystko ok? :)
Chyba tak uzupełniłam boryga bo faktycznie było go tam mało mechanik powiedział ze to wina gazu i muszę to wyjzdzic bądz wypuscic i wyczyscic butle ze tak powiem ale jak ostatnio tankowałam zażyczyłam sobie paragon i ma podstawę do reklamacji, więc zadzwoniłam do własciciela gazu a raczej jego pracownicy bo nawet sie nie odważył rozmawiac i powiedziała mi ze czekali na dostawę i widocznie nalało mi sie smieci resztek ze zbiornika i zadzwoniła 5 h pozniej po konsultacji z szefem że mam jechac do niego do firmy aby on mógł zobaczyc i wybiorę sie tam w sobote bo nie mam zamiaru tracic za ich nie dobry gaz i sama wbijac sie w koszty ale wiem ze juz nigdy tam nie zatankuje strata moich nerw i pieniędzy.