KOLEJNY RAZ W KRÓTKIM CZASIE BYŁAM W KINIE W CHODAKOWIE - NA SEANSIE NA 20:00 BYŁO NAS SZEŚCIORO - FILM GRANY BYŁ TYLKO DLA NAS . ZNÓW LUDZIE TAM PRACUJĄCY POKAZALI , ŻE MOZNA BYĆ MIŁYM I UŚMIECHNIĘTYM WOBEC " KLIENTA" , KINO CZYSTE , CENY O POŁOWĘ TAŃSZE NIŻ W STOLICY , MOŻE DŹWIĘK CIUT ZA GŁOŚNO ALE NIC TO !!! świetnie się bawiłam polecam - wspierajcie naszą lokalna kulturę - a przy okazji obejrzałam śliczne dzieła malarskie na wystawie " MALUJĄCE EWY " - naprawdę kilka mnie urzekło ...
Jak niewiele niektórym potrzeba do szczęścia w kinie, tylko żeby czysto było (trudno żeby było brudno jak nie można nawet popcornu kupić) no i ludzie uśmiechnięci. A no i ceny niskie (trudno żeby były takie jak w Warszawie za taką jakość dźwięku i obrazu).
iks, przecież Ty nie chodzisz do naszego kina, tylko jeździsz do Warszawy (po co jeździsz skoro masz taki bajer w domu- chyba , że na nim nic nie widać i nie słychać), więc nie zabieraj głosu, jak Ciebie nie pytają.
Stać w jakim sensie ? Bo np bilet rodzinny w Multikinie w Złotych Tarasach kosztuje 18 PLN. Naprawdę warto wydać 2 PLN więcej, żeby iść do kina przez duże K a nie czegoś do kina tylko podobnego.
+ bilet PKP lub paliwo do auta + dodatkowy czas na przejazd tam i z powrotem
Chyba po prostu warto sobie wybrać co jest ważniejsze dla każdego i dostosować kino do rodzaju filmu. Nie każdy film wymaga super dźwięku, obrazu i popcornu ;) Ważne że mamy tu w mieście alternatywę dla Warszawskich multipleksów.
Ja się bardzo ciesze, że mamy kino i nie uważam zeby było w tak opłakanym stanie ( chodzi o obraz i dzwięk ). Własnie w ten weekend będę wspierać kulturę w Sochaczewie :)
Drogi iksie nie rozumiesz pewnych rzeczy mianowicie tego, że są na pewno takie osoby w tym, a także zapewniam Cię, że nie tylko w tym mieście, którym to kino odpowiada i finansowo i jakościowo i czasowo.
Mam wrażenie, że całkowicie nie obchodzi Cię opinia innych ludzi tylko Twoja własna w takim razie naprawdę szkoda Twojego pisania.
Ja również uważam, że nie ma co tak bardzo narzekać - chociaż zdaję sobie sprawę, że narzekanie to cecha nr 1 Polaków- kino rewelacyjne nie jest to fakt, ale nie jest też takie złe. Sama jeżdżę do Płocka lub właśnie do Sochaczewa i tak naprawdę nie mam parcia , ze to musi być tylko Helios i już. Oczywiście jeżeli jest to fajny film w 3D , którego obejrzenie w 2D nie daje tego efektu to wtedy nie mam wyboru i wybieram inne kino.
Jest jednak jedna rzecz , która w kinie Mazowsze doprowadza mnie do szału. Ostatnio byłam na filmie "W ciemności" , jak się można było spodziewać ludzi tłum , a drzwi na salę kinową były zamknięte do ostatnich minut. zrobił się straszny tłok , ścisk, chaos, bo nie wiadomo było , gdzie jest kolejka do kasy. No a jak już łaskawie otworzono drzwi to było tak jakby za komuny rzucili kiełbasę na ladę, kto pierwszy ten lepszy. Pytam po co to ??? Czy nie można było wcześniej otworzyć i spokojnie ludzie by weszli bez nerw i złych wspomnień....
Bardzo dobrze, że kino jest w Sochaczewie ale nie przesadzajmy z tym lokalnym patriotyzmem i nie mówmy "obraz jak wszędzie" bo ekran jest malusieńki ;) Najkis film bez efektów specjalnych można iść :)
Wielkość ekranu nie spełnia żadnych norm współczesnego kina. A popcorn jest nieodzownym elementem kin na całym świecie od wielu lat. Piwo oczywiście nie.
Tak piszecie ciągle o tej wielkości ekranu. Jaka jest w końcu jego przekątna i w jakiej odległości są rzędy siedzeń? Począwszy od najbliższych kończąc na najdalszych. Nie liczy się przypadkiem właśnie stosunek odległość ekranu do przekątnej jeżeli chodzi o odczucia z oglądania?
a może by tak Wszyscy z foruma (szczawiu,olaf,eff,adkona,grzech,iks...... i wielu innych , których nie wymieniłem) umówmy się do chodakowskiego kina , nieważne jaki film będą grać.. każdy po czteropaku , megapaka chipsów.... a jak ?
Żenujący jest poziom i ton wypowiedzi niektórych osób. Wieczne niezadowolenie. Najlepiej, gdyby wszystko było największe, najpiękniejsze i za darmo, a w gratisie do biletów popcorn powinien sypać się z nieba a z kranu powinna lać się cola.
Przestańcie wreszcie narzekać. Oczywiście, że nie jest tak, jak w Multipleksie, ale też nie jesteśmy takim miastem, jak Warszawa. Czasami trzeba docenić to, co się ma. A jak się nie podoba, to zapierniczać 60 km w jedną stronę i oglądać w jakości dopasowanej do własnego ego i nie narzekać.
Cokolwiek byłoby zorganizowane w Sochaczewie, to znajdą się tacy, którym to nie pasuje i muszą wszem i wobec oznajmić wszystkim, że jest źle. A działalność kulturalna znacznie się podniosła w ostatnich latach.
" JAK SIĘ NIE MA CO SIĘ LUBI TO SIĘ LUBI CO SIĘ MA " OSOBIŚCIE JESTEM 2 RAZY W MIESIĄCU U NAS W KINIE I NIE NARZEKAM . CIESZĘ SIĘ, ŻE NIE MA POPCORNU I INNYCH TEGO TYPU DODATKÓW . POWINNI JESZCZE KONFISKOWAĆ KOMÓRKI BO NIESTETY, ALE U WIELU ICH WŁAŚCICIELI TO TYLKO TE DZIAŁAJĄ ( JEDNOKOMÓRKOWCY ? ) !!! PISANIE SM-SÓW, ODBIERANIE SM-SÓW ITP. JEST NORMĄ !!!. MASAKRA
Skoro dla Ciebie 300 000 zł to badziewie to widocznie tyle zarabiasz pewnie tygodniowo, ale skoro tak, to dlaczego sam kina nie wybudujesz w Sochaczewie i nie będziesz świadczył usług w tej branży ?
Czytam wypociny niektrórych internautów i ogarnia mnie pusty śmiech. Iks jest wielkim znawcą kina-wiekszego barana na tym forum nie widziałem- projektor badziewie 2D jaki stoi w multipleksach i 100 innych kinach jednosalowych w kraju kosztyje razem z oprzyrządowaniem - przystawka 3D- 390 tysięcy, ale netto (policz sobie wielki znawco, ile to będzie z wat-em). Jeżeli iks mówi, że jest mały ekran, to niech mi napisze ile ten ekran w naszym kinie ma w podstawie i jakie są proporcje ekranów w stosunku do wielkości obrazu kinowego. Jeżeli chodzi o nagłośnienie, to proszę podać mi jakie są niedociągniecia-proszę powiedzieć konkretnie na jakim tytule w porównamiu z innym kinem ten głos był inny (prosze dostarczyć przy okazji zaświadczenie od lekarza, że nie jesteś głuchy). Jeżeli chodzi o finanse, to nie miasto wyłoży 500 tysięcy na cyfryzację kina Mazowsze, tylko moja firma jako dzierżawca obieku!!! Przy okazji, jeżeli chcecie pisać coś o kinie, to proszę używać imienia i nazwiska, a nie ksywek. Z przyjemnościa spotkam sie z każdym pseudo krytykiem w kinie, aby wysłuchać jego uwag, pojechać do najblizszego kina i porównać róznicę w projekcjach filmowych. Zawsze byłem zdania, że kino jest dla widza a nie odwrotnie!!! Dziękuję tym widzom z Sochaczewa, którzy przychodzą do mojego kina, a nie szukają wrażeń w Płocku (dlaczego nie w Błoniu?). Pozdrawiam Zbigniew Magdziarz
A ja chętnie wybiorę się do naszego lokalnego kina, bo po remoncie jakoś jeszcze nie miałam okazji. Choćby po to, by zweryfikować przeczytane wypowiedzi na forum... Niestety to, co w tym momencie "nakazuje" mi wstrzymać się jeszcze trochę z wizytą, to repertuar... Do 21 marca wyłącznie dramaty polskie, a akurat za tym gatunkiem to nie przepadam :/
a może by tak Wszyscy z foruma (szczawiu,olaf,eff,adkona,grzech,iks...... i wielu innych , których nie wymieniłem) umówmy się do chodakowskiego kina , nieważne jaki film będą grać.. każdy po czteropaku , megapaka chipsów.... a jak ?
IKS Ty weź popcorn
Ja bardzo chętnie pójdę z Wami do kina :) tylko nie na Polską komedię romantyczną, bo to dno...
ja dojezdzam do warszawy do pracy i jak to bywa obskoczylem juz chyba wszystkie kina i na prawde porownujac chodakow do chocby Luny duzej roznicy nie widze. ale jak chcecie porownywac multiplexy czy Imaxa z kinem w chodakowie to cos jest nie tak.. robiac analize trzeba porownywac gruszki z gruszkami :P
ja lubie filmy efekciarskie co za tym idzie ogladam je w Imaxie czy chocby multikinie ale wiele razy bylem w chodaksie i nie ma co narzekac nie odbiega standardami od mniejszych kin w warszawie.
a ja tęsknię za czasami kiedy każde miasto miało swoje kino, dyskotekę czy dansing... i było na miejscu a teraz trzeba jeździć do w-wy albo płocka.... dobrze ,że mamy kino w naszym mieście
Powiem tak: jeśli ktoś chce obejrzeć nowy film fantastyczny z super efektami to na pewno będzie lepszy efekt w I-max czy innym multi. Natomiast wszystko inne ogląda się znakomicie w Chodakowie.
Jedyne zastrzeżenia (ale niewielkie) mam do foteli. Są trochę niewygodne i po godzinie człowiek zaczyna się wiercić :)
No to teraz już wszystko jasne. Jeśli ktoś reprezentujący taki poziom jak Pan Magdziarz zajmuje sie kinem to nic dziwnego, że to tak wygląda. Łatwo nazywać kogoś baranem trudniej widzę zrozumieć słowo pisane. Wyzwiskami chcesz zaklinać smutną rzeczywistość a nawet nie rozumiesz co napisałem w poprzednim poscie. Ja mówię, że znalazłem najtańszy projektor za 300 000 PLN a Ty udowadniasz, że kosztuje standardowo więcej, o co Ci chodzi człowieku przecież wiadomo, że dobry kosztuje więcej.
Jeśli chodzi o ekran to nie odbiega wielkością od standardu. Od standardu odbiega wielkość wyświetlanego na nim obrazu a to chyba jest najważniejsze, bo zapewniam Cię, że nikt nie chodzi do kina żeby patrzeć na biały ekran. A i z moim słuchem też wszystko w porządku.
Nie będę z Tobą się spotykał ani chodził po kinach bo myślę, że nie mielibyśmy o czym rozmawiać.
Gratuluję podejścia do klienta z takim nawet choćbyś jeszcze włożył w to kino pare baniek nie wróżę Ci sukcesu. Aha i zastanów się jeszcze dlaczego Twoi klienci szukają wrażeń w Płocku czy Warszawie. A może właściciele tych kin nie nazywają klientów baranami ?
Panie Zbyszku Magdziarz jestem na tym forum i nie uważam się za barana !!! Chyba Pan przesadził, krytyka jest formą motywacji w tym przypadku każdemu to wyjdzie na dobre.
Panie Zbigniewie, nie jestem anonimowa, od czasu do czasu wybieram się do kina. Z okolicznych kin najczęściej wybieram Łowicz i chętnie z panem się tam wybiorę. Proszę przeanalizować sobie repertuar kina łowickiego. Comiesięczne DKF-y, coroczny Och film festiwal. Kino mniejsze, a dla mnie przyjaźniejsze. W sochaczewskim kinie najbardziej przeszkadza mi to że obraz odbija się na podłodze (bolą mnie od tego oczy). Odległość siedzeń dla osób mających nogi dłuższe od przeciętnej za mała. Ale i tak od czasu do czasu wybieram się tutaj do kina, na mniej lub bardziej ambitne filmy.Staram się nie marudzić, chociaż tak jak już ktoś tutaj wspomniał powinien pan odbierać krytykę z pokorą, wyciągać wnioski i ewentualnie korygować to co pan może, bo w sumie to jest w pana interesie. Co do wyboru repertuaru to wszystkich się nie zadowoli.
też czasem odwiedzam nasze sochaczewskie kino. Nie znam się na technice, do częstszych odwiedzin skłoniłby mnie bardziej ciekawy repertuar, a nie ultra nowoczesne bajery typu 2D,3D itp. (choć uważam też, ze dźwięk w naszym kinie jest stanowczo za głośny i przez to męczący), ale nie znam się na technice więc nie mogę na ten temat dyskutować.
Prosi Pan o konkretne zarzuty co do działalności kina, a takie właśnie mam. W ferie zimowe moje 6 i 5 letnie dzieci wybrały się z babcią do kina na bajkę Kot w butach. Niestety przed seansem dla maluchów leciała bardzo długa reklama filmu W ciemności. Proszę sobie tylko wyobrazić jak zachwycone były kilkulatki muzyką i scenami mordowania Zydów przed swoją bajką. Po prostu po kwadransie opuściły kino z płaczem. I to nie bez komentarza, bo babcia zgłosiła to Pani w kasie, czym ona się specjalnie nie przejęła. I tu mam pytanie czy to głupota brak wyobraźni czy brak troski o widza?
A może w Sochaczewie sprawdziłby się kino studyjne? Do Warszawy jeździmy na nowości kinowe (bo u nas pojawią się z opóźnieniem albo wcale, więc nie warto czekać), a na miejscu oglądamy inne ciekawe filmy.
polecam "Poloneza" w Skierniewicach , dwie sale , seanse nawet od 21.15 ,, w dniu premiery nadaja nowości , i mają Popcorn - 5 zł za średnio duży , a bilet w sobotę wieczór 18 zł/ os
Akurat to że nie ma popcornu jest na plus tego kina. Siedzenie obok osoby u której popcorn strzel w zębach a po chili siorpie cole jest delikatnie mówić irytujące. Na szczęście jest jeszcze kilka kin w Warszawie gdzie jedzenie i picie podczas seansu jest zakazane.
Oj przydaloby sie nam w Socho porządne kino... tyle malych miast w kolicy ma,a u nas cisza... ponoć miało być przy okazji jakis inwestycji na terenie koło Cauflandaale sprawa ucichła.
Oj przydaloby sie nam w Socho porządne kino... tyle malych miast w kolicy ma,a u nas cisza... ponoć miało być przy okazji jakis inwestycji na terenie koło Cauflandaale sprawa ucichła.
KOLEJNY RAZ W KRÓTKIM CZASIE BYŁAM W KINIE W CHODAKOWIE - NA SEANSIE NA 20:00 BYŁO NAS SZEŚCIORO - FILM GRANY BYŁ TYLKO DLA NAS . ZNÓW LUDZIE TAM PRACUJĄCY POKAZALI , ŻE MOZNA BYĆ MIŁYM I UŚMIECHNIĘTYM WOBEC " KLIENTA" , KINO CZYSTE , CENY O POŁOWĘ TAŃSZE NIŻ W STOLICY , MOŻE DŹWIĘK CIUT ZA GŁOŚNO ALE NIC TO !!! świetnie się bawiłam polecam - wspierajcie naszą lokalna kulturę - a przy okazji obejrzałam śliczne dzieła malarskie na wystawie " MALUJĄCE EWY " - naprawdę kilka mnie urzekło ...
medika_a a nie mogłaś napisać tego w wątku o kinie? :)
mogłam ....
Jak niewiele niektórym potrzeba do szczęścia w kinie, tylko żeby czysto było (trudno żeby było brudno jak nie można nawet popcornu kupić) no i ludzie uśmiechnięci. A no i ceny niskie (trudno żeby były takie jak w Warszawie za taką jakość dźwięku i obrazu).
Bardzo fajna stronka do oglądania darmowych filmów online.
http://www.kinomaniak.tv/pp/szejkjarek
Bez reklam i wszystkie nowości
iks, przecież Ty nie chodzisz do naszego kina, tylko jeździsz do Warszawy (po co jeździsz skoro masz taki bajer w domu- chyba , że na nim nic nie widać i nie słychać), więc nie zabieraj głosu, jak Ciebie nie pytają.
Jakość dzwięku może nie jest taka jak w Warszawie, ale nie ma tragedii
Do kina się nie chodzi po to żeby jeść, tylko po to żeby oglądać filmy...
Niewiele rozumiem z Twojej wypowiedzi.
Jak kogos nie stać na Warszawę to chyba lepiej że w ogóle mamy jakieś kino, tym bardziej ze filmy które grają są nowe
Stać w jakim sensie ? Bo np bilet rodzinny w Multikinie w Złotych Tarasach kosztuje 18 PLN. Naprawdę warto wydać 2 PLN więcej, żeby iść do kina przez duże K a nie czegoś do kina tylko podobnego.
+ bilet PKP lub paliwo do auta
+ dodatkowy czas na przejazd tam i z powrotem
Chyba po prostu warto sobie wybrać co jest ważniejsze dla każdego i dostosować kino do rodzaju filmu. Nie każdy film wymaga super dźwięku, obrazu i popcornu ;)
Ważne że mamy tu w mieście alternatywę dla Warszawskich multipleksów.
Ja się bardzo ciesze, że mamy kino i nie uważam zeby było w tak opłakanym stanie ( chodzi o obraz i dzwięk ). Własnie w ten weekend będę wspierać kulturę w Sochaczewie :)
No jeśli w/g Ciebie dźwięk i obraz jest oki to chyba szkoda mojego pisania.
Drogi iksie nie rozumiesz pewnych rzeczy mianowicie tego, że są na pewno takie osoby w tym, a także zapewniam Cię, że nie tylko w tym mieście, którym to kino odpowiada i finansowo i jakościowo i czasowo.
Mam wrażenie, że całkowicie nie obchodzi Cię opinia innych ludzi tylko Twoja własna w takim razie naprawdę szkoda Twojego pisania.
Przez wiele lat żyłem w nieświadomości uważając , że kino Sochaczew to wiocha. I się przeliczyłem.
Obraz taki jak wszędzie, dźwięk trochę gorszy. 8 osób na sali, brak reklam, czyste toalety, tanie bilety, warunki do oglądania wyśmienite.
Kino to nie popcorn i piwo.
Pozdrawiam
Daniel
Ja również uważam, że nie ma co tak bardzo narzekać - chociaż zdaję sobie sprawę, że narzekanie to cecha nr 1 Polaków- kino rewelacyjne nie jest to fakt, ale nie jest też takie złe. Sama jeżdżę do Płocka lub właśnie do Sochaczewa i tak naprawdę nie mam parcia , ze to musi być tylko Helios i już. Oczywiście jeżeli jest to fajny film w 3D , którego obejrzenie w 2D nie daje tego efektu to wtedy nie mam wyboru i wybieram inne kino.
Jest jednak jedna rzecz , która w kinie Mazowsze doprowadza mnie do szału. Ostatnio byłam na filmie "W ciemności" , jak się można było spodziewać ludzi tłum , a drzwi na salę kinową były zamknięte do ostatnich minut. zrobił się straszny tłok , ścisk, chaos, bo nie wiadomo było , gdzie jest kolejka do kasy. No a jak już łaskawie otworzono drzwi to było tak jakby za komuny rzucili kiełbasę na ladę, kto pierwszy ten lepszy.
Pytam po co to ??? Czy nie można było wcześniej otworzyć i spokojnie ludzie by weszli bez nerw i złych wspomnień....
Bardzo dobrze, że kino jest w Sochaczewie ale nie przesadzajmy z tym lokalnym patriotyzmem i nie mówmy "obraz jak wszędzie" bo ekran jest malusieńki ;) Najkis film bez efektów specjalnych można iść :)
Wielkość ekranu nie spełnia żadnych norm współczesnego kina. A popcorn jest nieodzownym elementem kin na całym świecie od wielu lat. Piwo oczywiście nie.
Ciekawa jestem co będziecie pisać jak w kinie będzie 3D? Widziałam na stronie PISF-u, że kino ma mieć projektor cyfrowy!!!
A co da projektor cyfrowy przy tak małym ekranie?
W pierwszej kolejności powinni wymienić ekran.
Tak piszecie ciągle o tej wielkości ekranu.
Jaka jest w końcu jego przekątna i w jakiej odległości są rzędy siedzeń? Począwszy od najbliższych kończąc na najdalszych.
Nie liczy się przypadkiem właśnie stosunek odległość ekranu do przekątnej jeżeli chodzi o odczucia z oglądania?
No właśnie jak jadę do kina w Wa-wie albo Płocku to siadam w ostatnich rzędach. W kinie w Sochaczewie siadam najdalej w piątym ;)
a może by tak Wszyscy z foruma (szczawiu,olaf,eff,adkona,grzech,iks...... i wielu innych , których nie wymieniłem) umówmy się do chodakowskiego kina , nieważne jaki film będą grać.. każdy po czteropaku , megapaka chipsów.... a jak ?
IKS Ty weź popcorn
Żenujący jest poziom i ton wypowiedzi niektórych osób. Wieczne niezadowolenie. Najlepiej, gdyby wszystko było największe, najpiękniejsze i za darmo, a w gratisie do biletów popcorn powinien sypać się z nieba a z kranu powinna lać się cola.
Przestańcie wreszcie narzekać. Oczywiście, że nie jest tak, jak w Multipleksie, ale też nie jesteśmy takim miastem, jak Warszawa. Czasami trzeba docenić to, co się ma. A jak się nie podoba, to zapierniczać 60 km w jedną stronę i oglądać w jakości dopasowanej do własnego ego i nie narzekać.
Cokolwiek byłoby zorganizowane w Sochaczewie, to znajdą się tacy, którym to nie pasuje i muszą wszem i wobec oznajmić wszystkim, że jest źle. A działalność kulturalna znacznie się podniosła w ostatnich latach.
" JAK SIĘ NIE MA CO SIĘ LUBI TO SIĘ LUBI CO SIĘ MA "
OSOBIŚCIE JESTEM 2 RAZY W MIESIĄCU U NAS W KINIE I NIE NARZEKAM . CIESZĘ SIĘ, ŻE NIE MA POPCORNU I INNYCH TEGO TYPU DODATKÓW . POWINNI JESZCZE KONFISKOWAĆ KOMÓRKI BO NIESTETY, ALE U WIELU ICH WŁAŚCICIELI TO TYLKO TE DZIAŁAJĄ ( JEDNOKOMÓRKOWCY ? ) !!! PISANIE SM-SÓW, ODBIERANIE SM-SÓW ITP. JEST NORMĄ !!!. MASAKRA
Najtańszy projektor 3D do kina, powtarzam najtańsze badziewie kosztuje 300 000 PLN. Wątpie, żeby nasze miasto wyłożyło taką kwotę.
Skoro dla Ciebie 300 000 zł to badziewie to widocznie tyle zarabiasz pewnie tygodniowo, ale skoro tak, to dlaczego sam kina nie wybudujesz w Sochaczewie i nie będziesz świadczył usług w tej branży ?
Czytam wypociny niektrórych internautów i ogarnia mnie pusty śmiech. Iks jest wielkim znawcą kina-wiekszego barana na tym forum nie widziałem- projektor badziewie 2D jaki stoi w multipleksach i 100 innych kinach jednosalowych w kraju kosztyje razem z oprzyrządowaniem - przystawka 3D- 390 tysięcy, ale netto (policz sobie wielki znawco, ile to będzie z wat-em). Jeżeli iks mówi, że jest mały ekran, to niech mi napisze ile ten ekran w naszym kinie ma w podstawie i jakie są proporcje ekranów w stosunku do wielkości obrazu kinowego. Jeżeli chodzi o nagłośnienie, to proszę podać mi jakie są niedociągniecia-proszę powiedzieć konkretnie na jakim tytule w porównamiu z innym kinem ten głos był inny (prosze dostarczyć przy okazji zaświadczenie od lekarza, że nie jesteś głuchy). Jeżeli chodzi o finanse, to nie miasto wyłoży 500 tysięcy na cyfryzację kina Mazowsze, tylko moja firma jako dzierżawca obieku!!! Przy okazji, jeżeli chcecie pisać coś o kinie, to proszę używać imienia i nazwiska, a nie ksywek. Z przyjemnościa spotkam sie z każdym pseudo krytykiem w kinie, aby wysłuchać jego uwag, pojechać do najblizszego kina i porównać róznicę w projekcjach filmowych. Zawsze byłem zdania, że kino jest dla widza a nie odwrotnie!!! Dziękuję tym widzom z Sochaczewa, którzy przychodzą do mojego kina, a nie szukają wrażeń w Płocku (dlaczego nie w Błoniu?). Pozdrawiam Zbigniew Magdziarz
A ja chętnie wybiorę się do naszego lokalnego kina, bo po remoncie jakoś jeszcze nie miałam okazji. Choćby po to, by zweryfikować przeczytane wypowiedzi na forum... Niestety to, co w tym momencie "nakazuje" mi wstrzymać się jeszcze trochę z wizytą, to repertuar... Do 21 marca wyłącznie dramaty polskie, a akurat za tym gatunkiem to nie przepadam :/
a może by tak Wszyscy z foruma (szczawiu,olaf,eff,adkona,grzech,iks...... i wielu innych , których nie wymieniłem) umówmy się do chodakowskiego kina , nieważne jaki film będą grać.. każdy po czteropaku , megapaka chipsów.... a jak ?
IKS Ty weź popcorn
Ja bardzo chętnie pójdę z Wami do kina :) tylko nie na Polską komedię romantyczną, bo to dno...
ja dojezdzam do warszawy do pracy i jak to bywa obskoczylem juz chyba wszystkie kina i na prawde porownujac chodakow do chocby Luny duzej roznicy nie widze. ale jak chcecie porownywac multiplexy czy Imaxa z kinem w chodakowie to cos jest nie tak.. robiac analize trzeba porownywac gruszki z gruszkami :P
ja lubie filmy efekciarskie co za tym idzie ogladam je w Imaxie czy chocby multikinie ale wiele razy bylem w chodaksie i nie ma co narzekac nie odbiega standardami od mniejszych kin w warszawie.
a ja tęsknię za czasami kiedy każde miasto miało swoje kino, dyskotekę czy dansing... i było na miejscu a teraz trzeba jeździć do w-wy albo płocka.... dobrze ,że mamy kino w naszym mieście
Powiem tak: jeśli ktoś chce obejrzeć nowy film fantastyczny z super efektami to na pewno będzie lepszy efekt w I-max czy innym multi. Natomiast wszystko inne ogląda się znakomicie w Chodakowie.
Jedyne zastrzeżenia (ale niewielkie) mam do foteli. Są trochę niewygodne i po godzinie człowiek zaczyna się wiercić :)
No to teraz już wszystko jasne. Jeśli ktoś reprezentujący taki poziom jak Pan Magdziarz zajmuje sie kinem to nic dziwnego, że to tak wygląda. Łatwo nazywać kogoś baranem trudniej widzę zrozumieć słowo pisane. Wyzwiskami chcesz zaklinać smutną rzeczywistość a nawet nie rozumiesz co napisałem w poprzednim poscie. Ja mówię, że znalazłem najtańszy projektor za 300 000 PLN a Ty udowadniasz, że kosztuje standardowo więcej, o co Ci chodzi człowieku przecież wiadomo, że dobry kosztuje więcej.
Jeśli chodzi o ekran to nie odbiega wielkością od standardu. Od standardu odbiega wielkość wyświetlanego na nim obrazu a to chyba jest najważniejsze, bo zapewniam Cię, że nikt nie chodzi do kina żeby patrzeć na biały ekran. A i z moim słuchem też wszystko w porządku.
Nie będę z Tobą się spotykał ani chodził po kinach bo myślę, że nie mielibyśmy o czym rozmawiać.
Gratuluję podejścia do klienta z takim nawet choćbyś jeszcze włożył w to kino pare baniek nie wróżę Ci sukcesu. Aha i zastanów się jeszcze dlaczego Twoi klienci szukają wrażeń w Płocku czy Warszawie. A może właściciele tych kin nie nazywają klientów baranami ?
Panie Zbyszku Magdziarz jestem na tym forum i nie uważam się za barana !!! Chyba Pan przesadził, krytyka jest formą motywacji w tym przypadku każdemu to wyjdzie na dobre.
Panie Zbigniewie, nie jestem anonimowa, od czasu do czasu wybieram się do kina. Z okolicznych kin najczęściej wybieram Łowicz i chętnie z panem się tam wybiorę. Proszę przeanalizować sobie repertuar kina łowickiego. Comiesięczne DKF-y, coroczny Och film festiwal. Kino mniejsze, a dla mnie przyjaźniejsze. W sochaczewskim kinie najbardziej przeszkadza mi to że obraz odbija się na podłodze (bolą mnie od tego oczy). Odległość siedzeń dla osób mających nogi dłuższe od przeciętnej za mała. Ale i tak od czasu do czasu wybieram się tutaj do kina, na mniej lub bardziej ambitne filmy.Staram się nie marudzić, chociaż tak jak już ktoś tutaj wspomniał powinien pan odbierać krytykę z pokorą, wyciągać wnioski i ewentualnie korygować to co pan może, bo w sumie to jest w pana interesie. Co do wyboru repertuaru to wszystkich się nie zadowoli.
Witam,
też czasem odwiedzam nasze sochaczewskie kino. Nie znam się na technice, do częstszych odwiedzin skłoniłby mnie bardziej ciekawy repertuar, a nie ultra nowoczesne bajery typu 2D,3D itp. (choć uważam też, ze dźwięk w naszym kinie jest stanowczo za głośny i przez to męczący), ale nie znam się na technice więc nie mogę na ten temat dyskutować.
Prosi Pan o konkretne zarzuty co do działalności kina, a takie właśnie mam. W ferie zimowe moje 6 i 5 letnie dzieci wybrały się z babcią do kina na bajkę Kot w butach. Niestety przed seansem dla maluchów leciała bardzo długa reklama filmu W ciemności. Proszę sobie tylko wyobrazić jak zachwycone były kilkulatki muzyką i scenami mordowania Zydów przed swoją bajką. Po prostu po kwadransie opuściły kino z płaczem. I to nie bez komentarza, bo babcia zgłosiła to Pani w kasie, czym ona się specjalnie nie przejęła. I tu mam pytanie czy to głupota brak wyobraźni czy brak troski o widza?
To cud, że leciała wogóle reklama :-)
A może w Sochaczewie sprawdziłby się kino studyjne? Do Warszawy jeździmy na nowości kinowe (bo u nas pojawią się z opóźnieniem albo wcale, więc nie warto czekać), a na miejscu oglądamy inne ciekawe filmy.
No i co? Doczekam się popcorn"u :-)
http://www.sochaczewianin.pl/index.php?nazwa=dane_aktualnosci&id_ak=23940
Byłam ostatnio w kinie na seansie o 15:30. Strasznie czuć stęchlizną i pleśnią.
polecam "Poloneza" w Skierniewicach , dwie sale , seanse nawet od 21.15 ,, w dniu premiery nadaja nowości , i mają Popcorn - 5 zł za średnio duży , a bilet w sobotę wieczór 18 zł/ os
R E W E L A C J A
dojazd z Sochaczewa - 25 min
Po co Wawa , po co Płock ?
Jeszcze fajnie jest też w galerii w Błoniu :)
Akurat to że nie ma popcornu jest na plus tego kina. Siedzenie obok osoby u której popcorn strzel w zębach a po chili siorpie cole jest delikatnie mówić irytujące.
Na szczęście jest jeszcze kilka kin w Warszawie gdzie jedzenie i picie podczas seansu jest zakazane.
Zgadzam się z tobą w 100 %
Kino to kino a nie mlaskarnia
Swoją drogą w trosce o porządek i dbałość o doinwestowane nowe kino w Mazowszu również powinien być taki zakaz.
TRZODA i tak swój zapas żarcia i picia (piweczko) wniesie a później włączy komóry i zaczyna "oglądać"!!!Żenada
Oj przydaloby sie nam w Socho porządne kino... tyle malych miast w kolicy ma,a u nas cisza... ponoć miało być przy okazji jakis inwestycji na terenie koło Cauflandaale sprawa ucichła.
Oj przydaloby sie nam w Socho porządne kino... tyle malych miast w kolicy ma,a u nas cisza... ponoć miało być przy okazji jakis inwestycji na terenie koło Cauflandaale sprawa ucichła.
A czego ci brakuje w obecnym kinie?
Te braki były wymieniane nie jeden raz więc chyba nie ma sensu żeby kolega je opisywał od początku.